WSOP Main Event Final Table - część I
Do przerwy obiadowej z turniejem pożegnało się dwóch graczy - James Akenhead oraz Kevin Schaffel. Zapraszamy na świeżą relację ze stolika finałowego WSOP Main Eventu 2009!

Przez pierwszych 5 godzin do przerwy obiadowej gracze zdążyli rozegrać 112 rozdań. W tym czasie z turniejem pożegnali się najkrótszy na starcie James Akenhead oraz Kevin Schaffel, który miał okrutnego pecha w starciu z Erikiem Buchmanem. Dla nich 10 000 $ No-Limit Hold'em World Championship 2009 dobiegł już końca.
Gra była bardzo szarpana. Panowie nie pozwalali sobie raczej na szaleństwa i bardzo często widzieliśmy serie rozdań, które polegały na wzajemnym okradaniu się z blindów oraz ante. Prowadzenie w turnieju stracił Darvin Moon, który najpierw wykonał totalnie fishowe zagranie w starciu z Antoine Saoutem, a następnie nie wyszedł mu bluff przeciwko Steve'owi Begleiterowi.
Na początku gry przy stoliku finałowym mamy do czynienia z dwoma aspektami. Po
pierwsze, struktura wypłat dla pierwszych dziewięciu graczy w tym turnieju jest
bardzo zróżnicowana, co bez wątpienia skutkuje większą uwagą oraz nastawieniem
bardziej tight u graczy, którzy mają mało żetonów. Jednakże z drugiej strony,
ilość dead money w pocie jest bardzo smakowitym kąskiem. Zobaczmy jak to
wygląda. Po wpłaceniu ante przy 34. poziomie blindów w pocie znajdowało się już
360 000, gdy gracze dołożyli do tego 450 000 z blindów, mieliśmy już 810 000
dead money bez rozdania kart! To jest niemal 1:9 stacka Phila Iveya przed
rozpoczęciem turnieju. Każdy szanujący się gracz wie doskonale, że totalne
murowanie się nie ma sensu, ponieważ na porządną rękę złapie tylko dead money,
a po drugie warto kraść te blindy oraz ante, ponieważ w dość znaczny sposób
ładują one konta mniej nabudowanych graczy.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #12 10 000 $ NO-LIMIT HOLD'EM WORLD CHAMPIONSHIP Graczy: 6494 Buy - In: 10 000 $ Pula Nagród: 61 043 600 Final Table - do przerwy obiadowej Graczy na starcie: 9 Graczy pozostało: 7 |
Walka o zwycięstwo w
największym turnieju na świecie, a według większości również najważniejszym (są
tacy, którzy się totalnie nie zgadzają z tą opinią) rozpoczęła się przy 33.
poziomie blindów 120 000 / 240 000 i ante 30 000. Do końca tego levelu pozostało
zaledwie 7 minut oraz 16 sekund, dlatego rozegrano na nim tylko 5 rozdań, a
następnie bez żadnej przerwy podniesiono blindy do poziomu 34. 150 000 / 300
000 i ante 40 000.
Pierwszego, dziewiczego handa wygrał Jeff Shulman. Siedział sobie akurat na
cut offie i po foldach graczy przed nim, zdecydował się on na open raise do 1
250 000. Siedzący za nim chipleader Darvin Moon spasował, a za nim bardzo
szybko swoje karty zrzucili James Akenhead ze small blinda oraz Phil Ivey,
który oddał tym samym dużą w ciemno. Ilość dead money w pocie
Jak się okazało, kraść
jest łatwo, ale bronić już nieco ciężej. Pierwszego flopa zobaczyliśmy dopiero
w rozdaniu #6, czyli już po podniesieniu blindów do 34. poziomu. Na buttonie
znajdował się wówczas Eric Buchman. Akcja foldem przeszła do siedzącego na
hijacku Kevina Schaffela, a ten zaatakował za 2,5 big blinda, czyli 750 000. Na
call zdecydował się broniący swojej dużej w ciemno Antoine Saout i obaj panowie
zobaczyli
na pierwszych trzech streetach. Saout zagrał check do
agresora, a ten skutecznie zakończył rozdanie continuation betem w wysokości 1
500 000.
