Festa al Lago po rocznej przerwie powróciło do kalendarza World Poker Tour. Cała impreza odbywa się oczywiście w Bellagio i w tym roku pobito chyba wszystkie związane z nią rekordy.
Turniej Festa al Lago organizowany w Bellagio jest stałym punktem serii
World Poker Tour od 2004 r. czyli III sezonu największego touru pokerowego na
świecie. Tytuł zgarnął wówczas Carlos Mortensen wraz z okrągłym 1 mln $, a WPT
nosiła jeszcze nazwę Doyle Brunson North American Poker Championship - WPT
Event Season 3. Mortensen wówczas był chyba największym dominatorem światowego
pokera. W 2001 r. zgarnął tytuł mistrza świata oraz 1,5 mln $ wygrywając WSOP
Main Event. Natomiast 3 lata później dołożył tytuł WPT Champion i w ten sposób
stał się pierwszym graczem w historii (i zdaje się jedynym do tej pory), który wygrał
dwa największe na świecie tytuły mistrzowskie. W kolejnych dwóch latach
triumfowali Minh Ly, który w 2005 r. wygrał 1,06 mln $ oraz w 2006 r. Andreas Walnum,
który za pierwsze miejsce wzbogacił się o 1,09 mln $. Jak widać po wysokościach
nagród za pierwsze miejsce turniej nie rozwijał się w jakimś szaleńczym tempie.
W 2007 r. impreza niestety nie odbyła się z powodu renowacji Fontana Lounge. Nie
było wówczas miejsca, aby pomieścić gości.
W tym roku Festa al Lago ponownie powróciła do kalendarza World Poker Tour,
ale już z bardzo poważnymi zmianami. Po pierwsze zmieniła się wielkość
wpisowego, z 10 tys. $ w poprzednich latach, na 15 tys. $. W 2006 r. w
evencie wzięło udział 433 graczy, tym razem do pobicia wielkości puli nagród
wystarczy ich zaledwie 290. Zjawiło się 368 pokerzystek i pokerzystów, którzy wygenerowali
pulę w wielkości 5 354 000 $! Dla zwycięzcy przeznaczona jest nagroda
w wysokości 1 411 015 $, natomiast dla pokonanego w ostatnich
heads-upie przypadło prawie 950 tys. $ - to już kwoty znacznie większe niż w
latach poprzednich. Tradycyjnie na WPT, gracze rozpoczęli zmagania na
deepstacku z 45 000 w żetonach, przy 1. poziomie blindów w wielkości 50 /
100 bez ante.
Dzień pierwszy podzielony został na sesje A oraz B. W pierwszej turze wzięło
udział 153 graczy, z których do kolejnego dnia zmagań przeszło 101 pokerzystów.
Na prowadzeniu znalazł się Antonio Esfandiari, który z niebotycznym stackiem 313 000
wyprzedzał Nicholasa Sliwinskiego (209 800). Na trzecim miejscu znalazła
się ku uciesze wielbicieli Jennifer Tilly, która uzbierała 195 050. Jennifer
jest chyba jednym z najdziwniejszych graczy wysokich stawek, a jej wyczyny w programie High Stakes Poker
przeszły już do historii - szczególnie rozdanie z Patrikiem Antoniusem, po
którym Phil Ivey pierwszy raz pokazał emocje na twarzy i przeogromne
zdziwienie, natomiast Jeny Harman chciała zapaść się pod ziemię.
bla Dzień 1 A Graczy rozpoczęło: 153 Graczy pozostało: 101
Bellagio Hotel
Daniel Negreanu
Anna Wroblewski
Gwiazdy Internetu
na Festa al Lago
Imię i Nazwisko
Nick
Cliff Josephy
JohnnyBax
Jonathan Little
fieryjustice
Kevin Saul
BeL0WaB0Ve
Matt Stout
Allinat420
James Mackey
mig.com
Scott Freeman
SCTrojans
Adam Levy
Roothless
Matt Graham
MattG1983
Scott Seiver
gunning4you
Joe Sebok
Carlos Mortensen
Phil Hellmuth
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Podczas pierwszej sesji zobaczyliśmy oczywiście wiele gwiazd, których gra
wzbudza zawsze wiele emocji. Pojawili się między innymi: Daniel Negreanu,
którego forma ostatnimi czasy budzi wielki respekt oraz Phil Ivey, który po
wrześniowych wyczynach na Full Tilt Poker wzbogacił się grając on-line o ponad
2,2 mln $. Nie mogło zabraknąć zwycięzcy WSOP-E Main Eventu z tego roku Johna
Juandy, który jest jednym z najbardziej widowiskowych graczy obecnych czasów. W
Bellagio zagościł również Carlos Mortensen, gwiazdor wczesnych lat nowego
millenium, Erik Seidel - kolejna gwiazda Full Tilt Poker, mistrz świata Phil
Hellmuth - rekordzista w ilości posiadanych bransoletek WSOP, a dalej, Joe
Sebok, Jon Little oraz John Henningam. Od razu oczy wszystkich obserwatorów
zwróciły się na stolik 61, który możemy bez żadnych wyrzutów sumienia mianować,
jako The Table od Doom. Zasiedli przy
nim Greg Mueller, Cliff "JohnnyBax" Josephy, Chuck Kelley, Chris
Tsiprailidis, John Juanda, Jon Little i Erik Seidel. To gwarantowało ogromną
ilość wrażeń.
Z grubej rury rozpoczął Daniel Negreanu, który zgarnął pierwszego większego
pota w tym turnieju, dość szczęśliwie trafiając gutshota. Po open raise gracza
z under the gun do 350 Daniel sprawdził z pozycji tuż za nim. W rozdaniu
znalazło się jeszcze dwóch innych graczy z late position i krupier rozdał flopa . Original Raiser stuknął w
stół do Negreanu, który uderzył za 450. Button postanowił sprawdzić, natomiast pozostali
dwaj gracze wycofali się z rozdania. Na turnie spadła i Daniel ponownie
powiększył pulę, tym razem o 1200. Po kolejnym sprawdzeniu przeciwnika
zobaczyliśmy na ostatnim streecie. Daniel bez chwili wahania położył przed
sobą 3500. Button jeszcze raz sprawdził i po zobaczeniu ze straightem musiał
niestety przesunąć karty twarzami w dół do mucka. Danielowi szło swietnie w
początkowej fazie turnieju. Jednak niedługo po pierwszych wygranych pulach
pozbył się większości dotychczasowego zysku. Przy drugim poziomie blindów mieliśmy
kolejną akcję z członkiem Team PokerStars Pro w roli głównej. Rozdanie ponownie
rozpoczęło się od podbicia z under the gun do 300. Jednak tym razem, gracz z
middle position postanowił podnieść koszt zobaczenia flopa do 1300. Daniel
sprawdził, a w rozdaniu znalazł się jeszcze pierwszy podbijający z UTG. Na
pierwszych trzech streetach objawiły się . Gracz z under the gun
stuknął w stół, natomiast agresor sprzed flopa kontynuował natarcie za 3000. Continuation
bet nie pomógł i obaj przeciwnicy pozostali w pocie ciekawi czwartego streeta. Tam
pojawił się i akcja poleciała checkiem dookoła stołu. River przyniósł . Gracze
z under the gun oraz z middle position zagrali check do Daniela, który
oczywiście wykorzystał pozycję i uraczył ich betem za 9000. Ku wielkiemu zdziwieniu
wszystkich obaj przeciwnicy sprawdzili agresję Negreanu, który powiedział tylko Dwie pary. To było zbyt mało na 3h 3c
gracza z under the gun, który tym samym zgarnął pulę wartą ok. 40 000 w
żetonach.
Bardzo szybko z turniejem pożegnała się Anna Wroblewski. Na boardzie z około 15 000 w puli przeciwnik pani Anny zagrał bet za 10 000.
Wtedy Anna postanowiła przebić do 25 000 i dostała instant 3-bet do all-ina.
