Zaktualizowano 03 mar 26 przez

"Plus przed EV" - poszukiwanie Expected Value w naszym życiu

Czynniki warunkujące odniesienie sukcesu w pokerze stają się coraz powszechniej znane. W dalszym ciągu mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że większość spośród tych czynników i strategii niemal bezpośrednio przenieść można na absolutną większość aspektów naszego życia. Zapraszam do specyficznego spojrzenia na życiowe coolery i swingi.

plus przed EV

Jak bodaj każdy podróżujący komunikacją miejską małolat, obliczałem sobie kiedyś w trakcie wojaży śladem krakowskich korków, czy ściskany przeze mnie w upoconej dłoni bilet był w ogóle wart kupowania. Prace nad wzorem w stylu "częstotliwość kontroli*cena mandatu*życiowy niefart" zwykle przerywane były wprawdzie przez kołatające się po głowie echo uczciwości, jednak wnioski z tego płynące zawsze spędzały mi sen z powiek i do dzisiaj dają dużo do myślenia.

Kiedy więc przeczytałem dzisiejszy tekst autorstwa 00471, błyskawicznie odświeżyły się moje wspomnienia ze wspomnianych, traumatycznych podróży MPK, sprawiając, że temat dzisiejszego "Plusa" nie mógł być inny. Oczywiście wraz z wiekiem dylematy dotyczące ucieczki przed kontrolerem biletów ustąpiły miejsca bardziej poważnym analizom, ich istota pozostała jednak taka sama - w jaki sposób analizować decyzje podejmowane w pojedynczych sprawach w kontekście ich długoterminowej poprawności?

W dzisiejszym tekście zapraszam zatem do poszukiwania wraz ze mną odpowiedzi m.in. na następujące pytania:

  • Dlaczego tak istotne jest podejmowanie w życiu decyzji w kontekście ich Expected Value oraz w oderwaniu od ich pojedynczych skutków?
  • Jakie inne pojęcia, zasady oraz strategie, znane nam z pokera, mają jeszcze zastosowanie w naszym życiu?
  • Jakie są przykłady praktycznego zastosowania wspomnianych zasad?

Życie grozi śmiercią

ryzyko

Będąc dzieckiem dosyć długo trenowałem judo. Jednym z elementów treningu było zawsze wykonywanie salta pod okiem trenera. Pewnego razu nabiegając pośliznąłem się i zamiast salta wykonałem spektakularny skok na główkę, rzecz jasna nie do wody. Po tym doświadczeniu zraziłem się do tego elementu ćwiczeń na tyle, że w ogóle zrezygnowałem z treningów judo.

Czy ktoś spośród współtrenujących ze mną małolatów jest teraz wybitnym sportowcem? Czy ja miałem szanse nim zostać? Nie znam odpowiedzi na to pytanie, nie ona jest jednak w tym wypadku najistotniejsza. Najważniejsze jest to, że pechowy skutek prawidłowo podjętej i wykonanej przeze mnie decyzji, zahamował mój rozwój w danym kierunku. Innymi słowy, jednorazowe niepowodzenie działania, które w założeniu było +EV, przełożyło się na moją błędną ocenę tego działania jako takiego. Brzmi znajomo? Oczywiście, to nic innego jak znane nam z pokera rozumowanie "results oriented".

Częstotliwość obecności w naszych życiach rozmaitych zahamowań spowodowanych incydentalnymi niepowodzeniami jest zatrważająca. Niemal każda zapytana o to osoba odpowie, że istnieje pewna sfera aktywności, którą porzuciła wskutek jakiegoś niepowodzenia. Bardzo często przyczyna tego niepowodzenia nie ma dla nas znaczenia, zamiast bowiem analizować poprawność danej decyzji, mamy tendencję do skupiania się na jej skutkach, zwłaszcza w sferze emocjonalnej, poprzez odświeżanie w głowie negatywnych odczuć towarzyszących danej porażce.

Czego więc w tym zakresie "zwykli śmiertelnicy" mogliby się nauczyć od pokerzystów? 

Porażka nawozem sukcesu i inne truizmy

syzyf

Z jednej strony ludzie zdają się zauważać, że praktyka, nauka oraz podejmowanie prób do skutku są gwarantami sukcesu. "Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz", "porażka nawozem sukcesu" czy "repetitio est mater studiorum", to tylko niektóre spośród powszechnie znanych powiedzeń, hołdujących ciężkiej pracy wbrew początkowym niepowodzeniom. Z drugiej strony jednak, mało kogo stać na pozytywną ocenę decyzji, która okazała się być w danym przypadku negatywna w skutkach.

