Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WPT Legends of Poker - dzień 3

To był niesamowity dzień w Bicycle Casino. Bryan Devonshire zdominował pierwszą część rozgrywki, aby odpaść w jednym z ostatnich rozdań. Dwóch November Nine w top 3!

wpt

WPT Legends of Poker

Graczy: 279 Buy - in: 9 800 $ + 200 $ Liczba dni: 5
Pula
:
2 650 500 $ Dla zwycięzcy: 1 034 500 $


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Na starcie 3. dnia
turnieju znalazło się 74 graczy, którzy mieli walczyć o pierwsze wypłaty. W
kasie turnieju znalazło się tylko 27 osób i do takiej wartości stawki miała
toczyć się walka. Jeżeli to by się nie powiodło, dzień miał zakończyć się wraz
z ostatnim rozdaniem 15. poziomu stawek w ciemno. Kasa została osiągnięta dość
szybko, ponieważ pod koniec 14. levelu. Wówczas dyrektor turnieju stwierdził,
że dobrze będzie, jak faktycznie rywalizacja potrwa jeszcze do końca
zaplanowanego czasu. Tak też się stało.

Niewątpliwie ten dzień, a
na bank pierwsza część należała do Bryana Devonshire'a, który w ciągu pierwszej
godziny gry nabudował się do ponad 700 000, co dawało mu masywne prowadzenie w
turnieju. Niestety, easy come easy go - jak to się zwykło mówić. Bryan
nie dotrwał nawet do końca dnia i ledwo znalazł się w kasie kończąc na 26.
miejscu. Na bubble'u odpadł sam Men The Master Nguyen, który miał
dobrego reada na swojego rywala, ale efekty był jednak kiepski. Trudów dnia nie
przetrwali również tacy gracze, jak Daniel Negreanu, który przegrał fullem na
fulla, Scotty Nguyen, czy posiadacz tytułu WPT Nick Schulman. Jednakże Schulman
znalazł się w kasie kończąc na 27. miejscu i jako pierwszy znalazł się przy
stoliku wypłat.

Na szczyt klasyfikacji
wskoczył Todd Terry, który na cold decku odebrał Bryanowi Devonshire'owi
pozostałe u niego 400 000. To było największe rozdanie tego dnia i największa
pula w całym dotychczas turnieju. Terry tym sposobem nabudował się do 855 000.
Co ciekawe, w stawce wciąż znajdowało się dwóch finalistów WSOP Main Eventu. Na
2. miejscu był Kevin Schaffel, który uzbierał 728 000, natomiast na najniższym
stopniu pudła w tym dniu znajdował się Steven Begleiter, który prowadził przez
pierwsze dwa dni - teraz miał na swoim koncie 617 000. To wręcz niesamowite, że
dwóch praktycznie nieznanych wcześniej graczy, którzy zasiądą przy WSOP Main
Event Final Table znalazło się tak wysoko w turnieju WPT, który do łatwych nie
należy.

Wptbla
Dzień 3

Graczy rozpoczęło: 74 Graczy pozostało: 24



Wpt

Bellagio

Bellagio

Wpt

 

Devonshire


Bryan Devonshire

Wpt

Pilgrim

Dwyte Pilgrim


Wpt


Negreanu


Daniel Negreanu


Wpt

Mackey

James 'mig.com' Mackey

Wpt

Baxter

Billy Baxter

Wpt

Friedman


Prahlad Friedman

Wpt

Mueller


Greg 'FBT' Mueller

Wpt






Schulman

Nick Schulman

Wpt

Nguyen


Scotty Nguyen

Wpt


Montgomery


Kenny Nguyen

Wpt

Klasyfikacja
pod koniec 13. poziomu blindów

Miejsce / Gracz Punkty
1. Bryan Devonshire 766 000
2. Prahlad Friedman 550 000
3. James Mackey 495 000
4. Bob Lauria 475 000
5. Tony Gargano 390 000


Wpt


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Rozpoczęli przy 11.
poziomie stawek w ciemno 1000 / 2000 i ante 300. Swój niezbyt wielki stack
podbudował nieco Daniel Negreanu. Na flopie 4s jego rywal uderzył betem
za 15 000, na co Negreanu zareagował momentalnie all-inem. Przeciwnik spasował
oddając Danielowi pota, który pobudował go do 128 000.