Dwa rozdania później,
Darvin Moon zapoczątkował erę 3-betów przed flopem, na co nie zdecydował się
jeszcze nikt w tym turnieju. Biorąc pod uwagę, że gracze z późnych pozycji chcą
kraść jak najwięcej blindów, można twierdzić, że zasięg ich kart będzie bardzo
szeroki. Dlatego też 3-bet jest w tym momencie sposobem na zgarnianie bardzo
ładnych już potów. Siedzący na under the gun James Akenhead bardzo długo
mierzył wzrokiem stolik, zanim postanowił zagrać open raise do 775 000. Akcja
bez żadnych oporów przeszła foldem do Darvina Moona, który postanowił zagrać
3-bet do 1 800 000 na najkrótszego gracza przy stoliku. Akenhead miał w tym
momencie tylko jeden wybór - albo all-in albo fold. Sprawdzanie w jego sytuacji
byłoby zagraniem wielce nieopłacalnym. Postanowił poczekać na lepszy spot i
oddał pota chipleaderowi, który praktycznie sięgał 60 000 000 w stacku. James
spadł natomiast do zaledwie 5 636 000.
W dosłownie kolejnym
rozdaniu, ponownie mieliśmy 3-beta. Tym razem z hijacka open raisem do 750 000
zaatakował Joe Cada, na co okupujący pozycję na buttonie Jeff Shulman
poczęstował go re-raisem do 2 325 000. To wystarczyło na graczy z blindów oraz
Joego, który pokornie złożył karty twarzami w dół do mucka i oddał pota.
|
Joe w kolejnym rozdaniu,
które było już 10. w tym turnieju, starł się z Philem Iveyem. Joe zdecydował
się na atak za 750 000 z middle position, natomiast Phil nie chciał odpuścić
swojego big blinda i zdecydował się na obronę. Na pierwszych trzech streetach
spadły
. Phil zagrał check do Cady, który uraczył go continuation betem.
To wystarczało, aby zakończyć to rozdanie i zmusić najlepszego pokerzystę na
świecie do odpuszczenia spota.
W rozdaniu #11 Darvin
Moon zdecydował się na mały mix. Siedzący na cut offie Moon zagrał limp,
czekając na akcję od swoich rywali. James Akenhead z buttona odpuścił,
natomiast Phil Ivey skompletował ze small blinda. Taka ilość dead money w pocie
zachęciła do gry dość konserwatywnego Kevina Schaffela, który uderzył raisem do
900 000. Moon na to zareagował momentalnie 3-betem do 3 000 000. Ivey odpuścił
i to samo uczynił Schaffel, który bez żadnego żalu, ani zastanowienia przesunął
swoje karty twarzami w dół do mucka. Tym sposobem Darvin zgarnął pota ważącego
1 260 000 i przekroczył tym samym granicę 60 000 000 w swoim stacku.
W rozdaniu #14 serca
wszystkich fanów Phila Iveya stanęły. Na buttonie siedział Steve Begleiter,
natomiast blindy zapłacili Eric Buchman oraz Joe Cada. Siedzący na under the
gun +1 Jeff Shulman zdecydował się na raise do 1 250 000. Jeff jako jedyny z
graczy przy stoliku nie kultywuje grania small ballem, ale wali potężnie przed
flopem - to było ponad 4 big blindy, gdy reszta gra open raise za około 2,5 big
blinda. Po spasowaniu przez Darvina Moona oraz Jamesa Akenheada, akcja doszła
do Phila Iveya, który popatrzył w karty i ... zagrał all-in! Wszyscy, dosłownie
wszyscy w kasynie Rio zamarli. Na zali zrobiła się grobowa cisza i nawet bez
mikrofonu można było usłyszeć wyrzucane przez kolejnych graczy karty. Akcja
foldem doszła do siedzącego na big blindzie Joego Cady, który przerwał
milczenie i poprosił o chipcount stacka Phila. Krupier naliczył się 8 655 000.
Cada wyraźnie miał ochotę sprawdzić. Widać było, że ma kartę, ale kartę na
zagranie 3-bet, może nawet sprawdzenie normalnego 3-beta, ale nie na all-ina.
Po kilkudziesięciu sekundach zdecydował się na fold. Jeff Shulman podjął swoją
decyzję momentalnie - przesunął karty twarzami w dół do mucka i oddał pota
Iveyowi. Wówczas po sali poniosło się wielkie ufff. Po tym rozdaniu Phil
podbudował stacka do 10 175 000.
Jak wielce ostrożna była
gra na początku dnia, udowadnia fakt, że pierwszy turn zobaczyliśmy dopiero w
rozdaniu #28! Na buttonie siedział wówczas Darvin Moon. Rozpoczął Eric Buchman
open raisem do 800 000. Jeff Shulman zdecydował się na sprawdzenie i po
foldach od reszty graczy, na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
.
Buchman zagrał check do Jeffa, który zdecydował się na atak za 1 750 000.
