WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część III
Bruno Fitoussi oraz Chris Moneymaker zdominowali rozgrywkę podczas pierwszego dnia 40th Annual No-Limit Hold'em. Reszta stawki daleko za nimi!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
Po rozegraniu 10. poziomów stawek w ciemno, w stawce pozostało już tylko 89 graczy, którzy zachowali żetony, aby walczyć dalej o bransoletkę WSOP w tym zacnym turnieju. Najlepiej przez cały dzień radzili sobie Bruno Fitoussi oraz mistrz świata z 2003 r. Chris Moneymaker. Obaj gracze przekroczyli próg 800 000. Bruno o 12 500, natomiast Chris o 5000. Trzeci w stawce Emil Patel miał na swoim koncie 615 000, czyli prawie dwa początkowe stacki mniej niż chipleader.
W tym turnieju nie było słabych graczy. To już jasne, jednak wiele gwiazd również nie dotrwało do końca dnia. Totalnie niewidoczny był Daniel Negreanu, który odpadł dość wcześnie. Pechowo zakończył również swój udział Scotty Nguyen, który przegrał swoją walkę w jednym z ostatnich rozdań. Ich los podzieliło jeszcze wielu innych, którzy nie mieli tego dnia szczęścia lub nawet gorzej, mieli po prostu wielkiego pecha.
| 40th Anniversary WORLD SERIES OF POKER EVENT #2 40 000 $ ANNUAL NO - LIMITl HOLD'EM Graczy: 201 Buy - In: 40 000 $ Pula Nagród: 7 718 400 $ Dzień I Graczy na starcie: 201 Graczy pozostało: 89 |
|
Po podniesieniu blindów
do 8. poziomu 1200 / 2400 i ante 300, pokazał się niedawny triumfator NBC
National Heads-Up World Championship Huck Seed. Na flopie
Huck zagrał
bet za 16 000 i dostał raise od Matta Woodwarda do 35 000. Postanowił to
sprawdzić i obaj gracze zobaczyli spadającą na turnie , wówczas Seed
zaatakował potężnie za 90 000, czyli nieco więcej, niż wynosił cały stack
Woodwarda. Ten stwierdził, że chce pograć na stacki z weteranem World Series of
Poker i sprawdził z
. Call okazał się bardzo niedobry, ponieważ Matt był w
tym momencie drawing dead przeciwko
Seeda, który właśnie na turnie
dozbierał do straighta. Na ostatnim streecie pokazała się , która oczywiście
została wyłożona tylko ze względów formalnych, ponieważ nie miała możliwości
niczego tutaj zmienić. W ten sposób Matt musiał pożegnać się z rywalizacją, a
Huck Seed nabudował stack do około 300 000.
Odpadł również Sandor
Demjan, który wdał się w grube rozdanie z Tedem Forrestem. Rozpoczął je jednak
Erik Lindgren open raisem do 8000 z cut offa. Dostał sprawdzenie od dwóch
siedzących za nim Steve'a Sunga na buttonie oraz Demjana na small blindzie. Gdy
akcja znalazła się u Forresta, ten zaanuncjował 3-bet do 33 000 z big blinda.
Erik oraz Steve spokojnie wycofali się z rozdania, natomiast Demjan wykonał
call. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Sandor natychmiastowo
zagrał za wszystko, kładąc za linią 126 200. Forrest po chwili namysłu
zdecydował się na call. Węgier pokazał wówczas
, które okazały się gorsze
od pocketa
Teda. Dalej nic już nie zmieniło układu sił z flopa. Na turnie
spadła , natomiast blank
na ostatnim streecie ostatecznie przyklepała
wygraną Forresta w tym rozdaniu. Po przejęciu całego stacka Węgra, Ted
nabudował się do ślicznie wyglądających 445 000.
Potknięcie zaliczył
również Evan McNiff, jednakże dla niego nie oznaczało ono wylotki z turnieju.