Zupełnie nie próżnował
Prahlad Friedman, który wyrzucił z gry Jamesa Johnsona i wskoczył na
prowadzenie w turnieju. Rozdanie rozpoczął Johnson open raisem do 6000 z early
position. Gdy akcja znalazła się u Friedmana na middle, ten postanowił zagrać
3-bet do 20 000. Akcja foldem ponownie znalazła się u Jamesa i ten nie
zastanawiając się wiele zagrał all-in za około 70 000 z Ax Qx. Prahlad
wykonał flat call i pokazał nieszczęsnemu Jamesowi cowboye Kx Kx. Board
nie przyniósł żadnych rewelacji, stawka skróciła się o jednego gracza, a
Friedman nabudował stack do ponad 450 000.

Początek dnia z całą
pewnością należał jednak do jednego pana. Był nim Bryan Devonshire, który w
niecałą godzinę zdystansował resztę stawki. Rozpoczął od wyrzucenia Roba Moora.
Na flopie 9s 2c Rob zagrał all-in z 8c i flush drawem. Bryan nie miał
ciężkiej decyzji do podjęcia. Sprawdził i pokazał pocketa 2d z trafionym na
trzecim streecie setem. Dalej nie zobaczyliśmy już żadnych trefli. Na turnie
pokazała się tylko blank 4h, natomiast 6s na riverze była ostatnią kartą Moora
w tym turnieju. Po wykoszeniu Roberta, Bryan nabudował się do 260 000.

Kilka minut później
skrócił stawkę ponownie. Tym razem z kwitkiem odszedł Dwyte Pilgrim, który jest
znany z bardzo luźnej i agresywnej gry. Tym razem Pilgrim nie zrobił za bardzo
niczego głupiego, po prostu bad shape. Akcja foldem przetoczyła się do Dwyta
siedzącego na buttonie i ten postanowił uderzyć dość sporym, jak na ten poziom
blindów raisem do 8600. Gracz ze small blinda uciekł, natomiast Devonshire powiedział
- No to powiększmy jeszcze tego pota - i poczęstował Pilgrima 3-betem do
25 000. Dwyte nie miał zamiaru odpuszczać i zaanuncjował all-in. Devonshire
zrobił snap call z cowboyami , które okazały się dominować Dwyte'a.
Już na flopie było praktycznie po wszystkim, ponieważ Pilgrim miał
tylko szansę na runner runner cud. Gdy na turnie spadła Bryan był pewny
swego, a jego rywal drawing dead. River przyniósł tylko 4h, która dała
Devonshire'owi full boat i zakończyła karierę Pilgrima w turnieju. Po tym
rozdaniu Bryan miał już na swoim koncie 350 000.

Kolejną ofiarą Bryana był
sam Daniel Negreanu. Po podbiciu przez nieznanego gracza na cut offie, Negreanu
zdecydował się na call z buttona. Wówczas akcja znalazła się u broniącego big
blinda Devonshire'a, który również zdecydował się na call. Na flopie spadły 7s i akcja checkiem przeszła do Daniela,, który postanowił zaatakować za
7000. Devonshire jednak nie chciał się bawić drobnymi i zagrał check / raise do
19 500, który skutecznie wyrzucił z rozdania gracza na cut offie. Negreanu
sprawdził i na turnie pokazała się 3c. Devonshire atakował ponownie, teraz
zagrał bet za 28 000. Daniel sprawdził, aby zobaczyć Ts na ostatnim streecie.
Wówczas Bryan nie zastanawiając się długo uderzył za 46 500, co było
wystarczająco mocne, aby postawić Daniela na all-inie. Ten zdecydował się na
sprawdzenie i zapytał - Masz fulla? - Devonshire potwierdził i pokazał
pocketa . Negreanu był totalnie zniesmaczony - Ja też - odparł i
pokazał pocketa 3d z trafionym na turnie najniższym full housem. Pech to
pech. Po tym rozdaniu Negreanu musiał pożegnać się z turniejem, a Devonshire
wskoczył niemal na szczyt klasyfikacji ze stackiem w wysokości 455 000.