Został sprawdzony i na turnie pokazała się . Tutaj obaj gracze zwolnili i po
dwóch stuknięciach na ostatnim streecie pokazała się . Ponownie żaden z panów
nie zdecydował się na powiększanie pota i Eric jako pierwszy pokazał pocketa
. To wystarczyło, aby zgarnąć pota i nabudować się do 40 660 000. Shulman po
tym rozdaniu spadł do 15 550 000.
W rozdaniu #34 ponownie
zobaczyliśmy flopa, a nawet turna. Na buttonie siedział Joe Cada i gdy akcja
foldem przeszła do niego, postanowił on zaatakować dead money na stole open
raisem do 750 000. Dostał sprawdzenie od Antoine Saouta, który bronił swojej
dużej w ciemno. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
. Saout
wówczas zareagował momentalnie donk
betem w wysokości 1 000 000. Cada przez dłuższą chwilkę się zastanowił i w
końcu zdecydował na call. Gdy na turnie pokazała się , Antoine zwolnił i
stuknął w stół do swojego rywala. Ten korzystając z okazji, że Saout oddaje mu
inicjatywę uderzył betem w wysokości 1 475 000. Francuz nie marnował czasu i
dość szybko złożył karty twarzami w dół do mucka oddając pota Joemu.
|
Po tej akcji ponownie
mieliśmy rozdania, które kończyły się na preflopie. Przez kolejnych 9 rozdań
nie działo się nic, aż w końcu ... BUM! W rozdaniu #43 James Akenhead zdecydował
się na open raise do all-ina za niecałe 4 000 000. Nie znalazł chętnego do
walki i zgarnął blindy oraz ante. W dosłownie kolejnym rozdaniu, Akenhead
zdecydował się na open raise za wszystko, czyli 4 015 000 total z under the
gun. Dostał sprawdzenie od Steve'a Begleitera z middle position, który
zastanawiał się dość długo i w końcu powiedział ceremonialne - Call.
Jednakże akcja wówczas znalazła się u Ericha Buchmana na hijacku, który
nieoczekiwanie uderzył isolation 3-betem do 12 000 000. Już w tym momencie wiedzieliśmy, że będziemy
mieli pierwszy w tym rozdaniu pełny showdown. Teraz sprawa wróciła do
Begleitera, który musiał się określić, czy chce brać udział w grze, czy woli
odpuścić. Po chwili namysłu zdecydował się jednak spasować i gracze pokazali
karty. Akenhead miał tylko
, które okazały się zdominowane przez
Buchmana. Zapachniało pierwszą wylotką tego dnia. Na pierwszych trzech
streetach zobaczyliśmy zupełnie nieistotne
. Żadnych bezpośrednich
drawów dla Jamesa, który praktycznie był już jedną nogą poza turniejem. Na
turnie spadł również niczego nie zmieniający . Dał on obu graczom parę, ale
kickerem nadal wygrywał Eric. Wszystko zmienił river. Tam pokazała się ratująca
skórę Akenheada , która dała mu dwie pary i triple up za pomocą suckouta.
Buchman po tym rozdaniu spadł do 35 175 000, natomiast James potroił stan
posiadania i teraz znajdował się na znacznie bezpieczniejszym poziomie 12 855
000.
To nie pierwsze rozdanie
w tegorocznym WSOP Main Evencie, w którym dama uratowała skórę Jamesa. W dniu
ósmym, kiedy mieliśmy bezpośrednią walkę o final table, Akenhead zsuckoutował
Jamiego Robbinsa, również za pomocą króla i damy. Jamie rozpoczął open raisem
do 530 000, na co James zagrał all-in za 2 390 000 stawiając swoje turniejowe
życie na szali z
. Robbins wykonał natychmiastowe sprawdzenie i pokazał
jurnemu Brytyjczykowi rakiety
! Wszystko odwróciło się na flopie
,
kiedy to Akenhead złapał dwie pary. Jamie miał jeszcze masę outów, aby
przechylić szalę na swoją korzyść. Miał dwa outy na seta, trzy outy na
podwojenie waleta oraz cztery outy na gutshot straighta. Gdy na turnie pokazała
się blank , do puli kart interesujących Jamiego doszła jeszcze każda
siódemka. Niestety dla niego, na ostatnim streecie spadła tylko blank i
rakiety zostały zestrzelone. Właśnie tym rozdaniem James zapewnił sobie miejsce
przy stoliku finałowym budując stack do 5 090 000.
