Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #39: Ray Foley pokonał Brandona Cantu

Brandon Cantu dominował w trzecim dniu turnieju 1500$ No Limit Hold'em, ale w heads-upie pokonał go Ray Foley, który wzbogacił się o ponad pół miliona dolarów.

Ray
Foley i Michele Iacovone rozpoczynali trzeci dzień turnieju 1500$ No Limit Hold'em z największą ilością żetonów, a dodatkowo zostali posadzeni przy tym samym stoliku. Wszystko wskazywało na to, że już na początku dnia dojdzie do starcia gigantów, ale najpierw najbardziej dała o sobie znać dość liczna grupa shortstacków.

Jim Mitchell, który przystępował do turnieju z jednym z najniższych stacków, jako pierwszy był zmuszony odłożyć na bok marzenia o grze przy Final Table. Po kilku minutach w jego ślady poszli Steve Mohs i Nam Le, którym również nie udało się podwoić stacka. Na następne eliminacje również nie trzeba było zbyt długo czekać i po odpadnięciu kolejnej trójki graczy (a byli nimi Christopher Kolla,  Joe
Bartholdi i Mohsin Charania), pozostali pokerzyści zostali posadzeni przy dwóch ostatnich stołach.

Tempo gry nie zwalniało i następne nokauty następowały praktycznie jeden po drugim. W przeciągu zaledwie 15 minut  z turniejem pożegnali się John Woolen, Nicholas Derke, Michele Iacovone,
Zachary Humphrey, Donald Nicholson i Raymond Davis. Można powiedzieć, że z tej grupy największego pecha miała Iacovone.

W jednym z rozdań Iacovone odwróciła 4s 4h, który dawał jej full house przy Jd 6s 6d 4d na stole, ale jej rywal, którym w tym rozdaniu był Tyler Spalding, nie pozostawił jej najmniejszych złudzeń i odwrócił 6c 6h, które dały mu karetę już na flopie. Stack Iacovone spadł do 615 000 w żetonach i po chwili przegrała ona coinflipa w starciu z Donaldem Nicholsonem. W trzecim podejściu Iacovone pushowała z Kx Jx, jeden z rywali sprawdził to zagranie z Ax Kx i niedawna liderka została wyeliminowana.

Później mieliśmy klasyczny festiwal all-inów na preflopie. Jako pierwszy wychylił się Woolen, któremu nie udało się złapać króla ze swoimi Kx Qx, które nadziały się na Ax Qx. Chwilę później Humphrey przegrał coinflipa mając parę Tx Tx, która nie dała rady się obronić przed naporem Ax Qx, zaś Nicholson był shortstackiem i pushował z Kx 9x, które zostały pokonane przez kolejne Ax Qx. Davis mógł mówić o sporym pechu, bowiem ze swoimi Ax Kx nadział się na rakiety Ax Ax u Brandona Cantu. Dziesięć minut później z turniejem pożegnał się Shawn Glines, który odpadł na 12. miejscu po tym, gdy jego parka 6x 6x nie sprawiła niespodzianki w konfrontacji z Ax Ax, które odwrócił Ray Foley.

  Pogrom Shortstacków
Po tej serii eliminacji tempo gry na chwilę siadło, ale widać było, że gracze z dużą ilością żetonów nie chcą podejmować zbędnego ryzyka tuż przed finałem. Koniec końców znów do akcji musieli wkroczyć gracze z najmniejszą ilością żetonów i trzeba przyznać, że mieli oni sporego pecha. Nie chodzi tutaj o pechowe porażki, a bardziej o to, że ilekroć któryś z shortstacków zdecydował się na pusha, to zawsze trafiał on na monstera u któregoś ze znacznie bardziej nabudowanych rywali. Kelvin Crawford odpadł na 11. miejscu po rozdaniu, w którym zagrał all-in na preflopie, trzymając w ręku Kx 7x. Richard Lutes sprawdził to zagranie z parą Qx Qx, która bez trudu utrzymała się na prowadzeniu po wyłożeniu wszystkich kart na stół.

Skład Final Table poznaliśmy chwilę później, kiedy to Matt Livingston zdecydował się na pusha ze średniej pozycji, trzymając w ręku Jx Tx. Ray Foley zagrał dość odważny call ze swoimi Ax 3x, jednak to wystarczyło, aby pokonać shortstacka. Livingston miał jeszcze kilka dodatkowych outów do strita po wyłożeniu flopa, jednak do końca rozdania krupier nie był dla niego łaskawy i ostatecznie Livingston musiał zadowolić się 10. miejscem.