Chwilkę później Bryan był
już niekwestionowanym leaderem tabeli. W rozdaniu z Michaelem Karmanem,
Devonshire zamienił się w calling station i zgarnął bardzo ładnego pota
sprawdzając swojego rywala na każdym streecie. Przed flopem rozpoczął Karman, a
Bryan był jedynym sprawdzającym. Na pierwszych trzech streetach spadły wysokie i Bryan zagrał, aby następnie sprawdzić bet Michaela za 11 000. Gdy na
turnie pokazała się 3d, linia Devonshire'a dalej nie uległa zmianie, check, a
następnie call beta za 24 000. Gdy na turnie pokazał się Bryan posłał
ostatni raz stuknięcie Karmanowi, który uderzył za 25 000. Devonshire sprawdził
i pokazał z dwoma parami, które okazały się tutaj wystarczające. Po
zgarnięciu pota, Bryan nabudował się do 545 000, które dawały mu prowadzenie w
klasyfikacji. Michael natomiast spadł do 84 000.

Blindy poszły w górę do
12. poziomu 1200 / 2400 i ante 300. W stawce pozostawało już tylko 54 graczy,
których średni stack wynosił około 155 000. Wtedy nadeszło ostatnie rozdanie
dla Bobby'ego Suera, który nie dał rady Jamesowi mig.com Mackeyowi.
Rozdanie rozpoczął open raisem Billy Baxter z late position. Siedzący na
buttonie Suer postanowił wówczas zagrać 3-bet do 15 000. Jednak na tym sprawa
się nie skończyła, ponieważ Mackey z blinda poczęstował obu rywali potężnym
4-betem do 83 300. Dla Baxtera było to zdecydowanie zbyt wiele i bez gadania
wycofał się z tej ręki. Suer natomiast sprawdził stawiając na szali swoje
turniejowe życie. Bobby miał pocketa , który jednak został zdominowany
przez cowboye Jamesa. Beztwarzowy board 6d ani na moment nie
zagroził królom Mackeya, który po przejęciu całego stacka od Bobby'ego
nabudował się do ładnych już 430 000.

Na szczycie tabeli trwała
zażarta walka o miano chipleadera między Bryanem Devonshirem oraz Prahladem
Friedmanem. Co tylko Bryan odskoczył, to Prahlad momentalnie doganiał go
wygrywając jakiegoś pota. Nie inaczej było tym razem. Po tym, jak Devonshire
odebrał mu prowadzenie w pierwszej godzinie gry, Friedman zgarnął pokaźnego
pota wyrzucając z gry Davida Sandsa i wyrównał szanse. Swoje ostatnie rozdanie
David Sands rozpoczął open raisem do 7200 z late position. Prahlad wówczas
poczęstował go 3-betem do 20 000 z buttona. Akcja foldem przeszła na powrót do
Sandsa, który nie zastanawiając się długo, zagrał all-in za około 72 000 z . Friedman również nie miał trudnej decyzji do podjęcia. Zdecydował się na
call z pocketem , który miał obronić się na boardzie. Na pierwszych trzech
streetach zrobiło się bardzo ciekawie, ponieważ za sprawą 3c David złapał
flush drawa i miał jeszcze swoje 6 outów na lepszą parę. Na turnie pokazał się , który niczego nie zmienił w tym rozdaniu, natomiast na ostatnim streecie
krupier wyłożył blank 9s. Ósemki Friedmana utrzymały się na boardzie i Prahlad
nabudował się do 554 000.