Wszystko rozegrało się na turnie. Przy boardzie
w pocie znajdowało
się około 30 000. Jako pierwszy zaatakował Bill Chen betem za 15 000. Evan
stwierdził, że sprawdzenie będzie opłacalne i dołożył, aby zobaczyć na
ostatnim streecie. Wówczas Chen wypalił za 25 000 i McNiff po raz kolejny
spradził. Chen pokazał
ze złapanym właśnie flushem. McNiff na swoje
nieszczęście złapał tripsa na riverze i pokazał gorsze
. Po tym rozdaniu
Bill nabudował stack do 230
000, a Evan spadł do 180 000.
|
W końcu swoje męczarnie
na shorcie zakończył Andy Bloch, który oddał swoje ostatnie żetony. Aczkolwiek
nie Alecowi Torelliemu. Swoje ostatnie rozdanie rozpoczął on sam limpem ze
small blinda. Siedzący na dużej w ciemno Brian Rast zdecydował się wówczas na
atak za 7100. Bloch sprawdził i obaj gracze zobaczyli
na pierwszych
trzech streetach. Wówczas Andy momentalnie zaatakował all-inem za 32 800. Rast
pomyślał przez chwilkę i zdecydował się na sprawdzenie. Gwiazdor Full Tilta
pokazał wówczas
z flush drawem, na co Brian uraczył go widokiem
z... zaledwie ace high! Dwa ostatnie streety nie przyniosły żadnych zmian w
układzie sił. Tam spadły tylko podwajace board na turnie oraz
na riverze.
Rast wygrał przeto z parą i asem, a Bloch musiał opuścić swoje miejsce.
Sprawdzenie Briana w tych okolicznościach przyrody jest o tyle ciekawe, że
wcale nie miał jakiejś świetnej sytuacji w swoim stacku. Po zgarnięciu całego
stacka Blocha nabudował się do 135 000. Gdyby stracił tego pota, wówczas spadły
znacznie poniżej 100 000.
Ogromnego pecha miał
natomiast Erik Lindgren, który z dość dobrej pozycji w turnieju znalazł się
nagle na samym dnie z bardzo krótkim stackiem. Rozdanie rozpoczął open raisem
Neil Chriss do 7500. Lindgren postanowił zagrać 3-bet do 24 000 i dostał
sprawdzenie. Na pierwszych trzech streetach spadły wówczas
i Neil
posłał check do Erika, który kontynuował natarcie za 28 000. wówczas Chriss
postanowił wejść all-in z pocketem
stawiając Lindgrena na maksymalnie ace
high. Pomylił się, Erik sprawdził momentalnie i pokazał
z trafionym na
flopie tripsem. W tym momencie Neil miał tylko dwa outy w talii, które ratowały
go od wylotki z turnieju. Na turnie spadł , który oczywiście niczego nie
zmienił. Gdy Chriss szykował się już do odejścia od stolika, a Erik do
przejęcia pięknego pota, wtedy krupier pokazał na ostatnim streecie... miracle ! Po tym bradzo brzydkim suckoucie, Chriss zgarnął ze stołu 290 000
zostawiając tym samym Lindgrena z zaledwie 42 000 w stacku. Po chwili Erika nie
było już wśród żywych. Po limpie Neila Chrissa z middle position, Erik siedzący
na hijacku zagrał all-in za 31 200. Sprawdził go jednak Steve Sung z cut offa,
co wystarczająco przestraszyło Neila Chrissa. Lindgren miał
, które
okazały się zdominowane przez
Steve'a. Na pierwszych trzech streetach
zobaczyliśmy
i tu obaj gracze trafili swoje najwyższe karty do pary.
Prowadził oczywiście Sung, a Lindgren miał już tylko dwa outy w talii, aby
pozostać w turnieju. Limit na cuda jednak wyczerpał się przy tym stoliku na
jakiś czas i na turnie oraz
na ostatnim streecie ostatecznie zakończyły
karierę gwiazdy Team Full Tilt w tym
turnieju. Sung natomiast nabudował stan posiadania do 102 000. W stawce
pozostawało jeszcze tylko 124 graczy, którzy zasiadali przy 14 stolikach w
Amazon Room Rio Casino.
|
Również poważny suckout
zobaczyliśmy w rozdaniu na stacki między Isaakiem Haxtonem, a Kido Phamem.