Jak pokazują badania podejmowane w ramach nauki finansów behawioralnych, ludzie mają często tendencję do podejmowania decyzji nielogicznych z matematycznego punku widzenia, co ma szczególne znaczenie w kontekście dzisiejszego tematu. Zgodnie z teorią perspektywy, ludzie między innymi:

  • przeceniają niewielkie szanse wygrania dużej sumy - co tłumaczy sukces rozmaitych loterii,
  • przeceniają niewielkie szanse zaistnienia bardzo dużej straty - co wyjaśnia fenomen powodzenia firm ubezpieczeniowych,
  • przyjmują wydarzenia bardzo nieprawdopodobne za niemożliwe, a bardzo prawdopodobne za pewne - co rzuca nieco światła na rozmaite użalanie się, w tym na połamane asy ;),
  • wykazują awersję do ryzyka w dziedzinie zysków i skłonność do ryzyka w dziedzinie strat - wolimy pewny, choć mniejszy zysk i tym samym większą, choć niepewną stratę.
Spójrzmy na prosty przykład. Załóżmy hipotetycznie, że istnieje możliwość dokładnego oszacowania prawdopodobieństwa uzyskania danej pracy po określonych studiach. I tak oto, dajmy absolwentowi administracji 90% szans na uzyskanie posady urzędniczej z wynagrodzeniem 4000 zł, natomiast absolwentowi ekonomii 50% szans na dostanie pracy w banku z wynagrodzeniem 8500 zł. Abstrahując od wszelkich innych czynników, w tym pozostałych perspektyw, planów i okoliczności pobocznych, uzyskujemy proste działanie, w którym iloczyn podanej kwoty oraz współczynnika prawdopodobieństwa pozwala na uzyskanie precyzyjnych wyników (w użytym przykładzie kolejno 3600 zł oraz 4250 zł).

 
Przykład z pewnością zbyt uproszczony i "wyizolowany", pokazuje jednak bezpośrednio istotę przeniesienia schematu myślenia w kategoriach Expected Value - tak bliskiego pokerzystom - na grunt powszechnych sytuacji życiowych. Rzadko kiedy sytuacje te są rzecz jasna możliwe do klarownego oszacowania, ponadto wymagają dodatkowo uwzględnienia okoliczności pobocznych, warto jednak wyrobić w sobie umiejętność takiego właśnie mechanizmu podejmowania decyzji.

Wydaje się oczywiste? W praktyce nie zawsze takie bywa. Wystarczy zresztą zapytać samego siebie - wolałbym otrzymać pewne 100 zł, czy mieć 30% szans na dostanie 500 zł? W porządku, tutaj wybór jest łatwy. Co jednak, jeśli pomnożymy te kwoty dziesięciokrotnie? Stokrotnie? Tysiąckrotnie? Gdzie jest twoja granica odstąpienia od logiki i podjęcia decyzji -EV?

Życiowa wariancja

deal with it

Czy poza Expected Value istnieją inne pokerowe pojęcia, które da się odnieść do naszego życia? Niemal wszystkie. Siła i efektywność czynników, dzięki którym odnosi się sukces w pokerze, polega na ich prostocie i uniwersalności, dzięki czemu możliwe jest ich zastosowanie również w innych dziedzinach życia.

Mnogość tych zagadnień sprawia, że o każdym z nich można by napisać osobny artykuł (w przypadku szacowania wartości czasu przez pryzmat winrate miało to już zresztą miejsce), w tym tekście przywołajmy więc tytułem przykładu tylko jedno z nich - podejście do wariancji. Czym innym jest bowiem radzenie sobie z okolicznościami, na które nie mamy wpływu?

Nie ma co się oszukiwać - w tym zakresie poker jest bardziej "sprawiedliwy" niż samo życie. Mając możliwość rozegrania odpowiedniej próbki rozdań mamy niemal gwarancję, że statystycznie otrzymamy tę samą dystrybucję rąk startowych co nasi przeciwnicy. Brak wpływu na szereg czynników takich, jak m.in. predyspozycje, wrodzone choroby, dom rodzinny czy warunki dorastania sprawiają natomiast, że życie często przypomina bardziej pojedyncze rozdanie lub turniej. Cała sztuka polega więc na tym, żeby uczynić jak najlepszy użytek z zastanych okoliczności oraz uwolnić się od paraliżującego poczucia żalu powodowanego czynnikami, na które nie możemy mieć wpływu. Podejście do downswingu, kontrola tiltu, czy ogólne zarządzanie własnymi reakcjami na wariancję, to tylko kilka spośród pokerowych taktyk, które mogą mieć bezpośrednie zastosowanie w strategiach radzenia sobie z "życiowymi swingami". 

Pokerowe koncepcje rozwiązywania życiowych problemów mogą mieć zastosowanie w stosunku do naprawdę każdego. Zarządzanie własnym czasem? Przypomnij sobie liczbę obejrzanych, bezsensownych filmików na youtube. Kiepski bankroll management? Wróć pamięcią do czasów studenckich i kanapek z powietrzem, jedzonych wskutek zbytnio zakrapianego początku miesiąca. Tilt? Odśwież w pamięci sytuacje, w których niepotrzebnie traciłeś nad sobą kontrolę. Tellsy? Przypomnij sobie momenty, w których ktoś usiłował Cię okłamać. Mindset? Come on, całe twoje podejście do życia to przecież jeden wielki mindset.

Naprawdę warto przyjrzeć się wspomnianym aspektom w tym świetle bez względu na okoliczności zewnętrzne. Bo w życiu jak w pokerze - asy również da się rozegrać fatalnie.

by gaaish