Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Pokerowe Teorie GTO - Mimetyczne pragnienie

Chcemy tego samego, czego chcą inni ludzie, nieważne, czy jest to nowy zegarek, NFT czy bransoletka World Series of Poker.

poker
Czy dałeś się złapać w szał na NFT?

Jedną z fantastycznych rzeczy, jaką zauważyłem po latach styczności z pokerem, jest to, że dzięki niemu można nauczyć się wiele z innych dziedzin, takich jak AI, ekonomika, teoria gier czy psychologia. Stworzyłem więc serię artykułów o zagadnieniach spoza pokera, które można skutecznie adaptować w naszej ulubionej grze.

Pragnienie mimetyczne to koncepcja opracowana przez francuskiego myśliciela René Girarda. Zauważył on, że ludzie często naśladują pragnienia innych, zamiast kształtować je samodzielnie. Innymi słowy, chcemy rzeczy, ponieważ inni ich chcą. Często dzieje się to w codziennym życiu. Ktoś może nagle zapragnąć kupić określony zegarek albo przeprowadzić się do konkretnej dzielnicy nie dlatego, że odpowiada to jego potrzebom, lecz dlatego, że zrobiły to osoby, które podziwia.

Na rynkach finansowych pragnienie mimetyczne odgrywa dużą rolę w powstawaniu baniek spekulacyjnych i zachowaniach stadnych. Na przykład podczas boomu kryptowalutowego wielu ludzi kupowało Bitcoina lub NFT nie dlatego, że wierzyli w technologię czy rozumieli ryzyko, lecz dlatego, że inni zarabiali pieniądze i chwalili się tym w sieci. Gdy coraz więcej osób kopiowało to zachowanie, ceny szybko rosły, przyciągając jeszcze większą uwagę, aż w końcu rynek się załamał.

Zrozumienie pragnienia mimetycznego pomaga zmniejszyć ryzyko wpadania w trendy napędzane bardziej presją społeczną niż zdrowym rozsądkiem. Zachęca ludzi do refleksji, czy ich wybory są naprawdę ich własnymi, czy też tylko skopiowane od innych. W zarządzaniu ryzykiem taka świadomość może prowadzić do bardziej stabilnych decyzji i mniejszej liczby kosztownych błędów.

Chcąc tego, czego chcą inni pokerzyści

poker
Chcemy ich, ponieważ inni też ich chcą

Wielu mogłoby przypuszczać, że poker to wyłącznie gra o pieniądze, ale przynajmniej w turniejach wcale tak nie jest. 

Istnieje wiele rzeczy, których pożądamy i które mają co najwyżej marginalną wartość finansową, ale widząc, że inni je zdobywają, sami pragniemy tego samego. W moim przypadku na przykład trofea były szczególnie silnym pragnieniem mimetycznym, ponieważ do niedawna nigdy nie wygrałem turnieju na żywo (delikatna przechwałka). 

Flagi na Hendon Mob to kolejny przykład - nie mają dosłownie żadnej wartości pieniężnej, a jednak czasami pragniemy ich bardziej niż samych pieniędzy. W rzeczywistości pogoń za nimi może nas dużo kosztować, zwłaszcza biorąc pod uwagę wydatki związane z podróżami. 

Najlepszym przykładem pragnienia mimetycznego muszą być jednak bransoletki WSOP. Z wyjątkiem kilku eventów (większość z nich wygrał w tym roku Michael Mizrachi) można się spierać, że istnieje wiele bardziej prestiżowych turniejów. Main Event EPT, WPT Championship czy choćby Irish Open. Same bransoletki są zresztą tak rozpowszechnione, że jest ich wręcz za dużo

Nie zmienia to faktu, że jeśli nie masz bransoletki, to chcesz ją mieć, właśnie dlatego, że wszyscy wielcy pokerzyści ją posiadają. Nie ma to sensu, dopóki nie spojrzy się na to przez pryzmat pragnienia mimetycznego. 

Jakie teorie spoza pokera pomogły twojej grze? Daj nam znać w komentarzu.