Zaktualizowano 03 mar 26 przez

WLPS - szósta kolejka

Zakończyła się szósta kolejka Wrocławskiej Ligii Pokera Sportowego. To był dzień pełen wrażeń z 'Pijanym Mistrzem' w roli



Szósta
kolejka Wrocławskiej Ligii Pokera Sportowego to splot wielu
nieoczekiwanych wydarzeń z jednym bohaterem w roli głównej. Bez
wątpienia był nim niejaki Darek o wdzięcznym i wiele mówiącym
nicku Szajba. Wieloletnie zażarte dyskusje pokerzystów na
całym świecie o wyższości w Texas Hold'emie umiejętności nad
szczęściem Darek chciał rozstrzygnąć właściwie w jednym
turnieju i nieomal mu się ta sztuka powiodła. Część z nas w
trakcie jego szalonej gry już prawie pogodziła się z faktem, że
oto przyszedł gość który dowiódł tezy , że poker to wyłącznie
gra szczęścia. „Hero calle" Szajby w postaci Q2, K4 łamiące
zdecydowanie mocniejsze układy przeciwników pozwoliły mu zbudować
potężnego stacka, którego sam gracz nie był stanie okiełznać i
policzyć. Co więcej, nasz bohater do końca nie był w stanie
ogarnąć, jakiej wartości żetony posiada i za każdym razem trzeba
było go instruować - Musisz dać trzy szare, jeden niebieski i
dwa czarne.
W tej totalnej
dezorientacji pomagała mu spora ilość alkoholu we krwi albo mówiąc
inną nomenklaturą - cały czas spadający poziom krwi w alkoholu.
Szajba dorzucał do
pota, łapał jakieś przedziwne układy i zabierał wszystko z
powrotem. I tak przez pierwszych 5 godzin.

Pijany Mistrz
Pijany Mistrz - Szajba

W
końcu góra żetonów, którą nasz Pijany Mistrz miał w
posiadaniu, powoli zaczęła topnieć i finalnie, ku zadowoleniu
zwolenników teorii „skilla" jego przebiegły plan wygrania
turnieju poszedł się paść. Szajba przy
finałowym stoliku dorzucał do potów, oddawał góry żetonów i w
końcu nastąpiło to ostatnie rozdanie. Jeden z graczy zagrał
all-in na turnie z open ended straight drawem i dostał sprawdzenie
od Szajby, który
pokazał bottom parę. Wydawało się, że ponownie podwoi stacka,
ale tym razem rywal dobrał do sekwensu i zakończył jego karierę.
Szajba pożegnał
wszystkich solidną wiązanką, która prawdę mówiąc przez cały
czas obijała się o ściany restauracji Los Cubanitos na
ul. Kazimierza Wielkiego, a brzmiała ona - K... mać,
jeb...y farciarz!

Los CubanitosWszyscy
mogliśmy odetchnąć z ulgą, że gramy w sensowną i mającą
podstawę w matematyce oraz psychologii grę. Mimo wszystko dziewiąte
miejsce gracza, który deklaruje, że po raz drugi w życiu gra w
turnieju live to i tak niezły wynik.

Tyle
sensacji. Powracając jednak do samego turnieju, należy wspomnieć,
że na 11. miejscu odpadł vice lider klasyfikacji generalnej Czaja.
Mimo gorszego w tym tygodniu wyniku, udało mu się utrzymać 2
pozycję i nadal liczy się w walce o końcowe zwycięstwo. Final
table szóstej kolejki zdominowali gracze, którzy już wcześniej
docierali w WLPS do stołu finałowego, aż siedmiu spośród
dziesięciu to finaliści poprzednich kolejek. Warto odnotować fakt,
że nowym graczem tym gronie jest LU, który jeszcze przed
rozpoczęciem tej kolejki mówił, że brakuje mu trochę szczęścia
w Betsson WLPS. Ostatecznie w 6. kolejce Betsson WLPS zwyciężył
Moonrider, który dzięki bardzo dobremu wynikowi wskoczył na 10.
miejsce w rankingu i z pewnością będzie walczył o miejsce main
evencie. W klasyfikacji generalnej nadal przewodzi Pinokio69, który
dzięki solidnej grze i 4. miejscu umocnił się w fotelu lidera
wyprzedzając drugiego Czaję już o 17 punktów.

Pijany Mistrz
Od lewej - Morinder oraz Kureks

Za
tydzień 7 kolejka WLPS, Main Event dla wielu graczy
pozostaję sprawą otwartą i w związku z tym zapowiadają się
spore emocje. W praktyce każdy może jeszcze powalczyć o miejsce na
finałowym stole... a finał już w grudniu!

Wrocławska Liga Pokera Sportowego
Ostateczne Wyniki turnieju 21 XI 2009 r.
Miejsce Gracz Punkty
1. Moonrider 40
2. kureks 38
3. Lu 36
4. pinokio69 34
5. piechu 32
6. Mareczek 30
7. Kempa1991 28
8. Waluś 26
Linki

      Inne newsy o Aruba Poker Classic 2009: