Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Ruchome obrazki - jaka będzie kolejna rewolucja w pokazywaniu pokera?

Najpierw telewizja, potem YouTube i Twitch. Co będzie kolejne?





Najpierw była telewizja

Poker w swoich początkach był zwyczajną grą hazardową, graną w zaciszach domów i w kasynach. Nikt nie myślał o transmitowaniu rozgrywek, tak jak miało to miejsce w innych sportach.

W latach 70-ych jednakże się to zmieniło. Amerykańska stacja CBS rozpoczęła transmitowanie stolików finałowych Main Eventów World Series of Poker.

Oczywiście transmisje nie były przeprowadzane na żywo, ale skracane do czasu akceptowalnego w telewizji (godzina). Relacje te z perspektywy czasu mogą wydawać się nużące. W tamtych latach nie było możliwości "podglądania" kart zawodników. Większość rąk w pokerze, jak wiemy, kończy się bez "showdownu", dlatego komentatorzy po prostu starali się zgadnąć, co mogą trzymać pokerzyści.

Wszystko zmieniło się na przełomie wieków. Wtedy nastąpiła pierwsza rewolucja - dzięki stworzonym przez polskiego emigranta Henry'ego Orensteina kamerkom mogliśmy po raz pierwszy podglądać karty uczestników i czuć się tak, jakbyśmy to my grali.

W roku 2000 po raz pierwszy kamerki zostały wykorzystane w telewizji podczas transmisji Late Night Poker. Jednak przełomowym momentem był rok 2003 i pamiętny Main Event World Series of Poker.

W tym roku widzowie mogli oglądać spektakularne zwycięstwo amatora - Chrisa Moneymakera - w najważniejszym pokerowym turnieju na świecie. Moneymaker (nazwisko można przetłumaczyć jako "Robiący pieniądze"), który dostał się do turnieju głównego z satelity za 86 $, pokonał wszystkich przeciwników, łącznie z legendarnym hazardzistą Sammym Farhą w heads-upie, za co otrzymał 2 500 000 $!

Za rozpoczęcie w tamtym okresie boomu pokerowego odpowiadało wiele czynników, łącznie z takimi, jak coraz bardziej dostępny Internet z pierwszymi poker roomami oferującymi gry na pieniądze, w których można było poczuć się jak Doyle Brunson, czy Chris Moneymaker, nie ruszając się z domu oraz trafiającym idealnie w czas filmem "The Rounders".

Jednak to chyba właśnie to legendarne zwycięstwo Chrisa było czynnikiem decydującym. Wszak pierwszy pokerowy boom został ochrzczony nawet mianem "efektu Moneymakera".

Kolejna rewolucja w ruchomych obrazkach to już dzieło Internetu, który w 2003 roku nie był może już w powijakach, jednak nie był też jeszcze siecią oplatającą cały świat jak pajęczyna.

Potem pojawił się YouTube

YouTube, który pojawił się w roku 2005, od samego właściwie początku był miejscem, w którym można było obejrzeć wrzucane przez użytkowników kompilacje najlepszych rąk, największych bad beatów, najlepszych calli.

Jednym z najstarszych filmików tego typu, który udało mi się znaleźć, jest kompilacja najlepszych blefów z WSOP 2003, opublikowana 16 października 2006 roku (można znaleźć oczywiście na YouTube jeszcze starsze filmiki o tematyce pokerowej, nawet z roku 2005).

To dzięki YouTube oglądanie pokera stało się naprawdę globalną rozrywką. Pomimo tego, że wcześniej do Europy dochodziły informacje o zwycięstwie Moneymakera, a w niektórych krajach Europy można było obejrzeć w telewizji relacje z turniejów pokerowych, jednak brakowało możliwości regularnego "uczestnictwa" i kibicowania w tych aktywnościach.

YouTube to zmienił. Od czasu jego pojawienia się nie było już problemem wyczekiwanie na kolejną transmisję z turnieju, ale można było wejść na stronę, wpisać w polu wyszukiwania poker i rzucić się w głąb morza filmików pokerowych - relacji z turniejów, wrzuconych odcinków show pokerowych, takich jak High Stakes Poker i kompilacji najlepszych rąk!

No i w końcu Twitch!

Trzecia rewolucja w transmisjach to wejście na rynek Twitcha. Pokerowi dziennikarze od początku istnienia tej platformy wieszczyli kolejną rewolucję w pokerze... i nie mylili się! Platforma streamingowa zrobiła dobrą robotę w popularyzacji pokera.