Chwilkę później swoją
karierę w WPT Legends of Poker zakończył Greg FBT Mueller, który nie dał
rady Toddowi Terry'emu. Po open raise Todda z under the gun do 8000, Eric
Hershler sprawdził z cut offa. Gdy akcja znalazła się u Grega na small
blindzie, ten postanowił zagrać squeeze do all-ina za ostatnie 32 700. Terry
popełnił wówczas mały błąd i zamiast tylko sprawdzić, zagrał również all-in
izolując shorta. To wystarczyło, aby z rozdania wyrzucić Erica. Mueller pokazał
pocketa 8c, który był totalnie zdominowany przez rakiety Todda. Ta
izolacja chyba nie była konieczna, ponieważ Terry pozbawił się nieco value od
Erica, który również mógł sprawdzić ten squeeze. Na boardzie spadły 4s i tym sposobem Mueller pożegnał się z grą. Todd po tym rozdaniu nabudował
się do około 200 000.

Gdy blindy szły w górę do
13. poziomu 1500 / 3000 i ante 400, w stawce pozostało już tylko 40 graczy,
których średni stack oscylował w granicach 210 000. Na prowadzeniu znajdował
się Bryan Devonshire, który odskoczył Prahladowi Friedmanowi gromadząc w swoim
stacku 620 000. Friedman liczył wówczas 554 000, natomiast na 3. miejsce
wskoczył James Mackey, który miał na swoim koncie 520 000. Totalnie niewidoczny
był chipleader z dwóch pierwszych dni Steve Begleiter, który zatrzymał się na
początkowym stacku i z 430 000 zajmował 5. miejsce.

Po wznowieniu gry podwoił
się Nick Schulman. Na boardzie Td Nick zagrał all-in z - flush
drawem oraz gutshot straight drawem. Dostał sprawdzenie od Patricka Cullipa, który
na nieszczęście Nicka pokazał ze złapanym już na flopie straightem. Skórę
Nicka uratował spadający na ostatnim streecie , który dał mu wyższego
straighta. Tym sposobem jego stack urósł do 260 000, natomiast Patrick spadł do
56 000.

Tyle szczęścia nie miał
Scotty Nguyen, który musiał niestety opuścić swoje miejsce przy stoliku. Jego
ostatnie rozdanie rozpoczął Stan Jablonski open raisem do 6500 z middle
position. Sergei Veytser, który siedział na late position, postanowił wówczas
zagrać 3-bet do 15 500. Scotty nie zastanawiał się długo i wszedł all-in za 36
500 z buttona. Jabloński wykonał snap call. Veyster wtedy zagrał all-in, który
ponownie został sprawdzony przez Jablonskiego. Nguyen pokazał obu graczom
pocketa , które jednak okazały się najgorsze w tym rozdaniu, ponieważ
Jablonski miał czarne rakiety , a Veytser czerwone . Scotty śmiał
się, że jak spadnie dama, to rywale będą drawing dead. Ona jednak nie zawitała
na stole. Beztwarzowy board 6c 2d podzielił pota między Stana oraz
Sergeia, a Scotty mógł pójść do baru na jednego. Po tym rozdaniu Veytser
miał na swoim koncie 240
000, a Jablonski 90 000.

To był bardzo zły czas
dla wszystkich Nguyenów w stawce. Chwilkę po tym, jak Scotty przegrał swojego
stacka, dołączył do niego Kenny Nguyen, który nie dał rady immortal Bryanowi
Devonshire'owi. Nguyen zagrał all-in przed flopem z pocketem i nadział
się na Bryana. Board 6d nie pozostawiał żadnych wątpliwości i
Bryan nabudował stack do poteżnych już 750 000. Jego prowadzenie w tym momencie
było niekwestionowane. Po zgarnięciu jeszcze jednego pota nabudował się do 766
000 i teraz miał ponad 200 000 przewagi nad Prahladem Friedmanem, który
zatrzymał się na poziomie 550 000 i nie mógł ruszyć dalej. Na 3. miejscu wciąż
trzymał się James Mackey, ale jego stack od ostatniego chipcountu nieco się
zmniejszył i zatrzymał na poziomie 495 000.

