Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Pokerowy beef

Najpierw była zaczepka Gusa Hansena, potem uszczypliwa riposta Daniela Negreanu, teraz wygląda na to, że panowie rozwiążą "konflikt", jak na pokerzystów przystało - duelem przy stole i za pomocą kart. Czy na EPT w Londynie będziemy świadkami kilku ciekawych heads-upów?

Pamiętacie to rozdanie? Danielowi z pewnością utkwiło w pamięci, ale Gus postanowił odświeżyć wspomnienia w zeszłym tygodniu na Twitterze. Hansen wkleił Negreanu rękę, w której wygrał od niego prawie 300 000 $ z dopiskiem: "Ciekawe czy będę miał jeszcze kiedyś okazję, żeby Ci zabrać pieniądze" i zasugerował, by Kid Poker zagrał z nim na FTP w ramach rewanżu. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:

Gwoli ścisłości Great Dane jest w tym roku prawie 800 000 $ na minusie w grach online high stakes. Daniel dodał, że będzie miał dla Gusa ciekawą propozycję. Jak zapowiedział, tak zrobił i wczoraj zamieścił w sieci nowego video bloga, w którym rzuca Duńczykowi rękawicę.

Negreanu wyzywa Hansena i jego kolegów z teamu, Viktora Bloma i Toma Dwana na, jak sam to ujął, "heads-up battleship style match" podczas European Poker Tour w Londynie (które, dla przypomnienia, odbędzie się od 5 do 16 marca). Nazwiska dwóch osób z drużyny zawodowych pokerzystów PokerStars, które wspomogą Daniela, mają być dopiero ogłoszone. Selbst? Katchalov? Haxton? Elky? Kid Poker zachęca do przesyłania mu swoich typów na Twitterze.

Nie minęła nawet godzina, gdy Gus zareagował: "Jeśli będziesz tam ty i twoje pieniądze, nie mogę odmówić" i dodał:

Na jakich zasadach będzie się toczyć pojedynek? Szczegóły wciąż pozostają do ustalenia. Kanadyjczyk dość lakonicznie wspomniał o rywalizacji przy trzech stołach, czymś w rodzaju Sit & Go i formule deep. Heads-upy miałyby się toczyć do dwóch zwycięstw. Wygra drużyna, która okaże się lepsze w dwóch na trzy rozegrane mecze.

Jako że członek Teamu Pro platformy PokerStars ma duży wybór zawodników, Hansen upomniał się o prawo zdecydowania, kto zagra z kim. W końcu on sam pola manewru nie miał, choć trzeba przyznać, że skazanie na bycie w drużynie z durrrrem i Isildurem w pokerowych grach jeden na jednego nie jest najgorszym scenariuszem.

Mimo, że cała inicjatywa wywiązała się z odrobiny trash talku, na miejscu raczej nie usłyszymy tekstów w rodzaju: Yo mama so fat, that when she busts out of a cash game, the dealer shouts "seats open at 6, 7 and 8". Rywalizacja pokerowa zapowiada się natomiast niezwykle interesująco. Z pewnością będziemy was o niej informować na bieżąco.

by kennajj
//