To
był bardzo długi dzień w Beau Rivage Casino w Biloxi. Miał
zakończyć się, po peknięciu bubble'a, czyli gdy na polu walki
pozostało 27 graczy. Ci którzy znaleźli się na liście graczy 3.
dnia turnieju, mieli zagwarantowaną swoją część z puli nagród.
Najmniejszą wypłatą podczas Southern Poker Championship było
ponad 13 tys. $. W stawce pod koniec dnia znajdowało się dużo
znanych nazwisk, takich jak Hevad Khan, członkini Team PokerStars
Pro Vanessa Rousso, Bernard Lee, czy Ted Lawson.
Tego
dnia mieliśmy sporo walki, sporo wielkich potów oraz niesamowitych
rozdań. Kluczowym okazał się 13. poziom blindów, który tak
naprawdę ustawił całą czołówkę tego turnieju. Każdy z
prowadzących na końcu dnia graczy, miał na koncie przynajmniej
jeden ogromny pot zgarnięty właśnie przy 13. poziomie stawek w
ciemno. Najlepszym wynikiem popisał się wówczas Allen Carter,
który wrzucił do zabezpieczanej koperty 776 000. Tuż za nim, za
stackiem w wielkości 695 000 czaił się Tyler Smith, a trzecią
pozycję okupował Steward Yancik z 619 000.
bla Dzień 2 Graczy rozpoczęło: 175 Graczy pozostało: 27
Beau Rivage Casino
Esther Taylor
Woody Vanstretum
Brandon Cantu
Shawn Buchanan
Gavin Smith
Hevad Khan
Vanessa Rousso
Tiffany Michelle
Bernard Lee
Nick Schulman
Keven 'Stamdogg' Stammen
Jacquelyn Scott
Jordan 'iMsoLucky0' Morgan
Tyler Smith
Jammie Rosen
Rozpoczęli
od 6. poziomu blindów 300 / 600 i ante 75. Już na starcie w szranki
stanęło dwoje chipleaderów Esther Taylor oraz Woody Vanstratum.
Cała akcja rozpoczęła się na turnie, przy boardzie ,
kiedy to Woody postanowił zaatakować i dostał raise od pani Taylor
o kolejne 33 000. Sprawdził i na ostatnim streecie spadła . Tym
razem Vanstratum stuknął w stół, natomiast Esther poprosiła o
przeliczenie żetonów rywala. Okazało się, że Woody ma około 50
000. Taylor uderzyła za 45 000, co jednoznacznie stawiało
Vanstratuma przed decyzją all-in albo fold. Woody miał teraz niezły
zgryz. O mój Boże! Nie
mam pojęcia. Nie powinienem chyba wchodzić w to rozdanie, tak
myślę. Następnie
zapytał się wprost pani Taylor - Ty
w ogóle coś masz? -
ona wówczas odpowiedziała pytaniem na pytanie - A
ty masz ósemki? Vanstratum
wyzywająco rzucił wówczas - Naprawdę
nie sądzę, abyś cokolwiek tam miała. Woody
był sfrustrowany. Chciał za wszelką cenę znaleźć argumenty za
teorią mówiącą o bluffie Esther. Wcale
nie sądzę, żebyś miała tam coś wielkiego. Ale z drugiej strony
wypaliłaś wszystkie four barrels. Każda ręka mnie bije, każda
para mnie bije. Vanstratum
myślał jeszcze przez chwilkę i wykonał dla podpuszczenia rywalki,
taki ruch, jakby chciał zrzucić. Taylor prawie dała się nabrać,
ale po chwili spytała krupiera - Czy
on spasował? Ten
odpowiedział, że nie, do momentu, gdy nie wyrzuci swoich kart albo
nie powie wyraźnie, że pasuje. Woody myślał jeszcze przez około
30 sek. i w końcu zrzucił rękę. Powiedział również, że byłoby
dobrze dla samej gry, gdyby Esther pokazała swojego bluffa. Jednak
Taylor nie miała takiego zamiaru. Wolała, aby poczucie ciekawości
zjadało Woody'ego z każdą minutą. To mogło poważnie wpłynąć
na jego dalszą grę. Oboje rozmawiali jeszcze ze sobą dość długo
po tym fakcie. W końcu Vanstratum powiedział, że zrzucił szóstki.
Esther jednak nigdy nie powiedziała mu, z czym zagrała tak
wielkiego beta na riverze. Jednakże widać było, że bardzo
chciała, aby Woody ją sprawdził. Po tym rozdaniu Taylor nabudowała
się do blisko 180 000, natomiast Vanstratum spadł do około 50 000.
Chwilkę
później pośród żywych zabrakło broniącego tytuł mistrza WPT
Billa Edlera. Na flopie , gracz znajdujący się na small
blindzie zagrał check do Tiffany Michelle, która kontynuowała
natarcie z preflopa za 4000. Siedzący na buttonie Edler wszedł
all-in. Wówczas obudził się gracz z dużej w ciemno i również
wszedł za wszystko. Michelle pokazała tylko i spasowała. Edler
miał , ale niestety nadział się na seta rywala, który miał . Nie dziwi, że Tiffany zrzuciła top parę, gdy check / all-in
rywala z big blinda wyraźnie mówił, co ma on na ręce. Bill mógł
teraz już liczyć tylko na runner runner cud, który tym razem nie
uratował jego skóry. Gdy na turnie pojawił się było po
wszystkiemu. Spadająca na ostatnim streecie dokonała tylko
dzieła zniszczenia dając rywalowi full boat.
Przedziwne
rozdanie mieliśmy przy stoliku Brandona Cantu, który grał tam
pierwsze skrzypce. Na flopie B. Vu znalazł się na all-inie
z pocketem i dostał sprawdzenie od Cantu, który pokazał . Vu był w bardzo kiepskiej sytuacji, potrzebował trafić jednego
pozostałego mu w talii outa albo liczyć na runner runner cud do
straighta, który dawałby mu splita. Na turnie nikt nie mógł
uwierzyć, co się stało, spadła , która była właśnie jedynym
bezpośrednim outem B. Vu. Jednakże jego radość nie trwała długo,
ponieważ na ostatnim streecie Brandod zobaczył swoją cudowną
kartę. Spadający tam dał mu wyższego fulla i ostatecznie
wyrzucił B. Vu z turnieju. Takiego horroru już dawno nie wiedziałem
przy pokerowych stolikach live. Po tym rozdaniu Brandon Cantu miał
na swoim koncie już 150 000 i siedział na plecach prowadzącej
nadal w turnieju Esther Taylor.
Tuż
przed przerwą ładnego pota zgarnął Bernad Lee. Rozpoczęło się
od limpa gracza z under the gun, następnie Shawn Buchanan podniósł
koszt zobaczenia kart na flopie do 3000. Na taką cenę zgodzili się
Curt Kohlberg, Bernard Lee oraz wcześniejszy limper. Pierwsze trzy
streety przyniosły i akcja checkiem doszła do siedzącego
na cut-offie Kohlberga. Ten uderzył za 9000 i dostał raise od Lee
ze small blinda w wysokości 24 000 total. Gracz z under the gun
szybko wycofał się z rozdania, ale sprawdzić postanowił Buchanan,
który był agresorem przed flopem. Kohlberg również uciekł i
krupier pokazał tylko dla dwóch pozostałych w akcji graczy. Lee
wówczas chwilkę się zastanowił i w końcu zagrał all-in. Shawn
był sfrustrowany faktem pojawienia się trzeciego kara na boardzie.
Po dość długiej chwili namysłu zrzucił karty. Berdnard zgarnął
pota bez pokazywania kart i teraz miał już na swoim koncie 141 000.
Buchanan spadł natomiast do 43 000.
Blindy
po raz pierwszy poszły w górę tego dnia. Teraz mieliśmy już
poziom 7. 400 / 800 i ante 100. Chwilkę po krótkiej przerwie,
doszło do potężnego starcia między Markiem Edlemanem, a Brandonem
Cantu. W ostatniej rundzie licytacji, na boardzie z
około 80 000 w puli, Brandon zagrał all-in do Marka. Ten przez
dobrych kilka minut studiował board oraz każdą decyzję podjętą
przez Brandona w tym rozdaniu. Gdy już porządnie się namyślił,
postanowił sprawdzić za swoje wszystkie żetony. Miał zupełną
rację. Cantu bluffował z - nietrafionym flush drawem i
tylko 9 high. Gdy Edleman pokazał karty, gracze nie mogli uwierzyć.
Sprawdził z drugą parą bez kickera, ale jego
Przy
jednym stoliku siedzieli Gavin Smith oraz Hevad Khan. Ten drugi
poczynał sobie bardzo dobrze, gdy Gavinowi nie szło zupełnie. Co
więcej, Smith był bez pozycji w stosunku do Khana, który siedział
po jego lewej ręce. Gdy Hevad wyeliminował gracza na boardzie pokazując dwie pary z , Smith nie wytrzymał i rzekł
- Widzieliście to? Król
- pięć! I nawet nie jest na blindach! Grał re-raise do mnie z
królem i piątką, bo doskonale wiedział, ze ja gram tight!
W końcu noga powinęła się
prowadzącej po pierwszym dniu Esther Taylor, która wykazywała
ogromną agresję pomimo swojego wyglądu dobrej babci. Na flopie zagrała wystarczająco wielkiego beta, aby postawić swojego
rywala na all-inie. Ten wykonał instant call z , które musiały
się utrzymać naprzeciw pani Taylor drawującej do nuts
flusha. Na dwóch ostatnich streetach zabrakło jednak trefli oraz
asów i po zobaczeniu na turnie oraz na riverze, rywal zgarnął
pota. Taylor została teraz ze 110 000 w stacku, a jej miejsce w
czołówce zamieniło się na miejsce w środkowej części stawki.
