Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #57: Day 3 z Traderem, Allanonem i Nazgulem

W trzecim dniu turnieju głównego WSOP 2009 wystąpiła trójka naszych reprezentantów. Do dalszych gier awansował tylko Nazgul, który jest już bardzo blisko turniejowej kasy. Nowym liderem turnieju został Bertrand "ElkY" Grospellier.

WSOP Event 57Do trzeciego dnia Main Eventu zdołało dotrwać trzech naszych reprezentantów. W rywalizacji o największą pokerową wygraną wystąpili Trader, Nazgul i Allanon. Każdy z nich rozpoczynał dzień z przyzwoitym stackiem, Nazgul i
Trader nieco przekraczali turniejową średnią, zaś Allanon dysponował stackiem nieznacznie niższym od przeciętnego.

Łącznie na starcie trzeciego dnia rywalizacji zjawiło się 1718 osób, zaś do czwartego dnia zdołało dotrwać zaledwie 800 pokerzystów. Już następnego dnia poznamy wszystkich szczęśliwców, którzy dotrwają do turniejowej kasy, bowiem w tym turnieju przewidziano aż 648 płatnych miejsc. Zapewne faza bubble nadejdzie już podczas jednego z pierwszych poziomów blindów zaplanowanych do rozegrania podczas czwartego dnia.

Oczywiście w turnieju nadal grają ci najlepsi pokerzyści. W tym roku gra układa się znakomicie dla profesjonalistów. Na starcie trzeciego dnia pojawili się miedzy innymi tak dobrzy gracze, jak choćby Phil Ivey, John
Juanda i nowy chip leader turnieju na koniec dnia, Francuz
Bertrand ElkY Grospellier. ElkY zdołał nabudować stacka do kosmicznej wartości 1 385 000 w żetonach, zaś na drugim miejscu znalazł się jego rodak Ludovic Cuts
Lacay, który zgromadził 925 000 w stacku.

Najciekawsza rywalizacja zapowiadała się przy stole, przy którym zwycięzca WSOP 2005 Joe Hachem próbował stawić czoła zdobywcy trzech bransoletek podczas tegorocznej edycji WSOP, Jeffowi
Lisandro. Już na samym początku dnia telewizja ESPN zdecydowała się przeprowadzić transmisję właśnie z tego stołu, przy którym zasiedli Hachem i Lisandro.

nazgul rozpoczął dzień od blefu 
NazgulNazgul
(na zdjęciu po lewej) rozpoczął dzień będąc nadal przeziębionym i przez cały czas wzmacniał organizm jakimiś witaminkami. Zapewne ciężko było mu przetrwać podwójną rywalizację, zarówno z przeciwnikami, jak i z chorobą, bowiem każdy dzień Main Eventu to aż 12 godzin gry.

W początkowej fazie turnieju Nazgul zdecydował się na otwierające podbicie z buttona, trzymając w ręku jedynie 5x 3x suited. Przeciwnik z big blinda zagrał reraise i Nazgul stwierdził, że spróbuje wystraszyć swojego rywala, decydując się na kolejne przebicie. Rywal z big blinda myślał przez około 5 minut, po czym spasował swoje karty mówiąc, że miał w ręku Ax Qx.

Nazgul powiedział: "Po tym, gdy pokazałem mu moje 5-high, z którymi zagrałem four-bet i zmusiłem go do spasowania świetnej ręki, wyglądało na to, że doprowadziłem go do tiltu. W dalszej fazie turnieju bardzo często chciał on grać przeciwko mnie."

Kilka orbit później miało miejsce jedno z ważniejszych rozdań. Nazgul otrzymał parę króli będąc ponownie na buttonie i otworzył rozdanie standardowym podbiciem do wartości 2,5 big blinda. Kolejny raz rywal z dużej ciemnej postanowił zagrać 3-bet i zaproponował 11 000 za obejrzenie flopa. Tym razem Nazgul zdecydował się na slowplay i tylko płasko sprawdził to zagranie. Najpierw na stole pojawiły się 9d 9c 8h i rywal z big blinda odpalił bet za 13 000. Nazgul ponownie płasko sprawdził i na turnie pojawiła się 7d. W tym momencie obydwaj gracze przeczekali i ostatnią kartą wspólną, która pojawiła się na stole, była Qs. Big blind zagrał potężnego beta za około 40 000, Nazgul sprawdził to zagranie ze swoją over pair, ale big blind pokazał 9s 4d, które dały mu tripsa już na flopie. Po tej porażce stack Nazgula spadł do zaledwie 34 000 w żetonach.

