Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Rozwój ciągle trwa

Niesamowity rozwój pokera ciągle przybiera na sile. Niedawno na PokerStars ustanowiono rekord: 20 000 graczy jednocześnie. Ale to niejedyny rekord. W ostatnim czasie w godzinach szczytu do stolików cashowych zasiada jednocześnie około 95 000 graczy.

Magiczna
granica 100 000 graczy stolikowych jest coraz bli?ej. Po zebraniu danych ze
wszystkich poker roomów wynika, ?e w tym samym czasie gra oko?o 95 000 graczy.
Poza USA, Australi? i Europ? poker zyskuje sympatyków w kolejnych cz??ciach
?wiata. Po sukcesie EPT oraz APPT niedawno rozpocz?to cykl LAPT (Latin America Poker Tour) w
Ameryce ?aci?skiej. Poker obecny jest ju? na wszystkich kontynentach. Przyci?ga
tak?e rynek online. Nie ma najmniejszych przes?anek, aby ten rozwój mia? by? w
niedalekiej przysz?o?ci zagro?ony.

6 stycznia na PokerStars poprawiono rekord 20 000
graczy w szczytowych godzinach, tym razem naliczono a? 23 000 graczy. 7 stycznia
sie? Ongame naliczy?a 10 000 graczy. Z kolei Everest - 7 000 graczy. W grudniu
podobne badania przeprowadzono w sieci IPoker, gdzie okaza?o si?, ?e w
godzinach szczytu gra 9 000 graczy. Ale nie tylko liczba graczy w godzinach
szczytu ci?gle si? zwi?ksza. Podnosi si? tak?e wska?nik ?redniej ilo?ci graczy.
W grudniu po raz pierwszy przekroczono granic? 50 000.

Rekordy bij? te? pule nagród w turniejach. Pod koniec
2007 roku podniesiono na Mansion Poker gwarantowan? pul? nagród w comiesi?cznym
Grand Tournament z 300 000 do 500 000 dol. W ci?gu ca?ego miesi?ca
na Mansion Poker odbywaj? si? turnieje, których gwarantowana pula nagród wynosi
??cznie ponad 11 mln dol. Pod koniec zesz?ego roku Titan Poker
przeznaczy? na nagrody ponad 10 milionów. Wielkie turnieje pokroju
WCOOP, ECOOP i FTOPS maj? astronomiczne pule nagród. Liczba uczestników ci?gle
ro?nie, a czas pomi?dzy kolejnymi turniejami jest coraz krótszy.
Mo?na spodziewa? si? wspania?ych rzeczy na rynku pokera onlina w nowym roku.
Nowe rekordy ilo?ci graczy oraz nowe pule nagród. Rynek ci?gle si? rozwija w
zawrotnym tempie.