Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Tragifarsy akt następny - odprawa pokerzystów łódzkich

Wczorajszy wieczór czarnymi zgłoskami zapisał kolejną kartę w kronice walki honorowego orszaku Urzędu Celnego z mordercami showdownów i gwałcicielami blindów. Jeden z łódzkich klubów odwiedzili celnicy, by przesłuchać przygotowujących się do pokerowej rozgrywki klientów lokalu.

Łódź, jeden z lokali, popularnych także w środku tygodnia. Zbliża się 20:00 i grupka znajomych decyduje się na karciany relaks. Nie zdążyli oni jednak nawet wylosować dealera, bowiem do środka weszła ekipa identycznie ubranych panów. Było jasne: albo to Backstreet Boys z niezapowiedzianym występem, albo przedstawiciele Urzędu Celnego, którzy z pewnością zechcą się dosiąść.

Dwie godziny byle czego

Jesień średniowiecza

- Zaraz przy wejściu stało czterech-pięciu panów w kominiarkach. W środku, przy stolikach, siedziało kilku urzędników przesłuchujących część osób - powiedziała jedna z naszych użytkowniczek, opisując scenerię, jaką zastała po przyjściu do lokalu - Przesłuchanie trwało jeszcze ok. 2 godzin. Mogłam wejść do środka, choć w pewnym momencie nas wyproszono.

- Przy stosach żetonów siedziało dwóch wąsatych facetów i protokolantka, która tworzyła dziesiątki dokumentów, wkładając je potem do teczek - powiedziala kolejna członkini naszej społeczności - Atmosfera była napięta. Po pewnym czasie jeden z panów oznajmił, że kto chce, może wyjść, a kto zostanie - będzie przesłuchiwany. Powiedział to po dwóch godzinach przesłuchań...

Bo to Polska właśnie

Liczba funkcjonariuszy i urzędników świadczyła o tym, że byli oni przygotowani na o wiele poważniejszą akcję, niż uniemożliwienie zachowującym spokój ludziom zajęcia miejsc przy stole. Bardzo słusznie Ci, którzy zostali przesłuchani, nie stracili animuszu, ponieważ mają świadomość, że urzędnicy nie są w stanie nic im zarzucić i tylko zmarnowali swój czas w najbardziej wstydliwy sposób.

Okrutni przestępcy do przybycia celnej odsieczy nie zdążyli rozegrać ani jednego rozdania, więc prawdopodobnie na przesłuchaniu sie skończy i niestety żaden ze zbirów nie zawiśnie na stryczku. Wydawać by sie mogło, że po niedawnych wydarzeniach szczecińskich w niektórych trybach uzupełniono poziom oleju. Okazuje się, że zbiornik przecieka. A każdy spec przyzna, że jeśli dziury załatać nie można, zbiornik należy wymienić.

by acebestini