WSOP Event #44: Jeff Lisandro zdobywa kolejną bransoletkę
Jeff Lisandro zdominował rozgrywki przy finałowym stole Eventu #44 i ani na chwilę nie stracił prowadzenia. Jego rywale nie byli w stanie przeszkodzić mu w wywalczeniu trzeciej bransoletki w karierze.
Kiedy wczoraj wieczorem wznawiano rozgrywki w trzecim dniu turnieju
2500$ Seven Card Razz, niemal każdy zadawał sobie jedno i to samo
pytanie: czy ktokolwiek będzie w stanie powstrzymać Jeffa Lisandro
przed wywalczeniem kolejnej bransoletki? Lisandro rozpoczynał dzień
jako zdecydowany chip leader i praktycznie niemal przez cały dzień nie
tracił kontroli nad rozwojem wydarzeń. Efekt? Teraz Lisandro może się
poszczycić potrójną koroną Stud, bowiem na swoim koncie ma już złote
bransoletki wywalczone w turniejach Stud, Stud-8 i Razz. Dwa trofea
Lisandro wywalczył w tym roku, zaś trzecie w 2007 roku.
Nikolay Evdakov (na zdjęciu po lewej) został pierwszym przegranym dnia. Jego 8754A nie było wystarczająco dobre, aby pokonać 7643A, które skompletował Kenna James. Evdakov odpadł na 13. miejscu, zaś pozostała jedenastka graczy ze wszystkich sił starała się wydrzeć prowadzenie z rąk Jeffa Lisandro.
Jednym ze szczęśliwców, którym udało się wygrać jakieś starcie z Lisandro, był Ville
Wahlbeck.
Jego J-low dało radę pokonać Q-low u Lisandro i Wahlbeck dał radę podwoić stan posiadania zaraz na początku dnia. Radość Wahlbecka nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ już w jednym z kolejnych rozdań został on pozbawiony wszystkich turniejowych żetonów. Pogromczynią Wahlbecka została Kenna James, dzięki czemu jeden z najgroźniejszych rywali Lisandro został unieszkodliwiony.
Kolejni gracze żegnali się z turniejem dość szybko. Willian Cole nie zdołał podwoić stacka w rozdaniu, w którym jego T-low okazało się zbyt słabe (a raczej zbyt mocne), aby stawić czoła 6532A, które odwrócił Warwick Mirzikinian. Dzięki temu zwycięstwu chip leader po pierwszym dniu nieco odetchnął, bowiem powiększył stacka do 240 000.
Następnym przegranym został Al Baribieri, który nawet nie pokazał swoich kart po tym, gdy Ryan Fisler odwrócił 7-low. Baribieri musiał zadowolic się 10. miejscem, zaś pozostali gracze zostali posadzeni już przy ostatnim stoliku. W tym momencie nie był to jeszcze oficjalny stół finałowy, bowiem do tego potrzebna była kolejna eliminacja.
I wtedy rozgrywka nabrała rumieńców. Żetony krążyły pomiędzy graczami, którzy ciągle wymieniali się pozycjami, ale jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności żaden z nich nie miał zamiaru odpaść. Dopiero po dwóch godzinach walki poznaliśmy nazwisko gracza, który zakończył turniej jako finałowy bubble boy. Od samego początku walki o wejście do finału Warwick Mirzikinian był na totalnym shortstacku, ale w pewnym momencie zdołał potroić stan posiadania i jego sytuacja uległa znacznej poprawie. W końcu bring-in było już na tyle duże, że Don Zewin od razy był zmuszony zagrać za wszystko, ale jego J-low nie miało żadnych szans w konfrontacji z 8-low, które skompletował Ryan Fisler.
Od tego momentu przy stole rządził juz tylko jeden gracz, a był nim rzecz jasna Jeff Lisandro. Wygrywał on jedno rozdanie za drugim i jako pierwszy przekroczył magiczną barierę 1 mln w stacku. W chwili, gdy jego chip count zamknął się w kwocie 1 020 000, posiadał on aż 42% wszystkich turniejowych żetonów. Należy dodać, że w tym czasie przy stole nadal siedziała ósemka graczy. Po chwili stawka finalistów nieco się zmniejszyła, bowiem z turniejem pożegnał się Allen Bari, który zagrywał all-in juz na czwartym streecie, ale ostatecznie zebrał tylko układ Q-low, który został pobity przez 9-low u Ryana Fislera.