Trzej gracze po marnej akcji na preflopie zbudowali pota ważącego 16 200. Na
pierwszych trzech streetach spadły
i akcja checkiem przeszła do
siedzącego na pozycji Haxtona, który uderzył za 8500. Wówczas Kido Pham
zdecydował się na raise do 35 000, czym skutecznie wyrzucił z gry trzeciego
gracza. Akcja ponownie znalazła się u Haxtona, który stwierdził, że Kido z całą
pewnością drawuje i zagrał all-in z
broniąc swojej top pary. Pomylił się
on jednak w readzie, ponieważ jego ręka okazała się zdominowana przez
Kido. Jednakże wszystko uległo zmianie na turnie, kiedy to Haxton zobaczył
jednego ze swoich trzech outów w postaci . Na ostatnim streecie spadła tylko
blank i Kido mógł pożegnać się turniejem, ponieważ miał mniej żetonów od
Isaaca. Po tym rozdaniu Haxton nabudował stan posiadania do 364 000.
Po chwili mieliśmy dwie
szybkie wylotki z turnieju przy jednym stoliku i za pomocą jednego tylko
gracza. Najpierw w grą pożegnał się Bill Elder, który na boardzie
postanowił zagrać za wszystko i został sprawdzony przez Shahryara Eslamiego, który pokazał pocketa
. Nie znamy wcześniejszej akcji, ale zdaje się, że Eslami dobierał do baby
flusha... no cóż bywa. Set okazał się w tym momencie wystarczający i Eldera nie
było już w stawce. W dosłownie kolejnym rozdaniu, Freddy Deeb zagrał all-in
przed flopem z pocketem
, na co Elsami również zareagował pushem izolując
krótkiego Deeba z Ax Qx. Wszystko stało się niemal jasne na flopie , gdzie
spadły
. Deeb miał wówczas tylko dwa outy w talii na wygranie tego
rozdania. Żaden z nich nie pokazał się dalej, a zamiast nich obejrzeliśmy na
turnie oraz na ostatnim streecie. Po tych dwóch handach Eslami nabudował
stack do 325 000.
|
Po podniesieniu blindów
do 9. poziomu 1500 / 3000 i ante 400 mieliśmy małą zmianę na stanowisku
prowadzącego w turnieju. W walce coolerów pierwsze skrzypce grali Daniel Alaei
oraz Emil Patel. Po serii raise'ów i re-raise'ów Daniel wszedł za wszystko z
pocketem
i dostał instant call od Patela, który pokazał niestety rakiety
. Emil miał nieco więcej żetonów od Alaeiego, co sprawiało, że ten musiał
teraz walczyć o swoje turniejowe życie. Nie udało się. Board
nie
zmienił niczego w tym rozdaniu i Emil Patel zgarnął ze stołu ogromnego pota,
który nabudował go do 520 000. To starczyło, aby objąć prowadzenie.
Jak czasami nie warto
bluffować shortów, przekonał się gracz, który stanął w szranki z Joshem Ariehem.
Josh spadł do zaledwie 50 000 po kilku nieudanych rozdaniach i teraz musiał
szukać swojej szansy na double up. Otworzył on sam raisem do 8000 z cut offa i
znalazł chętnego do tanga gracza z dużej w ciemno. Na pierwszych trzech
streetach spadły
i tutaj żaden z graczy nie zdecydował się na atak.
Gdy na turnie pojawiła się gracz z big blinda zaatakował za 11 000. Arieh
sprawdził i na ostatnim streecie pokazała się . Wówczas rywal postawił Josha
na all-inie. Ten poszedł w trwający dobrych kilka minut tank, którego efektem
była decyzja o sprawdzeniu. Call okazał się wręcz genialny. Przeciwnik Josha
pokazał bowiem
z clean air, natomiast Arieh zgarnął pota na...
z
second parą. Wystarczyło, aby nabudować się do 102 000.
