W pokerze chodzi o zabawę, a nie o zarabianie pieniędzy
Taki przynajmniej wniosek można by wysnuć z wyników finansowych, jakie osiąga Zynga Poker.
44% wzrost przychodów w porównaniu do poprzedniego roku
Zynga Poker, dzięki której można pograć w pokera na wirtualne żetony, istnieje od 2007 roku. W roku 2014 z aplikacji korzystało 350 milionów ludzi! Obecnie gra oferowana jest w 20 językach. Mimo to dla profesjonalistów pozostaje miejscem, gdzie "gra się w jakąś grę karcianą, ale pokerem tego nazwać nie można".
Grając w pokera na wirtualne żetony na Zyndze, nie istnieje możliwość zarobku - nie ma możliwości spieniężenia wygranych żetonów. Pieniądze można jedynie wydawać - istnieje możliwość kupna dodatkowych żetonów za realne dolary - i z tej możliwości wiele osób korzysta. Dzięki nim (i dzięki reklamom) Zynga zarobiła w 2016 roku 741 000 000 $! Jest to 44% wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem.
Przez pewien czas sądzono, że bardzo łatwo da przekuć się bazę klientów Zyngi, grających na "Play Money", na pokerzystów grających o pieniądze. W 2013 roku w Wielkiej Brytanii Zynga przeprowadziła eksperyment - wprowadziła gry na prawdziwe pieniądze. Niestety okazało się, że osoby zainteresowane wydawaniem funtów na wirtualne żetony, nie są zainteresowane grą, w której mogłyby wygrać realną gotówkę. Eksperyment nie powiódł się i obecnie Zynga jest wyłącznie "social game".
W pokerze chodzi o rozrywkę
Pokerowi profesjonaliści i gracze aspirujący do tego grona, często z jakichś powodów sądzą, że każda osoba siadająca do stolika pokerowego jest motywowana przez pieniądze, które może potencjalnie wygrać. Jest to oczywiście błędne założenie - ludzie uczestniczący w rozgrywkach pokerowych motywowani są przez wiele różnych czynników.
Oprócz wspomnianych już pieniędzy, takim motywatorem (kto wie, czy nie najczęstszym - wystarczy przecież pomyśleć, jak częste są rozgrywki domowe z naprawdę symbolicznym wpisowym) jest chęć przyjemnej aktywności z przyjaciółmi i znajomymi. A przecież poker jest właśnie taką aktywnością.
Zynga nie reklamuje się jako gra umiejętności, wymagająca czasu, nauki, cierpliwości i doświadczenia, żeby wygrać pieniądze. Poker przedstawiany jest jako gra, przy której można spędzić fajnie czas, rywalizując w turniejach na wirtualne żetony.
Cieszy to, że tak wiele osób lubi grać w pokera. Przy kurczącym się europejskim rynku pokera (temat azjatyckiego boomu pominiemy) zastanawia, co musiałoby się stać, by ta gigantyczna grupa ludzi wydających pieniądze na wirtualne żetony zainteresowała się prawdziwym pokerem.
Jak sądzicie, czy są szanse na to by Zynga przeprowadziła w najbliższych latach ponowny (tym razem udany) eksperyment - podobny do tego z 2013 roku z Wielkiej Brytanii?