Ale wróćmy do rozgrywki
przy stoliku finałowym, ponieważ w tym momencie gracze zaserwowali fanom
niemałą porcję emocji. W dosłownie kolejnym rozdaniu po triple upie Jamesa
Akenheada, mieliśmy kolejnego all-ina oraz sprawdzenie. Tym razem, bardzo
wielką niecierpliwością oraz nieodpowiedzialnością popisał się chipleader
Darvin Moon. Rozdanie rozpoczął open raisem do 750 000 Antoine Saout z cut
offa. Akcja foldem przeszła do Darvina Moona, który postanowił bronić small
blinda. Sprawdził, czego nie uczynił Akenhead. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i wtedy się zaczęło. Moon zaatakował momentalnie donkiem za 2
300 000. Francuz nie zastanawiał się wiele, złapał stosy swoich żetonów i
zaanuncjował raise do 6 750 000 zostawiając sobie nieco ponad 3 000 000 za
sobą. Piłeczka znalazła się wówczas u Darvina, który wykonał zagranie totalnie
fishowe. Nie zapytał wcale o chipcount, nie zastanowił się ani przez moment, że
Saout jest już dawno pot commited, tylko zagrał bluff all-in z ...
! Antoine
wykonał snap call i pokazał jurnemu chipleaderowi
z dwoma parami
trafionymi na flopie. Gdy na turnie spadła , Moon nie był jeszcze drawing
dead. Teraz miał 4 outy na gutshot wheel drawa. Ten na szczęście się nie
uzupełnił, a spadająca na ostatnim streecie dała Saoutowi full house i pewne
podwojenie do 21 960 000. Moon na showdownie zrobił się bardzo czerwony. Widać
było, że jest mu wstyd za to zagranie. Nie wiadomo, co myślał sobie wówczas,
ale nie był to z całą pewnością dobry tok rozumowania. Po tym rozdaniu jego
stack stopniał do 49 495 000.
|
Darvin Moon wziął się
bardzo szybko do odrabiania strat oraz odbudowywania swojego image'u. Dwa
rozdania później otworzył za 850 000 z middle position i dostał sprawdzenie od
siedzącego z pozycji na buttonie Steve'a Begleitera. Gracze na blindach
odpuścili i na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
. Moon
momentalnie wypalił continuation bet w wysokości 2 050 000, czym skutecznie
zrzucił z ręki swojego rywala i zgarnął pota.
Po rozdaniu #53 Darvin
powrócił do swojego stanu posiadania z początku gry. Na buttonie siedział
wówczas Antoine Saout. Akcja foldem przeszła do Joego Cady, który uderzył open
raisem do 1 000 000 z cut offa. Siedzący na dużej w ciemno Darvin zdecydował
się na sprawdzenie i obaj gracze zobaczyli
na pierwszych trzech
streetach. Darvin spokojnie zagrał check do swojego rywala, który zaniechał
continuation beta i na turnie zobaczyliśmy . Darvin ponownie posłał check do
swojego rywala, który obudził się na widok asa i zagrał bet za 1 400 000.
Został sprawdzony i na ostatnim streecie zobaczyliśmy . Wówczas Darvin
wykonał bardzo ładne zagranie, uderzył momentalnie za 2 500 000, jakby chciał
zasugerować nietrafionego drawa lub bluffa. Cada bez większego namysłu zdecydował
się na raise do 5 500 000. Cada po sprawdzeniu momentalnie przesunął karty
twarzami w dół do mucka, natomiast Moon pokazał mu
, które okazały się w
tej sytuacji w pełni wystarczające, aby zgarnąć pulę i dobudować stack do 59
575 000. Joe w tym momencie wpadł w nie lada kłopoty, ponieważ ze stackiem
wysokim na 6 750 000 zajmował ostatnie miejsce w klasyfikacji.
W dosłownie kolejnym
rozdaniu mieliśmy pierwsze przy stoliku finałowym starcie coolerów. Na
preflopie open raisem do 1 150 000 z under the gun +1 rozpoczął Kevin Schaffel,
który również był już bardzo krótki, a w jego stacku pozostawało zaledwie 7 075
000. Akcja foldem przeszła do okupującego pozycję na big blindzie Jamesa
Akenheada i ten zdecydował się na tricky call z cowboyami
. Gdy na
pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
, James postanowił zaatakować
donkiem za 1 600 000. Schaffel bez większego zastanowienia zagrał all-in za 5
925 000 total. James oczywiście sprawdził, ale za chwilkę jego mina totalnie
zrzedła, ponieważ Kevin pokazał mu rakiety
. Dalej obyło się już bez
cudów. Na turnie spadła blank , natomiast na ostatnim streecie równie
nieistotna . Schaffel zaliczył tym sposobem double up do 14 800 000,
natomiast James powrócił na samo dno ze stackiem w wysokości 5 925 000.
