Do turnieju przystąpiło 446 graczy, którzy wpłacając po 15 000$ wpisowego zbudowali pulę nagród wielkości 6 489 300$. Największą jej część wywalczył Mike „SirWatts” Watson, który w heads-upie pokonał świetnie radzącego sobie podczas tegorocznego World Series of Poker Davida Benjamine’a.
Turniej rozpoczął się 11 lipca, a po 6 dniach walki na placu boju pozostało zaledwie 6 graczy, którzy utworzyli final table. Wśród szczęśliwych finalistów największym stackiem legitymował się przyszły zwycięzca, jednak jego przewaga nad resztą konkurentów była dosłownie symboliczna. Krótko mówiąc, na szczycie tabeli panował niemały ścisk. Na prowadzeniu znajdował się Mike Watson z 5 060 000, jednak czuł on niewątpliwie na plecach oddech Davidem Benyamine’a, który tracił do niego zaledwie 200 000. Dalej z identycznymi stackami w wysokości 3 495 000 mieliśmy Johna „Razora” Phana orazLuke’a „IWearGoggles” Stadenmaiera. Stawkę zamykały dwa shorty, Gabe Thaler (1 540 000) oraz Ralph Perry (1 385 000).
Dość szybko, bo już w rozdaniu #16 z turniejem pożegnał się Gabe Thaler, który za zajęcie 6. miejsca w turnieju otrzymał prawie 194 tys. $. Rozpoczęło się przy blindach 40 000/80 000 i 10 000 ante od podbicia Watsona przed flopem do 220 000, który z under the gun był pierwszym reagującym. Wszyscy gracze, aż do siedzącego na dużym blindzie Thalera, który zagrał call, nie byli zainteresowaniu udziałem w rozdaniu. Na flopie zobaczyliśmy , Thaler zagrał check, natomiast Watson kontynuował natarcie, tym razem za 320 000. Gabe w tym momencie po chwili zastanowienia się postanowił zagrać all-in za 1 900 000. SirWatts myślał chwilkę i w końcu postanowił sprawdzić pokazując przeciwnikowi flush drawa z . Było to zbyt mało na Gabe’a, który teraz odpędzał w myślach każdego z 15 outów, jakie czekały na Mike’a w talii. Na turnie prośby Gabe’a zostały wysłuchane i krupier rozdał , która utrzymywała z przodu układ Thalera. Jednak na riverze uzupełniła flush drawa SirWattsa i odesłała Gabe’a Thalera do kasy po swoją wygraną. Po odebraniu całego stacka pechowemu na riverze Thalerowi, Mike Watson wysunął się na zdecydowane prowadzenie układając przed sobą 7 140 000 w żetonach. Staudenmaier, który stracił nieco żetonów kilka rozdań wcześniej na rzecz pierwszego wyeliminowanego stał teraz na drugim miejscu z 4 280 000. Jednakże niedługo później Mike stracił ponad 1 000 000 ze swojego stanu posiadania na rzecz Benyamine i przed kolejnych kilkanaście rozdań oscylował w okolicach 6 000 000 stacka.
John "Razor" Phan i Ralph Perry
John "Razor" Phan
Miejsce: 5
Wygrana: 193 915$
Ralph Perry
Miejsce: 4
Wygrana: 290 900$
Następnie stawka poczęła nam się coraz bardziej zawężać. Watson tracił pomału ze swojego potencjału, Benyamine ze Staudenmaierem utrzymywali się na poziomie ponad 4 000 000, natomiast Phan oraz Perry podbudowywali swoje stacki. Ten drugi w pewnym momencie osiągnął poziom niemal 2 500 000. Wtedy rozpoczęła się piękna walka Johna „Razora” Phana, który niemal nie przejął od Watsona fotela prowadzącego. Najpierw wygrał znacznego pota kosztem Davide’a Benyamine, gdy na wojnie blindów podbijał z małej w ciemno do 225 000. Benyamine sprawdzał z big blinda i obaj gracze zobaczyli flop . Phan kontynuował, tym razem za 300 000, David chwilkę pomyślał i postanowił zagrać call. Na turniej oczom graczy ujawnił się , Phan dalej nie odpuszczał przesuwając 485 000 na środek stołu. W tym momencie David Benyamine poważnie zastanawiał się nad zrzuceniem, jednak po dłuższej chwili odrzucił tą myśl chcąc zobaczyć co wpadnie na riverze. Tam pojawiła się i obaj gracze stuknęli w stół. Phan pokazał… , co okazało się zupełnie wystarczające na prawdopodobnie drawa, jaki miał Benyamine. Po tym rozdaniu „Razor” nabudował się do 4 595 000, natomiast Benyamine spadł do poziomu 3 760 000.