Stack
podwoiła natomiast członkini Team PokerStars Pro Vanessa Rousso. Na
turnie stół pokazywał . W pocie znajdowały się dwie
panie, w tym Vanessa. Rywalka pani Rousso zagrała wówczas bet za 10
000, na co Vanessa potraktowała ją mini raisem do 20 000. To nie
zniechęciło rywalki, która ciekawa ostatniej karty na boardzie
dorzuciła brakujące żetony. Tam spadła raczej nieistotna .
Rousso stuknęła ponownie do rywalki, która spytała, ile Vanessa
ma jeszcze w swoim stacku. Gdy usłyszała sumę 36 600, zagrała
all-in. Rousso była pot commited i nie było wielkiego sensu pasować
w takich okolicznościach przyrody . To wystarczało. Rywalka
przesunęła karty w stronę krupiera. Wówczas jeden z graczy przy
stoliku zapytał, czy może pokazać co tam miała. Wtedy Vanessa
odpowiedziała - Nie
pokaże, kiedy ja jej o to nie poproszę. Krupier
spojrzał na pokonaną panią, ta kiwnęła głową i odsłonił . Wówczas wybuchła burza. Obserwujący całe rozdanie gracz
powiedział, że Rousso miała na flopie znacznie mniej outów niż
myślała, sprawdzając raise. Do dyskusji dołączył się gracz,
który chwilkę wcześniej przegrał pulę z Rousso, która pokazała
seta. Tankowałaś
mnie z tripsem, a instant sprawdziłaś all-in na riverze z top parą. Vanessa
wówczas odparła - Wiesz,
czasami mam po prostu przeczucie. I
na tym zakończmy tą dyskusję. Rousso podwoiła teraz stan
posiadania do 130 000, natomiast jej rywalka spadła do 78 000.
Ponownie
zobaczyliśmy w akcji Tiffany Michelle, która spadła w pewnym
momencie do około 50 000. Na boardzie znalazła się ona
na all-inie trzymając absolutnego nutsa na tym boardzie w postaci . Sprawdził ją gracz z , który miał wyłącznie dwa outy
nadziei na splita. Cuda tego dnia zdarzały się naprawdę często.
Na riverze faktycznie poajwiła się , która dała obojgu
identyczny układ i w efekcie tego podział puli. Michelle po tym bad
beacie została dalej na poziomie 54 000.
Jednak,
co się odwlecze, to nie uciecze. Chwilkę później zaliczyła
swojego double-upa. Po podbiciu z under the gun nieznanego gracza
oraz sprawdzeniu przez rywala na buttoanie, Tiffany zagrała squeeze
z ze small blinda. Pierwotny riser z under the gun przez
chwilkę pomyślał i w końcu postanowił sprawdzić. Gracz na
buttonie odpuścił. Michelle była w świetnej sytuacji, ponieważ
jej walety dominowały pocketa . Board nie przyniósł żadnych
rewelacji i po zobaczeniu Tiffany odebrała ze stołu
91 600.
Po
raz drugi tego dnia podniesiono blindy. Teraz były one na 8. levelu
600 / 1200 i 200 ante. Niedługo po zajęciu miejsc przy stołach,
ponownie pokazał się Bernard Lee, który pokazał wyraźnie swoim
rywalom, że nie można zbytnio rozrabiać, gdy on rozgrywa swoje
ręce. Po podbiciu Bernarda przed flopem do 3300 z buttona, flopa
zdecydował się zobaczyć rywal na dużej w ciemno. Pierwsze trzy
streety przyniosły i obaj gracze stuknęli w stół. Po
pojawieniu się na turnie, rywal z dużej w ciemno stuknął w
stół do Lee, który poczęstował go betem w wielkości 4600. Po
sprawdzeniu zobaczyliśmy na ostatnim streecie. Tym razem big
blind zdecydował się na atak bijąc za 6000. Po kilku minutach
zastanawiania się, Bernard sprawdził. Przeciwnik pokiwał tylko
głową i powiedział Nice
call -. Lee był lepszy, miał... ! Piękne
sprawdzenie z ace high na riverze. Po tym rozdaniu nabudował się on
do 150 000.
Następnie
pożegnaliśmy dwóch bardzo zasłużonych graczy World Poker Tour.
Pierwszym z nich był Nick Schulman. Po open raise gracza z middle
position, widzieliśmy 3-bet do 10 200 wykonany przez rywala
siedzącego tuż za pierwszym agresorem. Nick nie zastanawiał się
długo i zagrał all-in z late position za 38 000. Nie ma się co
dziwić, miał . Został sprawdzony przez 3-betującego, który
pokazał . Już na pierwszym streecie spał , który stawiał
Schulmana w bardzo ciężkiej sytuacji. Dalej nic wielkiego już się
nie stało i po obejrzeniu na reszcie boardu Nick opuścił
swoje miejsce przy stole.