Wyglądało na to, że niemal wszystkie eliminacje dnia będą miały miejsce po zagraniach all-in na preflopie. Wyjątkiem nie był również Patrick O'Connor, który postanowił zagrać pusha all-in ze small blinda, trzymając w ręku Ax 4x. Na big blindzie siedział wówczas Brandon Cantu, który postanowił sprawdzić to zagranie z parką 3x 3x. O'Connor nie dał rady wygrać tego coinflipa i musiał się pożegnać.

Po tej eliminacji nie było już żadnego shortstacka przy finałowym stole i wreszcie można było mieć nadzieję na to, że zobaczymy choć trochę pokera. W tym czasie stawce graczy przewodził Ray Foley, który miał przed sobą 2,7 mln w stacku, zaś tuż za jego plecami znajdował się Cantu ze swoimi 2,1 mln. Tyler Spalding i Alex Jacob dysponowali stackami w okolicach 1,8 mln, zaś pozostała czwórka graczy miała od 0,8 do 1,2 mln w żetonach.

  Cantu wychodzi na prowadzenie

Od samego początku finału Brandon
Cantu był bardzo aktywny i dość szybko udało mu się zdystansować swoich rywali. Po kilkunastu minutach rywalizacji przy Final Table Cantu zdołał już przekroczyć barierę 3 mln w stacku, zaś w tym samym czasie Foley spadł do około 2 mln. Tyler Spalding zdołał wygrać jedno dość istotne rozdanie i dzięki temu również zbliżył się do granicy 2 mln w żetonach, czyniąc to kosztem Foley'a. Pozostała piątka graczy z minuty na minutę dysponowała coraz mniejszą ilością żetonów i było jasne, że niebawem nastąpią kolejne eliminacje.

Na pierwszy ogień poszedł Richard Lutes, które zdecydował się zagrać mocny blef all-in na flopie 4h Ah 7c, trzymając w reku zaledwie Ks Ts. Rywalem Lutesa w opisywanym rozdaniu był Brandon Cantu, który najpierw przeczekał tego flopa, a następnie sprawdził zagranie rywala, odwracając przy tym Jh Th, które dawały mu draw do koloru. Lutes był co prawda na prowadzeniu, ale po pojawieniu się 2h na turnie było juz wszystko jasne. Za 8. miejsce Richard Lutes zgarnął nieco ponad 85 tys. $.

Kolejnym przegranym został Chairud Vangchailued, który otwierał rozdanie podbiciem z UTG, trzymając w ręku Qs Js. Któryś z rywali zagrał płaski call, ale ostatnie słowo na preflopie należało do Alexa Jacoba, który zagrał za wszystko. Vangchailued o dziwo błyskawicznie sprawdził to zagranie z bardzo wątpliwą ręką i bardzo posmutniał po tym, gdy u swojego rywala ujrzał parę Jc Jh. Po flopie Vangchailued zdołał trafić najwyższe dwie pary, ale to oznaczało, że w tym samym czasie Jacob miał seta waletów i Vangchailued musiał wstać od stolika.

Jonathan Markham zapewne był wniebowzięty po tym, gdy na flopie Ad Ks Js trafił seta króli. On to jako pierwszy podbijał flopa, Wei Mu zagrał reraise all-in i Markham błyskawicznie sprawdził, odwracając swoje Kc Kd. Markham bardzo szybko posmutniał, gdy u swojego rywala ujrzał Qd Th, które dawały tutaj strita. Markham nie dał rady dobrać do fulla i ostatecznie musiał zadowolić się 6. miejscem.

  Alex JacoB wykończył sam siebie

Na starcie rozgrywki w pięcioosobowym składzie niemal wszyscy mieli po około 2 mln w stacku. Jedynym wyjątkiem był tutaj Tyler Spalding, który ze swoimi 600 000 w żetonach musiał szybko szukać okazji do podwojenia. Już przy pierwszej próbie Spalding nadział się swoimi Jx 2x na parę 9x 9x u Alexa Jacoba i jego turniejowa przygoda dobiegła końca.

Jacob, który po tym zwycięstwie miał dość znaczną przewagę nad swoimi rywalami, odpadł jako następny. Tak naprawdę Alex Jacob był sam sobie winien i przegrał na własne życzenie. W kluczowym rozdaniu akcję na preflopie rozpoczął Brandon Cantu, zaś Jacob postanowił ukraść pulę i wyizolował cantu przebiciem all-in, trzymając w ręku jedynie Ax 3x. Zapewne Jacob był przerażony, gdy tylko usłyszał z ust siedzącego za nim Foley'a magiczne słowo call. Widząc taki obrót wydarzeń Cantu szybko się wycofał, zaś Foley odwrócił parę Jx Jx, która wybroniła się i po flopie.

Alexowi pozostało co prawda jeszcze sporo żetonów po tej wpadce, ale pomimo tego nie zmienił on stylu swojej gry. Kilka rozdań później Jacob zagrał dokładnie w ten sam sposób z 6x 8x, ale tym razem Cantu, który ponownie był pierwotnym agresorem na preflopie, nie zamierzał się poddawać i sprawdził to zagranie, odwracając parę Tx Tx. Po tej porażce Jacob spadł do zaledwie 320 000 w stacku i juz po chwili pożegnał się z turniejem. W swoim ostatnim rozdaniu Jacob zagrywał all-in z Jx 9x, które nie dały rady pokonać Ax 4x u Foley'a.

Wei Mu odpadł chwilę później, kiedy to zdecydował się na zagranie all-in na flopie 3s 4h Ks, trzymając w ręku Kc 9c. Brandon Cantu sprawdził to zagranie i dominował swojego rywala, odwracając Kh Tc, które dawały mu lepszego kickera. Turn i river niczego już nie zmieniły i Cantu miał się zmierzyć z Foley'em w walce o końcowy triumf, zaś Mu musiał zadowolić się nagrodą w kwocie 270 000 $, którą wypłacano dla zawodnika z 3. miejsca.

  Cantu Kontrolował finał tylko do pewnego momentu

Dzięki ostatniej eliminacji Brandon Cantu przystępował do heads-upa z nieznaczną przewagą stacka, bowiem na jego koncie widniało 7 mln w żetonach, zaś jego rywal miał w tym momencie około 5 mln. Już w pierwszym rozdaniu finału zanosiło się na to, że Cantu wróci do domu ze złotą bransoletką WSOP, bowiem jego Ax Qx dostało akcję od Foley'a, który zagrywał all-in z Ax 7x. Później jednak na stole pojawiły się dwie pary i pula została podzielona.

W dalszej fazie pojedynku Cantu przez cały czas kontrolował przebieg rozgrywki i swoją przewagę ustabilizował na poziomie 8 do 4 mln. Rozdanie po rozdaniu Cantu sukcesywnie budował swoją przewagę i małymi kroczkami zbliżał się do zwycięstwa, ale wszystko skończyło się w rozdaniu, w którym Foley po raz kolejny zdecydował się na zagranie all-in na preflopie. Canto sprawdził tego pusha z Kx 9x i miał małe szanse na zwycięstwo, bowiem tym razem Foley odwrócił parę Tx Tx. Co prawda po pojawieniu się kolejnego króla na flopie zanosiło się na zakończenie turnieju, ale na turnie pojawiła się dziesiątka i Cantu był w tym momencie drawing dead. Po tym rozdaniu Foley wysunął się na minimalne prowadzenie.

Od tego momentu Cantu już grał znacznie słabiej i pozwolił Foley'owi na dominację. Przez kilka kolejnych rozdań Foley zgarniał każdą pulę przed flopem i w pewnym momencie Cantu nie wytrzymał ciśnienia i zdecydował się bronić big blinda. Po pojawieniu się Jh 3d 9c Cantu od razu zagrał solidnego beta, ale Foley po dłuższym namyśle przebił za wszystko.

Cantu zastanawiał się przez około minutę, po czym sprawdził to zagranie, odwracając Js 7c, ale to nie wystarczało do tego, aby pokonać Jd Qh u Foley'a. Board uzupełniły Tc i 5s i Foley wygrał zarówno rozdanie, jak i cały turniej. Za zwycięstwo Foley zgarnął ponad 657 000 $ i oczywiście złotą bransoletkę WSOP. Cantu musiał zadowolić się nagrodą w kwocie nieznacznie przekraczającej 400 000 $.

World Series Of Poker
Event #39 - klasyfikacja końcowa
Miejsce Nazwisko Wygrana
1  Ray Foley 657 969 $
2  Brandon Cantu 403 951 $
3  Wei Mu 269 609 $
4  Alex Jacob 190 857 $
5  Tyler Spalding 143 421 $
6  Jonathan Markham 114 514 $
7  Chairud Vangchailued 96 335 $
8  Richard Lutes 85 608 $
9  Patrick O'Connor 80 049 $
Links