Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #37: Scotty Nguyen poluje na swoją kolejną bransoletkę

Drugi dzień mistrzowskiego eventu 10 000$ Seven Card Stud Hi/Lo Championship to popis Scotty'ego Nguyena, który pewnie znalazł miejsce w decydującej fazie. Przy jednym stoliku mieliśmy walkę klanu Brunsonów Doyle'a oraz Todda.

WSOP Event 37110 graczy, którzy przetrwali walkę podczas pierwszego dnia miało nadzieję znaleźć się wśród pierwszych 16 pokerzystów. Ci mieli podzielić między siebie pule nagród przekraczającą 1,5 mln $. Zdecydowanym chipleaderem był Tuan Le, który rozpoczął dzień z ogromną przewagą nad resztą graczy. Jego stack był dwa razy większy od zajmującego 2. miejsce Franka Marianiego i aż 5 razy większy od średniej turniejowej. To było naprawdę imponujące.

W końcu Poker Gods uśmiechnęli się do Phila Hellmutha, który trapiony był przez większość swoich występów strasznymi bad beatami. Teraz to on mógł poszczycić się lekką dozą farta. W starciu z Davidem Benyamine Dobrał na trzech streetach do straighta i wygrał rozdanie. Banyamine nie mógł powiedzieć nic więcej, poza tym, co wykrzyczał Mike The Mouth Matusow klaszcząc w dłonie - Phil Hellmuth everyone!

Jednakże Hellmuth nie dotarł do kasy. Budował swój stack sumiennie, jednak stracił go bardzo szybko, po dwóch rozdaniach z rzędu z Nickiem Schulmanem. Jego los podzielili również członkowie Team PokerStars Pro Daniel Negreanu oraz Chad Brown, jak i Eli Elezra, Mike Sexton oraz komentator ESPN Norman Chad.

"Et tu, todd?" 

Doyle Brunson
Przez większość dnia Doyle Brunson (na zdjęciu po lewej) spędził przy stoliku ze swoim synem Toddem. Obaj ciągle grali w evencie #37, dlatego Doyle zdecydował się pomówić wtedy z dyrektorem Sethem Palanskym, co zrobić w wypadku, kiedy ponownie będą razem siedzieli przy stoliku. Palansky powiedział, że jeżeli to powtórzy się ponownie pomówi z resztą stuffu na temat wypracowania jakiś reguł.

Brunson kontynuował rozmowę na ten temat, podkreślając, że nigdy nikogo nie traktował przy stoliku ulgowo, ale jednak natura ojca nie pozwala mu na to, aby z czystym sumieniem wykończyć swojego syna, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Reszta graczy przy stoliku wydawała się zgadzać z Doylem i wówczas mógł on spokojnie skupić się na grze w pokera.

Krewniacy nie siedzieli obok siebie, ale Doyle miał za towarzystwo ramię w ramię Johna Juandy oraz Nicka Schulmana. To nie jest taki typ graczy, obok których można mówić o komfortowej grze. Jednakże Doyle spokojnie trzymał fason przeciwko obojgu agresorom. Zgarnął bardzo ładnego pota w starciu z tą dwójką. Juanda trzymał (X)(X)6s9d3h4s(X), Brunson (X)(X)2c4c3d9h(X), a Schulman miał (X)(X)Qs5c6hTh(X).

Akcja zaczęła się na czwartym streecie. Schulman z Juandą zagrali check do Brunsona, który zagrał bet. Na ten akt agresji Schulman zareagował raisem, natomiast Juanda sprawdził. Gdy akcja ponownie znalazła się u Doyle'a ten uderzył 3-betem. Tym razem obaj przeciwnicy tylko sprawdzili. Na 5. streecie obyło się już bez podbić. Schulman z Juandą zagrali check do Brunsona, a następnie sprawdzili jego bet. Tą samą akcję widzieliśmy na 6. streecie. Zanim gracze otrzymali ostatnie, zakryte karty, Nick zagrał check w ciemno. John natomiast skorzystał z okazji i zagrał bet. Na to Brunson wykonał raise do swojego all-ina. Schulman przez chwilkę się zastanowił i w końcu zdecydował odpuścić. Juanda wówczas powiedział - Mniemam, że masz wheela - i zagrał fold. Brunson wówczas pokazał As6c5h i powiedział - Dokładnie, skompletowałem wheela. Po zgarnięciu tej puli Doyle nabudował się do 115 000, Schulman spadł do 83 000, natomiast Juanda został z zaledwie 39 000 w stacku.

Gdy stolik Doyle'a pękł, znalazł się tuż obok swojego syna. Powiedział wtedy do niego - Widać, że chcą nas przy tym samym stoliku. Ich wspólna gra nie trwała jednak zbyt długo. Todd odpadł po starciu z Yan Chenem i... swoim ojcem. Todd znalazł się na all-inie dość wcześnie. Na późniejszym streecie Chen zagrał bet, którego Doyle nie był już w stanie sprawdzić. Chen pokazał wówczas wheel trafione na 6. streecie, które zostawiało Todda drawing dead.

prince of poker after his next bracelet 

Były mistrz świata Greg Raymer wyrzucił z turnieju Davida Benyamine oraz Dustina Sitara. Ich los podzielili również Dario Minieri oraz Steve Billirakis, którzy również skończyli przed kasą. Jednakże jedną z najbardziej nieoczekiwanych ofiar jeszcze przed pęknięciem bubble'a był chipleader z początku dnia Tuan Le, który zakończył karierę dosłownie dwa miejsca przed kasą. Wszystkie swoje żetony wrzucił do pota na 4. streecie w starciu z Mikem Wattelem. Tuan pokazał parę asów oraz low draw. Tuan dominował z dwoma parami szóstek i czwórek. Le niestety nie był w stanie złapał low układu, ani następnej pary i odpadł na 18. miejscu.

Na bubble'u odpadł Joe Tehan, który nie wytrzymał konfrontacji z Farzadem Rouhanim oraz Yan Chen. Rouhani miał (X)(X)2sQd2dJs(X), u Tehana widzieliśmy (X)(X)5d7cKcJd(X), natomiast Chen legitymował się (X)(X)9sJhAcQh(X). Chen w końcu pokazał Qc9c8s i zgarnął pota na dwie pary z dam i dziewiątek. Obaj rywale przesunęli pokornie karty do mucka i tym sposobem Joe odpadł na 17. miejscu w turnieju.

Scotty NguyenPo zakończeniu walki największym stackiem legitymował się Abraham Mosseri, który miał 985 000. Na drugiej pozycji widzieliśmy świetnie sobie radzącego Jeffa Lisandro. Ten wrzucił do zabezpieczanej koperty 786 000. Trzecią siłą w turnieju był natomiast stan posiadania Doyle'a Brunsona w kwocie 525 000. W stawce znajdował się również Scotty Nguyen, który jest specjalistą od odmian pokera, w których nie ma kart wspólnych. Jego stack nie jest może największy, liczy bowiem 298 000, jednakże tego gracza nigdy nie wolno bagatelizować, jeżeli ma jeszcze u siebie żetony.

World Series Of Poker
Event #37 Chipcount po zakończeniu 2. dnia
Miejsce Gracz Stack
1. Abraham Mosseri 985,000
2. Jeff Lisandro 786,000
3. Doyle Brunson 525,000
4. Farzad Rouhani 494,000
5. Yan Chen 476,000
6. Perry Friedman 378,000
7. Lyle Berman 333,000
8. Scotty Nguyen 298,000
9. Frank Mariani 267,000
10. Justin Smith 237,000

Links