Dzień I Graczy rozpoczęło: 302 Graczy pozostało: 68
Top 6 WPT Borgata Poker Open
przed rozpoczęciem 2 dnia walki
Gracz
Stack
1.Jose Torres
263 775
2.Onofrio Reina
259 225
3.Lee Kim
252 675
4.Steve Dannenmann
249 150
5.Kyle Burnside
206 500
6.Stephen Vanauken
189 559
Onofrio Reina
Do walki podczas drugiego dnia
turnieju przystąpiło 302 graczy, którzy pozostali z 516 graczy,
jacy dopuścili się
dokonania buy-ina przed pierwszym rozdaniem. Dzień 1 turnieju zakończył się równo
z upływem czasu przeznaczonego na 8. poziom blindów 400 / 800 i ante 50. Nie
przetrwali go tacy gracze, jak Eric Seidel, John Juanda, Carlos Mortensen, Anna
Wroblewski David Singer, David „Chino" Rheem, Jacobo Fernandez, Gavin Smith, Jimmy
Fricke, Michael Mizrachi oraz Steve Sung. Swoich sukcesów podczas dwóch
poprzednich eventów z serii WPT w Bellagio oraz Bicycle Casino nie powtórzy
John „Razor" Phan, który nie znalazł się pośród graczy zasiadających przy
stolikach w drugim dniu rywalizacji.
Na czele stawki znajdował się na początku Jose Torres, który zgromadził 263 775
w żetonach. Tuż za nim czaił się Onofrio Reina z 259 225, a na 3. miejscu
mieliśmy Lee Kima z 252 675. Średni stack przed rozpoczęciem drugiego dnia
rywalizacji wynosił 79 705. Po jego zakończeniu w grze pozostało już tylko
68 graczy a żaden z prowadzącej na początku trójki nie miał ani jednego żetonu.
Największą ilość żetonów do
zabezpieczanej koperty wrzucił Thayer Rasmussen, który uzbierał 904 500. Na
drugim miejscu mieliśmy Ryana Younga z 837 700, a na najniższym stopniu
podium Andrew Knee, który naliczył się na koniec 697 900 w żetonach.
Początek nie był najlepszy dla Mike'a
Gracza, który znalazł się na all-inie przed flopem z największym szczęściarzem
dnia pierwszego Chuckiem Kelly. Po open-raise Mike'a do 4000 z late position,
siedzący na buttonie Kelly zagrał re-raise za 15 000. Gracz, który nie
chciał odpuszczać rozdania z pocketem zagrał all-in dokładając kolejne 36 450.
Wtedy Kelly oburzony krzyknął: I call i pokazał . Czysty coin-flip.
Niestety dla Mike'a był nieszczęśliwy, ponieważ już na pierwszym streecie pojawiła
się dająca Chuckowi parę. A dalej widzieliśmy oraz . Mike jednak zyskał
dodatkowych 9 outów na flusha, ponieważ u Kelly'ego nie było pika. Na turnie
pokazała się , Chuck odetchnął z ulgą, natomiast na riverze po pojawieniu się zabrał cały stack Mike'a Gracza, który w jednym z pierwszych rozdań pożegnał
się z marzeniami o kasie w WPT Borgata Poker Open.
All-in? Why not! But you first!
Mike Gracz
Brandon Cantu
Jonathan Little
Lee Markholt Jr.
Niedługo później o porządnym pechu mógł mówić Brandon Cantu. Lee Markholt
zagrał all-in przed flopem za swoje ostanie 7600 w żetonach z i dostał
call od dominującej go ręki Brandona Cantu . Na flopie zobaczyliśmy i żaden z graczy nie trafił. Na turnie pojawiła się , która niemal z
miejsca przywołała na myśl rozdanie Brandona z Chuckiem Kelly, który podwoił
się łapiąc runner runner flusha. Jak to mawiają starożytni Rosjanie, historia
lubi się powtarzać. Powtórzyła się i tym razem za sprawą spadającego na
ostatnim streecie , który dał ostatecznie Lee Markholtowi nuts flusha i
podwojenie. Podwoił się również będący na shorcie Justin Bonomo, który wszedł
all-in z przed flopem i dostał akcję od Haralabosa Volgarasa,
który pokazał . Na flopie Haralabos złapał sporo dodatkowych outów za
sprawą flush drawa z , jednak ani turn , ani river nie pomogły mu
w tym rozdaniu i Justin zabrał ze stołu 50 000 w żetonach. Chwilkę później
widzieliśmy kolejne rozdanie z Brandonem Cantu w roli głównej. Rozpoczął je
J.C. Tran open raisem z middle position do 3200, dostał call od buttona oraz od
siedzącego na big blindzie Brandona. Na flopie rozpoczął niespodziewanie
Cantu od beta za 6000. Tran podziękował za udział w rozdaniu, czego nie
zamierzał czynić gracz na buttonie, który zagrał raise do 18 000. Brandon
wówczas zmierzył wzrokiem stack rywala i gdy naliczył się kolejnych 20 000
pozostawionych za buttonem zagrał all-in. Przeciwnik natychmiast sprawdził
pokazując pierwszy rakiety . Brandon był w tarapatach, ponieważ miał tylko
open ended straight drawa z . Na rurnie pojawiła się , która dała Cantu
dodatkowe 2 outy na full house, ale nie zmieniła układu sił ponieważ przeciwnik
miał w tym momencie dwie najsilniejsze pary. Jednak sprawę załatwiła na
riverze, która uzupełniła brakującą część drawa i dzięki straightowi od 4 do 8
Brandon scrackował asy lucky riverem i zgarnął pota.