Przez chwilkę pomyślała i w końcu zdecydowała się na sprawdzenie. To nie był
dobry pomysł ponieważ oponent pokazał z riverowaną karetą. Anna jednak
nie wyjechała z Bellagio z pustymi rękami. Wygrywając side event na Festa al
Lago zarobiła ponad 84 tys. $.
Następnie mieliśmy serię podwojeń. Najpierw Marco Traniello zdublował stack
kosztem samego Phila Iveya. Rozpoczął Traniello open raisem do 600, wówczas
Phil postanowił wykonać 3-bet za 1800. Traniello nie zastanawiał się długo i
zagrał piękny 4-bet za 7100, który swoją wielkością mógł sugerować chęć
zrzucenia Phila z ręki i odgryzienie się za ogromną ilość 3-betów jakimi raczył
on swoich rywali przy stoliku. Na taki akt agresji jeden z najlepszych
pokerzystów świata zareagował natychmiastowym all-inem trzymając w ręce pocketa . Marco był wniebowzięty, ponieważ pod ręką znalazł rakiety . Board
nie przyniósł wielkich rewelacji i po zobaczeniu Marco
powiększył stan posiadania do 60 000. Następnym szczęśliwcem okazał się
sam Tom durrrr Dwan. Na turnie Tom postanowił uderzyć za 6350 z cut-offa i znalazł akcję od przeciwnika
na buttonie. River przyniósł . Wtedy Dwan nie zastanawiał się długo i zagrał
all-in za 24 450, który był dość poważnym overbetem w tym momencie. Gracz
na buttonie pewnikiem podejrzewał, że durrrr
chce go wybluffować i sprawdził. Jednak po zobaczeniu Ah Kd musiał niestety
uznać wyższość gwiazdora najwyższych na świecie stawek w Internecie. Po tym
rozdaniu Tom durrrr Dwan nabudował
się do 75 000.
O tym, jak bardzo zmienił się poker przez ostatnich kilka przekonuje się stale
mistrz świata oraz mistrz WPT Carlos Mortensen, który nijak nie może znaleźć
sobie miejsca obecnie na pokerowej arenie. W Bellagio ponownie pożegnał się z turniejem
już pierwszego dnia. Na boardzie Carlos zagrał check do Johna Henningama,
który poczęstował go betem za 15 000 - wystarczająco, żeby postawić Mortensena
na all-inie. Carlos przez dłuższą chwilkę się zastanowił i ostatecznie
postanowił sprawdzić za około 12 000 pokazując second parę z . To
było zdecydowanie zbyt mało na pocketa Johna, który po zobaczeniu na
ostatnim ostreecie utrzymał się w mocy i wyrzucił Carlosa z turnieju. Tuż przed
zakończeniem pierwszej sesji pierwszego dnia ze swoim stackiem pożegnał się
również Phil Hellmuth, który chyba był jakiś chory, ponieważ tym razem nie zwyzywał
swojego oponenta, a co więcej pochwalił go... chyba się Phil starzeje powoli. Po
tym, jak Will The Thrill Failla zagrał
3-beta do 3500 z buttona, Hellmuth, który był pierwotnym agresorem sprawdził z
late position. W rozdaniu znalazł się jeszcze jeden gracz z LP, który sprawdzał
podbicie mistrza świata. Na flopie pokazały się i obaj sprawdzający stuknęli
w stół w oczekiwaniu na decyzję Willa. Ten poczęstował ich betem w wysokości 9150,
co spotkało się z natychmiastowym pushem Phila za około 17 000. Failla
oczywiście sprawdził mając pocketa , który bił Hellmutha. Na dwóch
ostatnich streetach pojawiły się i tym sposobem Phil Hellmuth znalazł się
poza rywalizacją. Przed wyjściem pokiwał tylko głową i powiedział Good Hand. You played it well. Well done. Po
czym, w totalnie nie swoim stylu wykonał bardzo ciche wyjście z kasyna
Bellagio. Coś dziwnego się z nim dzieje...
