Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Przyszłość Pokera - Blog Dominika Koferta

Dyrektor generalny PokerStrategy.com Dominik "Korn" Kofert dzieli się swoim spojrzeniem na to, jak poker roomy powinny przyciągać do stołów nowych graczy rekreacyjnych, jeśli zamierzają utrzymać tempo rozwoju.

Dziś jest to zrozumiałe, że dla branży pokerowej przyciąganie i utrzymanie graczy rekreacyjnych jest kluczem do sukcesu poker roomu. W moich dwóch wcześniejszych wpisach zwróciłem uwagę na to, jak niektóre poker roomy błędnie rozumieją ową regułę, odwracając się od profesjonalnych graczy. Wniosek był taki, iż właściwą strategią dla poker roomu jest przyciąganie graczy rekreacyjnych przy jednoczesnym braku dyskryminacji wobec tych, którzy osiągnęli sukces.

W dzisiejszym wpisie chcę skupić się nad pierwszą jego częścią: jak przyciągnąć graczy rekreacyjnych?

Hazardziści podstawą ekosystemu

gambler
Poker roomy są uzależnione
od przyciągania gamblerów
 

Cofając się do około 2004 roku, prowadzenie poker roomu wydawało się proste przy posiadaniu stabilnej platformy sieciowej (której większość firm nie posiadało). Podobno koszt zdobycia nowych graczy na prawdziwe pieniądze był czasem niższy niż 10 $, podczas gdy średnia wartość całkowita użytkownika liczona była w tysiącach.

Wtedy to typowy skład stolika był najczęściej mieszanką graczy-hazardzistów z bardzo słabymi umiejętnościami z grupą solidnych pokerzystów, którzy uzyskiwali duże profity wskutek ogólnie niskiego poziomu gry.

Nawet wtedy wskaźnik utraty graczy rekreacyjnych był bardzo wysoki. Jednakże, jako że rynek wciąż dojrzewał a poker się rozprzestrzeniał, zawsze była wystarczająca ilość nowych graczy gotowych do tego, by zająć ich miejsce.

Dziś jest inaczej. Kluczowy rynek – amerykański – jest zamknięty dla pokera online. Inne kraje są regulowane lub regulacje pozostają kwestią czasu. Boom pokerowy, najogólniej mówiąc, należy już do przeszłości, co wiążę się ze spadkiem przychodów. Typowi gracze-hazardziści są o wiele trudniejsi do pozyskania niż kiedyś.

Jak wygląda to w powiększeniu? Po jednej stronie równania mamy światowy miesięczny rake pokerowy w granicach 300 mln $. Typowe wskaźniki gotówki do rake'u w przemyśle pokerowym szacowane są na 2 do 1, możemy więc przyjąć ok. 600 mln $ na miesięczne wypłaty. Dlatego, by zachować pokerowy ekosystem na obecnym poziomie, miesięczny depozyt w kwocie 900 mln $ musi zostać wygenerowany przez przemysł pokerowy.

Skąd będą pochodzić pieniądze?

Po pierwsze: część spośród generowanych depozytów to 'pseudo-depozyty', dokonywane przez graczy wygrywających, mianowicie nie będą one dostępne dla pokerowego ekosystemu, jako że pieniądze będą wypłacane ponownie po pewnym czasie przez tego samego gracza. Przyjmijmy, że stanowi to 1/3 wszystkich dokonanych depozytów, pozostawiając 600 mln $ na miesiąc, które musza pochodzić od graczy przegrywających.

Przyjmijmy – optymistycznie - że przeciętny gracz rekreacyjny wpłaca 600 $ w ciągu całej swojej przygody z pokerem, zanim odejdzie. Bazując na tym, miesięcznie 1 milion nowych graczy przegrywających musiałoby zostać pozyskanych przez przemysł, aby utrzymać status-quo.

Przedstawiając aktualny obraz tego, jak poker jest zarządzany – ukierunkowując się na graczy typu hazardowego – utrzymanie tego poziomu jest, szczerze powiedziawszy, niemożliwe. By to zilustrować, spójrzmy na Niemcy, które są – teraz, gdy rynek amerykański jest zamknięty – największym rynkiem pokera online na świecie, z udziałem w rynku światowym na poziomie 10%. W kluczowej grupie docelowej dla pokera, którą tworzą mężczyźni pomiędzy 18 i 40 rokiem życia, są około 13 milionów ludzi.

Oczywistym jest, że poker online nie jest dla wszystkich. Przyjąłbym, że nie więcej niż 10% grupy docelowej może realistycznie rzecz ujmując zostać graczami pokera online – i rzekłbym, że jest to wersja optymistyczna. Wobec tego jest 1,3 mln potencjalnych graczy online w Niemczech, w porównaniu z szacunkową liczbą 300 tys. aktywnych już graczy.