Drugim
z wielkich graczy był Gavin Smith, który odpadł po bardzo chorym
rozdaniu i w bardzo chorym stylu. Blindy były już na 9. poziomie
800 / 1600 i ante 200, gdy Smith za resztkę swoich żetonów wszedł
przed flopem trzymając rakiety Ax Ax. Znalazł akcję u Jeny Delk,
która pokazała Kx Qx. Wszystko wyglądało dobrze dla Smitha do
turna. Jednak na riverze spadł... Ax, który kosztował go byt w tym
turnieju. Tak właśnie, Gavin dobrał do seta, ale as dał pani Delk
straighta i było po wszystkiemu.
Czy
tak, jak w przypadku Vanessy Rousso, przeczucie też powiedziało
Kevenowu Stamdogg Stammenowi,
aby zrzucił damy na 8-high bardzie? Zobaczmy jak to wyglądało.
Keven podbił przed flopem do 4100 z early position i dostał
sprawdzenia aż od trzech swoich rywali. Na flopie spadły .
Rywal na big blindzie stuknął w stół do Stammena, który odpalił
continuation bet za 11 000. Gdy akcja znalazła się u Jacquelyn
Scott, ta niespodzianie za... 105 400! Reszta graczy pokornie się
wycofała, a Stamdogg został
sam ze swoimi myślami. Powiedział tylko - Muszę
przyznać, ze cokolwiek mogę zrobić w tej sytuacji, to chyba tylko
spasować. Asy są coś warte? Pani
Scott nie odpowiedziała nic na tą zaczepką i Keven poszedł w
milczący tank. W końcu jeden z graczy zdecydował się wezwać
zegar. Przyznane Stammenowi 60 sek upłynęło do końca. Nie podjął
on żadnej decyzji w tym czasie i Jacquelyn przejęła całego pota.
Następnie
mieliśmy bardzo przykre momenty dla Tiffany Michelle, która po
dwóch szybkich rozdaniach pożegnała się z turniejem. Najpierw po
open raise Jordana iMsoLucky0 Morgana do 4500, Tiffany
zagrała 3-bet za 17 000 i została sprawdzona. Na flopie
nikt nie zdecydował się na atak i krupier szybko wyłożył na
turnie. Tam Morgan uderzył za 20 000, jednak nadział się na raise
Michelle do 50 000. Gdy wszedł all-in, Tiffany nieoczekiwanie
poddała rękę zostawiając siebie z zaledwie 12 000 w stacku. W
dosłownie kolejnym handzie, włożyła ona to wszystko do puli przed
flopem trzymając pocketa 8x 8x. Niestety nadziała się na Morgana
ponownie, który akurat odkrył u siebie rakiety Ax Ax. W ciągu
kilku minut Tiffany Michelle straciła ponad 80 000 stacka i musiała
opuścić swoje miejsce zajmowane przy turniejowym stoliku. Jordan iMsoLucky0
Przy
innym stoliku, w tym samym czasie rósł nam zdecydowany chipleader.
Tyler Tydean
Smith po zgarnięciu ogromnego pota ważącego ponad 125 000,
nabudował się do przeszło 400 000. Po wejściu all-in przed flopem
Jamiego Rosena z Ax Kx, Tyler bez żadnego żalu sprawdził z
cowboyami Kx Kx. Żaden as ani inny cud nie zawitały na boardzie i
Smith mógł cieszyć się ze zdecydowanego prowadzenia w turnieju.
Nie
tak efektownie, ale bardzo efektywnie działał Bernard Lee, który
małymi kroczkami budował swój stack. W następnej akcji z Lee w
roli głównej byliśmy swiatkami akcji od turna. Board pokazywał , a w pocie znajdowało się około 25 000. Siedzący na
small blindzie Lee zagrał check do swojego rywala, który zapragnął
zgarnąć pota i postawił 22 000 za linią z early position. Bernard
sprawdził i na ostatnim streecie spadła dopełniająca drawa .
Wówczas Lee nie czekając na wielce prawdopodobny check behind
rywala zaatakował za 43 000. Oponent chwilkę pomyślał i w końcu
zrzucił rękę oddając pulę. Po tym rozdaniu Bernard miał już na
swoim koncie 200 000 bez zaledwie kilku tysięcy.
bla - Przytulisz mnie? (Woody Vanstratum) - A spadaj! (Starsza pani)
Justin Phillips
Barry Greenstein
'The Robin Hood of Poker'
Jason 'JP OSU' Potter
Lee Markholt
Bryan Devonshire
Dany Wong
Keith Lehr
Tony Cousineau
Clonie Gowen
Ben Fineman
Jena Delk
Stewart Yancik
Bobby Suer
Mike Leah
Bubble Boy
Chipcount po zakończeniu
drugiego dnia
Southern Poker Championship
Miejsce/Gracz
Stack
1. Allen Carter
776 000
2. Tyler
Smith
695 000
3. Stewart
Yancik
619 000
4. Florian
Langmann
603 000
5. Soheil
Shamseddin
560 000
6. Jenna Delk
508 000
7. Chuck Kim
467 000
8. Hevad
Khan
443 000
9. Bobby
Suer
432 000
10. Bernard
Lee
300 000
Allen Carter Chipleader 776 000
Tuż
po podniesieniu blindów do 10. poziomu 1000 / 2000 i ante 300,
potężną pulę zgarnął Justin Phillips. Na boardzie
zagrał check do przeciwnika na buttonie, który uderzył za 12 000.
Wówczas Phillips podniósł koszt zobaczenia ostatniego streeta do
32 000. Button sprawdził i na riverze spadła . Justin uderzył
wtenczas za 52 000 i dostał instant call. Jednak jego nuts z
był w tym momencie nie do pokonania i tym sposobem Phillips
nabudował się do 328 000. Nieszczęsny rywal pokazał Kx Tx z dwoma
parami.
Dość
poważnego pecha miał Barry The
Robin Hood of Poker Greenstein,
który wdał się w grubą akcję z nieznanym rywalem. Rozpoczął on
sam raisem z under the gun do 5000 i nadział się na 3-bet do 15 000
wypuszczony przez rywala na cut-offie. Greenstein bez zastanowienia
wszedł all-in i został sprawdzony. Jego wyglądały świetnie
naprzeciw oponenta. Na flopie wszystko szło zgodnie z
planem. Jednak przewróciło się do góry nogami na turnie, gdzie
krupier wyłożył dającą full house cut-offowi. Spadająca na
ostatnim streecie niczego nie była już w stanie zmienić i
Greenstein został z zaledwie 29 000 w swoim stacku.
Ciągle
zachwycał Bernard Lee. Tym razem rozpoczął raisem z buttona do
5600, znajdując akcję u gracza na small blindzie. Flop przyniósł i rywal check / callował continuation bet Lee za 7600. Gdy
na turnie spadł , small blind postanowił wziąć sprawy w swoje
ręce i zaatakował za 13 500. Wówczas Bernard podniósł stawkę do
29 000 i dostał 3-beta za 55 000. Lee nie miał zamiaru tak tego
zostawiać i uderzył za 110 000, czyli 65% wszystkich swoich
żetonów! Small blind zrzucił. Czwarte podniesienie stawki
przeważnie oznacza już monstera. I właśnie dlatego Bernard mógł
sobie pozwolić na ten bluff! Dzięki swojemu image'owi oraz
niesamowitemu wręcz readowi tego dnia zdecydował się na tak
niebezpieczne zagranie. Rywal powiedział Pokaż
mi bluffa! Jego
prośba została wysłuchana i Lee odsłonił pocketa 5x 5x, na
którego zgarnął całego pota. Po tym rozdaniu miał już 240 000 w
swoim stacku.
Ten
sam poziom stacka osiągnął również Jason JP
OSU Potter, który siedział przy
stoliku
śmierci z Bryanem Devonshirem oraz Lee Markholtem. Markholt nawet
śmiał się, że właśnie dołączył do stolika finałowego tego
turnieju. Jason pozbył się ze stolika Bryana, gdy blindy
powędrowały na 11. poziom 1500 / 3000 i ante 400. Devonshire
otworzył raisem z cut-offa i dostał 3-bet od Pottera, który
siedział akurat na buttonie. Po tym, jak gracze na blindach uciekli
z rozdania, Bryan nie zastanawiał się długo i wszedł all-in za
ponad 100 000. Jason również długo nie wahał się nad
sprawdzeniem. Jego dominowało Bryana. Już na
flopie wszystko było jasne. Po zobaczeniu , tylko runner
runner miracle kareta mogła uratować skórę Bryana. Nic z tych
rzeczy nie miało miejsca i po zobaczeniu na turnie, Devonshire
był już drawing dead. Gwoli formalności trzeba dodać, że na
ostatnim streecie spadła . Potter miał tylko kilka tysięcy
więcej od Bryana, więc przejmując jego stack, niemal się podwoił.
Teraz zasiadał ze stackiem w wielkości 240 000, natomiast
Devonshire już więcej nie dostał kart w tym turnieju.
Bardzo
śmieszną sytuację mieliśmy przy stoliku Woody'ego Vanstratuma.
Przed flopem starsza pani pokerzystka weszła all-in z pocketem
i nadziała się na Woody'ego. Board w żaden sposób nie
zagroził Vanstratumowi i po zobaczeniu zabrał on
starszej pani wszystkie jej żetony. Możliwe, że poczuł się źle,
jakby co najmniej jej torebkę ukradł na ulicy i powiedział Niech
mnie pani uściska! Na
co usłyszał młodzieżowe - A
spadaj! -
co wywołało oczywiście salwy śmiechu przy tym stoliku. Mike Leah
wówczas wstał i powiedział To
była przyjemność grać z panią przy jednym stoliku. Starsza
pani wyraźnie ukontentowana gentlemańską postawą Mike'a podeszła
do niego, uścisnęła rękę i poszła olewając totalnie
zmiażdżonego Vanstratuma.
