Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WPT North American Poker Championship - dzień 2

Po drugim dniu rywalizacji w stawce pozostało już tylko 99 graczy. Na prowadzeniu znalazł się Gavin Smith przed Mattem Matrosem.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

wpt

WPT NORTH AMERICA POKER CHAMPIONSHIP

Graczy: 454 Buy - in: 10 000 CAD Liczba dni: 5
Pula
:
4 540 000
CAD

Fallsview Casino miało teoretycznie podczas drugiego dnia
turnieju pomieścić 270 graczy przy 30 dziewięcioosobowych stolikach. Trzy tury
pierwszego dnia przetrwało ostateczne 275 osób. Organizatorzy zdecydowali
zatem, że przy pięciu stolikach na starcie gra będzie odbywała się w
dziesięcioosobowych składach. Gra miała toczyć do ostatniego rozdania 10.
poziomu blindów, czyli 7,5 godziny ile potrzeba na rozegranie pięciu leveli
stawek w ciemno, lub do pozostania na blacu boju 99 graczy.
Wptbla
Dzień II

Graczy rozpoczęło: 275 Graczy pozostało: 99


Wpt

Fallsview

Fallsview Casino Resort


Wpt

Markholt


Lee Markholt

 
Wpt

Negreanu


Daniel Negreanu

  Wpt

J.C. Tran


J.C. Tran


  Wpt

Sebok


Joe Sebok


  Wpt


Karam


Marc Karam


  Wpt

Smith


Gavin Smith


  Wpt

Greenstein


Barry Greenstein


  Wpt

Watson


Mike 'SirWatts' Watson



  Wpt


Już w ciągu pierwszych 10 minut okazało się, że sukcesów z
dwóch pierwszych turniejów VII sezonu World Poker Tour nie powtórzy John The Razor Phan. Niestety opuścił swoje
miejsce przy stoliku, jako jeden z pierwszych graczy tego dnia. Niestety nie
mamy rozdania, które okazało się ostatnim w karierze Johna w tym turnieju. Dość
szybko na prowadzeniu znalazł się Lee Markholt. Wszystko dzięki wygraniu
ogromnego pota kosztem Steve'a Paula Ambrose, który rozpoczął od open raise'a
przed flopem do 2200 i dostał 3-bet od Lee do 8200. Steve po chwili
zastanowienia postanowił zagrać 4-beta do 22 500, którego Markholt
sprawdził. Na flopie pojawiły się Ts i Ambrose kontynuował za 16 500
w pota, który liczył 47 000. Lee wykonał call i krupier wyłożył na
czwartym streecie. Obaj gracze stuknęli jednomyślnie w stół, aby zobaczyć
spadającą na riverze 3c. Steve uderzył wówczas za 32 000 zostawiając sobie
zaledwie 50 000 w stacku. Markholt wówczas począł analizować całą
sytuację. Powiedział w pewnym momencie Mogę
pokonać wyłącznie walety...
i zamilkł zamyślony na kolejnych kilka minut. W
końcu sprawdził. Steve pokiwał głową i powiedział Damy są wystarczająco dobre. - i przesunął swoje karty twarzami do
mucka. Lee faktycznie pokazał i zgarnął pota o wadze 112 000, który
pozwolił mu na objęcie prowadzenia ze stackiem w wielkości 200 300.

Chwilę później Steve Snider flopnął totalnego monstera
trzymając na ręce zobaczył Js Ts na flopie. Lepszego startu nie mógł
sobie wyobrażać, jednak koniec był żałosny. Snider grał slowplay i dopiero na
ostatnim streecie zdecydował się na atak, na który przeciwnik spasował rękę. Pot
marny, pozostała wyłącznie satysfakcja z Royala. Po Kilkudziesięciu minutach na
prowadzeniu znalazł się J.C. Tran. Na flopie 6c gracz ze small blinda
zagrał check do Trana, który z big blinda postanowił uderzyć za 4200. Small
blind wówczas podniósł koszt zobaczenia karty na turnie do 12 500, co
spotkało się z natychmiastowym all-inem J.C. Oponent sprawdził z 7s i combo
drawem. Tran miał natomiast i dwie bottom pary. Na turnie pojawił się ,
który nie zmienił nic w układzie sił, a na riverze dała tylko jedną parę
rywalowi, który właśnie pożegnał się z turniejem. J.C. zgarniając tego pota
nabudował się do 300 000 i objął prowadzenie w turnieju.

Niestety nie szło zupełnie Danielowi Negreanu, który
rozpoczął dzień na shportstacku i nie był w stanie odbić się od dna. W końcu
postanowił wypchnąć wszystkie swoje żetony przed flopem trzymając i
nadział się na przeciwnika. Już na flopie było wiadomo, że Daniel ma
tylko teoretyczne szanse na zwycięstwo, ponieważ przeciwnik złapał seta dzięki
spadającym . Negreanu mógł jeszcze złapać backdoor flusha na , jednak
na turnie spadła , która ustawiła go w pozycji drawing dead. na ostatnim
streecie była już tylko formalnością i Daniel pożegnał się z turnieju podczas
drugiego dnia jego trwania.

Piękna walka toczyła się natomiast przy stoliku #15, który można bez żadnych wątpliwości
uznać za The table of Doom. Mieliśmy
tam Mike'a SirWattsa Watsona, Gavina
Smitha, Erika Cajelais, J.C. Trana oraz Barry'ego Greensteina. To właśnie tam
zwrócone były oczy większości obserwatorów. Gavin Smith już na samym początku
zaczął żartować: Oświadczam wszystkim, że
zamierzam dzisiaj dostać kolejny egzemplarz książki ‘Ace on the River'.
Chodzi
oczywiście o słynne wydawnictwo autorstwa Barry'ego Greensteina. Członek Team
PokerStars Pro ma w zwyczaju posiadać zawsze jedną z kopii książki przy sobie
na każdym turnieju, w którym bierze udział. Wolumin leży obok niego na stoliku
i gry Barry rozegra swoje ostatnie rozdanie, wpisuje krótką dedykację i
powierza książkę graczowi, który pozbawił go pokerowego życia. Gavin ma już
jeden egzemplarz, który zgarnął niedawno na WPT Borgata Poker Open, kiedy
wyeliminował Greensteina. Barry pożałuje
tego dnia, kiedy postanowił odwiedzić Niagara Falls. Najpierw skopałem mu tyłek
w golfa, a teraz zamierzam wyeliminować go z turnieju.
Greenstein tylko się
uśmiechnął i powiedział Zanim oddam Ci
kolejny egzemplarz książki, muszę mieć pewność, że przeczytałeś tamten.
Po
tej odpowiedzi króla ciętej riposty cały stolik wybuchnął śmiechem, a Smith
poczuł, że chyba z Barrym na słówka nie wygra. Pozostała wyłącznie walka w
pokera. A tu działo się wiele ciekawych rzeczy. W roli głównej w większości
rozdań oczywiście występował najluźniejszy ze wszystkich Gavin Smith.

Najpierw starł się z J.C. Tranem. Na flopie 4s Smith
zagrał check ze small blinda i dostał bet od J.C. za 4200 z early position,
który postanowił sprawdzić. Na turnie spadł , Gavin ponownie stuknął w stół,
a Tran ponownie uderzył, tym razem za 8000. Smith nie zastanawiał się długo dołożył
tyle samo aby zobaczyć Ts na ostatnim streecie. Tam żaden z graczy nie
zdecydował się na powiększanie puli. Gavin pokazał , co było wystarczające
na rękę Trana, który pokazał tylko . Po tym rozdaniu Smith miał już 135 000,
natomiast J.C. spadł do 266 000.