Niemcy, które skupiają około 10% światowego rynku pokerowego, mogą co najwyżej utrzymać obecne poziomy płynności przez jeden lub dwa miesiące. Nawet jeśli przyjmiemy, że reszta świata jest bardziej skłonna do deponowania (pomimo niższego PKB) niż ma to miejsce na niemieckim rynku, pozostajemy z 10 miesiącami najwyższej wartości graczy rekreacyjnych.

Oczywiście nie będziemy świadkami 10 miesięcy, przez które rynek pozostanie na tym samym poziomie, by następnie nagle spaść do zera. Raczej będzie to ciągły spadek poziomu rake'u i płynności, który spowoduje niemożność utrzymania się pokerowego ekosystemu własnymi siłami.

Jak na ironię niektóre poker roomy, które myślą, że rozwiążą ten problem poprzez skupienie jeszcze większej uwagi na przyciągnięciu gamblerów, mogą w konsekwencji jeszcze przyśpieszyć ten rozwój. Koniec końców, jeśli nic nie zostanie zrobione, nie zdziwi mnie zmniejszenie płynności o połowę w ciągu 18 miesięcy.

korn myśli, że powinniśmy uczynić poker bardziej dostępnym

Wnioski

Bazując na powyższym modelu, do rozwiązania problemu można podejść z różnych stron:

1)    Zwiększając stopę konwersji depozytu na rake, w ten sposób zwiększając płynność na bazie tej samej kwoty depozytu.
2)    Zwiększając całościowy depozyt graczy rekreacyjnych w życiu.
3)    Uczynić poker bardziej dostępnym dla szerszej grupy docelowej: ustanowić pożądany typ gracza rekreacyjnego.

Wiele można napisać odnośnie punktu 1, jako że jest to bardzo interesujący i mało rozumiany temat. De facto niektóre poker roomy mogą obecnie przyspieszać swój ostateczny upadek poprzez szukanie szybkiego sposobu na przyciągnięcie hazardzistów, w tym samym czasie tracąc na konwersji depozytu na rake z uwagi na dyskryminację grinderów.

Punkt 2, prawdę mówiąc, nie nastąpi. Obecna średnia życiowego depozytu na gracza rekreacyjnego jest niesamowicie wysoka, czego powodem jest to, iż produkty i strategie marketingowe zbyt często ukierunkowane są na graczy typu hazardowego – bardzo ograniczoną grupę docelową.

W pozostałej części tego wpisu chcę omówić punkt 3, w którym drzemie spory potencjał.

Nowy typ gracza rekreacyjnego

gry video
Możemy wiele się nauczyć śledząc branżę
gier komputerowych
 

Jak to możliwe, że przemysł gier komputerowych rośnie i rośnie? Koniec końców, granie w gry komputerowe jest dość drogą rozrywką – wymagającą sprzętu, oprogramowania, subskrypcji i wielu innych sztuczek z kontem. Poza tym, wymaga to poświęcenia czasu i może uzależnić – niewiele więc różni się od pokera.

Odpowiedź na to jest dwojaka:

Pierwszy powód jest taki, że gracze komputerowi mają po prostu bardzo niski wskaźnik odejść. Użytkownicy będą oczywiście zmieniać gry, ale rzadko przestaną wydawać na swoje hobby. Zróbcie mały przegląd waszego otoczenia: czy Ci, którzy wydawali pieniądze na gry komputerowe pięć lat temu, robią to do dziś? W większości przypadków odpowiedź brzmi: tak.

Porównując to z graczami, którzy podtrzymują pokerowy ekosystem, rekreacyjni gracze typu hazardowego, o których mówiliśmy powyżej, wydadzą wiele w krótkim czasie, by potem odejść, i najczęściej nigdy już nie powrócić.

Drugi powód jest nawet bardziej istotny; przemysł gier komputerowych stale rozszerzał swoją grupę docelową. 20 lat temu w gry komputerowe grała bardzo mała część populacji. Sprzęt był trudny do zdobycia i drogi, gry nie były dostępne. Opinia publiczna granie w gry komputerowe postrzegała bardzo negatywnie.

Konfrontując to z rzeczywistością, w szczególności z "grami społecznościowymi", których dziś mnóstwo, istnieje gra niemal dla każdego. Uśredniając, gry są o wiele bardziej dostępne niż kiedyś (każdy może zagrać w Farmville), o wiele bardziej rekreacyjne (10 minut dziennie wystarcza w zupełności) i dużo tańsze (nie ma potrzeby kupna drogiego sprzętu, możesz grać za pośrednictwem telefonu niemal za darmo).

