Słaby PartyPoker
PartyGaming ogłosiło wstępny raport finansowy za drugi kwartał tego roku. PartyPoker stoi znacznie niżej niż zakładano.
To jeszcze nie jest pełny raport, na który to będziemy musieli poczekać do 29 sierpnia, jednak z wstępnych wyliczeń wychodzi na to, że PartyGaming znowu zarabia mniej niż zakładało. Najlepiej na ten moment radzi sobie kasyno, natomiast najgorzej wygląda sprawa z PartyPoker oraz zakłady bukmacherskie, które nie osiągnęły zakładanego poziomu. Przedstawiciele PartyGaming tłumaczą taki stan rzeczy faktem niezdrowej konkurencji ze strony witryn, które nadal obsługują graczy ze Stanów Zjednoczonych.
PartyGaming jednak prognozuje zwiększoną marżę zysków. Powodem tej ambiwalencji jest znaczne ograniczenie kosztów promocji oraz zwiększenie wydajności, co pozwoliło na osiągnięcie lepszego wyniku netto niż rok wcześniej. Jednakże zmniejszą o 4 miliony dolarów. Powodem takiego stanu rzeczy jest, zapowiedziana jeszcze w maju tego roku, zamiana na stanowisku Dyrektora Generalnego. Dotychczasowego włodarza Mitcha Garbera (na zdjęciu obok) zastąpi Jim Ryan.
PartyGaming jednak próbuje walczyć na wszystkich polach działalności, a co więcej wchodzić w nowe rejony internetowych interesów. Tydzień temu podpisali umowę z City Index Group, która jest leaderem na rynku handlu naśladowczego. Wynikiem podpisania umowy jest zupełnie nowy produkt o nazwie PartyMarkets, który wchodzi na rynek handlu naśladowczego. City Index Group zapewni oprogramowanie do obrotów finansowych dla witryny PartyMarkets.com. Wejście w nowe rejony internetowego businessu, Dyrektor Marketingowy PartyGaming John O'Malia skomentował w ten sposób:
Nasze porozumienie z City Index pozwala nam oferować zupełnie nową grupę produktów naszym klientom. Handlowanie naśladowcze na rynkach finansowych to już dzisiaj multi-miliardowy rynek, wierzymy więc, że nowa funkcja okaże się popularna wśród naszych klientów.
| LINKI | ||||||||||
|
||||||||||