Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #4: Steve Sung wygrywa

Sung zasiadał do finałowego stolika z drugim stackiem. Na początku stracił on sporo żetonów poprzez swoją agresywną grę, ale ostatecznie odzyskał kontrolę nad przeciwnikami i zgarnął bransoletkę.

WSOPNa starcie wielkiego finału mieliśmy przy stole dwóch bigstacków. Stawce graczy przewodził Dan Heimiller ze stackiem 4 155 000, zaś tuż za nim znajdował się David Sung, który miał przed sobą 3 395 000 w żetonach. W tym samym czasie najmniej żetonów miał  Danny Fuhs. Jego niecały milion w stacku sprawiał, że musiał on bardzo szybko szukać okazji do podwojenia. Tuż po starcie finału można było oglądać fajerwerki. Bardzo szybko z grą pożegnały się dwie osoby.

Pierwszym, który musiał wstać od stołu, był wcześniej wspominany Danny Fuhs. Został on wyeliminowany w rozdaniu, w którym praktycznie idealnie trafił flopa. Fuhs oczywiście od początku szukał okazji do podwojenia i stwierdził, że flop Ts Ac Jc jest tym, czego szukał ze swoimi Ad Jh. Po pojawieniu się 2s na turnie, Danny Fuhs zagrał all in i był przekonany, że jest zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Zawiódł się on jednak srodze po tym, gdy Phong Huynh, który był jego rywalem w tym rozdaniu, odwrócił parę Tc Td, która dawała mu seta. W takim układzie Fuhs mógł liczyć już tylko na waleta lub asa na riverze, ale szanse na to były bardzo małe. Ostatnią kartą wspólną tego rozdania była nic nie wnosząca 5d i Fuhs został pierwszym graczem, który musiał odłożyć na bok marzenia o złotej bransoletce.

Phong Huynh niezbyt długo cieszył się z nabudowania stacka, bowiem już kilka minut później i on znalazł się za burtą tego turnieju. Pogromcą Hyunha został James Matz. Obydwaj rywale grali all in na turnie, przy boardzie w postaci Jc 4s 3d 7h. Huynh zapewne był przekonany, że jego para 3s 3c jest tutaj najlepsza, ale tym razem mocno się pomylił. Matz odwrócił parę Jh Js, która dawała mu wyższego seta. To było prawdziwe starcie monsterów, w takiej sytuacji posiadacz słabszego seta praktycznie zawsze jest bezradny. Board uzupełnił Ac na riverze i po tym rozdaniu w turnieju pozostawało już tylko siedmiu graczy.

Steve Sung - UP AND DOWN

WSOP 2009 Bracelet
Trofea dla zwycięzców WSOP 2009
Po opisywanych wcześniej wydarzeniach gra nieco siadła. Przez dłuższy okres czasu nikt nie zagrywał all in, ale nie znaczy to, że w tym czasie nie było żadnych znaczących rozdań. W jednym z nich Dan Heimiller pożegnał się z prowadzeniem. W zasadzie można powiedzieć, że po części Heimiller sam był sobie winien. Zdecydował się on na slowplay z setem trafionym na flopie i pozwolił swojemu rywalowi skompletować draw do strita. Przeciwnikiem Heimillera był w tym rozdaniu Vilandos, który zgarnął pulę przekraczającą 2,5 mln w żetonach. Po chwili Steve Sung na własne życzenie wpadł w poważne tarapaty. Najpierw zaliczył on nieudany blef za niemal 3/4 swojego stacka, zaś później było jeszcze kilka równie niefortunnych zagrań i w przeciągu kilku minut Sung z chipleadera stał się shortstackiem.