W momencie podniesienia blindów do poziomu 8. 600 / 1200 i
ante 200  na placu boju pozostało już
tylko 184 graczy, co oznaczało, że przez pierwsze 3 godziny odpadło ich aż 91. Średni
stack w turnieju wynosił wówczas 74 000. Gracze, którzy rozpoczynali dzień
na shortach i którym do tej pory zaledwie udawało się pozostać przy życiu,
poczęli szukać swoich szans. To spowodowało dość sporo niecodziennych zagrań
oraz niesamowitych rozdań. Tuż po przerwie Joe Sebok wdał się w ciekawego pota
ze swoim krótkim przeciwnikiem. Joe po dwóch limpach za 1200 postanowił zagrać
raise z buttona i dostał sprawdzenie tylko od jednego z nich. Na flopie 4s oponent stuknął w stół do Seboka, który kontynuował za 7500. Dostał call i
na turnie pojawiła się . Przeciwnik ponownie sprawdził, natomiast Joe
ponownie poczęstował go betem, tym razem za 12 000. Przeciwnik począł się zastanawiać,
co z tym fantem zrobić i ostatecznie wypchnął resztę swoich żetonów o wadze 23 400
na środek stołu. Joe sprawdził z i open ended straight drawem. Okazało
się, że przeciwnik też miał open ended straight drawa, ale z , które
potrzebowały pomocy na ostatnim streecie, aby zostać w turnieju. Tam jednak
spadł kolejny walet Js i Sebok wygrał pota na ace high budując się do 122 000.

Następnie widzieliśmy chyba najbardziej niesamowity call nie
tyle ostatnich miesięcy, ale chyba ostatnich lat! W ostatniej rundzie licytacji
przy boardzie 9s 2c jeden z graczy postanowił zaatakować za 6000. Wówczas
Marc Karam wykonał raise do 16 000 i dostał natychmiastowy 3-bet do 36 000.
Karam bardzo poważnie przeanalizował całą sytuację i w końcu postanowił
sprawdzić. Co ciekawe, Marcowi zostawało zaledwie 10 000 w stacku po
wykonaniu calla z... ! Przeciwnik nie pokazał swoich kart, chociaż
teoretycznie powinien to zrobić jako pierwszy. Ale po sprawdzeniu
najzwyczajniej przesunął je twarzami do mucka. Gracze przy stoliku nie mogli
uwierzyć w to, co zobaczyli. Ktoś zapytała Karama, jak on mógł wykonać to
sprawdzenie. Wtedy Marc spokojnie odpowiedział: Były dwie możliwości, albo miał dziewiątkę albo mój K-high był
wystarczający.
Niesamowity read Marca Karama i jeszcze bardziej niesamowity
call, który stawiał na szali jego turniejowy byt! Po tym rozdaniu Marc nabudował
się do 125 000.

Przy The table of Doom
ponownie swoje holecards skrzyżowali Gavin Smith oraz J.C. Tran, który
nijak nie mógł wyrwać choćby pół żetona od rywala. Na boardzie Ts 7s 3d w
pocie znajdowało się około 18 000. Smith postanowił stuknąć w stół do
Trana, a ten poczęstował go betem w wysokości 8200 z middle position. Gavin
wówczas podbił stawkę do 20 000, a J.C. zapytał, ile mu tam w stacku zostało.
Smith spokojnie odpowiedział Jakieś 140 000
i Tran sprawdził. Na ostatnim streecie spadła . Gavin ponownie stuknął w
stół, natomiast J.C. po dłuższym zastanowieniu powiedział OK., I check. Smith pokazał z top parą króli. J.C. pokiwał
tylko głową i pokazał Js. Miał na flopie flush drawa i gutshot straight
drawa, ale niestety żaden z jego outów nie zawitał na stole. Gavin po tym
rozdaniu miał już 197 000, natomiast former
chipleader
spadł do 218 000. Smith brał udział w większości rozdań
przy stoliku. Grał bardzo loose i w sumie to mu się opłacało, ponieważ jego
zagrania budziły respekt wśród reszty graczy. Jednak, to właśnie on był powodem
wyniesienia na fotel chipleadera Jeremy'ego Josepha. Na flopie 3c Joseph z
big blinda zagrał check do Gavina, który nie omieszkał z under the gun zaznaczyć
swojej obecności w rozdaniu i postawił 5000. Jeremy wówczas podbił stawkę do 15 000
i dostał instant call od Smitha. Na turnie pojawiła się . Tym razem Joseph
zaatakował pierwszy za 16 000, natomiast Gavin po około minucie pomyślunku
sprawdził. Na ostatnim streecie spadła . Joseph kontynuował natarcie za 20 000,
czego Smith już nie sprawdził i momentalnie przesunął karty twarzami w dół do
mucka. Jeremy nabudowany do 260 000 okazał się największym stackiem w turnieju
i obiął fotel chipleadera. Smith natomiast bardzo szybko odbił sobie stratę
żetonów. Już kilka minut później zmusił do kapitulacji Barry'ego Greensteina,
który był jego celem numer jeden tego wieczoru. Rozdanie rozpoczynał Barry open
raisem do 3500 z cut-offa, natomiast Gavin sprawdzał z big blinda. Na flopie Ts Smith zagrał check, natomiast Greenstein kontynuował za 4500. Dostał
natychmiastowy call i obaj gracze zobaczyli 4h na turnie. Tutaj żaden nie
zdecydował się na powiększanie puli i krupier pokazał na riverze. Smith zagrał
check, Barry również i po zobaczeniu 6s u Gavina odsunął karty twarzami w
dół do mucka. Smith miał już ponad 200 000 w stacku, natomiast The Robin Hood of Poker spadł znacznie
poniżej średniej do 49 000.

