Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Pokerowi prosi medalistami olimpijskimi?

Londyńska olimpiada dobiegła już końca, nie milkną jednak jej echa oraz rozmaite spekulacje. My również pozwoliliśmy sobie na drobną prognozę i mrużąc lekko jedną powiekę postanowiliśmy ocenić potencjalne medalowe szanse znanych pokerzystów. Zobacz koniecznie!

Można wprawdzie spekulować na temat tego czy i kiedy poker stanie się dyscypliną olimpijską, w międzyczasie nie należy jednak przekreślać szans tych pokerzystów, którzy apetyt na olimpijskie złoto mają tak wielki, że w celu zdobycia upragnionego krążka skłonni są nawet do zmiany uprawianej dyscypliny.

Postanowiliśmy przyjrzeć się przygotowaniom prosów oraz pokusić się o wstępną kalkulację ich szans w rywalizacji o najwyższe, sportowe trofea. Zaczynamy!

  • Tom Dwan - zapasy
durrrr

Legendarny kosiarz internetowych high stakes cash games oraz bohater najgrubszych na świecie gier na żywo, swoich sił spróbować zamierza w dyscyplinie iście klasycznej. 

Nie od dzisiaj wiadomo, że zapasy to przytulanie się dwóch facetów wciśniętych w kultowe obcisłe kostiumy, nie z tego jednak powodu Tom zainteresował się tą antyczną dyscypliną.

Plotka głosi bowiem, że specjalnością "durrrr'a" i powodem jego zaangażowania w tę odmianę sportu są tzw. "cuddling tells", czyli odczytywanie następnego ruchu oponenta poprzez sygnały wysyłane przez niego w trakcie zapaśniczych przytulanek.

Na zdjęciu: Tom Dwan leveluje się próbując spojrzeć w głąb przeciwnika.  

  • Scotty Nguyen - tenis stołowy 
Scotty Nguyen

Zwycięzca WSOP Main Event z 1998 r., z racji swojego poważniejszego już wieku oraz łagodnego usposobienia, swoim wyborem uczynił sport mniej kontaktowy - popularnego ping-ponga. 

Książe pokera nie ma złudzeń - z młodymi Chińczykami szans nie mają nawet wymyślane przez nich maszyny, dlatego swoją nadzieję The Prince pokłada w innym obszarze umiejętności.

Scotty w trakcie treningów opracowuje mianowicie teksty, które mają zniechęcać rywali jeszcze przed ich przystąpieniem do rozgrywki. W swoim repertuarze ma już podobno "don't touch the ball, baby", "it's ping-pong, baby" oraz - przede wszystkim - "you serve this one and it's all over, baby".

Co Ty na to, acebestini, nasz społecznościowy stołotenisisto?

  • Phil Ivey - bieg na 100 metrów
ivey

Dla Phila wybór takiej dyscypliny to w zasadzie konieczność. Zdobywca ośmiu bransoletek WSOP i genialny cashowiec bieganie ma w krwi. 

Bez względu na to, czy przychodzi mu uciekać przed paparazii, wierzycielami, czy też rozwścieczonymi graczami FTP, sprint jest stałym elementem życia codziennego tego amerykańskiego pokerzysty.

Recepta na sukces okazała się być zatem banalnie prosta - zamiast stać w miejscu i oddawać pieniądze, Phil postanowił biegać i pieniądze te zarabiać.

Well played, sir!

  • Phil Hellmuth - gimnastyka sportowa
hellmuth

Legendarny zdobywca 12 bransoletek WSOP oraz uczestnik 48 stołów finałowych na tejże serii, postawił na dyscyplinę, w której ostateczny wynik zależy od oceny osób trzecich.

Znany z impulsywności "The Poker Brat" doszedł do wniosku, że łatwiej niż pracować nad samym sobą, będzie mu wpływać na innych.

Z tego względu Amerykanin już teraz rozpoczął treningi obrażania się na sędziów, wrzeszczenia na dziennikarzy oraz przeklinania działaczy.

Na zdjęciu: Phil w trakcie wymierzanego w kierunku arbitrów focha. 

  • Ilari Sahamies - judo
ziigmund

Jeden z najlepszych na świecie graczy high stakes PLO, znany z zamiłowania do stolikowego trash talkingu oraz kolorowych szlafroków, postanowił wybrać dyscyplinę, która łączy jego upodobania.

Ziigmund ma wprawdzie pewne braki jeśli chodzi o chwyty, dźwignie i rzuty, do perfekcji opanował natomiast przechadzanie się po macie w niebieskiej pidżamie oraz tiltowanie swojego przeciwnika złośliwymi komentarzami.

Na zdjęciu: Fin wpadający w tilt spowodowany brakiem tiltu oponenta.

  • Viktor Blom - łucznictwo
isildur

Crushujący najwyższe stawki, szalony Szwed, postawił na odmianę, która pozwoli mu wykorzystać w sporcie jego największe, pokerowe atuty.

Isildur ma w nosie panujące w łucznictwie zasady. Wybiera najkorzystniejszą jego zdaniem tarczę (table selection), czai się, aż stanowisko przy niej zostanie zwolnione (bumhunting), po czym strzela do niej wszystkimi strzałami jednocześnie (agresywny bankroll management).

Efekt standardowy - tyleż fanów, co hejterów.

  • Gus Hansen - skok o tyczce
hansen

Duński zwycięzca trzech turniejów z cyklu WPT, tryumfator Aussie Millions oraz zdobywca bransoletki WSOP, jak nakazuje jego nickname, postanowił spróbować dyscypliny z większą porcją adrenaliny.

"The Mad Man" opracował już specjalny, jednoręczny chwyt tyczki, który umożliwia mu trzymanie dyktafonu w drugiej dłoni, dzięki czemu Duńczyk na bieżąco komentuje każdą fazę biegu, lotu oraz - przede wszystkim - upadku.

Nie trzeba rzecz jasna dodawać, że nie tylko flipy siadają Gusowi z zamkniętymi oczami - specjalnością Hansena jest tyczkarski upswing w wersji "no look". Fani szaleją, flesze błyskają, kurtyna, koroner.

  • Daniel Negreanu - podnoszenie ciężarów
negreanu

Jeden z niewielu pokerzystów, których wygrane w turniejach live podawać trzeba przy pomocy aż ośmiu cyfr, zgodnie ze swoim zwyczajem zaskoczył wszystkich wyborem dyscypliny.

Niepozorny Kanadyjczyk co prawda nie jest jeszcze w stanie wprowadzić sztangi w jakikolwiek ruch, do perfekcji doprowadził już natomiast umiejętność oszacowywania wagi obciążenia nałożonego na gryf.

"-248 kg. -sick read..." to już stały dialog odbywający się pomiędzy Danielem a obserwatorami jego treningów.

To już wszystko w dzisiejszej zabawie. Jakie są wasze typy? Być może słyszeliście o innych pokerowych prosach, porzucających tymczasowo karty dla innych rodzajów adrenaliny (sex&drugs&rock'n'roll w tej zabawie się nie liczą)? Zapraszamy do komentowania!

by gaaish

grafiki by kapelusznik