Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Pokerowy bad boy - część 1

Dzisiaj przybliżamy sylwetkę Matta Marafiotiego, przez wielu nazywanego "poker psycho". Dwa miliony dolarów lifetime winnings w turniejach live oraz zdobyty status Supernova Elite na PokerStars nie dały mu takiej sławy, jak ostatnie zarzuty o instalowanie trojanów na komputerach swoich przeciwników oraz powiązanie ze szwedzkim gangiem motocyklowym.

W tej grze musisz być zdecydowany przegrać wszystko, co posiadasz. I nie robić z tego wielkiej sprawy. I później wygrać wszystko ponownie. Kilka razy w swojej karierze przechodziłem przez ten proces. Spotykały mnie sześcio- oraz siedmiocyfrowe downswingi. Musiałem być zdyscyplinowany, żeby odzyskać te pieniądze. - Matt Marafioti dla Toronto Life

CounterStrike
Pasja do pokera
wzięła się z przywiązania do gier

Matt Marafioti urodził się w San Diego. Młodość spędził przy grach komputerowych, z których najmocniej zapamiętaną jest Counter-Strike, ale wielu ludzi musi się mieć na baczności, by nie nazwać go geekiem lub nerdem. Nie kwalifikował się do żadnych z tych grup, chociaż spędzał długie godziny przed komputerem oraz konsolą do gier. Wielu świetnych graczy online wyrosło właśnie z kultury eSportu, posiadając doświadczenie w długim przesiadywaniu przed monitorem, chęć rozwoju oraz żyłkę współzawodnictwa.

Te same cechy Matt przeniósł właśnie na pokera online. Po swoim pierwszym depozycie na PokerStars grał 24 godziny bez przerwy. W końcu jego konto się wyzerowało, ale ten dziewiczy kontakt z pokerem miał w przyszłości zaowocować ponad dwoma milionami wygranymi w turniejach live oraz, co jest niepotwierdzone, około pięcioma milionami dolarów z gry online.

Ciągle zero na koncie

Na razie jednak Matt bustował rolla za rollem. Jego rodzice podjęli drastyczne kroki, gdy dowiedzieli się, że pewnego razu ukradł domową kartę kredytową i poprzez nią zasilał swoje konto. "Koniec tego hazardu" - wszystkie komputery, do których Matt posiadał dostęp, zostały zablokowane w taki sposób, że w google nie można było nawet wpisać słowa poker. 17-latek mógł się popisać dużą wyobraźnią, więc pod pozorem rozpoczęcia samodzielnego życia ulokował się w jednym z akademików i tam kontynuował grę.

Jego przyjaciele z tamtego okresu wspominają, że spędzał niesamowitą ilość godzin z nosem przed komputerem. Pokój Matta w akademiku nosił nazwę "jaskini Golluma".  Był to jednak dopiero początek. Gdy "prawdziwy" świat dał mu w kość, kompletnie zamknął się na otoczenie i rozpoczął masywny grind, stając się jednocześnie społecznym wyrzutkiem.

Życiowy kopniak

Doszło do tego zdarzenia podczas jednego z wypadów do klubu, gdzie wdał się w bójkę z człowiekiem, który zbytnio zbliżył się do jego dziewczyny. Panowie kulturalnie wyszli na dwór i już mniej kulturalnie obili sobie twarze. Jeden przeciwnik po chwili zamienił się w sześciu i wkrótce policja musiała interweniować, by Matt nie skończył na trzydziestych szóstych stronach gazet jako kolejna ofiara alkoholowych wybryków. Jeśli mylicie, że leżący na ziemi, obficie krwawiący chłopak otrzymał szybką pomoc medyczną, jesteście w błędzie. Skrupulatni stróże prawa najpierw wypisali mu mandat, by dopiero wtedy zadzwonić po karetkę. W szpitalu musieli przywrócić mu przesunięty nos na swoje domyślne miejsce.

Po tej sytuacji Matt zamknął się w domu i w ciągu następnych miesięcy zamienił 18 $ na kilkaset tysięcy. W 2009 roku jego nick "ADZ124" znalazł się pośród trzydziestu innych, które wtedy mogły się pochwalić statusem Supernova Elite na PokerStars.