Swoją dobrą passę
kontynuował Emil Patel, który tym razem wyrzucił z gry Shannona Shorra. Akcja
rozegrała się na riverze, przy dość masywnym pocie i dwóch asach na stole. Emil whitelime Patel zagrał wówczas
potężnego beta za 225 000, który spokojnie wystarczył, aby postawić Shannona na
all-inie. Shorr po chwili namysłu wrzucił do puli swoje ostatnie 55 000 i szybo
złożył karty do mucka po zobaczeniu
z triplem u Patela. Po tym rozdaniu
Emil miał na swoim koncie już 615 000.
|
Pod koniec 9. poziomu
blindów z grą pożegnał się Steve Sung. Ostatnie rozdanie gwiazdy stolików high
stakes na Full Tilt Poker rozpoczął open raisem do 8000 Kyle Wilson z under the
gun. Dostał sprawdzenia właśnie od Sunga oraz dodatkowo od Matta Marafiotiego.
Na flopie spadły
i niespodziewanie, jako pierwszy zaatakował Matt
betem za 15 000. Wilson sprawdził, natomiast Sung stwierdził, że to dobry
moment na wejście all-in za 71 900 z
. Decyzja nie okazała się dobra,
ponieważ Marafioti sprawdził z
, a Wilson momentalnie wycofał się z
rozdania. Steve miał teraz już tylko 3 outy na utrzymanie się w turnieju.
Niestety nie udało się, na turnie spadła blank , natomiast
na riverze
okazała się ostatnią kartą, jaka dotyczyła go w tym turnieju. Matafiori po
zgarnięciu całego stany posiadania Steve'a oraz ponad 23 000 od Wilsona,
nabudował się do 415 000.
Ostatnie rozdanie przed
zmianą wielkości stawek w ciemno na 10. poziom 2000 / 4000 i ante 500, było
zarazem ostatnim rozdaniem w turnieju dla Davida Einhorna. Flopa
zobaczył on wespół z Bruno Fitoussim, który posłał do niego check. David
uderzył za 47 000 i dostał potężny raise do 325 000, który wystarczał, aby
postawić go na all-inie. Einhorn sprawdził z
flush drawem i gutshot
straight drawem. Fitoussi natomiast pokazał
z trafionym na pierwszych
trzech streetach straightem. Teraz Bruno modlił się, aby na ostatnich dwóch
streetach nie zobaczyć żadnego kiera albo damy, która dawałaby splita. Jego
modły zostały wysłuchane i po wyłożeniu przez krupiera na turnie oraz
na
riverze, Bruno mógł cieszyć się z przejęcia całego stacka Davida Einhorna. To
pozwoliło mu nabudować się do 670 000 i objąć prowadzenie w turnieju.
|
Ostatniego poziomu
blindów, którego rozegranie zaplanowano na pierwszy dzień turnieju nie przetrwało
kilku bardzo nobliwych graczy. Pierwszym z nich tuż po podniesieniu stawek w
ciemno, był Nenad Medic. Na flopie
w pocie znajdowało się już około 60
000. Nenad zagrał wówczas check z undet the gun, na co Marco CrazyMarco Johnson
postanowił zagrać all-in za 135 000. Medic momentalnie sprawdził za kilkanaście
tysięcy mniej pokazując pocketa
. Był lepszy od Marco, który miał
z
bottom parą oraz gutshot straight drawem. Wszystko zmieniło się już na turnie,
gdzie krupier wyłożył dającą dwie pary Johnsonowi . Na ostatnim streecie
Medic musiał zobaczyć albo podwojenie dziewiątek lub siódemek albo waleta. Tam
niestety dla niego spadła tylko blank , która utrzymała status quo z turna i
odesłała Nenada do domu.
Kolejnym gwiazdorem,
który nie wytrzymał do końca był Phil Laak. Po open raise Davida Bakera z late
position, wszedł on all-in za swoje ostatnie 50 000 i został sprawdzony. Baker
pokazał pocketa
, który miał się utrzymać przeciwko
Laaka.
Beztwarzowy board w postaci
nie zmienił niczego w układzie sił
sprzed flopa i tym sposobem David przejął resztkę stacka Phila, budując się do
około 400 000.
Chwilkę później, w starciu gigantów zobaczyliśmy Phila Iveya oraz Phila
Hellmutha. Rozpoczął gwiazdor Team Full Tilt open raisem z middle position,
natomiast Hellmuth, który miał około 90 000, postanowił zagrać za wszystko.