Kłopotów Jamesa było ciąg
dalszy w kolejnym rozdaniu. Siedział on tym razem na small blindzie, a na dużej
w ciemno miał samego Phila Iveya. Akcja foldem przeszła do Darvina Moona, który
na chwilkę się zawiesił, ale ostatecznie spasował swoją rękę z buttona. James
oczywiście chciał odzyskać, co jego i zagrał raise do Iveya w wysokości 1 200
000. Phil popatrzył w swoje karty, złożył je i wówczas poprosił o chipcount.
Gdy usłyszał sumę oscylującą w okolicach 5 800 000 total, zastanowił się jeszcze
przez chwilkę i posłał rywalowi 3-bet do all-ina. Ivey w tym momencie miał dwa
razy więcej żetonów niż Brytyjczyk, co na granicy pozwalało mu na zagranie
re-steala z any two cards. Teraz Akenhead poszedł w głęboki tank. Myślał kilka
ładnych minut, ale w końcu zdecydował, że nie będzie robił hero calli i poczeka
na lepszy spot. Po tym rozdaniu jego stack zmniejszył się do zaledwie 4 650
000, natomiast Phil podbudował się do 12 100 000.
|
Trzy rozdania później, w
handzie #59 mieliśmy w końcu pierwszą eliminację z turnieju. Jak można było się
spodziewać żywota przy 40th WSOP Main Event Final Table zakończył
Brytyjczyk James Akenhead. Była to bardzo prosta akcja. Akcja foldem przeszła
do siedzącego na middle position Akenheada, który zdecydował się na open raise
do all-ina za 4 450 000. Dostał sprawdzenie od siedzącego na cut offie Kevina
Schaffela, który chciał dokończyć dzieła zniszczenia. Reszta graczy nie była
zainteresowana tym rozdaniem i bardzo szybko doszło do showdownu. James pokazał
pocketa
, który jednak był zdominowany przez parę
, którą odsłonił
Schaffel. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
, które dawały
jeszcze Jamesowi mgliste szanse na runner runner flusha z . Niestety, ta
nadzieja upadła na turnie, gdzie spadła . Teraz Akenhead miał swoje dwa
ostatnie outy nadziei w talii, aby pozostać przy stoliku. Jeden z dwóch outów
owszem się pojawił, ale niestety nie był to out Kevina. Na riverze bowiem
spadła , która dała full house Kevinowi i zakończyła karierę Brytyjczyka w
tym turnieju. Schaffel tym sposobem wyszedł z dołka i podbudował się do 19 250
000. James Akenhead za zajęcie 9. miejsca otrzymał on 1 263 602 $ nagrody.
Gratulacje!
Po wyeliminowaniu Jamesa
Akenheada, każdy z pozostałych graczy miał już zagwarantowaną nagrodę w
wysokości 1 300 231 $. W zeszłym roku wyeliminowanie pierwszego gracza
nastąpiło w rozdaniu #52, teraz potrzebowaliśmy na to 7 handów więcej.
Skrócenie stawki wyraźnie
uspokoiło towarzystwo przy stole i gra wróciła do trybu wzajemnego okradania
się z blindów oraz ante. Kolejne karty na stole zobaczyliśmy dopiero w rozdaniu
#65. Rozpoczął je Antoine Saout open raisem do 1 100 000 z middle position.
Akcja foldem przeszła do Steve'a Begleitera, który nieco się pozastanawiał i w
końcu zdecydował się na obronę swojej dużej w ciemno. Po sprawdzeniu, na
pierwszych trzech streetach spadły
. Steve stuknął w stół do Antoine'a,
który zaniechał grania continuation beta i wykonał check behind. Gdy na turnie
pokazała się , Steve zdecydował się na atak za 1 200 000. Saout sprawdził,
aby zobaczyć na ostatnim streecie. Tutaj żaden z graczy nie chciał już
powiększać puli i po dwóch checkach, Begleiter pokazał second parę z . To
wystarczyło, aby Francuz wyrzucił swoje karty i oddał pulę. Po tym rozdaniu
Steve podbudował się do 25 975 000, natomiast Antoine spadł do 23 700 000.
|
W rozdaniu #68 ponownie
mieliśmy wielkie BUM. Jak już nieraz powtarzaliśmy, turniej jest jednorazową
rozgrywką, w której jednak trzeba mieć odrobinę szczęścia, a przynajmniej nie
mieć pecha. Tego rozdania nie można komentować wcześniej, trzeba je po prostu
zobaczyć. Na buttonie siedział wówczas Eric Buchman. Akcja foldem przeszła do
Kevina Schaffela na hijacku, a ten otworzył open raisem do 1 250 000. Został
sprawdzony przez Steve'a Begleitera z cut offa i wtedy akcja znalazła się u
Buchmana, który zdecydował się na 3-bet do 5 750 000. Reszta stolika pokornie
spasowała, natomiast Kevin bez żadnych oporów zagrał all-in za 17 200 000.
