Zaktualizowano 03 mar 26 przez

"Plus przed EV" - po co dzielić pulę graczy, czyli jak rynek dba o jakość

Pierwsze skojarzenia związane z jakimkolwiek uszczuplaniem wspólnej puli graczy zawsze mają negatywny wydźwięk. W dzisiejszym felietonie postaramy się zatem przyjrzeć nie pierwszym, lecz drugim skojarzeniom, jakie przychodzą do głowy w związku z tym tematem.

plus przed EV

Miniony tydzień obfitował w stosunkowo wiele wydarzeń, spośród których jedno w szczególny sposób przykuło moją uwagę. Oficjalnie potwierdzono bowiem podział sieci iPoker na dwie pule graczy, co stanowi niespotykane dotychczas w branży posunięcie strategiczne. Całość zgrała się w czasie z informacją o przystąpieniu Everest Poker do sieci iPoker.

W związku z powyższym, w niniejszym felietonie poszukamy odpowiedzi m.in. na poniższe pytania:

  • Jakie są przyczyny podziału sieci iPoker?
  • W jaki sposób uszczuplenie wspólnej puli graczy może wpłynąć na jakość rynku?
  • Czy i dlaczego nowa polityka sieci iPoker będzie korzystna dla graczy regularnych?
  • Jakie płyną z tego wnioski dla całej branży pokerowej?
 

Wzrastający poziom zabójczy również dla operatorów

podzial iPoker

Ubiegłotygodniowe rozważania dotyczące wzrostu poziomu pokera online znajdują w dzisiejszym temacie ciekawe rozwinięcie. Oto bowiem okazuje się, że brak dbałości o dostarczanie sieci nowych graczy oraz o utrzymywanie rozsądnego balansu pomiędzy zawodowcami a zawodnikami rekreacyjnymi (czyli o czynniki hamujące wzrost ogólnego poziomu), może stanowić zagrożenie również dla operatora.

Zagrożenie z pewnością niemałe, skoro doczekało się tak ostrej reakcji. Zarządcy iPoker postanowili ukrócić praktyki niektórych "skórek" wchodzących w skład sieci, polegające na skupianiu się wyłącznie na graczach zawodowych (głównie poprzez oferowanie im specjalnych warunków rakebacku), stawiając członkom sieci szereg rygorystycznych warunków.

Działanie włodarzy sieci iPoker pokazuje jednoznacznie, jak istotne dla branży pokerowej jest utrzymywanie harmonii pomiędzy - nie bójmy się nazwania rzeczy po imieniu - graczami wygrywającymi, a przegrywającymi. Zachęcanie do gry zawodowców, kosztem pokerzystów rekreacyjnych, uznane zostało za nieperspektywiczne, a nawet zabójcze dla płynności sieci, co pokazuje, że walka z rosnącym poziomem gier online leży nie tylko w interesie nas - graczy, lecz stanowi również oczko w głowie operatorów.

Jeden krok do tyłu, dwa kroki naprzód

drogowskaz

Sieć iPoker zdecydowała się na zagrywkę ryzykowną. Jakikolwiek zamach na wspólną pulę graczy zawsze rodzi obawy, które w tym wypadku sprawiły, że część obserwatorów mogła w pierwszej kolejności uznać, iż uszczuplenie puli było "strzałem w stopę" wymierzonym sobie przez samego operatora.

Drugie spojrzenie dostarcza już jednak innych wniosków. Przesłanie nadane przez szefostwo sieci jest czytelne - pobierany rake nie jest jedynie dochodem, który można przejeść lub dowolnie wydać (np. poprzez rakeback), lecz stanowi kapitał, który należy zainwestować w celu rozwoju całego biznesu. Spróbujmy zobrazować tę sytuację w prosty sposób.

Posługując się znacznym uproszczeniem wyobraźmy sobie, że pobrany przez operatora rake podzielić można na dwie części - dochód poker roomu oraz środki na dalszą promocję. Częścią "marketingową" przeznaczyć można na dwa podstawowe cele (znów pozwólmy sobie rzecz uprościć): na skłonienie do gry zawodowców lub  na przyciągnięcie nowych graczy. Pierwsza ze wspomnianych czynności jest oczywiście łatwiejsza i początkowo przynosi większy zwrot z inwestycji, jednak w istocie tylko drugie z opisanych powyżej działań stanowi inwestycję perspektywiczną, bez której cały biznes skazany jest prędzej czy później na upadek.

Władze iPoker jednoznacznie pokazały, gdzie ich zdaniem leży kierunek rozwoju zarówno samej sieci, jak i branży pokerowej jako takiej.

Co oznacza to dla graczy?

znak zapytania

Bez dwóch zdań podjęte działania ocenić trzeba jako pozytywne dla graczy. Nowe wymogi dla poker roomów wchodzących w skład sieci iPoker spowodują po pierwsze spadek ilości "rakeback prosów" grindujących micro, low oraz mid stakes, po drugie natomiast sprawią, że dynamika zdobywania nowych graczy rekreacyjnych zostanie zachowana, lub nawet zwiększona.

Wykonany ruch ma także drugie dno, które w perspektywie czasu może okazać się nawet ważniejsze. Pokazuje on kierunek, w którym zmierzać będzie polityka operatorów, nie mających jak widać oporów przed użyciem wszelkich dostępnych im środków do zachowania zdrowej kondycji sieci, na którą to kondycję bezpośrednio wpływa zharmonizowana oraz zrównoważona pula graczy. 

Świadomość, że jako gracze nie jesteśmy odosobnieni w trosce o pohamowanie wzrostu poziomu pokera online, jak również o dostarczanie nowych graczy rekreacyjnych, z pewnością jest pewnym podmuchem optymizmu, który pozwala patrzeć w przyszłość branży z nadzieją.

Chciałoby się powiedzieć na koniec - operatorzy, niech nasz rake służy wam w walce o wspólną sprawę. Może naiwnie, może patetycznie, na pewno jednak perspektywicznie.

by gaaish