Turniej w Niagara Falls wszedł w decydującą fazę. Na placu boju pozostało już tylko 27 graczy. Prowadzi Vivek Rajkumar, który ma szansę na wygranie drugiego turnieju z serii WPT z rzędu!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Trzeci dzień rywalizacji podczas turniejów z serii World
Poker Tour jest przeważnie punktem zwrotnym i ustawia grę w kolejnych etapach. Nawet
najmniejszy błąd podczas walki przed pęknięciem bubble'a może zaowocować
spadkiem ze szczytu na sam dół. Również w Niagara Falls doświadczyło tego kilku
graczy, między innymi former chipleader
J.C. Tran oraz Mike Timex McDonald. Dzień rozpoczęło 99 graczy, którzy zasiedli
przy 11 dziewięcioosobowych stołach. Gra miała toczyć się do wyłonienia czołowej
dwudziestki siódemki, która podczas czwartego dnia turnieju miała walczyć o
miejsce przy stole finałowym. Najlepiej poradził sobie zwycięzca Borgda Poker
Open, on-line pros Vivek Rajkumar, który jako jedyny na koniec dnia poszczycił
się siedmiocyfrowym stackiem. Do zabezpieczanej koperty wrzucił 1 080 000.
Jednak Rajkumar wcale nie mógł czuć się bezpiecznie, ponieważ na plecach czuł
oddech grającego świetny turniej Gavina Smitha, który uzbierał 979 000 oraz
Matta Matrosa, który zakończył dzień z wynikiem 943 000. Wysoko, na 4.
miejscu znalazła się Kathy Liebert związana z PokerStars (879 000), a tuż
za nią czaił się Erik Seidel ze stackiem 851 000.
bla Dzień III Graczy rozpoczęło: 99 Graczy pozostało: 27
Fallsview Casino Resort
J.C. Tran
Eric Seidel
Marc Karam
Vivek 'Flog' Rajkumar
Lee Markholt
Stolik #7 The Table of Doom
Seat
Gracz
1.
Eric Seidel
2.
Antony Moran
3.
Sorel Mizzi
4.
Barry Greenstein
5.
Vivek Rajkumar
6.
Steve Paul Ambrose
7.
Tom Debrilovic
8.
Lee Markholt
Barry Greenstein
Mark Zajdner
Mike 'Timex' McDonald
Steve Sung
Rozpoczęli od 11. poziomu blindów 1500 / 3000 i ante 400. To
tego dnia miał pęknąć bubble i 45 graczy, którzy po tym fakcie pozostali w turnieju
mogło cieszyć się z nagrody, która w minimalnym rozmiarze wynosi prawie 18 tys.
$ kanadyjskich. Ci natomiast, którzy przetrwali trudy 3. dnia turnieju mieli
zagwarantowane minimum w wielkości prawie 44 tys. $ kanadyjskich. Ile znaczy w
takich momentach doświadczenie oraz ogranie pokazał Eric Seidel już na początku
dnia, kiedy to wyeliminował Stevena Van Zadelhoffa. Na flopie Steven
zagrał all-in z i flush drawem i dostał sprawdzenie od Seidela, który na
jego nieszczęście pokazał z top parą i flush drawem. Eric zabrał
Stevenowi 2 outy, jednak bał się, aby flush którego chciał przed showdownem
przez przypadek nie wpadł na stół. Turn oraz river nie zmieniły jednak
nic w układzie sił i Seidel nabudował się do niespełna 200 000 w żetonach.
Van Zadelhoff był już poza
turniejem.
Ciąg dalszy kłopotów doświadczał J.C. Tran, który chyba
niezbyt dobrze czuł grę oraz nie miał zbyt wiele szczęścia w czasie jej przebiegu.
Rozpoczął od podbicia przed flopem z early position i dostał sprawdzenie od
gracza na big blindzie. Flop przyniósł i po stuknięciu w stół oponenta
J.C. kontynuował za 11 000. Przeciwnik szybko sprawdził i na turnie spadła . Tutaj Tran zagrał check behind po sprawdzeniu rywala i to samo obaj gracze
uczynili na ostatnim streecie, gdzie pojawiła się . Oponent pokazał . Na
ten widok Tran przesunął karty do mucka twarzami w dół, co świadczyło, że po
raz kolejny nie udało mu się trafić boardu. Po tym rozdaniu J.C. spadł do zaledwie
103 000, a pamiętamy, jak dzień wcześniej prowadził w turnieju ze stackiem
w wielkości 300 000.
Początek był natomiast łaskawy dla Barry'ego Greensteina,
któremu udało się podwoić stan posiadania do 180 000 po tym, jak wszedł
all-in przed flopem z pocketem i znalazł akcję u Nicka Alafogiannisa z . Board nie przyniósł żadnych niespodzianek i po wyłożeniu
Greenstein mógł odetchnąć z ulga, ponieważ jego turniejowy byt został
przedłużony.
Następnie mieliśmy niezwykłe rozdanie z Erikiem Seidelem w
roli głównej. Na boardzie Jeremy Joseph, który tak świetnie sobie
radził podczas 2. dnia turnieju zagrał bet za 35 000. Seidel sprawdził z
buttona i krupier pokazał na ostatnim streecie. Joseph postanowił zagrać
check do Seidela, który uderzył za 45 000. Po chwili namysłu Jeremy
uderzył z mocą wszystkich swoich żetonów stawiając tym samym prosa z Full Tilt
Poker na all-inie. Seidel był zszokowany i zdegustowany. Tego się nie
spodziewał. W końcu po długiej chwili namysłu sprawdził z i 8-high
straightem dorzucając do puli swoje ostatnie 118 000. Joseph przesadził,
miał tylko i bottom parę, ale jednak wprowadził sporo zamieszania tym
bluffem w głowie Seidela. Po tym podwojeniu Seidel złapał bardzo bliski kontakt
z prowadzącymi w tym turnieju.
Kolejny wielki pot wygenerowali Phil Collins (nie ten z Genesis) oraz Marc Karam. Rozpoczął Phil open raisem za 8000 i dostał 3-bet od
Karama do 25 000. Collins nie zastanawiał się długo i zaanuncjował all-in.
Karam bez żadnego wahania powiedział call i na pocketa Collinsa pokazał . Czysty coin-flip. Wszystko rozegrało się już na pierwszym streecie,
gdzie spadł , a dalej nic nie uległo zmianie i po zobaczeniu Phil
Collins pożegnał się z turniejem, natomiast Marc Karam nabudował się do około
450 000.
W pewnym momencie wytworzył nam się The Table of Doom. Zasiedlu przy nim Eric Seidel, Sorel Imper1um Mizzi, Vivek Flog Rajkumar, Jeremy Joseph, Steve
Paul-Ambrose, Tom Dobrilovic oraz Lee Markholt. Teraz oczy wszystkich
obserwatorów zwrócone były właśnie w kierunku tego towarzystwa, które było
gwarantem akcji na najwyższym poziomie. Trzeba jeszcze wspomnieć, że Vivek oraz
Eric Seidel byli wówczas chipleaderami w turnieju. Na akcję nie trzeba było
długo czekać. Rozpoczął Anthony Moran od podbicia za 8400 z early position i dostał
re-raise od Jeremy'ego Josepha do 23 000. To jednak nie był koniec akcji
przed flopem. W rozdanie włączył się Rajkumar, który podniósł koszt zobaczenia
pierwszych trzech streetów do 55 800. Moran natychmiastowo spasował, natomiast
Jeremy po raz kolejny przebił, tym razem do 160 000 zostawiając sobie
tylko 164 000 za sobą. Rajkumar momentalnie zagrał all-in i został
sprawdzony przez Josepha. Pocket Vivka dominował Jeremy'ego. Na
flopie zrobiło się dość ciekawie, ponieważ za sprawą Rajkumar złapał
seta, ale Joseph miał 4 outy na gutshot straight drawa. Jednak turn oraz
river dały ostatecznie full house Vivkowi i tylko tripsa Josephowi, który
tym samym pożegnał się z turniejem. Po tym rozdaniu Rajkumar wystrzelił w górę i
ze stackiem w wielkości 715 000 objął samotnie prowadzenie w turnieju.
Gdy blindy poszły w górę do 12. poziomu 2000 / 4000 i ante
500, na placu boju pozostało już tylko 81 graczy. Średni stack w turnieju
wynosił natomiast 168 000, co jeszcze lepiej obrazuje ogrom żetonów, jakie
zgromadził chipleader Vivek Flog Rajkumar.
To był ostatni level stawek w ciemno dla J.C. Trana. Najwyraźniej turniej w
Niagara Falls nie był jego najszczęśliwszym. Przeważnie board nie pomagał mu
wcale, a jak już coś łapał, wtedy przeciwnik miał zaledwie oczko lepszy układ.
Nie inaczej było, gdy Na boardzie J.C. sprawdzał push Mike'a Timexa McDonalda trzymając w ręce .
Niestety Kanadyjczyk był niewiele lepszy z , ale jednak lepszy. Tran spadł
wówczas do zaledwie 25 000 w stacku, natomiast McDonald nabudował się do
255 000. J.C. odpadł chwilkę później, kiedy to zdecydował się na push
przed flopem z i dostał sprawdzenie od przeciwnika, który miał... . Board dał jeszcze posiadaczowi dziewiątek seta i nie pozostawił
żadnych wątpliwości załamanemu Tranowi. Dziwy działy się również przy The Table of Doom, gdzie Lee Markholt
postanowił wejść all-in przed flopem z i dostał sprawdzenie od Sorela
Mizziego, który miał... . No cóż, to nadal coin flip. Na flopie
Sorel złapał swojego outa i objął prowadzenie. Nie oddał go już do samego
końca, a na dwóch ostatnich streetach widzieliśmy oraz . Markholt
skomentował rozdanie krótkim So sick
i pożegnał się z towarzystwem. The Table
of Doom nieco się rozbudował o kolejne gwiazdy, dołączyli Barry Greenstein
oraz Antony Moran.
Greenstein jednakże nie posiedział przy nim zbyt długo. Po tym jak zapragnął
ukraść pota pushem z late position trzymając w ręce Tx 9x suited dostał
sprawdzenie od Vivka Rajkumara, który pokazał mu Ax Qx. Board minął obu graczy
i Flog wygrał na A-high dostając w
prezencie egzemplarz Ace on the River autorstwa
Greensteina wraz z dedykacją. Zapewne tym faktem nie był pocieszony Gavin
Smith, który napalił się na kolejny egzemplarz książki Barry'ego z dedykacją. Okazało
się jednak, że jak szczerbaty na suchary.
Następnie byliśmy świadkami przedziwnego rozdania. Obaj występujący w nim
gracze podjęli decyzje rodem z freerolla na Evereście. Na turnie przy boardzie Marc Karam zagrał all-in i dostał instant call od K.C. Yuen, który
sprawdzał z... . Karam był zszokowany, że Yuen sprawdził tak szybko z flush
drawem i gutshotem na turnie. Marc miał open ended straight drawa z pocketem , który w sumie potrzebował się tylko utrzymać w tej sytuacji. I tak
faktycznie się stało, blank na ostatnim streecie pozwoliła Karamowi na
zgarnięcie pota, nabudowanie się do 600 000 i wyeliminowanie K.C. Yuena z
turnieju. Gavin Smith nie mógł wyjść z podziwu, jak takie rozdanie mogło mieć
miejsce w tej fazie turnieju: Tamten
koleś (K.C. Yuen) sprawdził bet za 17 000
przed flopem i następny za 25 000 na flopie z ace high! A na dodatek
sprawdził all-ina z flush drawem na turnie. (...) Marc Karam zagrał okropnie, ale
miał szczęście, ponieważ jego rywal zagrał jeszcze gorzej.
Kilka metrów dalej, przy swoim stoliku szalał Erik Seidel. Najpierw
rozpoczął rozdanie od podbicia przed flopem do 18 000 z early position i
dostał natychmiastowy 3-bet do 40 000 od rywala, który siedział
bezpośrednio po jego lewej stronie. Erik sprawdził i na flopie zagrał
check do rywala. Gdy ten poczęstował go conti betem za 48 000, Seidel
momentalnie wypchnął wszystkie swoje żetony na środek stołu. Przeciwnik był
niepocieszony. Zostało mu zaledwie 92 500 w stacku, ale postanowił je
oszczędzić i spasował oddając Seidelowi pota. Chwilkę później na boardzie Erik zagrał check do Marka Zajdnera, który postanowił 21 000. Po
sprawdzeniu prosa z Full Tilt Poker na piątym streecie ukazała się . Erik
ponownie stuknął w stół, a Mark zdecydował się na bet rozpaczy za 55 000. Niewzruszony
Seidel ponownie sprawdził. Zajdner powiedział tylko Good call i pokazał pockecika , który padł w konfrontacji z Seidela. Erik tym sposobem dołożył kolejne kilkadziesiąt tysięcy do swojego
stacka trzymając cały czas kontakt z chipleaderem Vivkiem Rajkumarem.
Gdy blindy poszły w gorę do 14. poziomu 4000 / 8000 i ante
1000 w stawce znajdowało się już tylko 48 graczy. W kasie tego turnieju
przewidzianym było 45 miejsc. Rozpoczęła się walka na bubble'u. Średni stack w
turnieju liczył już 284 000 i potrzeba było pozbyć się jeszcze trzech
graczy, aby móc powąchać zapach pieniądza w Niagara Falls. Okazało się, że
dwóch z tych trzech graczy, którzy odpadli tuż przed kasą, to niezwykle
doświadczeni pokerzyści, którzy pomimo młodego wieku mają na swoim koncie
ogromne sumy zarobione na grze w pokera. Na 47. miejscu z turniejem pożegnał
się Mike Timex McDonald. Po open
raise Jasona Pottera, Mike zdecydował się na all-in przed flopem z Ax Qx i
dostał instant call od rywala, który pokazał mu rakiety Ax Ax. Board nie pomógł
Mike'owi w żaden sposób i Timex stanął
dosłownie za 5 dwunasta. Teraz gra
toczyła się hand za handa przy wszystkich stolikach. Mieliśmy walkę na stricte
bubble'u. Nie przetrwał jej sam Steve Sung, jeden z cudownych Azjatów na Full
Tilt Poker. Nie mamy niestety rozdania, w którym Steve oddał cały swój stack. Warto
jednak powiedzieć, że Sung ma już prawie 1 mln $ zarobione na turniejach World
Poker Tour. Do przekroczenia tej granicy brakuje mu zaledwie ... 2000$, czyli
jednego casha! Stara się namiętnie zgarnąć choćby najmniejszą turniejową
wygraną od trzech etapów i zupełnie mu się nie udaje. Tym razem był najbliżej, ale
odszedł tylko z niechlubnym tytułem Bubble
Boya. Byliśmy w kasie!
bla Kasa, kasa, kasa!
