Pokerowe emerytury - zmęczeni pokerem
Czy poker jest grą na całe życie? Wielu pokerzystów deklaruje, że tak. Jednak przykłady innych pokazują, że emerytura też jest rozwiązaniem. Jak poradzić sobie z wypaleniem?
Będę grał do końca świata i o jeden dzień dłużej

Część z pokerzystów twierdzi, że będą grać w pokera do końca życia, jednak takich deklaracji nie powinno się chyba brać do końca poważnie. Choć jak pokazuje praktyka, rzeczywiście niektórzy pokerzyści nie znają słowa "emerytura".
Najbardziej sławnym pokerzystą, który nie zrezygnował z gry pomimo podeszłego wieku jest oczywiście Doyle Brunson. Jednak seniorów notujących niezłe rezultaty jest wielu. W ostatnim czasie do stolików w wielkim stylu powrócił Pierre Neuville. Belg, mający obecnie 74 lata, w siódmej dekadzie życia zanotował kilka znaczących rezultatów - w tym dwa 2. miejsca w turniejach WSOP warte 385 tys. dolarów i 213 tys. $; 7. miejsce w Main Evencie WSOP w 2015 roku (1 203 393 $) oraz 2. miejsce w bardzo silnie obsadzonym High Rollerze EPT Malta (228 tysięcy €).
Nie wszyscy mają zamiar grać do końca życia Niektórzy decydują się na grę przy zielonym stoliku pomimo wielu lat na karku, a inni odchodzą od profesjonalnej gry, będąc w kwiecie wieku. Najsławniejszym emerytem wśród pokerzystów jest oczywiście Fedor Holz, ktory zrezygnował z profesjonalnej gry w pokera na rzecz tworzenia własnych firm. W jednym z ostatnich Raportów High Stakes mogliśmy nawet obejrzeć wystąpienie Fedora na konferencji poświęconej start-upom, podczas którego zaprezentował swój pierwszy projekt "Primed Mind". "Emerytura" 23-latka wygląda jednak dość specyficznie. Wprawdzie w turnieje gra on obecnie rekreacyjnie, ale pomimo to udaje mu się wygrywać turniej za turniejem.
Fedor odszedł ze względu na poszukiwanie nowych wyzwań. Część z graczy, którzy odchodzą z pokerowego światka, właśnie to podaje jako przyczynę rezygnacji. Taką przyczynę podał między innymi Haseeb Qureshi, który zrezygnował z gry w pokera w 2011 roku. W jego przypadku nie była to z pewnością jedyna przyczyna - Haseeb był powiązany ze skandalem Jose "Giraha" Macedo.
Haseeb postanowił rozpocząć całkowicie nowe życie. Świeży start miało mu zapewnić również mentalne oderwanie się od wcześniej zarobionych pieniędzy. Swoje wygrane Qureshi przeznaczył na cele charytatywne oraz na zapewnienie spokojnej starości swoim rodzicom. Haseeb, podobnie jak Fedor, poświęcił się karierze w innej branży - wybrał jednak inną ścieżkę - zajął się programowaniem.
Start-upom poświęcił się również inny młody pokerowy emeryt - Brian Hastings. Ten, mający na sumieniu kilka grzeszków profesjonalista, deklarację o rezygnacji z pokera złożył w 2016 roku.
Gry stają się coraz trudniejsze

Jednak poszukiwanie nowych wyzwań nie jest jedyną przyczyną dla której gracze rezygnują z uczestnictwa w grach pokerowych. Innym powodem jest to że, nie ma co ukrywać, gry (szczególnie na wysokich stawkach) stają się coraz trudniejsze i ci gracze, którzy zaniedbali swój rozwój nie mogą już z łatwością wygrywać tak dużych pieniędzy, jak w poprzednich latach.