Następnie po trzech aktach agresji przed flopem Phana, które okazały się wystarczające do zabrania blindów oraz ante, John zgromadził niemal 5 000 000 w swoim stacku i tracił do prowadzącego Watsona nieco ponad 100 000. Jego sytuacja drastycznie się zmieniła po rozdaniu #49, kiedy to wdał się w walkę o ogromną pulę z Lukiem Staudenmaierem. Rozpoczęło się od podbicia Phana przed flopem do 285 000 z under the gun, wtedy Staudenmaier z big blinda poprosił o policzenie wszystkich swoich żetonów przez krupiera i z wynikiem 4 200 000 postanowił sprawdzić. Na flopie zrobiło się czarno Luke stuknął w stół. Na to samo zagranie zdecydował się posiadający pozycję nad przeciwnikiem John. Krupier szybko pokazał turna i Staudenmaier spróbował przejąć inicjatywę grając bet za 525 000. Phan począł tankować rywala i w końcu zdecydował się na call. Na riverze zoaczyliśmy , Luke bez dłuższego zastanowienia kontynuował natarcie, tym razem za 1 700 000. Ta suma była już naprawdę znacząca dla „Razora”. Tankował on swojego przeciwnika przez ponad 2 min i w końcu zdecydował się sprawdził.
Wtedy ukontentowany Luke pokazał mu full house z , który wystarczał na prawdopodobnie silną rękę Phana, który porządnie sfrustrowany odłożył karty do mucka. Po zgarnięciu największej puli, jaką mieliśmy okazję oglądać podczas całego turnieju Luke Staudenmaier wysunął się na zdecydowane prowadzenie ze 7 265 000, degradując tym samym Phana do miana shortstacka z zaledwie 1 975 000. Kłopoty Phana nie skończyły się na tym rozdaniu. Dosłownie 3 handy później John miał już tylko 770 000 po starciu z Ralphem Perrym. Perry, który zjedzony przez blindy przesunął swoje ostatnie 1 100 000 na środek stołu przed flopem z dostał call od Johna, którego dominowało rękę przeciwnika. Jednak już na flopie „Razor” wpadł w poważne kłopoty. Gwoździem do trumny okazał się turn, który uwidocznił kolejną dziewiątkę w postaci dającą przeciwnikowi full house. na riverze nie mógł zmienić już zupełnie niczego i Perry uległ podwojeniu kosztem króciutkiego już w tym momencie Johna „Razora” Phana.
Phanowi nie pozostawało już nic innego niż wejście all-in przed flopem i liczenie na dobre karty wspólne. Zrobił to dwa rozdania później znajdując u siebie . Dostał call od Benyamine, który pokazał . Znowu John dominował przeciwnika, jednak na flopie sytuacja była splitowa, na turnie zrobiło się nerwowo, ponieważ split nadal wychodził z układów, ale którą zobaczyliśmy na czwartym streecie dawała Davide’owi kolejnych 9 outów na riverze, aby wyeliminować z turnieju Johna. I niestety dla Phana, jeden z nich pojawił się na ostatnim streecie. i runner runnner flush zapamięta on sobie do końca życia, jako układ, który odesłał go do kasy podczas World Poker Tour Bellagio Cup IV. Za zajęcie 5. miejsca John „Razor” Phan otrzymał prawie 194 tys. $.
Jeszcze do końca nie ostygło miejsce po zdobywcy 5. miejsca, a już kolejny gracz zmierzał do kasy po niemal 291 tys. $ przysługujące za 4. miejsce w turnieju. Zaczęło się od podbicia Watsona do 360 000 przed flopem z małego blinda. Znajdujący się na big blindzie Perry zagrał w tym momencie all-in za 2 160 000 trzymając i dostał instant call od SirWattsa, który pokazał . Na flopie żaden z graczy nie trafił, na turnie sytuacja również nie uległa zmianie, ponieważ zobaczyliśmy , natomiast dominację Watsona przypieczętował na riverze, który jednoznacznie zakończył to rozdanie.
