Duże zmiany w Borgata Poker Open. 326 graczy podczas sesji A pierwszego dnia i duże stacki na koniec. Jonathan Little w top 10 oraz up and down Davida 'Chino' Rheema. Oj działo się, działo!
Borgata
Poker Open powrócił do kalendarza World Poker Tour w zmienionej
formie. Tym razem organizatorzy postawili na ilość i zmniejszyli
wpisowe do tego eventu niemal trzykrotnie. Aby znaleźć miejsce przy
stoliku trzeba było zapłacić zaledwie 3300 $ + 200 $, co przy
standardowym buy-inie WPT wynoszącym 10 000 $ wygląda dość słabo.
Jednakże aby skusić graczy do udziału w tym turnieju organizatorzy
zagwarantowali pulę nagród w wysokości 2 000 000 $. To już coś.
Reszta nie uległa zmianie. Dalej star ze stackiem wysokim na 30 000
przy blindach 25 / 50 bez ante, co daje aż 600 BB i grę w komforcie
na deepstacku. Każdy poziom stawek w ciemno został jednak
nieznacznie skrócony i teraz trwa 75 min, a nie 90 min, jak to ma
miejsce zazwyczaj.
Dzień
pierwszy został podzielony na dwie sesje - A oraz B. W pierwszej
wzięło udział 326 graczy, co było mniej więcej zgodne z
przewidywaniami organizatorów i zapewniało pierwszą połowę
gwarantowanej puli nagród. To był bardzo długi dzień ponieważ
rozegrano aż 8 poziomów stawek w ciemno, co dawało 10 godzin
czystej gry.
Na
zakończenie dnia w stawce pozostało 153 graczy, a
największym stackiem wylegitymował się Frank Molinari, który
uzbierał 169 000. Na drugim miejscu znalazł się Jeremy Brown ze
stanem posiadania w wielkości 156 425, natomiast najniższy stopień
podium okupował Sonny Walia, który wrzucił do zabezpieczanej
koperty 155 625. Bardzo dobry dzień miał związany z
PokerStrategy.com Jonathan Little. Znalazł on swoje miejsce w
pierwszej dziesiątce, a stack w wysokości 110 700 dawał mu 8.
pozycję.
Z całą pewnością swoje miejsce znalazłby tam
również David Chino Rheem,
który już w połowie dnia dorobił się stacka w wysokości 130
000. Niestety, później nastąpiła katastrofa. Karta odwróciła
się od Davida i po spadku poniżej 100 000, nadział się na karetę,
którą doszczętnie wypłacił podwajając Sonnego Walię. Chwilkę
później nie trafił jeszcze drawa i niedługo przed zakończeniem
dnia nie miał na swoim koncie zupełnie nic.
bla Dzień 1 A Graczy rozpoczęło: 326 Graczy pozostało: 153
Borgata Atlantic City
Ray Henson
David 'Chino' Rheem
Eric Baldwin
Antonio 'Bagels' Cavezza
Mike Leah
Steve Dannenmann
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Dzień rozpoczął się nad
wyraz spokojnie. Przez pierwsze 75 minut trwania pierwszego poziomu stawek w
ciemno 25 / 50 nie mieliśmy znaczących akcji, które zmieniałyby wiele w tabeli.
Gracze szanowali swoje żetony i aż dziw bierze, ponieważ każdy z nich
dysponował stackiem wysokim na 30 000, co dawało zatrważające 600 big blindów.
Po
podniesieniu blindów do 2. poziomu 50 / 100 bez ante, pokazał się
Ray Henson, który przez cały dzień był bardzo aktywny na polu
walki. Po zobaczeniu flopa , gracz z middle position zagrał
bet za 500, na co Henson okupujący pozycję na buttonie zareagował
raisem do 1500. Został sprawdzony i na turnie pokazał się .
Rywal z middle stuknął wówczas w stół do Raya, a ten kontynuował
natarcie z flopa betem za 2700. Rywal jednakże nie miał zamiaru
pozostawiać Hensonowi inicjatywy w pozycji i uderzył check / raisem
do 7000. Henson się na moment zawiesił i po chwili zdecydował
sprawdzić. Na riverze swoje miejsce znalazła , na widok której
rywal zagrał typowy blocking / value bet za 5000 w pota mierzącego
17 000. Ray jednakże wszedł all-in za swoje ostatnie 12 000.