Podczas przerwy Sung cały czas dyskutował ze swoimi znajomymi na temat gry. Słuchając rad swoich najbliższych przyjaciół, Sung zdecydowanie zwolnił tempo i zaczął grać bardziej tight. Najpierw opuścił ostatnie miejsce w turnieju, a po chwili wyeliminował jednego ze swoich rywali. W pewnym momencie Sung otwierał rozdanie standardowym podbiciem, jednak siedzący za nim Jeff Oakes nie darzył swojego rywala zbytnim szacunkiem i postanowił przebić all in z parą 5d 5h. Po chwili namysłu Sung zdecydował się sprawdzić ze swoimiAs Qh, które ostatecznie zdołały wygrać tego coinflipa przy Ad Kc 4s Th Ac na stole. Po tej wygranej Sung odbudował swojego stacka do wartości około 2 mln w żetonach, ale to był dopiero początek jego marszu po ostateczne zwycięstwo.

Gdy w turnieju pozostawało już tylko sześć osób, Steve Sung powoli wracał do swojego agresywnego stylu gry. Tym razem jednak taka gra przynosiła zamierzone efekty. Może trudno w to uwierzyć, ale Sung zdołał powrócić na prowadzenie w ciągu jednego poziomu blindów. Jakby tego było mało, w tym czasie nie Sung ani razu nie znalazł się na showdownie! Po prostu niesamowite. W czasie, gdy Sung odzyskiwał prowadzenie, reszta rywali praktycznie nic nie grała. Było tylko jedno rozdanie, w którym można było zobaczyć showdown. Będący wówczas na totalnym shorcie Larry Sidebotham zdecydował się na zagranie all in przed flopem ze swoimi Tc 9d i został sprawdzony przez Jamesa Matza, który odwrócił jeszcze słabszą rękę, a mianowicie 7d 6d. Board nie pomógł żadnemu z graczy i po obejrzeniu 3c Ah As Jh Jc na stole, Sidebotham podwoił stan posiadania. W tym momencie dziesiątka była wystarczająco dobrym kickerem.

STEVE SUNG RZĄDZI
Steve Sung
Steve Sung

Steve Sung nie zwalniał tempa i non stop wywierał ogromną presję na swoich rywali. Dan Heimiller miał kłopoty i nie mógł sobie poradzić z tak agresywnie grającym rywalem. W końcu Heimiller został zdegradowany do miana shortstacka i wtedy nadarzyła mu się okazja do podwojenia.

Dan Heimiller bez chwili namysłu zagrał all in na preflopie, widząc swoje As Ks. Pierwotnym agresorem w tym rozdaniu był rzecz jasna Sung, który postanowił sprawdzić z Ah Qs. Wszystko wyglądało pięknie dla Heimillera, jednak tego dnia nie było mu pisane zwycięstwo. Na stole pojawiły się 3h Qc 6d 3s 2c, Sung trafił swojego outa i Heimiller musiał zadowolić się jedynie 6. miejscem.

Kolejną ofiarą Steve'a Sunga został Nathan Mullen. Gracz ten postanowił wejść all in na preflopie z Jc Tc, Sung postanowił sprawdzić z Ah 7s i był lekkim faworytem do zwycięstwa. Sytuacja diametralnie się zmieniła po wyłożeniu Ks Qh Jd na flopa. Wtedy to Mullen trafił parę waletów, a dodatkowo mocny draw do strita.  Na turnie pojawił się blank w postaci 6c i wszystko wskazywało na to, że Mullen podwoi stacka. Nic z tych rzeczy, bowiem na riverze pojawiła się wyczekiwana przez Sunga Ts, która dała mu strita. Dwie pary Mullena nie były tutaj nic warte. Po tym rozdaniu Sung miał przed sobą ponad 10 mln w żetonach i wydawał się być nie do zatrzymania.

Po kilku minutach Sung wreszcie przegrał jakiegoś coinflipa. Tym razem Pete Vilandos był rywalem chipleadera i jego para 9d 9s stanęła do wyścigu z Ad Ks, które odwrócił Sung. Wreszcie któremuś z rywali Sunga udało się cokolwiek wygrać, przy Qc 4s Qd Js 6s na stole Vilandos spokojnie podwoił stacka.