bla Dzień 1 B Graczy rozpoczęło: 215 Graczy pozostało: 155
Ralph Perry
Jon Friedberg
Minh Ly
Gus Hansen
Jeff Madsen
Top 8 WPT North American
Poker Championship
po zakończeniu 2 dnia walki
Miejsce/Gracz
Stack
1. Antonio Esfandiari
313 000
2. Nicholas Sliwinski
209 800
3. Daniel Schreiber
206 925
4. Brian Rast
206 225
5. Jennifer Tilly
195 050
6. Jeremiah Vinsant
184 575
7. Andy Robl
173 450
8. Nenad Medic
167 250
9. Ryan Young
156 725
10. Johannes Van Til
151 000
Antonio Esfandiari
405 900
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Podczas drugiej sesji pierwszego dnia rywalizacji na polu
walki znalazło się aż 215 chętnych na wygranie tego turnieju, z których
żetonami legitymowało się po zakończeniu walki aż 155 graczy. Druga odsłona
pierwszego dnia była raczej zaciętą walką bez wielkich fajerwerków. Nie
mieliśmy jakiś spektakularnych rozdań, wielkich potów oraz niesamowitych
bluffów oraz sprawdzeń. To było bardzo dobre pokerowe rzemiosło, ale jednak bez
tej nutki artyzmu. Z bardzo podobnymi stackami ukończyli ten dzień na samym
szczycie Daniel Schroeiber, który miał 206 925 oraz Brian Rast z zaledwie
700 w żetonach mniej. Obaj gracze wyprzedzili trzecią po pierwszej sesji
Jennifer Tilly zajmując odpowiednio 3. i 4. miejsca przed rozpoczęciem drugiego
dnia rywalizacji.
W ciągu całego dnia było kilka ciekawych rozdań, aczkolwiek
nie bardzo można było zachwycać się grą zasiadających przy stolikach w
Bellagio. Początek nie był zbyt udany dla Ralpha Perry'ego, który przegrał
kilka początkowych pul. Jednak w końcu udało mu się podwoić stan posiadania
kosztem Allie Prescott. Na flopie w puli znajdowało się 6600. Ralph
wówczas wykonał bet w wielkości 2000 i dostał raise od Allie do 7000. To było
bardzo złe zagranie pani Prescott, która musiała wówczas sprawdzić all-in
Ralpha w wielkości 11 325 z zaledwie . Perry pokazał , które
pozostawiały wyłącznie szanse na cud Allie. Turn w postaci 8d rozwiał wszelkie
wątpliwości stawiając panią Prescott w sytuacji drawing dead, natomiast na
ostatnim streecie dokonał dzieła zniszczenia podwajając Perry'ego. Po tym
rozdaniu Ralph nabudował się do 29 200, natomiast Allie spadła do 22 300
zaczynając turniej niemal od początku.
Bardzo ładnym sprawdzeniem na riverze popisał się natomiast Jon
Friedberg. Flopa zobaczyło aż 5 graczy. Gdy akcja czekaniem doszła do
Jona, który znajdował się na buttonie pozostała czwórka stanęła przed faktem
dołożenia 3500, jako zapłaty za zobaczenie turna. Tylko jeden gracz zdecydował
się wnieść haracz i krupier pokazał . Tutaj żaden z pokerzystów nie zdecydował
się na powiększanie wielkości puli i na ostatnim streecie zobaczyliśmy . Przeciwnik
zagrał check do Friedberga, który tym razem uderzył za 7000. Nie spodziewał się
jednak, że przeciwnik z miejsca postanowi raise'ować za 19 125. Jon tankował
w sumie kilka dobrych minut zanim zdecydował się na sprawdzenie z i dwoma
parami. Przeciwnik pokazał tylko Ax 2x i oddał wielkiego pota Friedbergowi.
W środkowej fazie dnia ładne rozdanie mieliśmy przy stoliku,
gdzie zasiadał Brad Booth. Trzech graczy zobaczyło na flopie. Jeden z
nich postanowił wówczas uderzyć za 6000 i dostał raise od Brada do 16 000.