Możliwość oglądanie w grze wszystkich - od micro grinderów i graczy-amatorów po najlepszych na świecie profesjonalistów sprawdziła się. Na Twitchu każdy znajdzie coś dla siebie - od naszych darmowych treningów, poprzez gierki No-limit Hold'em, turnieje Super High Roller, Pot-limit omaha High Stakes, czy gry High Stakes 8-Game Mix streamowane przez Daniela Negreanu.

Co ciekawe, możliwe że po zachłyśnięciu się Twitchem nadejdzie druga fala popularności YouTube. Kilku orientujących się w social mediach pokerzystów, łącznie z Danielem Negreanu, Parkerem "TonkaaaaP" Talbotem i Dougiem Polkiem, wysnuwa właśnie takie proroctwa.

Co będzie następne?

Jednak nie wszystkie metody pokazywania pokera sprawdziły się. Snapchat, który był również jednym z kandydatów do miana "gamechangera", okazał się niewypałem (przynajmniej jeśli mowa o pokerze). Okazuje się, że nie wszystkie metody sprawdzają się równie dobrze (cóż za zaskoczenie)!

Wielkimi krokami nadchodzi jednak coś, co podobnie jak hole camy, YouTube i Twitch mieć wpływ na promocję pokera (ale równie dobrze może okazać się takim samym niewypałem jak Snapchat) - wirtualna rzeczywistość i kamerki 360.

Wirtualna rzeczywistość wykorzystywana jest coraz częściej w różnych branżach - rozrywkowych, ale nie tylko. Powstaje coraz więcej narzędzi związanych z tą technologią i pomysłów, w jaki sposób można ją wykorzystać. Póki co, wirtualna rzeczywistość jest dalej trochę "koślawa" i często przypomina trochę gry komputerowe sprzed ładnych paru lat.

Nie jest to jednak jakiś wielki problem. By gry stały się "grywalne", a VR wyglądała porządnie nie potrzeba skoku jakościowego, ale ilościowego. Narzędzia (hardware) są, specjaliści zajmujący się projektowaniem również.

Z pewnością już niedługo VR będzie wyglądała bardzo dobrze i dostarczała pozytywnych wrażeń. Pytanie brzmi, czy twórcy programów telewizyjnych znajdą sposób, by wykorzystać wirtualną czy rozszerzoną rzeczywistość w transmisjach, a jeśli tak, to w jaki sposób to zrobią?

Przyznam szczerze, że w transmisjach widzę raczej zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości oraz kamerek 360 stopni niż VR, ale nauczony doświadczeniem wiem, że nie powinno się nie doceniać kreatywności ludzi z branży medialnej.

Istnieje wiele potencjalnych zagrożeń, dla których technologia ta może okazać się niewypałem. Tematykę wirtualnej rzeczywistości poruszałem rok temu (pod trochę innym kątem - bardziej rozgrywki niż transmisji) w artykule, w którym pisałem o wartości branży Virtual Reality - do 2021 roku jej wartość ma zwiększyć się z 58,5 $ miliona dolarów (dane z 2016 roku) do 520 000 000 $.

Pytanie, czy mariaż pokera z nowymi technologiami sprawdzi się, czy będzie to raczej nieudany związek? Bo że taki związek będzie miał miejsce, to więcej niż pewne. Nadawcy i producenci programów pokerowych, podobnie jak same poker roomy, z pewnością będą testować nowinkę. Trójwymiarową namiastkę gry w pokera mieliśmy już na poker roomie PKR (który niestety upadł).

Pytanie, jaki wpływ na upadek roomu miał właśnie sposób w jaki była przedstawiana rozgrywka, a w jakim stopniu była to "zasługa" innych czynników, takich jak kiepski marketing i złe zarządzanie.

Jeśli rzeczywiście wina leżała po stronie grafiki 3D, to raczej kiepski prognostyk przed wejściem na rynek pokera w formie wirtualnej rzeczywistości.

W transmisjach z turniejów pokerowych może być to jednak ciekawe rozwiązanie. Umieszczona na środku stołu pokerowego kamera, obejmująca swoim zakresem 360 stopni (takie "pseudo VR", uniemożliwiające bowiem swobodne przemieszczanie się) i pozwalająca na wybór kąta patrzenia może na przykład pozwolić na obserwowanie konkretnych graczy i samodzielne szukanie telli pokerowych. Podobnie może być z kamerkami umieszczonymi nad głowami pokerzystów, dzięki którym moglibyśmy widzieć wręcz rozgrywkę z ich perspektywy.

Możliwe jednak, że to nie VR ani kamerki 360 stopni będą kolejnym etapem, a coś zupełnie innego. Czy macie jakieś pomysły, co może być kolejnym przełomem w pokazywaniu pokera?