Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WSOP Event #27: Roland De Wolfe najlepszy w turnieju Omaha-8

O ile Scott Clements był w stanie przez większość czasu utrzymywać swoją dominację przy Final Table eventu #27, o tyle w samej końcówce musiał on uznać wyższość Rolanda De Wolfe i Bretta Richey'a, którzy zmierzyli się ze sobą w heads-upie.

Scott Clements dotarł do Final Table jako zdecydowany chipleader, mając przed sobą 801 000 w żetonach i był zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Przed rywalami Clementsa stało nie lada wyzwanie, bowiem w przeszłości chipleader zdobywał już bransoletki WSOP w eventach Pot Limit Omaha oraz Omaha-8.

Jedynym graczem, który mógł stanowić realne zagrożenie dla chipleadera we wczesnej fazie finału, był Francuz Anthony Lellouche, który dysponował stackiem równym 533 000 w żetonach. W czasie, gdy dwójka shortstacków, którymi wówczas byli Alex
Kravchenko i Armando Ruiz, zdołała podwoić stan posiadania, Lellouche przegrał wszystkie próby ataków na chipleadera i zapłacił za to najwyższą cenę, odpadając z finału na 9. miejscu.

Możemy tylko domyślać się, że Anthony Lellouche był już mocno zdesperowany, kiedy zagrał call za wszystko w przebicie ze strony Scotta Clementsa na flopie Tc 8d 6c. Wiadomo za to, że Clements tutaj nie żartował, bowiem w ręku trzymał Ad 9d 7d 2h, które dawały mu zarówno strita, jak i draw do najniższego układu low. Lellouche był praktycznie bez szans, bowiem jego Ac Qs Ts 2d miało tutaj tylko top parę. Co prawda Francuz mógł tutaj liczyć na odzyskanie przynajmniej 1/4 puli, ale potrzebował do tego skompletowania układu low. Na turnie pojawiła się Td, która dała Francuzowi kilka outów na full house, ale ostatnią kartą wspólną był Jh i Lellouche musiał się pożegnać.

NIEWIARYGODNE TEMPO
Gra znacznie przyspieszyła po eliminacji Anthony'ego Lellouche'a. Aż trudno w to uwierzyć, że w przeciągu zaledwie 10 minut z finałem pożegnali się kolejno Armando Ruiz, John Racener i Andy Black. Do kolejnego nokautu trzeba było co prawda zaczekać godzinę, ale wtedy niemal jednocześnie z turnieju odpadła kolejna dwójka pokerzystów. Tym razem marzenia o zwycięstwie musieli odłożyć na bok Alex Kravchenko i Robert
Campbell, którzy zostali wyeliminowani jeden po drugim. Po tych wydarzeniach w dalszej grze pozostawała już tylko najlepsza trójka pokerzystów.

Scott Clements (na zdjęciu po lewej) ani na chwilę nie stracił prowadzenia i gdy rozpoczynano rozgrywkę w trzyosobowym składzie, stack Clementsa sięgał wartości 1 627 000 w żetonach. W tym samym czasie na drugim miejscu znajdował się Roland De Wolfe, który miał 860 000 w stacku, zaś w najgorszej sytuacji był Brett Richey, któremu na dalszą grę pozostało zaledwie 483 000 w żetonach.

Od tego momentu nastąpił przełom. Najpierw do akcji wkroczył Richey, który solidnie nabudował stacka kosztem Clementsa, zaś chwilę później to samo uczynił Roland De Wolfe. Wszyscy obserwatorzy przecierali oczy ze zdumienia, kiedy Clements w zaledwie trzy rozdania stracił całego stacka. Ostatecznie Clements musiał zadowolić się 3. miejscem, które zapewne nie usatysfakcjonowało tego gracza.

Scott Clements WYELIMINOWANY
 Winner: Roland De Wolfe
Source: IMPDI for 2009 WSOP

W swoim ostatnim rozdaniu Scott Clements był jedynym agresorem na preflopie i otworzył rozdanie podbiciem w wysokości pota. Roland De Wolfe (na zdjęciu po prawej) zdecydował się na call i na flopie pojawiły się 9h 7c 2c. Clements nie miał zamiaru tutaj zwalniać i po raz kolejny poczęstował swojego rywala podbiciem o wielkość puli, ale tym razem De Wolfe nie był już taki grzeczny i przebił za wszystko.
Clements zdecydował się na call za wszystko i u swojego rywala ujrzał Ac 9c 8h 3s, które dawały Rolandowi zarówno draw do koloru, jak i do najniższego low.

Co prawda w tym momencie Clements był jeszcze na prowadzeniu ze swoimi Ad Ah 6d 4d, ale gracz ten zapewne doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że ciężko mu tutaj będzie utrzymać przewagę. Kolejne karty wspólne były zabójcze dla niedawnego lidera. Najpierw na stół przywędrowała 5h i De Wolfe już skompletował swój układ low, zaś na ostatnim streecie pojawił się Kc, który dał Rolandowi kolor. Roland De Wolfe zgarnął ogromną pulę, a Clements musiał się pożegnać.

Roland De Wolfe przystępował do pojedynku z Brettem Richey'em będąc na zdecydowanym prowadzeniu. De Wolfe miał dwukrotnie więcej żetonów od swojego rywala i ani na moment nie stracił prowadzenia. Nie oznacza to jednak tego, że heads-up był krótki. Wręcz przeciwnie, na wyłonienie zwycięzcy potrzeba było niemal godzinę. Po tym czasie nastąpiło wreszcie decydujące rozdanie, w którym licytacja dobiegła końca już na flopie w postaci Tc 8c 4d. Richey zagrywał tutaj reraise all-in z Qd Js Th 9h, które dawały mu top parę i wrap do strita, a De Wolfe musiał w tej sytuacji bronić swojej minimalnej przewagi, którą dawały mu dwie bottom pary przy Ad Qc 8d 4h w ręku.

Trzeba przyznać, że Richey miał w tym rozdaniu pecha, bowiem ani 2s na turnie, ani też Ah na riverze nie mogły mu w żaden sposób pomóc. Dzięki temu zwycięstwu Roland De Wolfe został drugim graczem w historii, który na swoim koncie ma mistrzowskie tytuły w turniejach WSOP, WPT i EPT. Do wczoraj takim osiągnięciem mógł się pochwalić jedynie Gavin Griffin.

W poniższej tabeli odnajdziecie komplet wyników opisywanego turnieju:

World Series Of Poker
Event #27 - klasyfikacja końcowa
Miejsce Nazwisko Wygrana
1 Roland De Wolfe 246 616 $
2 Brett Richey 152 618 $
3 Scott Clements 101 063 $
4 Robert Campbell 72 121 $
5 Alex Kravchenko 53 881 $
6 Andy Black 42 993 $
7 John Racener 36 200 $
8 Armando Ruiz 32 105 $
9 Anthony Lellouche 29 965 $

Links