Stawka
coraz bardziej się przerzedzała, a w niej widoczni coraz bardziej
byli gracze, którzy mieli bardzo duże szanse na znalezienie swojego
miejsca wśród 27 krzeseł przygotowanych na 3. dzień rywalizacji.
Wśród nich z całą pewnością znajdował się Hevad Khan, który
powiększał ilość skalpów trzymanych przy stoliku (oczywiście
metaforycznych skalpów). Kolejną jego ofiarą był shortstack,
który zapragnął wejść all-in przed flopem z . Khan
sprawdził z pocketem , który musiał utrzymać się na
boardzie. Flop
powiększył
ilość outów rywala o cztery, które miał na gutshot straighta.
Gdy na turnie spadł ,
przeciwnik Hevada zyskał kolejne 3 outy na podwojenie króli. Gdyby
tak się stało, pocket Khana byłby totalnie bezużyteczny. Na
ostatnim streecie faktycznie mieliśmy kolejne podwojenie boardu, ale
za sprawą , która nadal utrzymywała w mocy dziewiątki Hevada.
Po tym rozdaniu miał on już na swoim koncie 260 000.
Niedługo
przed przerwą spowodowaną podniesieniem blindów do 12. poziomu
2000 / 4000 i ante 500, emocje zaserwowali nam Danny Wong, Ryan Welch
oraz Paula Halata. Wszyscy znaleźli się na all-inach przed flopem.
Halata pokazał , które miało czystego coin-flipa z
Welcha, jednakże obu graczy dominował Wong, który pokazał .
Wszystko zmieniło się już na flopie, gdzie pokazały się . Teraz to Halata prowadziła w rozdaniu. Dalej już nic się
niezmieniło. Na turnie spadła , natomiast dzieła zniszczenia
dokonał pojawiający się na ostatnim streecie , który
ostatecznie dał Pauli tripla i niemal potrojenie do 182 000. Wong
spadł do 355 000, natomiast Welch musiał pożegnać się z
turniejem.
Gdy
blindy poszły w górę do 12. poziomu, w grze pozostało już tylko
54 graczy, natomiast średni stack wynosił 157 000. Tym, który
bardzo zbliżył się do grona odesłanego do domu, był Keith Lehr,
który został niemal zdemolowany przez suckout gutshota na riverze.
Na turnie, stół uwidaczniał , a w pocie znajdowało się
około 90 000. Keith wówczas sprawdził all-in swojego rywala,
trzymając w ręce z trafionym własnie triplem. Oponent miał
kilka outów na ostatnim streecie ze swoimi , ale nie można
mówić, że był w tym rozdaniu faworytem. Gdy na riverze spadła , Keith nie mógł uwierzyć w to, co się właśnie stało. Jego
niemal pewna pula znalazła się w tym momencie w rękach rywala.
Zostało mu zaledwie 5500 w stacku i marne szanse na dalszy udział w
turnieju przy dużym blindzie wielkim na 4000.
Wystarczyły
dwa rozdania, aby Tony Cousineau z shorta nabudował się do ponad
średniego stacka. Przy okazji pozbył się on z grona żywych w
turnieju, prowadzącej po pierwszym dniu Esther Taylor. Pierwsze z
nich, rozpoczął gracz z early position open raisem do 11 000. To
spotkało się z natychmiastową reakcją Paula Smitha, który
3-betował do 30 000. Wtedy Tony, który miał image chyba
najbardziej tight grającego pokerzysty w tym turnieju uderzył za
wszystko, czyli 54 000. Siedząca na small blindzie Taylor pokazała
Clonie Gowen swoje walety i spokojnie zagrała fold. Również
pierwszy podbijający uciekł z tego rozdania. Nie mógł tego zrobić
Smith, który miał zbyt dobre implied oddsy, aby zrzucić .
Zgodnie z przewidywaniami Cousineau był bardzo silny, pokazał
cowboye . Gdy na flopie pokazały się , Paul złapał
kilka outów więcej, aby wyrzucić Tony'ego z gry. Żaden z nich nie
pojawił się jednak dalej. na turnie oraz spokojnie utrzymały
w mocy króle Tony'ego, który nabudował stack do 125 000. Kilka
rozdań później, Cousineau znalazł się w rozdaniu z panią Tyler,
która na flopie , postanowiła wejść all-in z . Tony
był w tarapatach ze swoim pocketem . Na turnie wszystko się
zmieniło, Cousineau złapał seta za sprawą i river nie miał
już żadnego znaczenia. Taylor pożegnała się z turniejem,
natomiast Tony nabudował stack do 235 000.