Wcześniej wspominana dwójka graczy nie zamierzała zwalniać tempa i kilkanaście rozdań później Nazgul zaatakował ponownie, trzymając w ręku kolejną parę króli. Tym razem przeciwnik miał parę dziesiątek, Nazgul utrzymał się na prowadzeniu i podwoił stacka do wartości 70 000 w żetonach.

Najciekawsze, a zarazem najważniejsze rozdanie, w którym brał udział Nazgul, to potyczka z pokerową legendą, Danem Harringtonem, który to zasiadł po lewej ręce naszego reprezentanta podczas ostatniego poziomu blindów. W opisywanym rozdaniu wszyscy rywale spasowali na preflopie, zaś Nazgul postanowił zagrać raise do 8500 ze small blinda, trzymając w ręku As 5d. Harrington wykonał szybki call i jako pierwsze na stole pojawiły się Ah Jc 5h. Nazgul zagrał continuation bet na flopie i Harrington ponownie bardzo szybko go sprawdził. Na turnie pojawiła się Qh, która kompletowała potencjalny flushdraw i Nazgul stuknął w stół. Harrington w odpowiedzi zagrał bet za 16 000 i Nazgul natychmiast sprawdził to zagranie. Ostatnią kartą wspólną była 5s, która dała naszemu reprezentantowi full house. Nazgul ponownie zaczekał i była to świetna decyzja, bowiem Harrington obstawił ponownie, pakując tym razem do puli 37 000. Nazgul oczywiście odpowiedział przebiciem all-in i Harrington od razu wyglądał na zaniepokojonego. Po chwili namysłu i przeliczeniu żetonów Dan zdecydował się na call z Kh 2h, które dawały mu najwyższy kolor już na turnie, ale rzecz jasna musiał on uznać wyższość Nazgula.

Głównie dzięki temu zwycięstwu Nazgul poczuł się juz bezpiecznie i zdołał awansować do dalszych gier, mając przed sobą 194 500 w żetonach. Średni stack na koniec trzeciego dnia to 225 000, zatem trzeba przyznać, że nie jest źle. Z taką ilością żetonów śmiało można powalczyć o zwycięstwo.

Trader odpadł dość szybko 
TraderTrader
(na zdjęciu po prawej) nie maił równie udanego dnia. W zasadzie każde zagranie, które wykonał tego dnia drugi z naszych reprezentantów, przynosiło mu stratę żetonów. Po dłuższej obserwacji swoich rywali Trader zdecydował się na 3-bet z Qx Jx suited z buttona w odpowiedzi na openraise, który wykonał najaktywniejszy gracz przy stole.

Na flopie pojawiły się 4s 5h 7c i Trader zdecydował się na continuation bet. Rywal zagrał check - call i na turnie pojawiła się 5d. Trader nie miał kompletnie nic i zdecydował się na zagranie second barrel, aby ukraść pulę blefem. Niestety rywal nie miał zamiaru się poddawać i kolejny raz zagrał check - call. Na riverze pojawił się jakiś blank, obydwaj rywale już przeczekali i pula powędrowała do gracza z middle position, który pokazał parę dziesiątek.

Kilka rozdań później Trader zagrywał 3-bet z parą waletów z cut-offa, ale po chwili spasował swoje karty, gdy siedząca za nim kobieta zagrała kolejny reraise.

