Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Spotkanie regulatorów w Barcelonie

19 i 20 czerwca regulatorzy z Francji, Hiszpanii, Włoch i Portugalii spotkali się w Barcelonie, by przedyskutować sytuację pokera w tych krajach. Poza wymianą poglądów na tematy ochrony graczy i zapobieganiu oszustwom, zebrani zastanawiali się nad połączeniem pokerzystów w jedną sieć.

droga

W spotkaniu uczestniczyli francuski ARJEL, hiszpański DGOJ, włoski AAMS i portugalski SCML, posiadający w swojej ofercie zakłady online oraz prowadzący Narodową Loterię w Portugalii. Wybrali dobry moment, gdyż ostatnie statystyki wskazują na spadek zainteresowania pokerem w ich ojczyznach.

Straty spowodowane są dużymi podatkami, które przekładają się na astronomiczny rake. Wielu operatorów wycofało swoje usługi z tych krajów, gdyż opłaty licencyjne i zwrot części przychodów czyniły ten biznes nieopłacalnym. Regulatorzy nie mają szerokich możliwości naprawy tej sytuacji, stąd wyszedł inny pomysł na zachętę graczy do powrotu.

Połączenie ze sobą pokerzystów francuskich, hiszpańskich, włoskich i portugalskich nie jest prostym procesem. Trzeba będzie pójść na wiele kompromisów. Przykładowo Francuzi pozwalają graczom z całego świata rejestrować się na ich poker roomach, ale sprawa wygląda inaczej w oczach Włochów, którzy nie chcą widzieć zagranicznych pokerzystów na swoich stolikach.

Jednak największym wyzwaniem będzie ustalenie wspólnej wysokości prowizji. Na drodze do tego celu stoją odmienne systemy podatkowe. Czy porozumienie jest możliwe?

Hiszpania jako pierwsza potrzebuje zmiany na tym gruncie. Miesiąc po przeniesieniu graczy na domeny .es sytuacja się nie poprawiła. Prawo nakazuje płacić podatek od wygranych bez możliwości odliczenia strat. Kilka znanych roomów oraz PokerStrategy.com lobbują w sprawie zmiany niekorzystnej ustawy, aby była ona w najlepszym interesie dla graczy.

Na stolikach cashowych PokerStars.es możemy w tym momencie znaleźć średnio tysiąc graczy, a na PartyPoker.es ta liczba jest ponad pięć razy mniejsza! Poker roomy przeżyły szok z powodu niskiego trafficu i postanowiły otworzyć drzwi dla reszty chętnych spoza Hiszpanii, których, nawiasem mówiąc, nie było wielu. Tylko PokerStars nie zdecydował się na taki krok.

Włosi zapoczątkowali legalizację pokera w 2009 roku, ale dopiero dwa lata później wprowadzili gry cashowe, które nie cieszą się dużą popularnością. O trafficu w tym kraju pisaliśmy w tym newsie. Większość pokerzystów pozostała przy odmianach Sit'n'Go oraz MTT.

Francuscy gracze podążają w tę samą stronę. Transfer w kierunku turniejów trwa od pewnego czasu, gdyż rake na stolikach cashowych stał się zbyt uciążliwy. Wysokie opłaty nałożone na operatorów odbiły się przede wszystkim na graczach. Niektóre poker roomy całkowicie opuściły francuski rynek.

Najbardziej dziwi obecność Portugalii w tym gronie. Na początku tego roku tamtejszy sąd wydał nakaz usunięcia reklam internetowych operatorów hazardowych z portugalskiej ligi piłki nożnej. Zarządzenie dotyczyło głównie bwin, który z tego powodu stracił kontakt z potencjalnymi klientami.

Portugalczycy ciągle mają możliwość gry na wszystkich platformach, ale przygotowują się do wejścia nowej ustawy i legalizacji pokera. To spotkanie było świetną okazją na wyciągnięcie wniosków z błędów regulacji hiszpańskiej.

Nie doczekamy się prędko wspólnej sieci. Kolejne zebranie jest datowane na grudzień, na którym ten temat ponownie zostanie podjęty. Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Czy chcielibyście w przyszłości grać na poker roomie, który posiada w swojej sieci wszystkie kraje z zalegalizowanym pokerem online?

by dlrzz

//