Wptbla
Finałowe szaleństwo.
Gavin Smith na czele!



Wpt

Rajkumar


Vivek 'Flog' Rajkumar


  Wpt

Rosen


Jamie Rosen


  Wpt

Rousso


Vanessa Rousso
'Lady Maverick'


  Wpt

Top 8 WPT North American
Poker Championship
po zakończeniu 2 dnia walki

Miejsce/Gracz Stack
1. Gavin Smith 405 900
2. Matt Matros
383 800
3. Vivek Rajkumar 342 100
4. Ryan Fisler 327 500
5. Robert Cheung 316 100
6. Mark Zajdner 312 600
7. Scott Wilson 305 100
8. Kathy Liebert 298 300

Smith


Gavin Smith

405 900

Po kolejnym powiększeniu stawek w ciemno do 9. poziomu 800 /
1600 oraz ante 300 Smith nie przestawał dręczyć bezsilnego J.C. Trana, który
powinien w nim upatrywać swoją osobistą Nemezis. Na polu walki pozostało już
tylko 151 graczy, średni stack wynosił około 90 000 natomiast dwaj panowie
ponownie zdecydowali się na walkę o grubego pota. Na flopie 3c Smith postanowił
tradycyjnie bawić się z Tranem w calling station. Check Gavina, bet J.C. do
4500 i call Smitha. Na turnie pojawiła się , ponownie check Gavina, ponownie
bet Trana, tym razem za 10 500 i tradycyjne dołożenie Smitha do puli w
celu zobaczenia piątego streeta. Tam spadła i tu znowu tradycyjnie obaj
gracze odpuszczają agresje pokazując sobie, jak chłopcy w piaskownicy, kto ma
większego... układa. Gavin pokazał Td, natomiast J.C. z niedowierzaniem
odsunął swoje 9s twarzami w górę do mucka. W jego stacku pozostało już tylko
166 000 z 300 000, które miał przed zajęciem miejsca przy The table of Doom. Gavin Smith natomiast
szczycił się już stanem posiadania w wysokości 227 000.