Wptbla
Easy come, Easy go
Bryan Devonshire




Wpt

Doan


Thuy Doan

Wpt

Leonidas

Toto Leonidas


Wpt







Levy


Adam 'Roothlus' Levy


Wpt

 

Katchalov


Eugene Katchalov

Wpt

 

Nguyen

Men 'The Master' Nguyen


Wpt

Begleiter


Steve Begleiter



Wpt

Schaffel


Kevin Schaffel

Wpt

Terry


Todd Terry




Wpt


Klasyfikacja
 
po 3. dniu
Legends of Poker

Seat/Gracz Stack
1. Todd Terry 850 000
2. Kevin Schaffel 728 000
3. Steven Begleiter 617 000
4. James Mackey 608 000
5. Eugene Katchalov 592 000
6. Bob Lauria 534 000
7. Toto Leonidas 456 000
8. Sam Stein 452 000
9. Prahlad Friedman 451 000
10. Matt Marafioti 388 000


Begleiter


Steve Begleiter
CHIPLEADER

  309 725


Wpt



Na tym jednak skończyło
się szczęście Bryana Devonshire'a, który w szybkim tempie zdobył ogromny stack,
ale w jeszcze szybszym go stracił. Zaczęło się od rozdania z Salvatore DiCarlo.
Po wymianie ciosów, Salvatore zagrał w końcu all-in za 97 100 z pocketem 8c .
Devonshire sprawdził i okazało się, że musi znaleźć pomoc na boardzie ze swoimi . Gdy na flopie spadły 6d 4s, DiCarlo złapał dodatkowo open ended
straight drawa, oczywiście utrzymując prowadzenie. Na turnie pokazała się ,
która podwoiła board, natomiast na riverze blank Td. Po tym rozdaniu Salvatore
miał na swoim koncie już około 200 000, natomiast Devonshire spadł do 670 000.

Jeszcze przed kasą swoją
karierę zakończyła Thuy Doan, która na początku dnia zajmowała świetne 3.
miejsce w klasyfikacji. Rozdanie rozpoczął open raisem z under the gun Toto
Leonidas i akcja foldem przeszła do Thuy, która z zagrała 3-bet z cut offa.
Leonidas sprawdził, aby zobaczyć Ts 4h na pierwszych trzech streetach. Zagrał
check do Doan, która kontynuowała natarcie za 18 000. Toto przez chwilkę
pomyślał i stwierdził, że call będzie najlepszym zagraniem. Na turnie pokazała
się i wówczas Leonidas zaatakował za 20 000. Na to Doan postnanowiła wejść
za wszystko. Toto nie miał problemów ze sprawdzeniem i pokazał pocketa z
trafionym na flopie setem. Thuy była już drawing dead, ponieważ bluffowała z . Nawet spadający na ostatnim streecie nie był jej w stanie pomóc i tym
sposobem oddała cały swój masywny stack w ręce Toto, który wskoczył do czołówki
turniejowej ze stackiem wysokim na 550 000.

Gdy rozpoczynała się
walka przy 14. poziomie blindów 2000 / 4000 i ante 500, w stawce pozostawało
już tylko 34 graczy i coraz bliżej mieliśmy walkę na bubble'u. Średni stack
wynosił wtedy 246 000.

Pierwszym graczem, który
jeszcze bardziej przybliżył nas do kasy był Adam Roothlus Levy, który
nie dał rady Eugene Katchalovowi. Cała akcja rozegrała się na turnie, kiedy
board pokazywał 7s 3d . Katchalov zagrał wtedy potężnego beta za 100 000.
Levy sprawdził zostawiając sobie zaledwie 15 000 za sobą. Na ostatnim streecie
pokazała się , która uzupełniła potencjalnego flush drawa. Katchalov zagrał
all-in. Adam oczywiście sprawdził i pokazał z dwoma parami. To jednak nie
wystarczyło, ponieważ Eugene właśnie na riverze złapał kolor z . Po tym
rozdaniu Katchalov nabudował się do 495 000.

