Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Top 25 niespełnionych - cz. 2

Główną motywacją profesjonalistów są pieniądze. Gdy towarzyszy im szczera frajda, szykuje nam się recepta na zawodowe spełnienie. W karty można robić miliony online i zdobywać uznanie talentem do gry live, jeśli jednak grywasz w Vegas i brak ci bransoletki - brak ci czegoś więcej...

Ci, którzy crushują solidne sieciowe stawki z dala od USA nawet nie zaprzątają sobie głowy prestiżem związanym z posiadaniem bransoletki. To inny świat i inna rozmowa. Jeśli jednak gracz odnosi sukcesy na wielu pokerowych płaszczyznach i przymierza się do World Series of Poker, w końcu zdaje sobie sprawę z tego, ile naprawdę waży to cacko. Jej wartość wyczytać można z wyrazu twarzy tych, którzy irytują się podczas relacji ESPN oraz tych, którzy w końcu wygrywają ją po raz pierwszy.

W tym newsie mogliście znaleźć pierwszą część rankingu. Dziś przedstawiamy wam najbardziej niespełnioną dziesiątkę!

10. Patrik Antonius

Fiński lowelas na szczycie utrzymuje się już od siedmiu lat, robiąc piękny pieniądz dzięki online cash games. Gdy w 2005 roku wystrzelił zwycięstwem w EPT Baden Classic oraz drugim miejscem na WPT Five Diamond wydawało się, że wkrótce zgarnie także świecidełko rozdawane w Rio. Niespodziewanie po trzeciej lokacie w 10 000 $ PLO Championship w 2007 roku w kwestii WSOP ucichł znacznie, turniejowo przypominając o sobie dopiero w tym roku, dzięki high rollerom w Monte Carlo i Melbourne.

9. Shaun Deeb

Jego turniejowy dorobek online rzuca na kolana: dwa tytułu WCOOP oraz pięć skalpów SCOOP (w tym cztery w tegorocznych niszowych eventach poziomu High) stawiają go bezapelacyjnie na samym szczycie drabinki MTT. 43th World Series of Poker miało być okazją do weryfikacji jego niesamowitego rusha, która ostatecznie się nie powiodła. Shauna stać było tylko na cztery ITM i 6 m-ce w mistrzowskim evencie PLHE, nadal musi więc podążać z etykietką "jednego w najlepszych bez bransoletki". Przynajmniej do europejskiego przystanku cyklu.

8. Alan Goehring

Pokerzysta z dwoma tytułami World Poker Tour na łączną kwotę ponad 3,4 mln $ oraz przegranym heads-upem Main Eventu World Series of Poker najprawdopodobniej pozostaje niepocieszony wybrakowaną kolekcją trofeów. W tym roku Goehring cashował eventy WSOP dwukrotnie, jednak w najmniejszym stopniu nie zbliżył się do spełnienia marzeń.

7. Sam Trickett

Międzynarodowa kariera Tricketta trwa na tyle krótko, że właściwie nie powinniśmy mówić o niespełnieniu - wszak Anglik jest jeszcze na prostej startowej. I gdyby nie jego największy sukces w karierze - niedawne 10 mln $ w One Drop - pewnie Sam wcale by się w owym zestawieniu nie znalazł. Teraz jednak ciśnienie wzrośnie i Trickett wymagać będzie od siebie czegoś więcej, niż sukcesy w Partouche Poker Tour i na Aussie Millions.

6. Tuan Le

Tuan ma w dorobku dwa tytuły World Poker Tour, okraszone zwycięstwem w Battle of Champions. Jego łączne zarobki w tym cyklu sięgają 4,5 mln $, jednak gdy przychodzi do rozrachunku dokonań Le na World Series of Poker, podziwiać można zaledwie jedno, skromniutkie miejsce w kasie, pomimo kilku sukcesów na WSOP Circuit.

5. Bobby Hoff

"The Wizard" był pokerową ikoną lat osiemdziesiątych, przy stolikach cash robiąc rzeczy niedostępne dla wielu znakomitości i niepojęte dla przeciętniaków. Gra turniejowa stanowiła dla Hoffa drugi plan, jednak jeszcze w dekadzie następnej grywał wystarczająco często, by móc wymagać od siebie bransoletki. W 1979 roku zasiadł do gry heads-up Main Eventu WSOP naprzeciw Hala Fowlera. Pojedynek ten stanowił niewykorzystaną szansę dla Bobby'ego i czarną kartę w historii pokera.

4. Tom Dwan

Na turniejowej mapie miejsc, w których Dwan odbierał czeki, niewiele jest przystanków. Dla fenomenalnego gracza cash niepowodzenia w turniejach nie są żadną ujmą, ambicje "durrra" sięgają jednak wszystkich płaszczyzn gry w pokera. Tom wciąż ma jeszcze dość krótki staż na pokerowej scenie, jednak pytania "Kiedy Dwan zdobędzie bransoletkę?" oraz "Czy Dwan nauczy się niszowych odmian po to, by wygrać?" nie pozwalają na nic innego, jak tylko włączenie go do Unfullfilled Hall of Fame.

3. Tony Cousineau

Tony ma należycie wyartykułowane powody do niepocieszenia. Z 54 miejscami w kasie World Series of Poker jest liderem wśród tych, którzy nie zdobyli jeszcze bransoletki. Wśród przeszło pół setki ITM-ów jest zaledwie sześć finałowych stołów, z czego można wywnioskować, że Cousineau jest regularny i solidny, ale brak mu tego, co znamionuje zwycięzcę.

2. Marcel Luske

"Latający Holender" nie należy już do młodzieniaszków i chociaż wygrywał turnieje w dziesięciu państwach świata z regularnością miesiączki, to nigdy nie udało mu się zdobyć bransoletki. Upragnionej, co Marcel potwierdzał w wielu wywiadach. Sławę barwnemu pokerzyście przyniosło dziesiąte miejsce w turnieju głównym w 2004 roku. Najbliżej WSOP-owego sukcesu był kilka dni wcześniej, gdy przegrywał finał 5000 $ Seven Card Stud Championship z Joe Awadą.

1. Crandell Addington

Osiem miejsc w pierwszej dziesiątce Main Eventu musi robić wrażenie. "Dandys" zawsze świadkował wielkim pokerowym sukcesom, sam jednak nie był ich autorem. Najbliżej mistrzostwa świata był w 1974 roku, gdy uległ wielkiemu Johnny'emu Mossowi. Jeśli uwzględnimy fakt, że Addington wygrał w 1969 roku turniej Texas Gambling Reunion, któremu niewiele brakowało do uznania go pierwszym odcinkiem World Series of Poker - niespełnienie objawia się w pełni.

Tytułów World Series of Poker nie ma w dorobku wiele gwiazd; selekcja była bardzo żmudna. W zestawieniu nie ma graczy pokroju Viktora Bloma, Marvina Rettenmeiera czy AceBestiniego, którzy nie powinni mieć ani jednego powodu do odczuwania pokerowego niespełnienia, objawiającego się w nieposiadaniu bransoletki. Ciekawe, czy w przyszłym roku lista zostanie skrócona... A może stanie się to już w październiku?

by acebestini