Larry Sidebotham i jego droga do 4. miejsca
WSOPJednym z najspokojniejszych graczy przy Final Table był Larry Sidebotham. Przez większość czasu pasował on swoje karty już przed flopem, zaś naprawdę bardzo rzadko próbował pushować, co skutkowało zgarnianiem przez niego blindów i ante. Wszystko jednak do czasu. Larry Sidebotham miał coraz mniej żetonów, a co za tym idzie, coraz mniejsze foldequity. W końcu jego push został sprawdzony. Sidebotham miał Qc Jc i był z tyłu przeciwko As 7c, z którymi sprawdził go James Matz. Po pojawieniu się 2s 3s 9s na flopie, Sidebotham miał juz tylko cztery outy i jego szanse na zwycięstwo w tym rozdaniu znacznie spadły. Beznadziejnej sytuacji shortstacka nie mogły zmienić 3d i 9h, które jako ostatnie pojawiły się na stole. Mimo wszystko Sidebotham, głównie dzięki spokojnej grze, zdołał dotrwać do 4. miejsca.

Gra w trzyosobowym składzie miała dość charakterystyczny przebieg. Najmniejszym stackiem w tym czasie dysponował Matz, który albo pasował swoje karty na preflopie, albo tez zagrywał od razu all in. Sung i Vilandos czasami spotykali się ze sobą już po flopie, a większość z tych potyczek wygrywał Sung. Vilandos najczęściej zgarniał blindy po zagraniu przez siebie openraise przed flopem. Od czasu do czasu Vilandos i Sung zamieniali ze sobą kilka słów i gra toczyła się dalej.

Na 3. miejscu turniej zakończył James Matz, który zdecydował się na zagranie 3-bet all in na flopie Qh 5d Ts. Sung poprosił o przeliczenie stacka swojego rywala, a następnie stwierdził, że nie może spasować i zagrał call z drawem do strita, który dawały mu Kh Js. James Matz był w szoku, jego 5c 4c były co prawda na prowadzeniu, ale w tym momencie Sung miał naprawdę masę outów na zwycięstwo. Każdy król, walet, as, dziewiątka, bądź też dama i dziesiątka na ostatnich dwóch streetach, dałyby Sungowi zwycięstwo. Na turnie pojawił się blank w postaci 8s i szanse Matza znacznie w tym momencie wzrosły, ale ostatecznie na riverze pojawił się Ac, który dał Sungowi strita. Matz musiał uznać wyższość swojego rywala i zadowolić się ostatnim miejscem na podium.

Steve Sung i Pete Vilandos rozpoczęli heads-up. Przez większość pojedynek był bardzo monotonny. Sung podbijał praktycznie w każdym rozdaniu, zaś Vilandos tylko od czasu do czasu zdecydował się na zagranie 3-bet lub call. Po pewnym czasie Vilandos wreszcie doczekał się na rękę, która wystarczyła mu do zagrania all in. Grek miał 8s 8c, z którymi niestety nadział się na Ks Kh u Sunga. Po wyłożeniu Ah 7d 2h 6d 7c na stół było jasne, że kolejny turniej tegorocznej edycji WSOP przeszedł już do historii. Trzeba zaznaczyć, że event ten był najliczniej obsadzonym turniejem, nie wliczając w to oczywiście Main Eventu.

World Series Of Poker
Event #4 - wyniki turnieju
Miejsce Nazwisko Wygrana
1 Steve Sung 771 338 $
2 Pete Vilandos 473 282 $
3 James Matz 313 826 $
4 Larry Sidebotham 227 253 $
5 Nathan Mullen 175 851 $
6 Dan Heimiller 145 009 $
7 Jeff Oakes 126 612 $
8 Phong Huynh 117 414 $
9 Danny Fuhs 114 167 $

Links

  Powiązane newsy: