Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #37: Tuan Le na zdecydowanym prowadzeniu

Turniej mistrzowski 10 000 $ Seven Card Stud Hi/Lo zgromadził na starcie 164 osoby. Większość graczy stanowili najsławniejsi pokerzyści świata, ale podczas pierwszego dnia najlepiej radzili sobie ci mniej znani.

WSOP Event 37
W porównaniu z rokiem ubiegłym, wpisowe do turnieju Seven Card Stud Hi/Lo zostało podwojone. Zapewne wskutek tego zabiegu frekwencja była znacznie niższa, niż pierwotnie zakładano i ostatecznie w turnieju wystartowało zaledwie 164 graczy. Jedynie 16 najlepszych pokerzystów będzie mogło tutaj liczyć na turniejową kasę, zaś zwycięzca tego eventu wzbogaci się o 431 656 $.

W zeszłym roku w tym samym evencie zagrało 261 osób, zaś przy finałowym stole znalazły się takie sławy, jak Annie Duke, Steve Sung, Chris Ferguson, Alessio Isaia i
Marcel Luske. Ostatecznie mistrzowski tytuł wywalczył wówczas Sebastian Ruthenberg, dla którego była to pierwsza złota bransoletka WSOP w karierze. Tamto zwycięstwo było warte 330 000 $.

Event #37 i tym razem był znakomicie obsadzony. Swoje miejsca przy stołach zajęli tak świetni gracze, jak choćby Scotty Nguyen, David Benyamine, Daniel Negreanu,
Jennifer Harman, Phil Ivey, Dario Minieri, Jason Mercier, Erik Seidel,
Eli Elezra i prezenter telewizji ESPN, Norman Chad.

Mike Matusow rozpoczął swój dzień od dyskusji z Finem Villem Wahlbeckiem. Ten młody, niezwykle utalentowany gracz, już trzykrotnie występował przy stołach finałowych tegorocznego WSOP. Jakby tego mało, wszystkie te występy miały miejsce w turniejach z wpisowym w kwocie 10 000 $, a dodatkowo Fin zajmował pierwsze, drugie i trzecie miejsce. Widać było, że nawet Mike jest pod wrażeniem tych wyczynów. Swoją drogą Mike'owi wiedzie się znacznie gorzej podczas tegorocznej edycji WSOP, swoje niepowodzenia The Mouth tłumaczył tym, że po prostu nie wygrywa rozdań i nigdy nie może nabudować stacka. W tym turnieju na początku było podobnie, Mike nie mógł nic wygrać, a jego stack topniał w oczach. Pod sam koniec dnia Mike'owi dopisało szczęście i kilkakrotnie podwoił on stacka w chwili, gdy najbardziej tego potrzebował. Dzięki temu Mike zdołał awansować do kolejnego dnia. Czas pokaże, czy być może to właśnie w tym turnieju Mike dokona czegoś wielkiego.

Shawn SheikhanGra rozpoczęła się w bardzo powolnym tempie i na pierwszą eliminację dnia trzeba było trochę zaczekać. W końcu pierwszym pechowcem został Shawn Sheiky Sheikhan (na zdjęciu po lewej). Gdy tylko Sheikhan opuścił Brasilia Room, pozostali gracze zgromadzeni w sali jakby się ożywili i kolejne eliminacje następowały już w znacznie szybszym tempie.

Podczas pierwszego dnia tego turnieju doszło do dość niespotykanej sytuacji, bowiem przy jednym ze stolików krupierowi zabrakło kart. Taki to już urok turniejów w Seven Card Stud, Wystarczy, że ośmiu graczy zdecyduje się pozostać do końca w rozdaniu i w chwili rozdawania siódmej karty mamy klops, bowiem nie dla każdego wystarczy kart.

Obsługa turnieju musiała rozwiązać tego typu problem przy stoliku na 239, przy którym siedzieli Greg Raymer, Dario Minieri, Perry Friedman, Gavin Smith i John Hanson. Rozwiązanie tej sytuacji okazało się być dość proste, dla wszystkich graczy obecnych w rozdaniu siódmego streeta stanowiła jedna i ta sama karta.

GRA KRĘCIŁA SIĘ WOKÓŁ negreanu 

Daniel waiting for his spotsBrakujące karty nie były jednak najciekawszym wydarzeniem podczas pierwszego dnia. Znacznie większą uwagę skupiał na sobie Daniel
Negreanu (na zdjęciu po prawej), który nieco spóźniony dotarł na swoje miejsce. Daniel zasiadł do stołu z piwem w ręku i po przeliczeniu żetonów okazało się, że w jego stacku pozostało zaledwie 23 000.

Na początku Negreanu solidnie oblał się piwem, ale mimo to nie tracił doskonałego nastroju. Pierwsze pytanie, jakie Negreanu zadał swoim rywalom, brzmiało: W co gramy? W stud hi-lo? Ty dobierasz do high, ja do low. Jestem słaby. Hardcore. Negreanu przegrał heads-upa z Brockiem Parkerem w Evencie #14 i teraz widać było, że Daniel ma ogromny apetyt na zwycięstwo. Na początku wiodło mu się całkiem nieźle i Daniel radził sobie równie doskonale, jak Scotty Nguyen podczas ubiegłorocznego turnieju H.O.R.S.E.


Zapewne piwo w ręku Negreanu nie ułatwiało mu gry, bowiem jego rywale nie chcieli darzyć go wystarczającym szacunkiem. W jednym z rozdań Negreanu trzymał (X) (X) 4c 4h Jd 2s (X), rywal nazwany przez Daniela "Russian" miał (X) (X) As Ks 4d Jc (X), zaś Mike Matusow grał z (X) (X) Kc 2c 4s Js (X). Negreanu zagrywał beta na każdym streecie, wołając przy tym: "Come on Russian!", ale zarówno "Russian", jak i Matusow nie wystraszyli się tych okrzyków i pozostali w rozdaniu do samego końca. Po rozdaniu siódmej karty Negreanu odpalił kolejnego beta, ale "Russian" przebił. Matusow zrezygnował, zaś Daniel zdecydował się na call. "Russian" pokazał 8s 7s 5s, które dawały mu kolor, zaś Negreanu odwrócił tylko 4c, która dawała mu tripsa już na czwartym streecie.

Na koniec dnia pozostało zaledwie 110 graczy, a wśród nich znaleźli się Daniel
Negreanu, Mike Matusow, David Benyamine i wielu innych najlepszych profesjonalistów. Jednak każdy z nich stanie przed ciężkim zadaniem podczas drugiego dnia, bowiem dogonienie lidera, którym jest Tuan Le ze swoimi 234 000 w żetonach, wydaje się być mało realne. Dla porównania znajdujący się na 2. miejscu Frank Mariani zdołał nabudować stacka do zaledwie 111 300.


W poniższej tabeli znajdziecie czołową dziesiątkę po pierwszym dniu:

World Series Of Poker
Event #37 - top 10
Miejsce Nazwisko Stack
1 Tuan Le 234 000
2 Frank Mariani 111 300
3 Lyle Berman 109 500
4 Jeff Lisandro 105 400
5 Richard Sklar 96 200
6 Frank Kassela 90 600
7 Eric Brix 90 000
8 Tom Schneider 83 300
9 Tad Jurgens 82 500
10 Dario Minieri 81 500

Links