Ustawa hazardowa - wejście w życie opóźnione, na razie bez wielkich zmian
Na komisji sejmowej chaos. Mimo wszystko dowiedzieliśmy się, w którym kierunku idą działania rządu.
Chaos i brak akceptacji dla poprawek
Drugie posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o grach hazardowych oraz niektórych innych ustaw przebiegło pod znakiem chaosu i braku jakichkolwiek znaczących zmian w projekcie rządowym.
Tym razem posiedzenie komisji rozpoczęło się bardzo punktualnie, bo o godzinie 13:00. Ale to jedyny pozytyw organizacyjny w pierwszej godzinie. Prowadząca obrady przewodnicząca - Pami Maria Zuba (PiS) miała wyraźny problem z ogarnięciem tego, co się dzieje na sali.
Do czasu przerwy, przez pierwszą godzinę działo się niewiele. Choć ze strony pana posła Rafała Wójcikowskiego (Kukiz '15) pojawiła się propozycja zmiany przepisu, która ograniczyłaby monopol państwa do gier takich jak automaty, bingo czy tele-loterie.
Jednak rząd nie wyraził na taką zmianę zgody. Chce on utrzymać monopol na prawie wszystkie gry hazardowe (razem z pokerem online), tak jak było to w pierwotnej wersji projektu.
Według słów obecnego na sali ministra Wiesława Janczyka, nie ma potrzeby odchodzić od monopolu ze względu na obawy o to, jak zareaguje Komisja Europejska. Z tego co powiedział, wywnioskować można, że projekt w obecnej formie uzyskał notyfikację Komisji Europejskiej. Nie oznacza to oczywiście, że projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej - oznacza tylko (i aż tyle), że uzyskał notyfikację. Nic więcej.
O tym, czy ustawa jest zgodna z prawem europejskim, decyduje Europejski Trybunał Sprawiedliwości, jeśli ktoś się do niego odwoła.
Wejście w życie przesunięte na 1 kwietnia
Po 10-minutowej przerwie przegłosowywanie kolejnych punktów szło o wiele sprawniej. Szkoda tylko, że wszystkie rozsądne uwagi, jakie składał poseł Rafał Wójcikowski (czapki z głów! pan poseł był rewelacyjnie przygotowany merytorycznie) zostały odrzucone przez stronę rządową i w głosowaniach posłów podkomisji.
Pan poseł zwrócił między innymi uwagę na to, że zapisy o blokowaniu stron nie sprawdzą się w praktyce, ponieważ bukmacherzy będą zmieniać po prostu nazwy stron, a gracze będą obchodzić blokady stron i przelewów bankowych za pomocą VPN, proxy oraz portfeli elektronicznych Skrill i Neteller. Tylko otwarcie rynku z rozsądnym opodatkowaniem spowoduje, że ustawa będzie działać w praktyce.
Niestety wysuwane przez posła Wójcikowskiego rozsądne argumenty nie przekonały obecnego na sali ministra Janczyka.
Oby słowa przedstawiciela Kukiz '15, które wypowiedział po odrzuceniu jednej z poprawek, okazały się prorocze: "Spokojnie, Senat przyjmie tę poprawkę, jak znam życie".
Wcześniej słyszeliśmy z ust pana ministra Jarosława Gowina, że jego projekt ma poparcie kilku ministrów. Wprawdzie nie wygląda na to, by Ministerstwo Finansów było skłonne do zmian, jednak środowisko pokerowe w Sejmie ma kilku zwolenników, którzy (mamy nadzieję) uświadamiają swoich kolegów z ław sejmowych.
W poprzedniej kadencji Sejmu jednym z takich przyjaciół pokerzystów był Artur Górczyński, który dziś poinformował, że według nieoficjalnych informacji nowelizacja jednak nie wejdzie w życie 1 stycznia, ale najwcześniej 1 kwietnia (a część zapisów nawet od 1 lipca) 2017 roku.
Pozostaje dalej czekać na to, co wydarzy się w dalszych etapach - podczas posiedzeń w Sejmie i w Senacie. A zmiany w projekcie mogą być wprowadzane właściwie na wszystkich etapach procedowania ustawy.
Będziemy oczywiście informować was na bieżąco o tym, co dzieje się wokół nowelizacji.