Gracz na buttonie uciekł z rozdania, natomiast pierwotny agresor postanawiał
nie odpuszczać Boothowi. Turn przyniósł . Po stuknięciu w stół rywala Booth
ponownie uderzył, tym razem za 15 000, na co rywal zagrał all-in za
niewiele więcej niż bet Brada. Booth z miejsca sprawdził i na przeciwnika
pokazał z flopniętym straightem. Tu już nic nie mogło pomóc rywalowi
Brada, który właśnie pożegnał się z turniejem oddając cały swój stack w dobre
ręce Brada Bootha.
Zupełnie odwrotnie działo się u Jeffa Madsena, któremu szło,
jak po grudzie. W końcu Jeff pożegnał się z turniejem wyeliminowany przez
Davida Chiu, który miał sporą dawkę szczęścia w tym rozdaniu. Po całej serii
raise'ów i re-raise'ów w pocie znalazło się 5800 i obaj gracze zobaczyli na flopie. Żaden z nich nie zdecydował się na powiększanie puli i krupier
pokazał Qd na turnie. Madsen stuknął w stół, natomiast Chiu uderzył overbetem
za 9000. Madsen wówczas podniósł stawkę do 20 000 zostawiając sobie
zaledwie 1500. Chiu wyraźnie się zafrasował, postawił Madsena na all-inie po
chwili tankowania, jednak zapytał: Czy ty
masz pocketa asów? Jeff odpowiedział krótkim Nie i pokazał , które niestety miały marne szanse, aby pokonać i seta. Ostatnie dwa streety nie przyniosły żadnego z czterech outów Jeffowi
i tym samym były ostatnimi kartami, jakie zobaczył on w turnieju.
Dwa bardzo dziwne rozdania zakończyły ten dzień. W pierwszym
z nich w rolach głównych wystąpili Gus Hansen oraz David Bakes Baker. Na turnie z około 13 000 board wyglądał
następująco . David wówczas po checku Gusa uderzył z pozycji za
9500. Hansen chwilkę się zastanowił i postanowił sprawdzić. Gdy na turnie
pojawiła się obaj gracze tylko stuknęli w stół i Gus wygrał z i middle
parą. Dziwi zachowanie Bakera, który zdecydował się na bluff tylko na turnie i
nie kontynuował natarcia na ostatnim streecie. Hansen raczej nie używa checka
na riverze z dobrą ręką i szanse na zrzucenie przez niego swoich holecards
byłyby znaczne. Niestety, Bakes nie
zdecydował się na konsekwentnego bluffa i tym samym przegrał rozdanie. Również
w dziwnych okolicznościach podwoił stan posiadania Freddy Bonyadi. Na flopie Freddy zagrał bet za 2500 i dostał raise od Minha Ly, który wygrał tu dwa
lata wcześniej, do 8500. W rozdanie wmieszał się jeszcze Brad Booth z buttona,
który wykonał cold call. Bonyadi
wówczas nie zastanawiając się długo wypchnął wszystkie swoje żetony na środek
stołu zapewne bojąc się jednego z drawów. Ly natychmiastowo sprawdził z i
setem, natomiast Brad zrzucił dwie pary . Co się okazało, Bonyadi miał
seta z , który w tym momencie był najlepszą ręką i bez jakichkolwiek szans
na poprawienie układu u Minh Ly. Już na flopie znalazły się wszystkie trójki
oraz wszystkie szóstki. Bonyadi po tym rozdaniu nabudował się do 75 000.
Do drugiego dnia rywalizacji przeszło ostatecznie 256
graczy. Średnia turniejowa wynosiła 64 687, a prowadził z niesamowitym
stackiem Antonio Esfandiari, który nabudował się podczas sesji A pierwszego
dnia turnieju do 313 000. Antonio o ponad 100 000 wyprzedzał drugiego
w klasyfikacji Nicholasa Sliwinskiego