Begleiter odpuścił bardzo szybko, natomiast Buchman równie szybko sprawdził.
Schaffel wówczas dumnie wylegitymował się rakietami
. Okazało się, że po
raz drugi tego dnia mamy walkę coolerów, ponieważ Buchman pokazał cowboye
. Kevinowi już świeciły się oczy, ale wszystko zaczęło się walić już na
flopie, gdzie spadły
! Buchman złapał swojego upragnionego seta i
pozostawiał Schaffelowi zaledwie 6 outów szansy na pozostanie w turnieju. Kevin
oprócz outów na seta, miał jeszcze gutshot Broadway straight drawa. Niestety
dla Kevina, turn przyniósł jedyną kartę, która czyniła go drawing dead. Był nią
ostatni w talii , który dał karetę Ericowi i zakończył karierę Kevina przy
stoliku finałowym jubileuszowego 40th WSOP Main Eventu. Bardzo
brzydki bad beat, ale niestety, tutaj trzeba mieć również szczęście, a
przynajmniej, nie mieć pecha. Niestety, ziścił się najgorszy koszmar każdego
pokerzysty - odpaść z rakietami przy stoliku finałowym WSOP Main Eventu. Za
zajęcie 8. miejsca w turnieju, Kevin otrzymał 1 300 231 $ nagrody. Gratulacje!
Eric Buchman natomiast nabudował się do 51 975 000, czym złapał bezpośredni
kontakt z prowadzącym w turnieju Darvinem Moonem.
Akcja ponownie wyraźnie
zwolniła. Teraz każdy z graczy miał już zagwarantowaną nagrodę w wysokości 1
404 014 $. Gracze ponownie wrócili do wzajemnego okradania się z blindów oraz ante, co raczej nie posuwało
akcji do przodu. Niewidoczny zupełnie był Phil Ivey, który z całą pewnością
miał świadomość tego, że jego stack nie pozwala mu na wielkie ekscesy. Większość
rąk pasował i nie kusił się nawet o kradzieże. W dwóch okrążeniach z rzędu,
starł się na wojnie blindów z Darvinem Moonem. Jednak potraktował chipleadera
bardzo pasywnie i oddał oba poty. Najpierw akcja foldem przeszła do Moona,
który dołożył ze small blinda. Ivey stuknął w stół i na pierwszych trzech
streetach pokazały się
. Check / check i krupier wykłada
na czwartym
streecie. Ponownie dwa stuknięcia w stół i na riverze ląduje . Moon wówczas
postanawia zaatakować w betem w okolicach pota i kładzie 1 000 000 za linią.
Phil nie marnuje czasu wcale i momentalnie zrzuca rękę. To nie powinno dziwić.
Agresywny zazwyczaj Moon, który limpuje ze small blinda - to już śmierdzi.
Jeszcze bardziej śmierdzą checki na flopie oraz turnie. Phil doskonale wie, że
bez petardy nie ma sensu pchać się na chipleadera, ponieważ fold equity przed
flopem jest bardzo niewielkie, a nietrafienie flopa, czy w ogóle boardu
poskutkowałoby dość poważnym uszczupleniem stacka. Dlatego Ivey gra pasywnie z
Moonem i tym właśnie pisze się wielkość tego pokerzysty.
W kolejnym okrążeniu
Darvin ponownie dostaje szanse na first in ze small blinda. Ponownie zagrywa
tylko limp. Phil jest niewzruszony, gra check i szuka czegoś na flopie. Gdy
pokazują się tam
, Moon atakuje go betem w wysokości 800 000. Ivey nie
ma zamiaru bawić się ze średnią ręką, pomimo tego, że coś chyba trafił.
Pokazuje tylko język swojemu rywalowi i ponownie pokornie przesuwa karty do
mucka oddając pota. Po tym rozdaniu w jego stacku zostało już tylko 8 050 000.
Image Phila nie cierpi w tym momencie wcale, również nie cierpi jego stack,
ponieważ efekt byłby ten sam, gdyby ktoś ukradł mu open raisem przed flopem big
blinda. Pokora oraz konsekwencja Iveya mogą być w tym momencie wzorem dla
innych graczy.
|
Moonowi w końcu się
oberwało. W rozdaniu #90 stracił on prowadzenie w turnieju i spadł na 3.
miejsce w klasyfikacji. Darvin rozpoczął open raisem do 1 300 000 z under the
gun i akcja foldem przeszła do Steve'a Brechera na hijacku, który począł się
zastanawiać, co z tym fantem zrobić. W końcu zdecydował się na 3-bet do 3 900
000. Moon sprawdził i na pierwszych trzech streetach pokazały się
.