Z tego powodu z profesjonalnej gry zrezygnował Gus Hansen, którego szalony styl gry nie przystaje do czasów współczesnego, skupionego na "value" pokera. Wprawdzie Duńczyka można spotkać w kasynach w cashówkach High Stakes, jednak wątpliwe jest, by wrócił on do gry "na pełen etat" (chyba, że powrót poprzedzi intensywny trening pod okiem któregoś z wygrywających obecnie graczy z wysokich stawek). W przypadku powrotu mogłoby się okazać, że zarobione w prywatnych grach backgammona oraz w grach w "złotej erze" pokera pieniądze mogłyby okazać się niewystarczające.
Wypalenie zawodowe
Ostatnim głośnym przypadkiem przejścia na emeryturę jest zakład Miikkii Anttonnena. Fiński pokerzysta, przyjął zakład, którego stawką jest jego całkowite zakończenie kariery - nie tylko pokerzysty ale i blogera. Przyczyny dla których Fin zdecydował się na tak radykalny krok, opisał jasno w jednym ze swoich postów.
"Jestem wyprany, jak sam sk***. Nie pracowałem nad pokerem od wieków i jeśli ktoś spytał by się mnie, jaki jest nieeksploatowalny pushing range na 10BB, jestem pewien, że pomyliłbym się o 5-10%. Nie wygrałem nic znaczącego w pokerze od około 2 lat (jednak też, nie przykładałem się do tego zbyt mocno). Mam 30 lat, nie mogę już fizycznie wytrzymać dużego grindu."
Wypalenie zawodowe może dotknąć w każdej branży. Jak podaje Psychology Today istnieje sześć głównych źródeł wypalenia zawodowego. Pokrótce przedstawimy je tutaj, razem z komentarzem naszego trenera od mindsetu - whys0seriousa.
Brak kontroli
Poker jako gra umiejętności z elementem losowym już z założenia może być przyczyną poczucia braku kontroli. Wprawdzie posiadamy kontrolę nad naszymi decyzjami, jednak na to jakie karty spadną na stół i jaki wynik zanotujemy na koniec sesji, tygodnia czy roku, nie mamy już żadnego wpływu.
Konflikt wartości

Wprawdzie wiemy, że poker jest grą umiejętności, jednak kilka procent osób grających w pokera to ludzie z problemem hazardowym. Choć pokerowi baaaardzoo daleko do jednorękich bandytów, to świadomość tego, że być może (BYĆ MOŻE!) zabieramy pieniądze choremu człowiekowi, może być dla niektórych niekomfortowa.
Takie podejście reprezentował między innymi Daniel Colman, który w oświadczeniu, w którym wyjaśniał swoją poważną minę po wygraniu jednego z największych turniejów w historii pokera napisał:
"To nie jest również gra, w której amatorzy są zawsze szczęśliwi, przegrywając swoje pieniądze dla rozrywki. (...) Nie stać ich na to, by przegrywać sporą część tych pieniędzy. To jest w porządku, ponieważ jeśli ktoś jest na tyle głupi, by stawiać na szali hazardu pieniądze, które przekraczają jego budżet, to jego problem. Ja nie wierzę w takie tłumaczenie."
Niewystarczająca nagroda
W przypadku pokera jest to częściowo powiązane z pierwszym punktem: brak kontroli. Jeśli powinniśmy zarabiać 20 $/godzinę, ale nasz wykres z ostatniego pół roku wskazuje 2 $/godzinę, to z pewnością może być odbierane jako niewystarczająca nagroda.
Przeciążenie pracą

Słowa balans i równowaga pomiędzy pracą a odpoczynkiem, powinny być kluczowe. Wprawdzie niektórzy pokerzyści deklarują, że w okresie w którym postawili na rozwój zawodowy, potrafili spędzić nad pokerem i po kilkanaście godzin dziennie, przez wiele dni z rzędu. Jednak branie przykładu z tych osób może nie być najlepszym pomysłem.