And Then There Were Three
Luke "IWearGoggles" Staudenmaier
Miejsce: 3
Wygrana: 452 465$
W tym momencie sytuacja wyglądała niezwykle ciekawie. Na prowadzeniu mieliśmy Staudemaiera z 7 685 000, którego przewaga na Watsem (7 555 000) wynosiła zaledwie 130 000. Z najmniejszym stackiem walczył David Benyamine, który dzierżył przed sobą 4 865 000. Po kilku aktach przedflopowej agresji Staudenmaier powiększył swój stan posiadania do 8 905 000 nie znajdując chętnych do gry. Jednak wszystko miało się za moment przewrócić do góry nogami. Rozpoczął Benyamine, który zagrał open-raise do 360 000 siedząc na buttonie, na co Staudenmaier wysunął wszystkie swoje żetony na środek stołu stawiając tym samym Davida pod ścianą. Benyamine długo się nie zastanawiał i sprawdził za 4 110 000 z , które dominowały Staudenmaiera. Tym razem dominująca karta się utrzymała i na boardzie to Benyamine okazał się lepszy budując swojego stacka do 9 045 000. Luke został w tym momencie na 4 255 000, jako ostatni w klasyfikacji. Staudenmaier biedniał z każym rozdaniem kosztem swoich rywali zjadany powoli przez potężne już wtedy blindy 60 000/120 000 i ante 15 000. W końcu zdecydował się na powazny krok. Po raise przed flopem do 360 000 dostał 3-beta od Watsona w wysokości 1 100 000 na który odpowiedział all-inem za 3 480 000. Został sprawdzony.
Watson pokazał , które były z przodu w stosunku do Luke’a. Na flopie przewaga Watsona jeszcze bardziej się uwidoczniła, a wszystko za sprawą spadającej na pierwszym streecie , dalej zobaczyliśmy . Sytuacja Staudenmaiera była tragiczna, zostawały mu zaledwie 4 outy nadziei na dobranie do straighta. Jak wiemy w pokerze wszystko jest możliwe i jeżeli w talii pozostaje jeden choćby out, to zawsze może się on pojawić. To właśnie stało się na turnie, gdzie zobaczyliśmy dającą prowadzenie Luke’owi. Teraz do Watson czekał na jednego ze swoich 10 outów dających mu minimum full house. Nic takiego nie miało już miejsca i na riverze podwoiła Luke’a Staudemaiera do niemal 8 000 000 w stacku.
Następnie mieliśmy popisową grę Davide’a Benyamine, który bez żadnego showdownu nabudował się do poziomu 10 200 000 gromadząc tym samym ponad 50% wszystkich żetonów w grze. W rozdaniu #117 rozpoczął się koniec Luke’a Staudenmaiera, który podwajając Mike’a Watsona spadł do zaledwie 540 000. Schemat był standardowy, open-raise’ował Watson za 480 000 przy blidach 80 000/160 000 i ante w wysokości 15 000. Na ten akt agresji Staudenmaier odpowiada all-inem i dostaje instant call od Mike’a, który pokazuje dominujące Luke’a. Na flopie zrobiło się bardzo ciekawie, ponieważ żaden z graczy nie chiał zobaczyć swoich outów sprzed flopa. Wszystko za sprawą , które obojgu dawały gutshoty do straighta. Nic do końca się jednak nie zmieniło, na turnie pojawiła się , na riverze i krupier musiał policzyć stacki obu graczy, aby stwierdzić ostatecznie, że Luke Staudenmaier dostanie jeszcze jedną szansę z 540 000 w żetonach. Benaymine siedział już wtedy z 12 030 000, a Watson nabudował się do 7 535 000. Dwa rozdania później mieliśmy już przygotowania do heads-upa, ponieważ swoje ostatnie żetony do pota wrzucił Luke i niestety nie dał rady. Po all-in raise do 430 000 dostał call od obu swoich przeciwników. Na flopie Benaymine zagrał check, natomiast Watson zażyczył sobie za oglądanie turna opłaty w wysokości 500 000. Wtedy Benyamine nieco zszokował swoich przeciwników pokazując i grając fold. Jednak nos Davida okazał się być świetny, ponieważ Mike odsłonił , które przy tym boardzie dawało przewadę Watsonowi. Staudenmaier pokazał . Ani na turnie , ani na riverze nic się już nie zmieniło i Luke Staudenmaier skończył turniej na 3. miejscu z ponad 452 tys. $ nagrody.