Darvin stuknął w stół do Begleitera, który kontynuował natarcie betem za 5 350
000. Moon wówczas popatrzył jeszcze raz w swoje karty i począł odgrywać teatrzyk
o dramatycznym spasowaniu. Obserwował oczywiście przez ten czas Steve'a i nagle
zmienił zdanie. Zagrał raise do 15 000 000. Begleiter głośno przełknął,
następnie wziął głęboki oddech i zaczął tankować swojego rywala. Po kilku
minutach, gdy już się zdawało, że nie będzie chciał brać dalej udziału w tym
rozdaniu, zagrał all-in za 21 000 000 total! To zaledwie 6 000 000 więcej do
sprawdzenia przez Moona, kiedy pot wynosi już dobrze prawie 45 000 000, czyli
pot oddsy wynoszą 8:1. Moon wyraźnie nie jest zadowolony z takiego obrotu
sprawy. Zastanawiał się jeszcze przez kilka ładnych minut, aż w końcu
zdecydował, że nie może sprawdzić swojego rywala. Odpuścił i oddał największego
pota dotychczas we WSOP Main Evencie. Begleiter jest wniebowzięty, wyskoczył do
góry w geście radości i dopiero po chwili począł składać żetony warte 44 750
000. To rozdanie dało mu awans w klasyfikacji na 2. miejsce za Erikiem
Buchmanem, który miał na swoim koncie 51 825 000. Darvin Moon natomiast spadł
na 3. pozycję ze stackiem wysokim na 42 075 000.
Jeżeli chcecie zobaczyć
prawdziwego Phila Iveya, to podczas relacji w telewizji ESPN czekajcie na
rozdanie #92. Było to chyba jedno z najbardziej dramatycznych rozdań, poza
starciem rakiet i króli w którym odpadł Kevin Schaffel. Open raisem do 1 500
000 rozpoczął Jeff Shulman, który siedział na buttonie. Po dość szybkim
foldzie Darvina Moona, akcja znalazła się u Phila, który popatrzył w swoje
karty, a następnie mruknął coś pod nosem. Nikt nie dosłyszał słów Phila, oprócz
krupiera, który powiedział - Gracz zaanuncjował all-in. Ponownie całe
kasyno ucichło. Słychać było jedynie stukanie w klawiatury przez ludzi z mediów
oraz brzęczenie klimatyzacji. Shulman poszedł w głęboki tank. Napięcie z każdą
sekundą wzrastało w postępie geometrycznym. Jeff tankował Phila do granic
możliwości gapiąc się na niego i rozważając ewentualne sprawdzenie. Phil był
jednak niewzruszony, nie mrugnął nawet okiem, nie poruszył się, siedział niczym
spiżowy posąg, który przecież nie może nic oznajmić. Phil wyglądał bardzo
spokojnie, bez żadnych emocji. W końcu Jeff klasnął w dłonie przerywając tą
niesamowitą ciszę, wszyscy niemalże podskoczyli do góry, oprócz Phila, na
którego takie tricki nie działają. W końcu Jeff odpuścił i przesunął swoje
karty twarzami w dół do mucka. Phil spokojnie począł zbierać przesunięte przez
krupiera żetony bez mrugnięcia okiem, jakbyśmy dopiero co byli świadkami walki,
gdy small blind oddaje to, co włożył do puli. Po tym rozdaniu, Ivey odbudował
nieco stan posiadania i teraz na jego koncie znajdowało się 10 500 000.
Po podniesieniu blindów
do 36. poziomu 250 000 / 500 000 i ante 50 000, Jeff Shulman postanowił
odzyskać to, co stracił przez rozdanie z Philem. Open raisem do 1 350 000
rozpoczął Antoine Saout. Jeff, który siedzi przy final table tuż za nim,
postanowił zagrać 3-bet do 4 000 000. Reszta graczy pasuje i akcja ponownie
wraca do Francuza. Ten spogląda jeszcze raz w swoje karty i po około 30
sekundach postanawia zagrać all-in za 21 125 000. Dla Shulmana oznacza to
all-in za 8 125 000, ponieważ Saout ma znacznie większy stack od niego. Jeff
przez dłuższą chwilkę wygląda tak, jakby chciał sprawdzić. Jednakże po około
minucie namysłu decyduje się na fold i czekanie na lepszą okazję do wejścia
all-in. Po tym rozdaniu Antoine Saout nabudował się do 26 225 000.