Chwilkę później byliśmy świadkami zbudowania dwóch
największych dotychczas potów w tym turnieju. Najpierw na turnie przy boardzie Sirous Jamshidi, który był oryginalnym preflop raiserem zagrał
check do Jonathana Little, który zagrał bet za 35 000 Sirous po chwili
namysłu sprawdził zakład. Na turnie pojawił się i tym razem Jamshidi
postanowił uderzyć, tylko że za 45 000. Jonathan podejrzewał, że coś jest
nie tak, ale mając oddsy do sprawdzenia 2:1 postanowił zobaczyć, co tam się
święci i po chwili przesunął karty do mucka na widok i zriverowanego full
house'a. Widać było, że Little jest nieco zniesmaczony lucky riverem, który
złapał Jamshidi. Po tym rozdaniu
Jonathan Little spadł do 150 000, natomiast Sirous Jamashidi wskoczył na
pozycję chipleadera z 340 000. Jednakże niezbyt długo cieszył się z
prowadzenia, ponieważ 2 minuty później byliśmy świadkami zbudowania
największego dotychczas pota w turnieju. Na flopie Tx 6x 5x Stephen Vanauken
stanął w obliczu beta do all-ina swojego oponenta i mając pocketa z dziewiątek
postanowił sprawdzić. Był znacznie z tyłu za pushującym, który pokazał mu
pocketa 5x 5x. Stephen potrzebował jeden z dwóch w talii dziewiątek albo cudu. Dziewiątka
nie wpadła, ale za to cud się zdarzył. Za sprawą spadających 7x na turnie oraz 8x na riverze skompletował on straighta i tym sposobem zabrał cały stack przeciwnika
budując się tym samym do 456 000.
Źle się wiodło J.C. Tranowi, który spadł w pewnym momencie
do około 12 000 w żetonach. Po open raise Lee Markholta do 3200 z cut-offa
postanowił wejść all-in ze small blinda za 11 600 i oczywiście dostał call
od Lee, który pokazał . J.C. był znacznie z przodu ze swoimi . Sytuacja
J.C. była o tyle dobra, że Qd ograniczyła nieco możliwość flusha, a w razie
złapania koloru przez Lee na pierwszych czterech streetach, zawsze miał jeszcze
możliwość redrawa. To że flush w diamondach nie pojawi się w tym rozdaniu
wiadome było już na flopie, gdzie zobaczyliśmy . Lee miał już tylko
możliwość dwóch par oraz jakiegoś backdoor straighta. J.C. poczuł się lepiej,
ale mając w pamięci rozdania, gdzie to właśnie za pomocą runner runner układów monstery
z flopa okazywały się bezużyteczne, nie mógł być niczego pewny. Na turnie
zrobiło się gorąco za sprawą , która dawała Lee gutshot straight drawa i
widać było, ze Tran jest nieco podenerwowany. Jednak spadający na riverze nic nie zmienił w tym rozdaniu i J.C. Tran podwoił stan posiadania kosztem Lee
Markholta. To jednak nie zmieniło faktu, że nadal pozostawał na shorcie z około
24 000. Natomiast Lee spadł do zaledwie 15 000 i teraz to on był w
sytuacji walki o życie.
What a big mistake!
David 'The Dragon' Pham
Jamie Gold
John Racener
Następnie Tiffany Michelle straciła ogromną część swojego stacka na rzecz Johna
Lennona (nie, nie tego Johna Lennona). Na boardzie Lennon znalazł
się na all-inie za 180 000 i dostał instant call od Tiffany, która
pokazała pocketa , to jednak nie wystarczało na seta z waletów, którego
miał Lennon za sprawą trzymanych na ręce . River nie przyniósł jednynego
outa, który miała pani Michelle i tym sposobem John zgarnął ważącego 360 000
pota, natomiast Tiffany Michelle spadła do 85 000.