Akcji przy tym stoliku nie było dość. Swój drugi oddech
złapał Barry Greenstein, który wyszarpał ładnego pota - relatywnie do swojego
stacka - od chipleadera Jeremy'ego Josepha. Na flopie z około 10 000
w pocie Greenstein zaatakował za 6000 ze small blinda i dostał sprawdzenie od
Josepha, który siedział na dużej w ciemno. Turn przyniósł . Barry stuknął w
stół, natomiast Jeremy postanowił uderzyć za 8000, aby zobaczyć, co w trawie
piszczy. Gdy Greenstein wypchnął cały swój stack na środek stołu Joseph
spokojnie spasował i oddał pota. Barry podbudował się do 78 100. Natomiast
Joseph spadając do 204 000 oddał prowadzenie siedzącemu przy stoliku obok
Vivkowi Flog Rajkumarowi, którego pamiętamy
z Borgata Poker Open, gdzie nie miał sobie równych i zgarnął prawie 1,5 mln $.
Rajkumar jednak nie prowadził zbyt długo, ponieważ chwilkę później wielkiego
pota skosił Scott Wilson, który podwoił się kosztem chipleadera z początku dnia
Jamiego Rosena. W ostatniej rundzie licytacji przy boardzie 6s w
pocie znajdowało się już 70 000. Wilson, który miał za sobą około 98 000
stanął przed widmem sprawdzenie wielkiego beta za 118 000 od Rosena. Po
chwili tankowania swojego rywala zdecydował się na sprawdzenie z . To
wystarczało, aby wysłać holecards Jamiego do mucka twarzami w dół i zgarnąć
ogromnego, ważącego 260 000 pota. Jamie Rosen, który prowadził po
pierwszym dniu został z zaledwie kilkoma tysiącami w stacku, które w całości oddał
kilka minut później i musiał opuścić miejsce przy stoliku.

Tuż przed zakończeniem dnia podwoiła się Vanessa Lady Maverick Rousso. Wypchnęła swoje ostatnie
20 000 na środek stołu z late position i dostała call od Matta Matrosa,
który bronił big blinda. Vanessa pokazała Td natomiast Matt miał pocketa 7x
7x.
Flop był dla pani Rousso przepiękny, chociaż nie objęła prowadzenia, to za
sprawą spadających 6c miała aż 18 outów na pokonanie pocketa Matrosa. Turn
był blank, natomiast na piątym streecie Vanessa złapała Qx i tym samym dobrała
do Broadway straighta doładowując stack do 50 000.

Chwilkę później mieliśmy trzy największe poty w turnieju. Najpierw
Robert Cheung po stuknięciu w stół na boardzie i z około 100 000
w puli dostał all-in od swojego rywala, którego oczywiście z postanowił
sprawdzić. Oponent pokazał i żaden z jego dwóch outów nie zawitał na
blank riverze. Robert tym sposobem podwoił się i zgarniając ważącego 325 000
pota objął prowadzenie w turnieju. Dosłownie kilka minut później mieliśmy
kolejnego wielkiego pota. Rozpoczął nieznany gracz z under the gun, który
zagrał all-in za swoje ostatnie 22 700. Dostał call od gracza z middle
position, na co Kathy Liebert podniosła koszt zobaczenia flopa do 50 000. Pierwotny
caller zagrał wówczas all-in, co spotkało się z pushem pani Liebert za 142 000.
Kathy pokazała , gracz z middle position , natomiast short z under
the gun . Board nie przyniósł żadnych mian w układzie sił i po zobaczeniu 7s 3c Kathy Liebert powiedziała tylko Phew
i zgarnęła ze stołu 310 000. Gdy w turnieju pozostało zaledwie 103 graczy,
największego dotychczas pota zgarnął Matt Matros. Na boardzie 3d Matt
zaatakował za 45 000 ze small blinda i dostał sprawdzenie od swojego
rywala, który okupował pozycję na cut-offie. Na ostatnim streecie zobaczyliśmy
i Matt zagrał za swoje ostatnie 75 000. Przeciwnik sprawdził, jednak
bardzo tego pożałował, gdy Matros uraczył go widokiem pocketa 7s . Tym
sposobem Matt nabudował się do 380 000 i wskoczył na drugie miejsce w
klasyfikacji ostatecznej. Na prowadzeniu natomiast znajdował się nie kto inny,
tylko Gavin Smith, który niszcząc swoich rywali, małymi kroczkami nabudował się
do 405 900!

b
Links

var myG = new glossaryHint();
myG.init()