Ivey wykonał natychmiastowe sprawdzenie z Ax Kx. Hellmuth pokazał zdominowane
. Już na window card zobaczyliśmy brzemiennego w skutkach
, a za nim
i
. Gdy na turnie spadła
Hellmuth był drawing dead, a wyłożenie
na
ostatnim streecie to już tylko formalność. Po tym rozdaniu Ivey nabudował się
do 325 000, a
Hellmuth stracił okazję na wygranie swojej 12. bransoletki WSOP.
|
Następnie w akcji
zobaczyliśmy Antonio Esfandiariego, który tak świetnie radził sobie w środkowej
części dnia. Tym razem starł się w wielkim rozdaniu z Sureshem Doshi. Na
boardzie
Antonio zagrał piekielnie mocny bet za 80 500, który
posłał Doshiego w głęboki tank. Suresh po kilku ładnych minutach namysłu
sprawdził, usłyszał od Antonio - Good hand, sir - i zobaczył pocketa
u Magika. Miał na to gotową odpowiedź w postaci
, które okazały
się wystarczające. To genialne sprawdzenie pozwoliło mu na zgarnięcie pota i
nabudowanie się do 420 000. Esfandiari spadł wówczas do 235 000.
Co może stać się w
ostatnich 10 minutach trwania gry? Ano, jak widać masa ciekawych rzeczy. Prawdę
mówiąc, właśnie w tych ostatnich 10 minutach zdarzyło się więcej niż w niejednym
turnieju przez pół dnia. Najpierw z marzeniami o swojej pierwszej bransoletce
WSOP pożegnał się Vivek Black Magic Rajkumar, który nie dał rady w
starciu na stacki przed flopem z Marco CrazyMarco Johnsonem. Vivek
zagrał all-in z
i dostał flat call od Marco, który pokazał mu
.
Board
niczego w tym momencie nie zmienił i mistrz WPT pożegnał
się z turniejem.
Następnie w ogromnym
pocie zobaczyliśmy Kyle'a krisqueen Wilsona, który zagrał open raise z
middle position i dostał akcję od trzech callerów. Najpierwszy był Peter Gould
z cut offa, a za nim się dołączyli Dani Stern siedzący na buttonie oraz
broniący dużej w ciemno John Duthie. Na pierwszych trzech streetach spadły
. Duthie zagrał check do Wilsona, który zaatakował za 30 000. Sprawdził go
tylko Gould, natomiast pozostali dwaj gentlemani szybko spasowali swoje karty.
Na turnie pojawiła się i Wilson zaatakował ponownie, kładąc za linią 75 000.
Wówczas Gould stwierdził, że jest to dobry moment, aby wykonać push za 172 700.
Wilson momentalnie sprawdził, aby zobaczyć
u Petera. Miał dla niego
jednak nieprzyjemną bardzo niespodziankę w postaci
i dwóch par. Gould
potrzebował teraz jednego ze swoich 5 outów z ręki lub podwojenia boardu za
pomocą dójki. Nie udało się, na ostatnim streecie spadła tylko blank i to
był jego koniec w tym turnieju. Kyle po zgarnięciu jednego z większych potów
dotychczas w turnieju nabudował swój stack do 595 000.
|
Jeszcze dobrze nie
ostygło krzesło po Gouldzie, a już kolejny pros szedł swoją ścieżką zmierzającą
do drzwi z napisem „Exit". Okazał się nim najbardziej wartościowy gracz WPT VII
Seozonu Bertrand ElkY Grospellier. Po open raise Scotty'ego Nguyena do
11 000 z early position, siedzący na small blindzie Alec Torelli postanowił
zagrać potężny 3-bet do 130 000, który pokrywał wartościowo stacki jak i
broniącego dużej w ciemno Grospelliera, tak i Nguyena. EklY zdecydował
się na sprawdzenie z pocketem
, natomiast Nguyen dał sobie siana i
spasował rękę. Torelli był z tyłu, i to bardzo z tyłu, ponieważ w jego ręce
siedział pocket
. Na co jest jednak przychylność krupiera? A właśnie na
to, aby już na pierwszych trzech streetach
trafić sobie seta. Bertrand
miał jeszcze, oprócz swoich dwóch outów, szansę na runner runner flusha. Ta
jednak zniknęła wraz z pojawieniem się na turnie . Ostatni street przyniósł
tylko blank i Alec zabrał ze stołu pota, który nabudował go do 297 000.