|
W rozdaniu #106 ponownie
w akcji zobaczyliśmy Phila Iveya. Siedzący na under the gun Steve Begleiter
rozpoczął rozdanie open raisem do 1 250 000. Akcja foldem przeszła do Phila,
który zdecydował się sprawdzenie z big blinda. Na pierwszych trzech streetach
spadły bardzo ciekawe
. Phil stuknął w stół do swojego rywala, który
kontynuował natarcie betem w wysokości 1 750 000. Ivey bez większego zwlekania
sprawdził, aby zobaczyć na turnie. Tutaj obaj gracze tylko stuknęli w stół i
na riverze spadła . Wówczas Phil zdecydował się na atak za 2 500 000.
Begleiter miał problem. Widać było, że ma rękę, że ciężko mu zrzucać, ale z
drugiej strony na takim boardzie ciężko wygrać z top parą, czy second parą.
Steve patrzył się w Phila i chciał coś z niego wyczytać, ale bardziej
przypominało to czytanie książki napisanej w totalnie nieznanym mu języku. W
końcu Steve odpuścił, a Ivey zgarnął swojego największego dotychczas pota przy
stoliku finałowym. Po tym rozdaniu w jego stacku znajdowało się już 16 700 000,
natomiast Steve spadł do 41 750 000.
Dwa rozdania później,
Begleiter stracił kolejnego pokaźnego pota. Rozpoczął open raisem do 1 250 000
ze small blinda, na co Eric Buchman, który postanowił bronić swojej dużej w
ciemno, poczęstował go 3-betem do 3 950 000. Steve sprawdził i na pierwszych
trzech streetach spadły
. Begleiter bardzo powoli zagrał check i dostał
momentalny continuation bet od Buchmana w wysokości 3 200 000. Nie
zastanawiając się wiele, zagrał fold i oddał pota.
Po rozegraniu rozdania
#112 gracze udali się na przerwę obiadową, która miała potrwać 2 godziny. Gra
została wznowiona w okolicach 6:00 rano polskiego czasu. Na prowadzeniu ze
stackiem w wysokości 55 175 000 znajdował się Eric Buchman, natomiast drugą
siłą w turnieju był stan posiadania Darvina Moona w kwocie 41 250 000.
Zajmujący przez dość długi czas drugie miejsce Steve spadł o jedną pozycję, a
jego stack liczył sobie 38 100 000. Wszystkich zapewne cieszy postawa Phila
Iveya, który czeka spokojnie, a następnie żądli, aby miarowo, ale konsekwentnie
budować swój stack. Na przerwę zszedł on z 14 900 000.
| World Series Of Poker Main Event Final Table Chipcount przy przerwie obiadowej |
||
| Seat | Gracz | Stack |
| 1. | Darvin Moon | 41 250 000 |
| 2. | ------------------ | ------------ |
| 3. | Phil Ivey | 14 900 000 |
| 4. | ------------------ | ------------ |
| 5. | Steven Begleiter | 38 100 000 |
| 6. | Eric Buchman | 54 725 000 |
| 7. | Joe Cada | 10 700 000 |
| 8. | Antoine Saout | 28 725 000 |
| 9. | Jeff Shulman | 7 175 000 |
- Dziś startuje WSOP Main Event Final Table
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 7 - 9
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 4 - 6
- Poznaj finałową dziewiątkę: Miejsca 1-3
- Zbliża się WSOP Main Event Final Table
- WSOPE Main Event – Dzień 4 review - część II
- WSOPE Main Event – Dzień 4 review - część I
- WSOPE: Znamy skład Final Table
- WSOPE Main Event – Dzień 3 review
- WSOPE Main Event – Dzień 2 review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 3
- WSOPE Main Event – Dzień 1B review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 2
- WSOPE Main Event - Dzień 1a review
- WSOPE event #3 - final table review
- WSOPE Main Event Recap: Dzień 1B
- WSOPE event #3 - dzień 2 review
- WSOPE: Jani Vilmunen wygrywa swoją pierwszą bransoletkę
- Team PokerStrategy.com: Live Ticker WSOPE
- Caesars Cup: Młode wilki vs Stara gwardia
- Nowy rekord - Najdłuższa pokerowa sesja
- WSOPE: Erik Cajelais wygrywa event #2
- WSOPE event #3 - dzień 1 review
- WSOPE Event #2 – dzień 1 review
- WSOPE: John -Paul Kelly wygrywa pierwszy turniej