Pamiętajmy o różnicach w temperamencie. Poziomy męczliwości i możliwości ciągłej pracy są bardzo indywidualne. To, co dla jednego będzie dniem trochę ponad przeciętną, dla kogo innego będzie wyczynem ponad możliwości organizmu.
Oczywiście nie można tego traktować, jako usprawiedliwienia dla lenistwa. Granicę można przesuwać, ale do pewnego stopnia - nie każdy będzie Michaelem Jordanem mogącym trenować po 12 godzin dziennie. Są osoby, które mogą to osiągnąć, ale nie wszyscy. Tak samo, nie każdy będzie vicktorem. Jest grupa osób, które mogą osiągnąć takie zaangażowanie w pracę, jednak kilka procent to nie wszyscy.
Nieuczciwość
Relacje w środowisku pokerowym nie zawsze są idealne i krystalicznie czyste. Wprawdzie pokerowe środowisko stara się oczyszczać z czarnych owiec, tak szybko jak to możliwe, jednak oszustwa (jak w każdej branży, nie ma co tu demonizować pokera) zdarzają się i będą się zdarzać.
Złe relacje w firmie
Ta przyczyna z powyżej wymienionych, dotyczy pokerzystów prawdopodobnie w najmniejszym stopniu, ze względu na samodzielną pracę. Jednak większość pokerzystów uczestniczy w grupach dyskusyjnych, udziela się na forach pokerowych. Zła atmosfera w środowisku również może mieć przełożenie na złe samopoczucie i wypalenie zawodowe.
W produkcji video na temat wypalenia przytaczam definicję, która mówi, że wypalenie w sporcie spowodowane jest obniżeniem poczucia własnych dokonań oraz osiągnięć, dewaluacją i rozgoryczeniem dyscypliną, a także fizycznym i psychiczny wyczerpaniem. Poker jest dyscypliną w której Twoje wysiłki i starania mogą zaprocentować po bardzo długim czasie. Wpływ wariancji potrafi mocno podkopać naszą pewność siebie i w konsekwencji negatywnie wpływać na nasz nastrój. Co więcej, jest to dyscyplina w której oprócz strategii, kolosalne znaczenie ma także mindset. Często ten czynnik psychiczny potrafi niweczyć nasze starania. Co z tego, że Twoja strategia jest lepsza, skoro tiltujesz w co drugim rozdaniu? Same realia tej dyscypliny sprawiają, że jest ona mocno sprzyjająca wypaleniu.
Dlatego tak ważne jest zwiększanie swojej świadomości, regularnego monitorowania stanu swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Planowanie wolnego czasu, spędzonego najlepiej z dala od komputera. Posiadanie hobby, które sprawia nam przyjemność i w którym nie nakładamy na siebie presji wynikowej. Regularna rutyna dostarczająca chwili relaksu – to może być codzienna medytacja, progresywna relaksacja mięśni przed snem – nawyk, który pozwoli nam uwalniać nagromadzone emocje z całego dnia. No i przede wszystkim – regularna praca nad mindsetem i poszerzanie spektrum swoich zasobów. Czym są zasoby? To wszelkie konstruktywne sposoby radzenia sobie ze stresem, z trudnymi sytuacjami i obniżonym nastrojem. Długoterminowo działają jak tarcza, chroniąca nas przed intensywnym przeciążeniem organizmu.
Należy jednak pamiętać, że każda, nawet najlepsza tarcza ma granice swojej wytrzymałości. Warto o tym pamiętać i poważniejszych przypadkach zrobić sobie dłuższy urlop lub zwrócić się do specjalisty
Jak widać, przyczyny przejścia na pokerową emeryturę są bardzo różne - od poszukiwania nowych wyzwań po wypalenie zawodowe. Jednak nie oznacza to, że odejście z gry jest najlepszym rozwiązaniem dla każdego. Gry dalej są profitowe, poker jeszcze nie umarł.
A wy, czy planujecie przejść na pokerową emeryturę jak najszybciej, czy planujecie grać, tak długo, jak tylko się da?