Przeciwnik sprawdził z Ax
Qx i
trafionymi dwoma parami. To jednak było zbyt mało, ponieważ Henson
pokazał mu . Na flopie miał gutshot straight drawa, na turnie
dorobił się double gutshota, a straighta złapał właśnie na
ostatnim streecie. Wiele szczęścia w tym rozdaniu miał Ray, który
teraz nabudował się do 54 000 i wstrzelił w czołówkę
klasyfikacji.
Po
rozpoczęciu 3. poziomu blindów zakończył się czas późnej
rejestracji. W stawce znalazło się 326 graczy, co było mniej
więcej zgodne z oczekiwaniami organizatorów tego w turnieju.
Przypomnijmy, że w tym roku, Borgata Poker Open obniżyła wpisowe
do zaledwie 3000 $, co miało przyciągnąć znacznie więcej graczy.
Organizatorzy jednak zagwarantowali pulę nagród w wysokości 2 mln
$ i około 1 mln $ dla zwycięzcy.
Po
podniesieniu blindów do 4. poziomu 100 / 200 bez ante, zobaczyliśmy
w akcji Davida Chino Rheema,
który bardzo agresywnie rozgrywał swojego pocketa. Rozdanie
rozpoczął open raisem przed flopem jeden z graczy z early position
i dostał dwa sprawdzenia. Akcja wówczas znalazła się u Rheema na
big blindzie, a ten zagrał potężny 3-bet do 10 000. Sprawdził
tylko pierwotny agresor zostawiając się z zaledwie 4050 w stacku,
natomiast dwóch callerów szybko uciekło z pota. Jeszcze przed
wyłożeniem flopa , David postawił swojego rywala na
all-inie. Ten sprawdził z i trafioną na pierwszym streecie
top parą i top kickerem. Rheem niestety miał pecha, ponieważ w
jego ręce kryły się . Dalej nic się już nie zmieniło i po
wyłożeniu na turnie oraz na ostatnim streecie David podwoił
rywala. Chino wówczas
stracił kontakt z rayem Hensonem, który miał u siebie 84 000, ale
nie ma co płakać, ponieważ w jego stacku ciągle znajdowało się
62 000.
Po
podniesieniu blindów do 5. poziomu 100 / 200 i ante 25, swój mały
stack podwoił Eric Baldwin. Rozdanie rozpoczął open raisem do 550
z middle position i dostał 3-bet od rywala na cut offie do 1600.
Akcja foldem przeszła dookoła stolika i ponownie znalazła się u
Erica, który postanowił zagrać all-in za 9050. Rywal sprawdził z
pocketem , który musiał utrzymać się na boardzie przeciwko Erica. Mieliśmy typowego coin flipa. Na pierwszych trzech
streetach spadły i tym sposobem Baldwin, pomimo że nie
złapał swojej pary, to dostał dodatkowe 3 outy na wygranie tego
rozdania, gdyby na flopie pokazał się jeszcze jeden walet. Gdy na
turnie spadła , liczba jego outów powiększyła się o kolejne 3.
Faktycznie, Eric nie złapał żadnej pary, ale rozdanie wygrał. Na
ostatnim streecie bowiem pokazał się , który zdublował board
ponownie i dał obu graczom identyczne dwie pary. Rywal grał w tym
momencie stołem, ponieważ jego pocket stał się bezużyteczny,
natomiast Baldwin wylegitymował się asem jako kickerem i zgarnął
pota ważącego 18 600.
Wielkim
fartem wylegitymował się Antonio Bagels Cavezza.
Na flopie Antonio zagrał all-in z i flush drawem.
Został sprawdzony przez rywala, który pokazał pocketa . Na
turnie faktycznie spadła , która zmieniła układ sił i teraz
Cavezza miał flusha. Rywal jednak miał drawa do lepszego koloru ze
swoją dziesiątką. O zgrozo, na ostatnim streecie faktycznie
pojawił się jeszcze jeden trefl, ale rozdanie wygrał Antonio,
ponieważ gdy zobaczył mógł wylegitymować się straight
flushem. Złapał monstera, ale jego sytuacja wcale nie była zbyt
kolorowa, ponieważ podwoił się do około 20 000, co było znacznie
mniej, niż początkowa wartość stacka.