Kolejne potknięcie
zaliczył Bryan Devonshire. Rozdanie rozpoczął open raisem do 11 500 z late
position Thu Nguyen. Siedziący na cut offie Bryan poczęstował go wtedy 3-betem
do 31 500 z cut offa. Gdy akcja foldem doszła do siedzącego na big blindzie
Davida Demanskiego, ten wykonał flat call. Nguyen postanowił się wycofać i obaj
pozostali w rozdaniu gracze zobaczyli 6s na flopie. Demanski wtedy bez
żadnego zastanawienia zagrał all-in za 94 500. Devonshire poszedł w głęboki
tank. Wokół niego rosła liczba graczy, ponieważ rozpoczęła się właśnie gra hand
for hand na bubble'u. Bryan myślał głośno i powiedział, że dla niego to wygląda
jak stop and go. Demanski wówczas powiedział - Wiesz, że gramy na
bubble'u?
I chyba właśnie to stwierdzenie przekonało Bryana do tego, aby
sprawdzić. Powiedział jeszcze - Nie widzę, abym mógł to zrzucić - i
wykonał call z i top parą bez kickera. A jednak powinien zrzucić,
ponieważ David pokazał mu z lepszym kcikerem. Na turnie pokazała się
blank , natomiast na ostatnim streecie utrzymała status quo z flopa i
podwoiła masywnie Demanskiego, który teraz miał na swoim koncie 230 000.
Devonshire spadł wtedy do około 600 000.

Walka na bubble'u nie
trwała specjalnie długo. Już w kolejnym okrążeniu poznaliśmy bubble boya. Na
flopie 3d Men The Master Nguyen zagrał all-in z big blinda za
swoje ostatnie 44 000. Dostał sprawdzenie od Petera Rho, który pokazał 4s z
double gutshot straight drawem. Ngunen pokazał natomiast z bottom parą.
Na turnie pokazała się blank , która utrzymywała prowadzenie Mena. Wszystko
zmienił jednak na riverze, który dał
top parę Peterowi i cały stack Nguyena. Tym sposobem znaleźliśmy się w kasie!

W stawce zostało 27
graczy. Walka podczas 3. dnia turnieju miała toczyć się właśnie do tego momentu
albo do rozegrania 5 poziomów blindów. Jednakże dyrektor turnieju stwierdził,
że jeszcze nie zakończył się 4. poziom rozgrywany tego dnia i spokojnie można
kontynuować grę do końca przeznaczonego na ten dzień czasu. W tym momencie w
stawce mieliśmy 3 pełne stoliki graczy, których średni stack wynosił 310 000.
Blindy niedługo później poszły w górę do 15. poziomu 3000 / 6000 i ante 500.

Wtedy właśnie nastąpiła
zmiana na stanowisku leadera turnieju. Prowadzenie stracił Bryan Devonshire, a
jego miejsce zajął Toto Leonidas. Po raise przed flopem, w pocie znajdowało się
aż trzech graczy. Steven Begleiter na small blindzie, Eugene Katchalov na dużej
w ciemno oraz Toto Leonidas na under the gun. Cała trójka biła się o pota
wielkiego na 50 000, a
flop pokazał Js Ts . Po dwóch szybkich checkach z blindów, akcja znalazła się
u Leonidasa, który zatrzymał ją nieco, aby rozważyć swoją linię. W końcu zagrał
check behind, aby zobaczyć, co stanie się po zobaczeniu turna. Tam pokazała się 2d, która niczego raczej nie wnosiła do ogólnej kolorystyki boardu. Ponownie
obaj gracze na blindach zagrali szybkie checki i akcja znalazła się u Toto,
który tym razem postanowił zagrać bet za 20 000. Sprawdził go tylko Steven i
krupier wyłożył 2c na ostatnim streecie. Wtedy Begleiter uderzył nieoczekiwanie
za 55 000. Leonidas wtedy począł rozważać raise do 155 000. Jednak w końcu
stwierdził, że to zagranie nie będzie opłacalne i tylko sprawdził. Begleiter
powiedział tylko - Dobry call - i przesunął swoje karty twarzami w dół
do mucka. Toto pokazał mu rakiety . Po tym rozdaniu w jego stacku
znajdowało się 690 000, natomiast Begleiter spadł do 430 000. Leonidas znalazł
się na prowadzeniu w turnieju, ale jego przewaga nad Devonshirem nie była taka
wielka, ponieważ Bryan odrobił nieco strat i podbudował się do 665 000.