Niedługo później mieliśmy dość niecodzienną sytuację, kiedy to po open-raise Brett
Richey z middle position, gracz z buttona zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że
gra 3-beta, ponieważ jakoś nie zanotował raise'a Bretta i myśląc, że gra zwykły
steal podbił do 16 000. Richey sprawdził i zobaczyliśmy flopa .
Richey wówczas zagrał bet za 15 000 w pota 45 000 i dostał all-in.
Brettowi zostało już tylko 37 500, jednak jakoś nie mógł uwierzyć, ze może
to przegrać, poza tym miał zbyt korzystne oddsy, aby zrzucić i dlatego
sprawdził odsłaniając... . Jak się okazało był z przodu, ponieważ przeciwnik
bluffował, bardzo nieudolnie z . Po odsłonięciu kart przez gracza na
buttonie, jeden z siedzących przy stoliku nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie
zobaczył zapytał: Ludzie, gdzie ja jestem? Na turnie wpadła , na riverze , które ostatecznie pogrążyły niefortunnego bluffera i podwoiły Richeya.
Kilka minut później siedzący na small blindzie z shortstackiem
w wysokości zaledwie 21 700 Kenny Tran znalazł się na all-inie po
open-raise Roberta McLaughlina z buttona. Robert po tym pushu zawiązał rozmowę
z milczącym Tranem, jednak po chwili rzekł: Dlaczego ja Ci pozwalam mówić? Przecież
jesteś znacznie lepszym mówcą ode mnie. Kenny wtedy spokojnie odpowiedział: No
teraz już wiesz. McLaughlin sprawdził i pokazał , które było minimalnie z
tyłu za Trana. Jednak na flopie złapał swojego outa i teraz to
Kenny musiał się martwić o swój udział w turnieju. Na turnie spadła , która
dała tranowi dodatkowych 9 outów na flusha, jednak na riverze ostatecznie
pogrzebało jego marzenia na dalszy udział w turnieju.
Przy stoliku, gdzie siedział mistrz świata Jamie Gold zawiązała się bardzo
ciekawa walka do dość pokaźnego pota. Open-raisem z under the gun za 4200 rozpoczął
John Racener. Dalej w rozdaniu znaleźli się Jamie Gold z early position oraz prawoskrzydłowy
Philadelphia Flyers Scottie Upshall. Na flopie Racener kontynuował
natarcie za 9200 i niespodziewanie dostał dwa sprawdzenia. Na turnie
zobaczyliśmy . Recent zagrał bet ponownie, ale został zraisowany do 35 000
przez Golda. Wtedy niespodziewanie z buttona sprawdził Scottie, co dało do
myślenia Racenerowi, który poddał rękę. Wtedy Jamie Gold jeszcze przed
wyłożeniem karty na turnie stuknął w stół sprawdzając. Na ostatnim streecie
pojawiła się i Upshall zagrał all-in za 72 400. Gold był totalnie
zniesmaczony. Po 5 minutach tankowania hokeisty w końcu poddał rozdanie. Kilku
graczy przy stoliku poprosiło Scottiego, aby pokazał z czym tak zagrał, ten
jedynie wyłożył jedną kartę . Gold wówczas powiedział, że zrzucił pocketa 9x
9x z top setem na flopie, jednak przeczytał Upshalla na i flush drawa z
gutshotem na turnie, dlatego nie sprawdził na riverze. Niesamowity fold Golda,
który teraz spadł do 80 000. Racener siedział z zaledwie 16 500,
natomiast Upshall nabudował się dzięki temu handowi do 175 000. Chwilkę
później dość pechowo odpadł David The Dragon Pham, który po open raise gracza
na cut-offie do 5500 zagrał 3-beta z big-blinda do 15 000 i został
sprawdzony. Na flopie Pham stuknął w stół i dostał w odpowiedzi bet za
30 000. Po chwili zastanowienia zdecydował się na all-in za 120 000.
Przeciwnik sprawdził z , na co David uraczył go widokiem rakiet w postaci . Wszystko wyglądało dla Phama wspaniale, do momentu, kiedy na turnie nie
pojawił się dający dwie pary graczowi z cut-offa. The Dragon miał jeszcze
kilka outów na riverze - 6 na podwojenie się boardu, 4 na gutshot straighta
oraz 2 na seta. Jednak żaden z nich nie spadł w decydującym o jego życiu w
turnieju rozdaniu i musiał po blank riverze opuścić kasyno Borgata.
Cracked aces - again!
Tuż po zmianie poziomu blindów do poziomu 15. gdzie urosły
one do 2000 / 4000 oraz ante 400 prowadzenie w turnieju obiał Jonathan Little.