I co te zielone robią z człowiekiem...

Marafioti
Matt Marafioti

Zdobyte w taki sposób pieniądze obudziły w nim głęboko zakorzenione poczucie wyższości. A może już od dawna czuł się panem znanego nam świata i gotówka pomogła mu tylko realizować założenia swojej egzystencji?

Niedawno rzucił wyzwanie Danielowi Negreanu, twierdząc, że ten został nieprawidłowo wybrany jako główna twarz PokerStars oraz ambasador pokera. Wygłosił taką opinię po kilku przegranych rozdaniach z Kid Pokerem. Według niego Negreanu uważa się za nowego durrrr'a, poszerzając swój 4-betting oraz 5-betting range, a to właśnie ADZ124 powinien zająć jego miejsce.

Matt krytykuje go za otrzymywanie każdego roku pieniędzy od PokerStars. Te dwa miliony dolarów wypłaty mają być jedynym przychodem Daniela, gdyż na stołach pokerowych zostawia bardzo dużo pieniędzy. To w końcu Marafioti naprawdę utrzymuje się z gry i wiedzie ciekawsze życie poza nią.

Na początku Matt rzucił mu wyzwanie gry heads-up. Był tak pewny swoich umiejętności, że zgodził się nawet płacić Negreanu 500 $ za każdą godzinę spędzoną z nim przy stole. Ten challenge nie doszedł do skutku.

negreanu
You writin' to me?

Podczas PokerStars Caribbean Adventure 2010 zaproponował mu inny propbet. Mieli sprawdzić, który z nich w ciągu kolejnych dziesięciu turniejów zanotuje wyższy profit. Zwycięzcą mógł otrzymać 100 000 $. Daniel w taki sposób podsumował to wyzwanie:

Nie znajdę tylu godzin każdego dnia, żeby tracić je na odpowiedzi wszystkim niespełna rozumu szaleńcom w internecie. On (Matt - dop.red.) jest właśnie zaliczany do kategorii społecznych wyrzutków.

Sławę znalazł także na World Series of Poker 2012. Na stole telewizyjnym przekonywał wszystkich, że jest prawdziwym nitem. Wielu mogłoby stwierdzić, że jest to specjalna strategia oszukania przeciwnika, ale Matt naprawdę grał bardzo tight, wyrzucając wszystkie ręce, które nie wpadały pod kategorię JJ+/AK.

W ostatniej ręce czwartego dnia otrzymał AKs i na ponad 30 bb zakomunikował all-in. Wszyscy patrzyli na niego i u każdego w głowie pojawił się obraz wariata. Oczy mu się rozszerzyły, gdy zauważył żetony przesuwające się na środek stołu. "Masz asy? MASZ ASY??", pytał O'Della, a ten tylko przytaknął, jeszcze zanim reszta graczy zdążyła spasować.

Wydawało się, że jest to koniec Main Eventu dla Marafiotiego z mniejszym stackiem, ale flop dał mu draw do flusha, który uzupełnił się na turnie. Pragnął kolejnych 15 minut w obiektywach kamer i je otrzymał.

Pokerzyści, uważajcie

Gra w turniejach jest jednak wielce niebezpieczna - szczególnie jeśli zostawiasz swoją drugą połówkę w domu. Pokerowyplotek.pl donosi, że Matt w ciągu ostatnich dwóch lat był wielokrotnie zdradzany przez kobietę, o której myślał, że spędzi z nią resztę swojego życia. Informacja okazała się prawdziwa i Matt Marafioti rozstał się z Lauren Kling.

Nie piszemy o tym z powodu szukania taniej sensacji, gdyż sprawa była początkiem dużo większego skandalu. Z człowiekiem pokroju Matt nie można rozstać się w pokoju. Twitter był wręcz zasypywany kolejnymi wpisami o niewierności Lauren, jej prywatnych sprawach i tajemnicach. Zastraszona Kling wysłała wniosek do sądu o wydanie zakazu zbliżania się do niej.

Lauren nie chciała jednak pozostać bezbronną dziewczynką wobec takiego ataku. To właśnie ona miała wyjawić światu tajemnicę wygranych online Matta.

Jednak o tym napiszemy w odcinku drugim.

by dlrzz