Kiedy stack Tradera stopniał do 70 000 , nasz reprezentant dostał parkę trójek, siedząc w tym czasie na big blindzie. Akcja przed nim wyglądała następująco: Openraise z middle position, gracz z hijacka zagrywa płaski call, zaś button gra squeze do 12 500. Gracz z buttona kradł w ten sposób pule już kilkakrotnie i tym razem Trader doszedł do wniosku, że to najlepsza pora do zgarnięcia puli, po czym przebił all-in. Niestety read był fatalny, bowiem rywal z buttona miał parę waletów i sprawdził zagranie Tradera.

Żadna trójka nie pojawiła się na stole i Trader musiał się pożegnać.

Stack Allanona szybko się rozpłynął 

AllanonNiestety Allanon
(na zdjęciu po lewej) również nie pograł sobie zbyt długo. Na początku szło mu całkiem nieźle i przed pierwszą przerwą nasz reprezentant nabudował stacka do 110 000 w żetonach, ani razu nie dochodząc do showdownu. Po przerwie było już tylko gorzej. W ciągu kilku kolejnych orbit Allanon nie wygrał choćby jednego rozdania i jego stack błyskawicznie stopniał do wartości 67 000 w żetonach.

Przy blindach na poziomie 800 - 1600 i 200 ante, Allanon zagrał raise z under the gun, trzymając w ręku parę dziewiątek. Gracz siedzący bezpośrednio za naszym reprezentantem (który grał bardzo luźno na preflopie) zagrał płaski call, zaś reszta przeciwników spasowała. Jako pierwsze na stole pojawiły się 4s 4h 2c
i Allanon odpalił bet za 7500 do puli wartej 12 000. Przeciwnik zagrał re-raise do 20 000 i Allanon pomyślał chwilę, po czym stwierdził, że jego ręka jest wystarczająco dobra do tego, aby przebić tutaj all-in. Rywal sprawdził to zagranie po dość krótkim zastanowieniu i odwrócił parę dziesiątek.  Na ostatnich streetach nie pojawiła się żadna dziewiątka i w taki oto sposób Allanon zakończył swoje występy podczas WSOP 2009.

elky zdominował rywalizację 
Elky
 Source: IMPDI for 2009 WSOP

Po rozegraniu pięciu poziomów blindów z 2044 graczy, którzy rozpoczynali ten dzień, na placu boju pozostało zaledwie 810 najlepszych. Bertrand ElkY
Grospellier (na zdjęciu po prawej) zakończył dzień na zdecydowanym prowadzeniu, zaś najwięcej żetonów zarobił on w rozdaniu, w którym jego rywalem był Jerry Wong.

W tym niezwykle ważnym rozdaniu Grospellier podbijał na riverze, zaś Wong odpowiedział przebiciem all-in. Grospellier sprawdził ze średnim setem i zgarnął gigantyczną pulę, dzięki której ElkY jako jedyny gracz przekroczył magiczną barierę 1 mln w żetonach.

Po tym zwycięstwie było już tylko lepiej i Grospellier rządził przy swoim stole, nie dając przeciwnikom chwili oddechu. Po wygraniu kilku kolejnych rozdań ostatecznie ElkY zakończył dzień, mając przed sobą 1 380 500 w żetonach.

W czołówce klasyfikacji Main Eventu znajduje się wielu innych znanych graczy.  Dość powiedzieć, że na drugim miejscu znajduje się Ludovic Lacay, zaś niewiele dalej są Jordan Morgan, Phil Hellmuth i Kenny
Tran.

Wśród przegranych dnia znaleźli się natomiast Josh Arieh, Dutch Boyd i Greg Raymer.

W poniższej tabeli odnajdziecie dziesięciu najlepszych graczu po trzecim dniu:

World Series Of Poker
Main Event Day 3 - klasyfikacja
Miejsce Nazwisko Stack
1 Bertrand Grospellier 1 380 500
2 Ludovic Lacay 925 000
3 Christian Heich 870 000
4 Kasper Cordes 796 000
5 Jordan Morgan 785 000
6 Adam Bilzerian 767 000
7 Saar Wilf 765 000
8 Gabe Walls 715 000
9 James Akenhead 698 000
10 Brennan Hanson 685 000

Linki