Bruno Fitoussi Chipleader 812 500 World Series Of Poker Event #2 - Day 1 |
||
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1st | Bruno Fitoussi | 812,500 |
| 2nd | Chris Moneymaker | 805,000 |
| 3rd | Emil Patel | 615,000 |
| 4th | Lex Veldhuis | 606,500 |
| 5th | Justin Bonomo | 570,000 |
| 6th | Michael DeMichele | 550,000 |
| 7th | Kyle Wilson | 520,000 |
| 8th | Brian Townsend | 512,000 |
| 9th | Alan Sass | 440,000 |
| 10th | Matthew adz124 Marafioti | 415,000 |
Kiedy już wydawało się,
że nic więcej nie może tu zmącić spokoju, w ostatnich minutach turnieju swój
stack podwoił Josh Arieh... i to dwa razy. Najpierw na flopie
Arieh
zagrał bet za 20 000, na co Kyle Wilson zareagował raisem wystarczającym, aby
postawić go na all-inie. Joshowi coś nie pasowało i sprawdził z
- tylko
ace high! Call okazał się dobry, bowiem Wilson miał
z open ended straight
drawem. Na turnie pojawił się , który niczego nie zmienił, natomiast
spadająca na ostatnim streecie dała dwie pary Ariehowi, który teraz miał na
swoim koncie 175 000. Wilson spadł do 520 000. Chwilkę później Josh ponownie
znalazł się na all-inie. Podobnie, jak w poprzednim rozdaniu miało to miejsce
na podwojonym flopie
. Andy Lichtenberger zagrał bet za 38 000, na co
Arieh wykonał push. Andy sprawdził z
i triplem, które jednak były gorsze
od
Josha. Zawsze była jeszcze szansa na split, ale na pozostałych
streetach musiało mieć miejsce jeszcze jedno podwojenie boardu albo musiały tam
spaść karty wyższe od dziesiątki. Gdy na turnie pojawiła się , Lichtenberger
miał już tylko outy na swojego full house'a lub splita. Dzieła zniszczenia
jednak dokończyła spadająca na ostatnim streecie, która dała full boat
Ariehowi i podwoiła jego stan posiadania do 339 000. Lichtenberger spadł
wówczas do 108 000.
W ostatnim rozdaniu dnia,
z turniejem pożegnał się sam Scotty Nguyen. Po open raise Steve'a Billirakisa
do 10 500, Nguyen wszedł za swoje ostatnie 72 000 i dostał sprawdzenie.
Billirakis pokazał
, które miały niewielkie szanse przeciwko pocketowi Jx
Jx u najlepszego gracza H.O.R.S.E. na świecie. Jednakże dzisiaj najlepszy układ
przed flopem rzadko wygrywał, co potwierdziło również to rozdanie. Już na
window card zobaczyliśmy dającego prowadzenie Steve'owi, a za nim spadły
, które dały mu dodatkowo flush drawa. Turn przyniósł blank
, natomiast
dzieła zniszczenia dokonała spadająca na riverze , która uzupełniła kolor
Billirakisa i wyrzuciła permanentnie Nguyena z turnieju.
Inne newsy o World Series of Poker:
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część II
- WSOP 2009: Ponad 6000 graczy na starcie eventu #4, a wśród nich Nazgul
- Team PokerStrategy.com w Las Vegas - pierwszy update
- WSOP – Event #2 review – dzień 1 – część I
- 40 000 $ Event Dzień 1: PokerNoob oraz Morgoth za burtą
- WSOP – event #1 – dzień 1
- Peter Eastgate Mistrzem Świata
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
var myG = new glossaryHint(); myG.init();
ar myG = new glossaryHint(); myG.init(
var myG = new glossaryHin