Kolejną
kobietą, która musiała opuścić grono grających w tym turnieju
była Clonie Gowen, której osobistą Nemezis okazał się Paul
Smith. Oboje znaleźli się na all-inach przed flopem. Paul miał , które szukały pomocy w starciu z pocketem Gowen. Do turna , wszystko wskazywało na to, że Clonie podwoi swój stan
posiadania. Jednak spadająca na ostatnim streecie przyniosła
upragnioną pomoc Smithowi, który teraz miał już ponad 200 000 na
swoim koncie.
Przy swoim
stoliku natomiast niepodzielnie rządził Allen Carter, który z
każdą minutą powiększał swój stan posiadania. Carter ogromne
ilości żetonów zgarniał samą agresją. Jedno z takich rozdań
rozpoczął open raisem z under the gun Ben Fineman. Najpierw
sprawdził gracz z middle position, a następnie Allen z buttona.
Krupier wyłożył na flopie i żaden z zainteresowanych nie
zdecydował się na atak. Gdy na turnie spadł , Fineman uderzył
za 25 000, w rozdaniu pozostał już tylko Carter. River przyniósł , Fineman jeszcze raz zaatakował, tym razem za 35 000, na co Allen
posłał na środek stołu cały swój wielki na 440 000 stack. Po
kilku minutach tankowania, Ben odpuścił i Carter zgarnął pulę.
Po tym rozdaniu samotnie przewodził stawce z 617 000.
W
końcu nadszedł czas Bernarda Lee. Nie, nie odpadł on z turnieju.
Nadszedł czas, na zgarnięcie przez niego imponującego pota
Otworzył on sam za 11 000 z middle position i znalazł akcję u
rywala z late position, który wykonał call. Wtedy siedzący na big
blindzie Blake Purvis postanowił squeezować za 34 000. Nie wyrzucił
tym jednak żadnego z rywali i na flopie zobaczyliśmy .
Wówczas Purvis bez żadnego zastanowienia zagrał all-in za ... 300
000! Lee wykonał wtedy chyba najszybszy call w całym turnieju. Nie
dziwota, miał . Blake nie był na całkiem straconej pozycji,
pokazał bowiem z top setem, który miał dość spore szanse,
aby zamienić się w full boat. Dwa ostatnie streety jednak okazały
się zupełnie blank i tym sposobem Bernard odebrał ze stołu ponad
600 000 pota. Purvis spadł natomiast do 160 000.
Gra
zmieniła się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy
blindy poszły w górę do 13. poziomu 3000 / 6000 i ante 1000, a w
grze zostało już tylko 36 graczy, którzy zasiedli przy ostatnich
czterech stolikach. Średni stack wynosił wówczas około 202 000,
natomiast, aby dostać się do kasy pozostało już tylko przetrwać
9 graczy. Wtedy akcja zamieniła się w czyste szaleństwo wzbogacone
o przerzucanie ogromnych potów od jednego gracza do drugiego.
Najpierw
w bardzo poważnych kłopotach znalazł się Danny Wong, który
przegrał prawie cały swój stack w starciu z Jeną Delk. Rozpoczęła
Jena open raisem z under the gun, natomiast Danny sprawdzał z big
blinda. Na flopie spadły i Wong zapragnął wziąć sprawy
w swoje ręce grając bet za 22 000. Jena długo się nie
zastanawiała i uderzyła all-in. Dany natychmiastowo sprawdził
mając middle parę, gitshot straight drawa oraz flush drawa z .
Delk pokazała natomiast rakiety , które nie chciały zobaczyć
prawie 1/3 pozostałych w grze kart na dwóch ostatnich streetach. I
nie zobaczyła. Turn w postaci oraz na riverze okazały się
zupełnie blank i nie wniosły już nic do tego rozdania budując
Jenę do 392 000. Wong natomiast został z zaledwie 1 BB, który
wynosił wówczas 6000. W dosłownie kolejnym rozdaniu wszedł on za
wszystko i znalazł się w pocie z Jeną Delk, Hevadem Khanem oraz
graczem z buttona. Na flopie i cała trójka stuknęła w
stół. Gdy na turnie spadła , Jena zagrała check do Hevada,
który posłał bet w wysokości 22 000. To wystarczyło, żeby
wyrzucić dwoje decyzyjnych z rozdania i pokazać karty. Khan miał z flopniętym nuts flushem. Wówczas Wong powiedział Mam
outy! -
i pokazał . Faktycznie, każda dwójka dawała mu full boat. Na
ostatnim streecie jednak pokazała się i było po Wongu.
Następnie Stewart Yancik znalazł
się na all-inie przed flopem z i nadział się niefortunnie na
cowboye Tylera Smitha . Do turna wszystko szło zgodnie z
przedflopową sprawiedliwością. Na beztwarzowym boardzie prowadziły króle Smitha, a Ynacik był jedną nogą poza
turniejem. Cudu dokonał river, który przyniósł , ratującego
skórę Stewarda. Nabudował się on do wielkich 610 000, natomiast
Tyler Smith spadł do zaledwie 140 000.