W rezultacie, w przeliczeniu na aktywnego gracza, przemysł gier komputerowych zarabia o wiele mniej niż kiedyś, mimo wszystko grupa docelowa drastycznie się zwiększyła. Rozwój ten możliwy był tylko dlatego, że wiele przedsiębiorstw aktywnie poszukiwało rozszerzenia ich grup docelowych. Te firmy, które tego nie zrobiły, w większości dziś już nie istnieją.

Uzależnienie od hazardu

Dziś dla pokera odpowiednim krokiem byłoby spróbować odejść od uzależnienia przemysłu od graczy typu hazardowego, gdyż w końcu ich zabraknie.

Jeśli przejrzycie strony internetowe większości poker roomów dostępnych na rynku, doprawdy zauważycie, że ich produkty są zoptymalizowane na potrzeby tych graczy. Często zobaczycie zielony filc, symbole szczęścia, ogromne bonusy od depozytu i szansę na zostanie mistrzem świata na przyszłym WSOP. Ponadto jesteście zachęcani do wyciągnięcia swych kart kredytowych i dokonania sporego depozytu. Rzadko który poker room angażuje się najpierw w edukację swych użytkowników.

zynga
Zynga zarabia pomimo braku oferty gry
na prawdziwe pieniądze
 

Jestem przekonany, że w celu utrzymania się przemysł pokerowy musi odejść od swego uzależnienia od przyciągania graczy typu hazardowego.

Osiągnięcie tego celu może uczynić poker bardziej dostępnym, akceptowalnym i bawiącym o wiele większą część populacji, niż ma to miejsce obecnie. Cel ten musi zostać osiągnięty, aby ugruntować wizerunek pokera jako długoterminowego, atrakcyjnego hobby, gdzie jest absolutnie dopuszczalnym, by wydać, powiedzmy, 20 $ miesięcznie na grę.

Jeśli myślisz, że nie można tego osiągnąć, przemyśl wszystko raz jeszcze. Spójrz na Zyngę: zarabiają na grze w pokera, na którą ludzie wydają pieniądze nie mogąc nawet nic wygrać!

Jak można do tego dojść? Przychodzą mi do głowy następujące kroki:

1)    Dokonanie zmian na pokerowych stronach internetowych, by skupić się na potencjalnych graczach hobbystycznych jako przeciwieństwie gamblerów. Używanie łagodniejszych środków konwersji; przeniesienie sloganów '"zdobądź szybko wielką fortunę" na drugi plan. W tym wypadku przemysł pokerowy może czerpać z doświadczenia gier komputerowych 'free to play'.

2)    Edukacja graczy – sprawi, że będą oni cieszyć się grą, będą wydawać bardziej odpowiedzialnie i unikać frustracji. Ponadto ktoś, kto jest szkolony, pozostanie o wiele dłużej ze swoim hobby niż ktoś, kto nie jest.

3)    Uczynienie pokerowych oprogramowań i lobby łatwiejszymi do zrozumienia i użytkowania, lub eliminacja programów i zaoferowanie dobrych rozwiązań na bazie przeglądarek/aplikacji.

4)    Sprawienie, by gra w pokera stanowiła dla graczy rozrywkę – nie można polegać wyłącznie na aspekcie finansowym, aby dostarczyć rozrywkę (Zobaczcie, jak robi to Zynga!).

5)    Wyraźne obniżenie rake'u na mikro i niskich stawkach.

6)    Zoptymalizowanie się na życiową wartość klienta, w przeciwieństwie do krótkoterminowej wartości życiowej klienta.

7)    Należy mieć na uwadze, by zrobienie wszystkiego, co opisałem powyżej, nie pociągnęło za sobą dyskryminacji profesjonalnych graczy. Są oni niezbędną częścią pokerowego ekosystemu i dają pewność, że płynność generowana przez każdego dolara depozytu pozostaje wysoka.

Na podstawie szacunków z początku tego wpisu, powyższe zmiany muszą nastąpić bardzo szybko. Obecnie przemysł pokerowy jest wyraźnie z tyłu w zestawieniu z innymi formami sieciowej rozrywki, takimi jak gry komputerowe, i musi zacząć odrabiać straty – w przeciwnym wypadku wszystko przejmie Zynga, która radzi sobie świetnie we wdrażaniu powyższych punktów.

By Dominik korn Kofert

W celu pogłębienia swej wiedzy w oparciu o znajomość branży, sprawdźcie nasz Confidential Blog.