Od tego momentu kolejne nokauty następowały praktycznie jeden po drugim. Najpierw odpadł Steve Diano, który również zagrywał all-in na czwartym streecie. Ostatecznie Diano uzbierał tylko J-low, zaś Mirzikinian skompletował znacznie lepsze 8-low. Ten sam los podzielił po chwili Michael Craig, którego J-low zostało pokonane przez 7-low, które pokazała James.
![]() |
| Source: IMPDI for 2009 WSOP |
Kiedy w turnieju pozostawała już tylko ostatnia piątka graczy, praktycznie nikt nie mógł zagrozić Lisandro. Wystarczył rzut oka na aktualny chip count i wszystko było już jasne. Jeff Lisandro miał w tym czasie aż 1 437 000 w stacku, zaś jego czwórka rywali miała w sumie zaledwie 919 000 w żetonach. To się nazywa dominacja! Jakby na potwierdzenie swojej pozycji Lisandro wyeliminował z turnieju kolejnego z graczy, tym razem przegranym został Eric Rodawig. Lisandro miał co prawda tylko średnie T-low, ale taki układ był wystarczająco dobry do tego, aby pokonać Rodawiga, który na dalszych streetach nie uzyskał żadnej pomocy i ostatecznie mógł się pochwalić tylko układem K-low.
Kolejnym zawodnikiem, który boleśnie przekonał się o tym, że nie wolno zadzierać z Lisandro, był lider po pierwszym dniu, Warwick Mirzikinian. Tym razem Lisandro uzbierał znakomite 7-low, które bet trudu pokonało T-low, jakie pokazał Mirzikinian.
Po chwili niespodziewanie do akcji wkroczył Michael Craig, który dał radę wyeliminować Ryana Fislera. Trzeba jednak nadmienić, że Craig dał radę tego dokonać głównie dzięki temu, że w poprzednim rozdaniu Lisandro pozbawił Fislera niemal wszystkich żetonów. W swoim ostatnim rozdaniu Fisler miał tylko mizerne K-low, które nie miało szans w starciu z 7-low Craiga. Michael Craig nie miał jednak zbyt wielkich szans na wygranie całego turnieju, bowiem do heads-upa przystępował mając zaledwie 210 000 w żetonach. W tym samym czasie Lisandro miał gigantycznego stacka, który zamykał się w kwocie 2,1 mln!
Zapewne dla nikogo nie będzie zaskoczeniem fakt, że heads-up był niezwykle krótki. W zasadzie można powiedzieć, że Craig tylko czekał na moment, w którym będzie musiał pogratulować Jeffowi zwycięstwa. W ostatnim rozdaniu Craig grał bet na czwartym i piątym streecie, pakując w tym momencie wszystkie swoje żetony do puli. Lisandro spokojnie sprawdzał i ostatecznie wygrał turniej z układem T-low, który dały mu (T8)4497(J). Przed rozpoczęciem licytacji Craig był na prowadzeniu, ale na koniec rozdania jego (68)AA8J(K) nie były nic warte. W taki oto sposób Jeff Lisandro wywalczył swoja trzecią bransoletkę w karierze. Trzeba przyznać, że wyczyny tego gracza są naprawdę imponujące i z całą pewnością można powiedzieć, że Lisandro to aktualnie najlepszy gracz wszystkich odmian siedmiokartowego pokera.
| World Series Of Poker Event #44 - klasyfikacja końcowa |
||
| Miejsce | Nazwisko | Wygrana |
| 1 | Jeffrey Lisandro | 188 390 $ |
| 2 | Michael Craig | 116 405 $ |
| 3 | Ryan Fisler | 76 260 $ |
| 4 | Warwick Mirzikinian | 52 772 $ |
| 5 | Eric Rodawig | 38 470 $ |
| 6 | Kenna James | 29 472 $ |
| 7 | Steven Diano | 23 669 $ |
| 8 | Allen Bari | 19 880 $ |
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP Event #46: Spokojny pierwszy dzień
- WSOP Event #44: Jeff Lisandro w drodze po kolejną bransoletkę
- WSOP Event #42: Jerrod Ankenman z bransoletką WSoP
- WSOP Event #41: Peter Traply sięga po zwycięstwo
- WSOP Event #45: Wspaniały dzień dla Teamu PokerStrategy.com!
- WSOP Event #44: It's Time For Razz!
- WSOP Event #42: Turner prowadzi po 2 dniu