HEADS-UP TIME
David Benyamine
Miejsce: 2
Wygrana: 840 295$
Mike "SirWatts" Watson
WINNER
Wygrana: 1 673 770$
Do heads-upa Mike Watson zasiadł z ponad trzymilionową statą swojego przeciwnika. Jednak 11 700 000 do 8 420 000 nie wyglądało do końca tragicznie dla przyszłego zwycięzcy. Znamy przypadki, nawet z tegorocznego WSOPa, keidy gracze wygrywali heads-upy mając w posiadaniu kilkakrotnie mniej żetonów od swoich przeciwników. Do rozdania #130 wahania w stackach obu graczy nie były wielkie. Przeciwnicy odbierali sobie nazwajem blindy oraz ante i widać było znaczną ostrożność z obu stron. W rozdaniu #130 rozpoczął Mike podbiciem do 400 000 i dostał call od Davida Benaymie’a. Na flopie Benyamine zagrał check, natomiast Watson kontynuował za 600 000. David oparł się na krześle, pomyślał przez około minutę i postanowił sprawdzić. Na turnie Benyamine zdecydował się na atak w 700 000, co nieco zaskoczyło Mike’a, który postanowił sprawdzić. Na riverze obaj gracze stuknęli wymownie w stolik i okazało się, że poczet 7-7 Davida jest wystarczający na holecards Watsona, który odłożył je twarzami w dół do mucka. David powiększył przewagę do niemal 7 000 000 dzierżąc przed sobą 13 395 000. Dwa rozdania później wszystko się wyrównało. Znowu podbijał Watson przed flopem do 400 000 i dostał call od Davida. Na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy i obaj gracze zagrali check. Na czwartym steecie pojawiła się i David zdecydował się na atak za 700 000, który został sprawdzony przez Mike’a. Na riverze oczom graczy ukazał się , Benyamine atakuje za 1 400 000, Watson przez chwilkę się zastanawia i przesuwa wszystkie żetony na środek stołu. Tego David się nie spodziewał. Pomyślał przez chwilkę i zrzucił rękę oddając 5 300 000 w puli dla przeciwnika. Stacki obu graczy po tym rozdaniu oscylowały w okolicach 10 000 000 z lekką przewagą Davida.
Do rozdania #149, które tak naprawdę zdecydowało o zwycięstwie Mike’a Watsona w tym turnieju przewagą miał Benyamine, który miarowo lecz konsekwentnie budował przewagę nad przeciwnikiem. Feralne dla niego rozdanie rozpoczął on sam open-raisem za 500 000, na który Watson miał odpowiedź w wysokości 1 500 000. Benyamine zagrał all-in z i dostał instant call od Mike’a, który odsłonił . Już jedno takie rozdanie dzisiaj oglądaliśmy i tym razem pocket się nie utrzymał. Flop i turn nie zapowiadały katastrofy, jednak spadający na riverze zmienił oblicze heads-upa oddając17 400 000 w ręce Watsona. Benyamine, który został z marnymi 2 665 000 począł grać niezwykle agresywnie, jednak napotykał na spokój Mike’a, który bez żadnego żalu oddawał mu kolejne blindy, czekając na swoją okazję. Kilka rozdań później doczekał się grając jako pierwszy all-in przed flopem . Benyamine natychmiastowo sprawdził i pokazał , które dominowały rękę Watsona. Jednak już na flopie Mike łapie swojego outa i nie oddaje już do końca prowadzenia, które doprowadza go do zwycięstwa w tym WPT Bellagio Cup IV. Gwoli ścisłości na turnie zobaczyliśmy dające dwie pary Watsonowi, a na riverze . Za 2. miejsceDavid Benyamine otrzymał ponad 840 tys. $, co stanowiło połowę wygranej Mike’a Watsona, który za zwycięstwo wyniósł z kasyna Bellagio w Las Vegas prawie 1 674 tys. $.