Cały
czas na szczycie znajdował się Ray Henson, który budował swój
stan posiadania w tempie dość szybkim i w końcu sięgnął poziomu
123 000. Jego stolik #30 został w końcu rozbity i pozostali w
turnieju gracze musieli zmienić swoje miejsca. Ray znalazł się
wtedy przy stoliku z Mikem Leah oraz Stevem Dannenmannem. Gdy tylko
przyszedł do nowego tabletu, był światkiem lekkiej akcji z dwoma
wspomnianymi panami, która pokazała mu, jaki charakter będzie
miała gra przy tym stoliku. Na flopie Mike zagrał check ze
small blinda, to samo uczynił pan na dużej w ciemno i wtedy akcja
znalazła się u Steve'a. Ten postanowił zaatakować pota betem za
600. Biorący udział w rozdaniu pan na buttonie spasował, natomiast
Leah oraz big blind zdecydowali się na sprawdzenie. Gdy na turnie
pokazał się , cała trójka stuknęła w stół, co zaowocowało
szybkim pokazaniem się na ostatnim streecie. Wówczas Leah zagrał
bet w wysokości 1550. Gracz na big blindzie przez chwilkę się
zawiesił i w końcu zdecydował wykonać raise do 4550. Dannenmann
oraz Leah momentalnie spasowali, a dumny gracz z big blinda pokazał z flopniętym low end gutshotem, którego trafił na riverze.
Leah miał na swoim koncie całkiem przyzwoite 51 500, natomiast
Steve był w gorszej sytuacji, ponieważ miał do dyspozycji zaledwie
10 400.
bla Easy Come, Easy Go
David 'Chino' Rheem
Michael Binger
Steve Brecher
Jonathan Little
Matt Matros
Top 10 po dniu 1 A
WPT Borgata Poker Open
Seat/Gracz
Stack
1. Frank Molinari
169 000
2. Jeremy Brown
156 425
3. Sonny Waila
155 625
4. Soheil Shamseddin
145 000
5. Steve Brecher
139 150
6. David Filippi
124 850
7. Ray Henson
120 000
8. Jonathan Little
110 700
9. Michael Binger
110 325
10. Chris Reslock
98 000
Frank Molinari
CHIPLEADER
169 000
Po
podniesieniu blindów do 5. poziomu 150 / 300 i ante 25, w stawce
pozostało już tylko 255 graczy. Wtedy Rayowi Hensonowi prowadzenie
zabrał David Chino Rheem,
który po flopnięciu nutsa zgarnął ogromnego pota. Na pierwszych
trzech streetach zobaczyliśmy i jeden z graczy postanowił
zagrać all-in za około 30 000 z Kx
Qx
- top parą, second kickerem i gutshot straight drawem. David
momentalnie sprawdził i pokazał przeciwnikowi , które
zostawiały przeciwnikowi 3 bezpośrednie outy na splita oraz szanse
na runner runner cud, aby rozdanie wygrać. Gdy na turnie pokazała
się , rywal miał już tylko szanse na podział puli. River jednak
uwidocznił tylko blank , która niczego nie mogła w tym rozdaniu
zmienić. Tym sposobem David Chino Rheem
nabudował stack do 130 000 i objął prowadzenie w turnieju.
Również
wielkiego pota wygrał Michael Binger, który nieubłaganie zbliżał
się do poziomu 100 000. Na flopie Mike zagrał bet za 4500
i dostał raise od swojego rywala do 15 000. Po chwili namysłu
zdecydował się na postawienie rywala na all-inie. Rywal sprawdził,
ponieważ nie miał za bardzo innego wyjścia commitując się tym
raisem i pokazał pocketa . Binger wówczas pokazał mu cowboye , które nie pozostawiały nieszczęśnikowi wielkich nadziei na
pozostanie w turnieju. Faktycznie dalej nic się już nie zmieniło.
Na turnie pokazała się blank , natomiast ostatnią kartą
posiadacza dziesiątek okazał się był . Po tym rozdaniu Binger
nabudował się do 92 000.
To
był czas wielkich potów podczas pierwszej sesji pierwszego dnia
walki w Borgata. Największego z nich zgarnął Steve Brecher, który
starł się w ogromnym rozdaniu z Jeremym Josephem. Na boardzie Steve zagrał bet z early position, na który Jeremy
odpowiedział raisem do 45 000. Brecher miał wówczas w swoim stacku
55 525, które poszły w ruch bez większego zastanowienia. Joseph
tankował przez około minutę i w końcu... spasował! Powiedział
tylko - Jeżeli
to był bluff... -
nie dokończył. Jednakże najprawdopodobniej to on właśnie
bluffował, ponieważ z dobrą ręką powinien dołożyć 10 000 do
pota ważącego 110 500. Tak się jednak nie stało i tym sposobem
Brecher, jako kolejny gracz, złamał granicę 100 000. Joseph został
z zaledwie 13 000 w stacku.
