Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Problemy Polski z ustawą antyhazardową - będziemy płacić! [aktualizacja]

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu uznał, że polska ustawa antyhazardowa została niepoprawnie uchwalona. Jest to kolejny zarzut wobec prawa zakazującego grę w pokera online. Polskę czekają surowe kary za kolejne dni funkcjonowania ustawy, a pokrzywdzone firmy mogą domagać się dodatkowego odszkodowania od naszego państwa.

Aktualizacja, 20.07.2012, 11:30

Czy to sen?

Praktycznie wszystkie media podjęły temat ETS i braku notyfikacji ustawy hazardowej. Opozycja atakuje, a jedynym głośno mówiącym o niekorzystnym orzeczeniu jest Sławomir Neumann z PO.

"Pewnie będziemy musieli tę ustawę naprawić. Ale jej poprawianie nie pójdzie w kierunku, na jaki może liczyć branża hazardowa, czyli zgody na to, że na każdym rogu, przy każdej szkole, czy przedszkolu będzie stał automat do gier. Tego na pewno nie będzie" - Sławomir Neumann (źródło: PAP)

Twierdzi, że Polska nie musi obawiać się zapłaty odszkodowań za swoje zaniedbania. Według niego sądy nie pójdą na rękę firmom hazardowym. Komisję Europejską też można przekonać, by przymknęła oko na tę sprawę, a gdyby to się nie udało, uważa, że "na pewno nie będą to wielkie kary".

Na samym końcu powołuje się na ministra Jacka Kapicę. Miał on posiadać ekspertyzy prawne, według których notyfikacja ustawy antyhazardowej nie jest potrzebna.

Guenter Verheugen, wiceszef Komisji Europejskiej, wiedział o sytuacji wprowadzenia nowych regulacji w Polsce. Wysyłał nawet upomnienia, w których zalecał zgłoszenie projektu ustawy do wglądu KE, o czym pisało "Wprost".

Sam szef służby celnej, Jacek Kapica, twierdzi, że orzeczenie nie jest niekorzystne dla Polski. Według niego nie będzie to skutkowało "uchyleniem czy zmianą przepisów ustawy o grach hazardowych".

A po drugiej stronie barykady

Adam Hofman twierdzi w rozmowie w PAP, że "ustawa hazardowa była źle przygotowaną prawnie pokazówką". Politycy PiS nie szczędzą słów w kierunku partii rządzącej:

Premier Tusk osobiście i rząd urządzili sobie teatr polityczny pod kątem PR-u. Poszli na skróty i zrobili to, co zrobili. Gdyby przygotowali ustawę lepiej, nawet gdyby miałoby to trwać dłużej, nie byłoby takiego wyroku. Winowajcą jest Donald Tusk, a za wszystko zapłaci polski podatnik" - Ryszard Czarnecki, PiS (źródło: PAP)

Tego samego zdania jest Janusz Palikot, który od jakiegoś czasu wskazuje na źle przygotowywane ustawy:

Palikot
ETS przekazał polskim sądom możliwość podejmowania decyzji, czy jakiekolwiek skargi w stronę ustawy mają uzasadnienie. Czyżby wszystko miało się zakończyć na naszym podwórku?

Koniec aktualizacji

Trybunal Sprawiedliwosci

Taka informacja pojawiła się niedawno w TVP Info i szybko zyskała rozgłos w stacjach telewizyjnych oraz portalach internetowych. Polski rząd już na początku tego roku usłyszał o pierwszych niezgodnościach ustawy z europejskim prawem. Komisja Europejska wspominała o błędach w regulacji, ale wszystkie apele pozostawały bez odpowiedzi. Tym razem głupota jednak zaboli - szczególnie podatników.

Automaciarze na wojnie

Wszystko zaczęło się od Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, która w połowie 2010 roku złożyła petycję do Komisji Europejskiej o wgląd w ustawę antyhazardową. Półtora roku czekaliśmy na odpowiedź, ale ta rozpaliła w nas nadzieje na zmianę polskiej rzeczywistości.

Skarga IGPiOUR została podtrzymana, gdyż ustawa zabraniała zagranicznym operatorom na świadczenie swoich usług w Polsce. Nie było to zgodne z myślą o swobodzie przepływu towarów i usług w Europie, więc nasz rząd zmuszony był wprowadzić zmiany.

Minęło jednak siedem miesięcy i nikt nie kiwnął palcem w tej sprawie. Zielona wyspa na mapie Europy nie przyjmowała jakichkolwiek wiadomości z zewnątrz. Teraz przyszła kolejna, a następnym razem może się okazać, że zamiast listu pochwalnego od Unii Europejskiej, otrzymaliśmy niemały rachunek za swoją ignorancję.

Europa miała się nie dowiedzieć

Unia Europejska

Ustawa hazardowa została najwyraźniej wprowadzona w życie po cichu, gdyż w normalnym przypadku musi posiadać notyfikację KE, która orzeka o zgodności naszego prawa z europejskim. Polski rząd twierdzi, że taki zabieg nie był konieczny. Notyfikacji brak, a prawo jednak działa.

Takie orzeczenie zostało wystawione po otrzymaniu pytania od Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Rozpatrywał akurat skargę trzech firm (Fortuny, Forty i Grand), które zauważyły tę niezgodność.

Czemu będziemy płacić?

Grecja w 2002 roku uchwaliła bardzo podobną ustawę, która także ominęła Komisję Europejską przy wdrażaniu w życie. Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że takie działanie jest niegodne członka Unii Europejskiej i nałożył karę 31 799 € za każdy dzień zwłoki w zmianie prawa.

Polski resort gospodarki bardzo dobrze orientował się w prawie europejskim, ale nie mógł nic w tej sprawie zrobić. Według "Wprost" kilkakrotnie upominał Ministerstwo Finansów o potrzebie wysłania ustawy do Komisji Europejskiej. Czemu nikt nie posłuchał? To pytanie będziemy prawdopodobnie zadawać sobie w nieskończoność.

Te same niezgodności były wypunktowane przez doktor Marię Lewandowicz w wywiadzie dla PokerStrategy.com. Rysą w całej ustawie antyhazardowej jest jej niezgodność z prawem Unii Europejskiej. Zastanawiamy się, czy to z tego powodu dokumenty nie zostały przedstawione Komisji?

... oraz jak dużo?

Shut up and

W dzisiejszym serwisie TVP Info temat został podjęty przez profesor Genowefę Grabowską z Uniwersytetu Śląskiego. O samej decyzji Trybunału poinformował o godzinie 11 Ryszard Kalisz, a Janusz Palikot już tydzień temu wspominał o wysokich karach, które mogą być nałożone na Polskę.

Liczby wahają się od jednego do dziesięciu miliardów złotych, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak dużo na pewno zapłacimy. Doliczmy do tego odszkodowania dla firm i operatorów hazardowych oraz innych osób dotkniętych tą ustawą.

Nieznane są jeszcze losy organizatora szczecińskiego turnieju pokerowego, ale orzeczenie TS także jemu może pomóc. Nie został do tej pory osądzony, a grozi mu kara 3 lat więzienia i 750 stawek dziennych.

Cieszymy się, że po raz pierwszy sprawa nie jest zamieciona pod dywan. Żałujemy jednak całej krzywdy, którą ustawa już wyrządziła i zamierza jeszcze wyrządzić każdemu z nas. Polak mądry po szkodzie? Mamy nadzieję, że za kilka miesięcy właśnie w taki sposób będziemy mogli podsumować całą tę sytuację. Pozostaje nam jedynie czekać.

by dlrzz

//