Również
Bernard Lee zaliczył potknięcie, gdy wdał się w race przed flopem
z pocketem 3x 3x przeciwko . Rywal złapał flusha i tym
sposobem skrócił Lee do 300 000.
Wówczas
to, co stracił na pechowym rozdaniu z Yancikiem, odzyskał Tyler
Smith. Zagrał on all-in z under the gun trzymając pocketa i
znalazł akcję u Soheila Shamseddina, który niefortunnie miał
tylko . Board nie przyniósł żadnych zmian w
układzie sił i Smith powrócił do stanu 460 000. Soheil natomiast
spadł do 240 000.
Swój
stan podwoiła również Jena Delk. Rozdanie rozpoczął Hevad Khan
open raisem z middle position do 20 000. Wówczas Jena, która
chciała podbić standardowo, pomyliła żetony i zagrała dziwny
mini-raise do 32 000. Gdy akcja znalazła się u Vanessy Rousso na
buttonie, ta postanowiła pobawić się z towarzystwem i
sprawdziła.
Jednakże nowe warunki postawił gracz siedzący na small blindzie,
który wykonał standardowy raise do 120 000. Khan uciekł, na co
Jena weszła za wszystko, co miała, czyli 211 000. Gdy akcja
ponownie znalazła się u Rousso, ta nie wiedział, co ma zrobić w
tej sytuacji. Nie wiedziała, jak ma odczytać ten mini-raise Jeny.
Nie miała zielonego pojęcia, czy pomyliła ona żetony, czy
faktycznie zamierzała podbić o zaledwie 12 000. W końcu
powiedziała To jest
sytuacja, w której muszę złożyć karty. -
i zagrała fold zostawiając się z 349 000. Small blind sprawdził z , które były zdominowane przez rakiety pani Delk . Board niczego nie zmienił w tej sytuacji i Jena nabudowała
się do 490 000. Rousso powiedziała wówczas, ze spasowała .
Piękny laydown przed flopem.
Niesamowitą wręcz sytuację
mieliśmy na bubble'u. Gdy rozpoczęła się walka hand for hand, w
szranki stanęli Bobby Suer raise'ujący z buttona oraz Jordan Morgan
z sprawdzający big blinda. Na pierwszych trzech streetach spadły i Morgan nieoczekiwanie wypalił za 42 000. Został sprawdzony
i na turnie pojawiła się . Wówczas po serii raise'ów oraz
re-raise'ów obaj gracze znaleźli się all-in. Suer dumnie pokazał
swoje króle z top setem. Jego radość z akcji nie trwała
jednak długo, ponieważ Morgan pokazał z właśnie złapanym
straightem. Bobby miał teraz 10 outów na poprawienie swojego układu
na ostatnim streecie. Faktycznie pojawiająca się na riverze dała
mu full boat i wygraną w tym rozdaniu. Po podliczeniu stacków
okazało się, że Jordan miał 4000 więcej od rywala, co pozwoliło
mu się jeszcze cieszyć grą przez jakiś czas.
Wydawało się, że to właśnie
Morgan zostanie bubble boyem, gdy w kolejnym rozdaniu wszedł
oczywiście all-in z i znalazł akcję u Allena Cartera z
pocketem . Mając 3 bezpośrednie outy nadziei Morgan patrzał w
przyszłość z lekką dozą niepewności. Ta doza powiększyła się
do znacznie większych rozmiarów na flopie, gdzie spadły .
Jednak słońce zaświeciło dla Jordana, gdy na turnie krupier
pokazał mu . Blank river w postaci utrzymał w mocy prowadzenie
Morgana i powiększył jego stack czterokrotnie do 16 000.
Chwilkę
później mieliśmy grubą akcję przy stoliku Allena Cartera oraz
Mike'a Leah. Rozpoczął Mike open raise z cut-offa i dostał all-in
od Allena, który siedział na big blindzie. Leah tankował rywala
przez kilka minut, aby ewentualne all-iny przy innych stołach
skończyły się wyrzuceniem gracza na bubble'u. Nic takiego się nie
stało i w końcu Mike sprawdził z . Dominował Cartera, który
miał tylko . Na flopie , Allen złapał 4 dodatkowe
outy na gutshot straighta. I jak na złość Mike'owi, właśnie
spadająca na turnie pogrzebała praktycznie jego szanse na
podwojenie. Miał jeszcze w sumie 3 outy, aby gutshotem złapać
większego streeta, ale ich limit skoczył się na turnie i po
obejrzeniu na riverze było po wszystkim. Leah został bubble
boyem, natomaist Jordan Morgan utrzymał się w stawce 27 graczy,
którzy mieli podzielić między siebie główną pulę nagród.