Po
podniesieniu blindów do 7. poziomu 200 / 400 i ante 25, w stawce
pozostawało już tylko 207 graczy. Pokazał się wówczas związany
z PokerStrategy.com Jonathan Little. Nie brał on udziału w jakiś
spektakularnych rozdaniach, ale to nie przeszkadzało, aby nabudować
stack do 95 000. Widać było, że Little miał poważanie u swoich
rywali, co z jednej strony było całkiem przyjemne, ponieważ mógł
dużo kraść, ale z drugiej strony nie dostawał dużej wypłaty za
dobre układy. W końcu udało mu się zgarnąć ładną sumkę za
rakiety. Na boardzie Jonathan stuknął w stół z late
position do gracza na buttonie, który zagrał check behind. Gdy na
riverze pokazał się , Little uderzył za 6000. Rywal momentalnie
sprawdził, aby zobaczyć rakiety u Little, na które nie miał
żadnej konstruktywnej odpowiedzi. W tym momencie Little miał na
swoim koncie około dwukrotną wartość średniego stacka oscylującą
w granicach 100 000.
Tyle
szczęścia nie miał z rakietami nie miał Antonio Bagels Cavezza,
który musiał niestety przełknąć gorycz porażki i opuścić
swoje miejsce przy stoliku. Na flopie Matt Matros zagrał
bet za 2600, na co Cavezza odpowiedział raisem do 6000. Matros nie
zastanawiając się wiele postawił Antonio na all-inie. Cavezza
bardzo szybko sprawdził i pokazał . Matros miał tylko i
8 bezpośrednich outów z open ended straight drawem na dwóch
ostatnich streetach, aby pozbyć się Antonio z turnieju. Na turnie
pokazała się blank i zapachniało podwojeniem Cavezzy. Wszystko
zmieniło się dopiero na riverze, kiedy to spadła . Matt złapał
swojego straighta, co oznaczało koniec dla Cavezzy w tym turnieju.
Matt natomiast bardzo ładnie nabudował się do 99 000.
Po
podniesieniu blindów do ostatniego tego dnia 8. poziomu 250 / 500 i
ante 50, mogliśmy zobaczyć, jak łatwo spaść ze szczytu na samo
dno. David Chino Rheem
po osiągnięciu szczytu dość szybko spadł do około 100 000, ale
najgorsze miało dopiero nadejść. W ogromnym rozdaniu starł się
on z Sonnym Walią oraz jednym z krótszych graczy. Na flopie nieznany gracz wszedł all-in dostał sprawdzenia od Rheema oraz
Walii, którzy mieli dość żetonów, aby grać dalej. Krupier
wyłożył na turnie i wtedy się zaczęło. Walia postanowił
zagrać all-in, ale niestety nie było mu to dane, ponieważ jego
zakład został scapowany do zaledwie 500. Rheem sprawdził
oczywiście, aby zobaczyć bardzo taniego rivera. Tam pokazała się , na widok której Walia mógł wypchnąć już wszystkie swoje
żetony o wadze 33 975 na środek stołu. Wtedy David powiedział - Możliwe,
że już na turnie byłem drawing dead... Ale jak złapałeś full
house'a, to dlaczego chciałeś zagrać all-in? Możliwe, że Cię
mam. Po
chwili namysłu w ciszy, David zdecydował się na call. Wówczas
dumny z siebie Walia powiedział - Byłeś
blisko... - i
pokazał... z trafioną na flopie karetą! Po tym rozdaniu
Walia zgarnął pota ważącego 150 000, natomiast Rheem został z
zaledwie 20 000 w stacku.
Chwilkę
później David niestety pożegnał się z turniejem. Zagrał all-in
za swoje ostatnie 20 000 na flopie i został sprawdzony.
Pokazał z flush drawem, natomiast rywal wyłożył rakiety . Dalej nic się już nie zmieniło. Na turnie spadła blank ,
natomiast ostatnią kartą Davida w tym turnieju była spadająca na
riverze .