Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Stephen Chidwick ujawnia sekrety high rollerów w sesji AMA na Reddicie

Brytyjski crusher turniejowy opowiedział o tym, jak duża część jego wygranych przekłada się na zysk, o swoim ulubionym rozdaniu i o tym, jak przygotowuje się do gry na najwyższych stawkach.

Poker
Zdjęcie od Triton Poker Series

Brytyjska legenda pokera Stephen Chidwick pojawił się wczoraj wieczorem na Reddicie, zdradzając niektóre sekrety swojego sukcesu, a także dzieląc się opiniami na temat tego, którzy operatorzy pokerowi oferują najlepsze doświadczenie i największą wartość.

Zdobywca bransoletki WSOP, który w historycznym rankingu wygranych turniejowych ustępuje jedynie Brynowi Kenneyowi, był wyjątkowo szczery w myśl zasady „wszystko bez tajemnic” w wątku „Ask Me Anything” (AMA) na Reddicie.

Mówiąc otwarcie o tym, ile dokładnie zarobił na grze, a także o swojej opinii na temat operatorów pokerowych, innych graczy i taktyk stosowanych w high rollerach, odpowiedzi Chidwicka były niezwykle odkrywcze i rzuciły światło na życie oraz karierę jednej z najbardziej skrytych gwiazd pokera.

P: 76 mln $ wygranych – ile z tego to zysk?

Stephen Chidwick: Nie mam dokładnych danych z wcześniejszej części kariery, ale gdzieś w przedziale 5 - 10 mln $.

P: Jak bardzo w ostatnich latach wzrosła trudność MTT dla profesjonalistów? Wygląda na to, że przewagi są coraz mniejsze, zwłaszcza w high rollerach, gdy wszyscy mają dostęp do tych samych narzędzi i solverów.

SC: Tak, są trudne, ale jednocześnie wymagające i dające frajdę. Wciąż jest wiele elementów, których narzędzia nie są w stanie uchwycić.

P: Czy finansowy sukces w pokerze i zdrowie całego ekosystemu z natury rzeczy wymagają słabszych graczy, degeneratów, bumhuntingu i hazardzistów? Jeśli tak, to czy poker może kiedykolwiek pozbyć się wizerunku gry kasynowej i stać się respektowany w taki sam sposób jak szachy lub inne gry i sporty umysłowe? I czy to w ogóle jest wizerunek, którego byś chciał dla pokera?

SC: Myślę, że poker może być i coraz częściej jest postrzegany jako sport umysłowy. W Indiach działa organizacja, która prowadzi coroczne, drużynowe rozgrywki – całkowicie darmowe, z kwalifikacjami, po których gracze są draftowani do zespołów i rywalizują w wielu różnych formatach. Ogląda to dziesiątki milionów widzów. Rzeczy takie jak Game of Gold również trafiają do szerszej publiczności. Z tego, co wiem, poker jest też coraz częściej wykorzystywany przez firmy jako narzędzie edukacyjne w zakresie krytycznego myślenia, teorii gier, radzenia sobie z niepełną informacją itd. I tak, chciałbym, aby ten trend się rozwijał. Nie sądzę jednak, by aspekt degeneracki/hazardowy/bumhunterski gdziekolwiek zniknął. Moim zdaniem można je jednak w większym lub mniejszym stopniu od siebie oddzielać.

Który cykl pokerowy jest najgorszy?

Poker
Zdjęcie dzięki uprzejmości Triton Poker Series

P: Które cykle pokerowe najbardziej lubisz grać i dlaczego? Jak bardzo różni się doświadczenie graczy (w high rollerach i poza nimi) pomiędzy EPT, Tritonami, WSOP, PGT itd.?

SC: Tritony to świetne doświadczenie - najwyższe stawki i pule nagród, doskonała organizacja, a do tego znam i lubię przebywać z niemal wszystkimi, którzy w nich grają. Granie w eventach PokerGO w ARIA jest również bardzo komfortowe, bardzo przyjemne i dobrze zorganizowane, ale nie dorównuje Tritonom – podobnie jak EPT. WSOP jest zdecydowanie najgorsze, ale gry są tam łatwe.

P: Twoje najbardziej pamiętne rozdanie?

SC: Podczas mojego pierwszego WSOP, 16 lat temu, grałem $10 000 NL Single Draw z Doylem Brunsonem. Zagrałem z nim rozdanie, w którym zrobiłem 3-bet z BB przeciwko jego otwarciu z późnej pozycji i stanąłem pat z jack low (dość słabą ręką). On dobrał jedną kartę, ja checknąłem, a on zagrał duży bet. Zagrałem check-raise all in za niewiele więcej jako blef, a on przez chwilę mruczał coś pod nosem, po czym spasował. Pokazałem jacka, a on powiedział: „you’ve got my number kid”. Czułem się wtedy jak król świata.

P: Jak oceniasz gry cashowe na swoim poziomie stawek? Czy turnieje są bardziej opłacalne? I jaki procent twojego volumenu stanowią gry inne niż NLH/PLO?

SC: Większość gier cashowych na wysokich stawkach jest prywatna i nie mam większego interesu, żeby próbować się do nich dostać. W każdym razie bardziej lubię turnieje. Prawie cały mój volume to NL/PLO. Od czasu do czasu zagram jakiś turniej short deck, a podczas WSOP wrzucę kilka eventów mixed, jeśli mam na to ochotę, ale struktury w mixed są wolne, a w NL/PLO szybkie, więc trudno je łączyć bez opuszczania większych turniejów, które faktycznie umiem grać.

P: Kiedy siadasz do stołu, kto jako pierwszy przychodzi ci na myśl jako gracz, którego nie chciałbyś mieć po swojej prawej stronie?

SC: Chyba Ike [Isaac Haxton].

P: Jakie cele stawiasz sobie na ten rok?

SC: To raczej nie cele na konkretny rok, tylko cele ogólne:
• pozbywać się fałszywych przekonań i ograniczających opinii o sobie i innych, gdziekolwiek je znajdę
• ucieleśniać swoje najwyższe wartości we wszystkim, co robię
• inspirować innych do wprowadzania pozytywnych zmian w ich życiu
• nieustannie się uczyć i pielęgnować „umysł początkującego”
• pogłębiać swoje zrozumienie, więź oraz służbę wobec tego, co boskie

Już niedługo Stephen Chidwick ponownie dostanie szansę, by zbliżyć się do Bryna Kenneya na szczycie rankingów. Przy tak wyraźnym skupieniu na swoich celach, kto odważyłby się wykluczyć, że wyprzedzi go już w 2026 roku?