Niezniszczalny Rajkumar i Mr Smith
Matt Matros
Sebastian Ruthenberg
Kathy Liebert
Joe Sebok
WPT North American
Poker Championship
Miejsca w kasie od 45-28
Miejsce/Gracz
Wygrana USD
45. Robert Robbins
15 216 $
44. Cory Bath
15 216 $
43. Wayne Sokal
15 216 $
42. Claude Gaudet
15 216 $
41. Anthony Moran
15 216 $
40. Derek Verrian
15 216 $
39. Robert Cheung
15 216 $
38. Tomislav Dobrilovic
15 216 $
37. Michael Noor
15 216 $
36. Pedro Fernandez
26 627 $
35. Andy Huynh
26 627 $
34. Joe Sebok
26 627 $
33. Sorel Mizzi
26 627 $
32. Steve Paul Ambrose
26 627 $
31. Sebastian Ruthenberg
26 627 $
30. Stephen Morvay
26 627 $
29. Mark Guthridge
26 627 $
28. Yuksel Karayigit
26 627 $
Niedługo później, w poważne kłopoty wpadł Marc Karam, który zdecydował
się na nieudanego bluffa grając za wszystko z na boardzie .
Niestety jego read był zły, ponieważ Trenholm sprawdził i pokazał z dwoma
parami. Tym sposobem Marc spadł do zaledwie 157 000 budując rywala do 795 000.
Na 39. miejscu z najniższą nagrodą liczącą prawie 17,5 tys. CAD odpadł Robert
Cheung. Najpierw stracił lwią część swojego stacka, gdy jego pocket Qx Qx nie
dał rady Ax Kx i stanął w obliczu zagłady z zaledwie jednym big blindem. Na
flopie Robert był już na all-inie, natomiast push wykonał Bosko
Basaric, który chciał wyizolować shorta i zrzucić Matta Matrosa. Udało mu się
to i po pokazaniu potrzebował jedynie utrzymania top pary przeciwko
Cheunga. Udało się, na turnie spadła , na riverze i Bosko zgarnął pota. Na
prowadzeniu w turnieju znajdował się wówczas Matt Matros, który po wygraniu paru
potów o wadze kilkuset tysięcy stał się pierwszym million chip menem w turnieju
ze stackiem w wielkości 1 150 000. Jednak w pewnym momencie Matta
opuściło szczęście, co więcej, dopadł go pech. Dość dziwne rozdanie rozpoczął
open pushem Miami John Cernuto wrzucając do pota 119 000 z middle
position. Siedzący bezpośrednio po jego lewej stronie Sebastian Ruthenberg
również wykonał push, ale za 144 000. Matt Matros siedzący wówczas na
buttonie popatrzył jeszcze raz w swoje i bez żenady wykonał call. Dominował
obydwu shortow, ponieważ i jeden i drugi mieli Ax Qx. Matros wówczas powiedział To jest bardzo dobry układ, aby się w nim
znaleźć. O tak! Shortom zostawały zaledwie 2 outy w talii, aby podzielić
między siebie pota. I cóż za
ironia, na pierwszym streecie pokazała się... , a dalej . Sytuacja
Matta nie była jeszcze tragiczna, ponieważ miał 3 outy na wyższą parę, oraz 4
outy na gutshot straighta. Do końca jednak nic się już nie zmieniło, na
turnie oraz na ostatnim streecie oddały pota w ręce shortów, którzy główną
pulę podzielili między sobą, natomiast Sebastian zgarnął mniejszego side pota.
O swojej wielkiej formie przypomniał wówczas Vivek Flog Rajkumar. Na boardzie dostał potężnego beta w wysokości 150 000, który go dość skonfudował,
ponieważ to on był agresorem na wszystkich poprzednich streetach. You have me confused, sir. - powiedział do
swojego rywala. Był to okres gry hand for hand, ponieważ w razie wyeliminowania
jednego z graczy, kolejny wyrzucony z turnieju miał wziąć znacznie większą
wygraną. Wszystkie stoliki czekały na decyzję Rajkumara i w końcu jeden z
graczy nie biorących udziału w rozdaniu zawołał o zegar. Miał takie prawo,
właśnie ze względu na grę hand for hand. Gdy Vivkowi pozostało już tylko 20 sekund
z przyznanej minuty, ten postanowił sprawdzić. Rywal wówczas momentalnie
wyrzucił karty twarzami w dół do mucka. Vivek również nie prosił o pokazanie
ręki i tym tajemniczym akcentem zakończył rozdanie zgarniając ogromną pulę. Teraz
to on był na szczycie tabeli ze stackiem w wielkości 1 130 000.
Dużo szczęścia miała Kathy Liebert, która wyeliminowała na
35. miejscu z ponad 30,5 tys. CAD
nagrody Andy'ego Huynha. Oboje znaleźli się na all-inach przed flopem. Andy
był nieco krótszy, ale pokazał na pocketa pani Liebert. Jakież była
radość Kathy, gdy już na pierwszym streecie zobaczyła , a dalej ,
które niczego nie zmieniały i full housem zgarnęła ważącego 700 000 pota
wyrzucając Andy'ego z turnieju. Chwilkę później z turniejem pożegnał się Joe
Sebok, który postanowił wejść all-in przed flopem z buttona za 95 000. Siedzący
na small blindzie Brian Hawkins pomyślał chwilkę i postanowił nie tylko
sprawdzić, ale wyizolować rywala all-inem. Gracz na big blindzie spasował i Joe
pokazał , które szukały pomocy na boardzie w konfrontacji z
Hawkinsa. Pomoc nadeszła na flopie . Na turnie dodatkowo Sebok złapał
open ended straight drawa dzięki pojawiającej się . Hawkins miał natomiast
żywego gutshota oraz asa. I faktycznie, na ostatnim streecie dostał swojego
outa w postaci . Sebok zajął ostatecznie 34. miejsce z nagrodą w wysokości
ponad 30,5 tys. CAD. Kolejnym graczem, który musiał odejść od stolika był Sorel
Mizzi, który padł pod toporem rakiet będącej na fali Kathy Liebert. Sorel
wszedł all-in przed flopem z i niestety na boardzie nie
dostał żadnej pomocy. Za 33. miejsce w turnieju dostał identyczną nagrodę w
wysokości ponad 30,5 tys. CAD.
Tylko 32. graczy pozostało, gdy blindy poszły w górę do 15. poziomu
5000 / 10 000 i ante 1000. Średni stack wynosił wówczas 425 000, a
prowadził Vivek Rajkumar, który pomimo straty części stacka, dalej dzierżył
fotel chipleadera. Gonił go natomiast Gavin Smith, któremy udało mu się powiększyć
stan posiadania przez wyrzucenie na 32. miejscu Steve'a Paual-Ambrose. Rozdanie
rozpoczął Gavin Smith limpem z middle position. Steve limpował z buttona,
natomiast Vivek stuknął w stół z big blinda. Na flopie spadły Jx 8x 2x rainbow.
Rajkumar pierwszy zaatakował za 22 000 i dostał call od Smitha. Wówczas
Ambrose postanowił ukraść pota i wykonał push za 146 000. Vivek spasował, natomiast
Gavin sprawdził z Ax Jx. Ambrose był zaledwie o oczko gorszy, miał Kx Jx. Na
dwóch ostatnich streetach spadły 6x 6x i tym sposobem Gavin wygrał lepszym
kickerem wyrzucając z turnieju Ambrose. Ostatnim wyeliminowanym tego dnia
okazał się Yuksel Karayigit. Vivek Rajkumar podbił przed flopem do 30 000 z
late position, na co Marc Karam zareagował all-inem z cut-offa. Karayigit
znajdujący się na small blindzie postanowił sprawdzić, natomiast Rajkumar
odpuścił. Mark pokazał pocketa , który stanął do coin flipa z
Yuksela. Na beztwarzowym boardzie para Karama się utrzymała,
wyrzucając tym samym Yuksela Karayigita na 28. miejscu z ponad 30,5 tys. CAD
nagrody.