Chwilkę później
Devonshire zaliczył bardzo poważny cios. Po open raise Matta Marafiotiego do 16
500 z under the gun, Bryan zagrał 3-bet do 46 500 z early position. Marafioti
przez chwilkę się zastanowił i w końcu zdecydował wejść all-in za około 168
000. Devonshire sprawdził i pokazał jeszcze raz , które okazały się
pechowe w rozdaniu z Salvatore DiCarlo dwie godziny wcześniej. Matt miał
pocketa Js i ponownie mieliśmy coin flipa, w którym pomoc na boardzie musiał
znaleźć Bryan. Pomoc zobaczyliśmy już na window card, kiedy to ujawnił się .
Jednakże na tym się skończyła radość Bryana, ponieważ już na drugim streecie
swoje oblicze ukazał , a za nim . Na turnie pokazała się 3c i wtedy
Devonshire był już drawing dead. Spadająca na riverze nie miała totalnie
żadnego znaczenia, a jej wyłożenie było sprawą formalną. Matt podwoił stack do
ponad 350 000, natomiast Bryan spadł do zaledwie 400 000.

Pierwszym graczem, który
mógł odebrać ponad 18,2 tys. $ nagrody został Nick Schulman. Była to prosta
akcja. Po wymianie ciosów przed flopem z Kevinem Schaffelem, Nick postanowił
pograć na stacki. Dostał sprawdzenie i pokazał pocketa . Schaffel jednak
dominował z rakietami . Już na flopie 6c było praktycznie po
wszystkim. Nick musiał teraz złapać albo dwa walety albo runner runner kolor.
Gdy na turnie pokazała się nie miał już żadnych szans. River przyniósł ,
która podwoiła board i Kevin miał full house. Po tym rozdaniu Schaffel przejął
prowadzenie w turnieju ze stackiem wysokim na 780 000.

Tego nie spodziewał się
chyba nikt. Kolejnym graczem, który zakończył swoją karierę na 26. miejscu z
nagrodą niewiele  ponad 18,2 tys. $
został... Bryan Devonshire, który po raz kolejny nadział się na cold deck. Tym
razem na flopie Bryan znalazł się z Toddem Terrym. Po serii ciosów
obaj gracze postanowili zagrać all-in. Bryan miał Td z flushem oraz
gutshotem do straight flusha. Todd jednakże okazał się lepszy, miał z nut
kolorem. Pech. Devonshire miał tylko 1 outa w tali, który mógł utrzymać go w
turnieju - był nim . Niestety, nie zobaczyliśmy go dalej. Na turnie pokazała
się tylko blank 4h, natomiast na ostatnim streecie była zarazem ostatnią
kartą dla Bryana w tym turnieju. Todd Terry po tym rozdaniu wskoczył na
pierwsze miejsce w klasyfikacji ze stackiem wysokim na 844 000.

Tuż przed zakończeniem dnia James mig.com Mackey
złowił jednego skalpa, który podreperował jego stack zdemolowany wcześniej
przez serię porażek w mniejszych potach. Open raisem do all-ina za 60 000
rozpoczął siedzący na late position Salvatore DiCarlo. Mackey, aby izolować
shorta zdecydował się na push z buttona. DiCarlo pokazał Js Ts, które okazały
się gorsze w stosunku 40 % do 60 % od Jamesa. Na pierwszych trzech
streetach zrobiło się nerwowo, ponieważ spadły tam 4s 2d, które dały flush
drawa Salvatore. Na drawie jednak się skończyło. Dalej nie spadł już żaden pik
i tym sposobem Mackey wrócił do poziomu 454 000.