Na boardzie Jonathan postawił swojego przeciwnika na all-inie, z
którego praktycznie nie miał wyjścia, ponieważ wielkość sprawdzenia była
kilkukrotnie niższa niż wielkość puli. Nieszczęsny oponent, który miał Ax Qx
sprawdził ochoczo i po chwili dostał zimny prysznic, ponieważ Little uraczył go
widokiem pocketa , który pozostawiał mu wyłącznie dwa outy na full house'a.
Na ostatnim streecie nic się jednak nie zmieniło i za pomocą Jonathan Little
wyrzucił kolejnego gracza z turnieju oraz ze stackiem 660 000 obił
prowadzenie w turnieju.
Po skróceniu stawki do 10 stolików, przy których zasiadło
ostatnich 90 graczy w turnieju mieliśmy istny wysyp ogromnych potów i potężne
szaleństwo. Rozpoczął to Thayer Rasmussen siedzący na big blindzie, który
sprawdził steal all-in swojego rywala z buttona za 172 800. Stealer pokazał , natomiast Thayler , które dominowało wyraźnie rękę przeciwnika. Jednak
już na flopie button złapał swojego outa i teraz to Rasmussen musiał się
martwić o 40% całego swojego stacka. Na turnie zobaczyliśmy zupełnie nieistotną , natomiast na riverze ostatecznie skrócił Thaylera do 263 000. Chwilkę
później Nick Schulman zagrał raise za 12 000 z under the gun i dostał call
od siedzącego tuż za nim Brandona Cantu oraz gracza na small blindzie. Flop
przyniósł i wtedy pierwszy decyzyjny gracz na small blindzie
zaatakował za 40 000. Schulman spasował, natomiast Cantu zapytał
przeciwnika, ile tam ma w stacku. Gdy ten odpowiedział, że 240 000 Brandon
zdecydował się na all-in, co przeciwnik oczywiście sprawdził pokazując naprzeciw u Brandona Cantu dające straighta. Na turnie spadła , która
jednoznacznie określiła pozycję Brandona, jako drawing dead, a na riverze
nie miała już żadnego znaczenia. Cantu spadł w tym momencie do poziomu 200 000
tracąc kontakt z czołówką stawki. Niestety, tak to jest jak się gra slowplay
asów mając za sobą większość stołu przed flopem.
Około 30 min przed zakończeniem walki tego dnia przy blindach na 16. poziomie
2500 / 5000 mieliśmy ogromny pot, który wyłonił nowego chipleadera. Open raisem
do 20 000 rozpoczął gracz z middle position, który to spotkał się z
3-betem Ryana Younga do 65 000 z big blinda. Na to przeciwnik wypchnął
wszystkie swoje żetony na środek stołu. Young został z 275 000 za sobą i
zaczął się głośno zastanawiać, a że mówi nieco niewyraźnie to stwierdzenie I
know, I should call zostało zrozumiane przez przeciwnika oraz przez krupiera,
jako oznajmienie sprawdzenia. Ni z tego ni z owego Ryan Young zobaczył, jak
przeciwnik odsłania i dopiero wtedy zrozumiał, co się stało. Jednak nie
protestował i pokazał swojego pocketa . To było bardzo szczęśliwy zbieg
okoliczności, który dzięki boardowi utrzymał pocketa Ryana na
prowadzeniu i tym sposobem wypchnął go na prowadzenie z 687 000. Po zakończeniu rozdania Young
powiedział do Jonathana Little: I felt I was in a race situation, but I
didn't really feel like racing. Po
chwili dodał, Chiałem to zrzucić.
Ryan Young był chipleaderem do ostatniego rozdania w tym
dniu. Po bardzo brzydkim bad lucku Thayer Rasmussen zdołał odzyskać nieco ze
swojego stacka i nabudował się do ponad 600 000. Na flopie gracz
na pozycji nr #2 zagrał bet za 30 000 i dostał call od Rasmussena. Na
turnie zobaczyliśmy i tym razem zakład gracza na miejscu nr #2 wynosił już 60 000.
Rasmussen ponownie sprawdził i krupier wyłożył na ostatnim streecie. Oponent
Thaylera zagrał wówczas all-in, którego ten natychmiastowo sprawdził pokazując z top parą i second kickerem, który wygrał dla niego to rozdanie, ponieważ
nieszczęsny oponent odsłonił . Tym sposobem Thayler Rasmussen rzutem na
taśmę wysunął się na prowadzenie z 904 500 w stacku.
Po drugim dniu walki na placu boju pozostało już tylko 68 graczy, którzy
podczas trzeciego dnia kontynuowali walkę w Borgata Hotel, Casino & Spa na
WPT Borgata Poker Open. Średni stack po policzeniu wszystkich żetonów wynosił 300 386,
natomiast gracze mieli zacząć decydującą o podziale łupów fazę turnieju przy 17.
poziomie blindów 3000 / 6000 i ante 500.