"Phil Ivey jest ostatnim bossem w Fixed Limit heads-up" – wywiad z hasufly
W drugiej części naszej specjalnej serii poświęconej hasufly, członek społeczności PokerStrategy.com opowiada o swoim stosunku do pokera oraz grze na najwyższych stawkach w sieci i kontrowersyjnym nicku.
![]() |
| hasufly podczas wywiadu |
W pierwszej części naszej specjalnej serii przedstawiliśmy wam hasufly i opisaliśmy mniej więcej, jak znalazł się on tam, gdzie jest obecnie. W drugiej części przyszedł czas, aby rzucić nieco światła na kwestie, które wcześniej pozostawały bez odpowiedzi. W wywiadzie hasufly opowiada o pieniądzach i pokerze, o swoich rywalach z high stakes oraz oczywiście o swoim kontrowersyjnym nicku na Full Tilt Poker.
Fascynacja High Stakes
PokerStrategy.com: hasufly, co takiego fascynującego odkryłeś we współczesnym pokerze?
hasufly: Zasady pokera są ogólnie bardzo proste, jednakże w tym samym czasie gra jest niewiarygodnie złożona. Szczególnie w fixed-limit zawsze widzisz te same akcje, jednakże poziom gry stale rośnie. To co teraz obserwujemy to ewolucja pokera porównywalna do tej w eSportach. Dobrzy gracze stają się cały czas lepsi. Wówczas dochodzisz do momentu, kiedy gra jest perfekcyjna i wszyscy grają równowagą Nasha. Za tym punktem gra nie zmienia się już wcale, ponieważ każde odchylenie byłoby zmianą na gorsze.
To jest to, co zauważyłem na temat gry PA (przyp. red. Patrik Antonius). Udało mu się dostosować do mojej gry bardzo dobrze i nasz sposób grania jest bardzo podobny. Oznacza to, że przewagi (przyp. red. jednego nad drugim w określonych sytuacjach) są bardzo małe, jeżeli w ogóle można o nich mówić.
Kolejną fascynującą rzeczą w pokerze jest fakt, że można zainwestować masę czasu na myślenie o grze, po prostu dlatego, że jest ona bardzo złożona. Daj mi historię rozdań, a ja mogę godzinami siedzieć na jej analizą. Nie tylko same rozdania, ale również kontekst oraz plan gry są równie istotne. Uwielbiam analityczne myślenie.
PokerStrategy.com: Co jest dla ciebie ważniejsze w pokerze, długo, czy krótkoterminowe cele?
hasufly: Moim długoterminowym celem jest zostanie najlepszym pokerzystą heads-up na świecie. Nie mam krótkoterminowych celów, nie możesz mieć takich po prostu. Mam na myśli to, że faktycznie może nagle wyskoczyć gracz znikąd i dać mi akcję, ale to wcale nie jest konieczne. Dlatego też jedynymi celami, które mają sens, są cele długoterminowe. Poza tym, chcę oczywiście stale poprawiać swoją grę.
"Heads-upy fixed-limit Hold'em? Trochę przez przypadek."
![]() |
| hasufly w akcji |
PokerStrategy.com: Jak zacząłeś grać heads-upy fixed-limit Hold'em?
hasufly: To było trochę przez przypadek. Nie można grać HU na niskich limitach, ponieważ płacisz zbyt duży rake. Na początku był to po prostu głupi pomysł, na który wpadliśmy z kolegą. Pojechałem do Kolonii, aby się z nim zobaczyć i grindowaliśmy stoliki przez cały tydzień. Od tamtego momentu, dostałem obsesji, aby znaleźć się na samym szczycie HU. Najmniejszy sukces był dla mnie ogromną motywacją.
PokerStrategy.com: Na swojej drodze do najwyższych limitów miałeś również mniej dobre okresy. Jak wówczas radzisz sobie z nimi radzisz?
hasufly: Granie od 50 000 do 100 000 rozdań praktycznie break even jest niesamowicie nudne. Okazuje się, że inwestujesz masę czasu, a nic z tego nie masz. Okazuje się, że znajdujesz się właśnie w błędnym kole i zdajesz sobie sprawę, że już się wcale nie rozwijasz, a co więcej brakuje do tego motywacji. To nie jest łatwy okres.
PokerStrategy.com: Jaki rodzaj bankroll managementu stosujesz od momentu, kiedy ruszyłeś do góry? Czy twój BRM uległ modyfikacjom?
hasufly: Od kiedy tylko zacząłem grać heads-upy, mój BRM nie zmienił się. Zawsze gram na określonym limicie z minimum 1000 BB. To również zależy od rywali oraz swingów. Jeżeli miałbym przykładowo grać sam ze sobą, to najprawdopodobniej wolałbym mieć 1500 BB, ponieważ zależy to również od edge, jakiego spodziewam się grając z określonym przeciwnikiem.
PokerStrategy.com: Czy nie jest ciężko, aby trzymać się BRMa na najwyższych stawkach?
hasufly: Jest naprawdę mało graczy, którzy mają bankroll pozwalający grać na stawkach 2000 $ / 4000 $ i wyższych. Na tych limitach niektórzy niemieccy gracze zasiadają ze mną do stolików i vice versa. Jednakże tyczy się to wyłącznie tych stawek oraz tylko Full Tilta.
PokerStrategy.com: Niektórzy czytelnicy Twojego bloga stwierdzili, że doszedłeś na najwyższe limity tylko dzięki upswingowi, czyli szczęściu.
hasufly: Cóż, większość ludzi naprawdę nie ma pozycji, aby to oceniać. Wszystko, co widzą, to wykres. ale to nie kwalifikuje się do tego, aby można było wydawać sądy w tym temacie. Wracając do pytania, myślę, że szczęście odgrywało pewną rolę, nie tak dużą wówczas, kiedy grałem naprawdę bardzo dobrze, ale bardziej dlatego, że limity na których grałem charakteryzowały się właściwą akcją. Nie było to do końca bardzo łatwe i profitowe, ale zawsze znalazłem kogoś, kto chciał ze mną grać – i to grać dużo. Dlatego też mogłem zaliczyć wystarczającą liczbę rąk i osiągać profit. Można powiedzieć, że byłem po prostu właściwą osobą na właściwym miejscu.
„Gdyby pieniądze były dla mnie najważniejsze, wówczas rzuciłbym się z balkonu, po przegraniu 200 000 $.”
PokerStrategy.com: Czy myślisz, że głównym motorem twojego sukcesu jest fakt, że nie skupiasz się na pieniądzach, ale szukasz wyzwań oraz cały czas chcesz poprawiać swoją grę?
![]() |
| Podczas wywiadu |
hasufly: Po pierwsze i najważniejsze, zobaczmy, czy coś mi zostanie po kolejnej sesji na high stakes (śmiech). Oczywiście, masz stuprocentową rację. Jeżeli myślisz wyłącznie o pieniądzach, wówczas się nie rozwijasz. Ja nadal patrzę na pokera, jak na grę komputerową – siadam naprzeciw mojego PC i naciskam określone przyciski. Gdyby pieniądze były dla mnie najważniejsze, wówczas rzuciłbym się z balkonu, po przegraniu 200 000 $.
To jest tylko kapitał, którego używam do grania. Profitem są wyłącznie pieniądze, które pozostają po tym, jak stwierdzę, że nie mam już ochoty na grę. Jednak nie mogę przewidzieć, ile tego będzie, ani jaką rolę te pieniądze odegrają w moim życiu. Jak tylko będę miał ich dość, aby móc sobie wybrzydzać w kwestiach co i gdzie chcę studiować oraz jak długo nie muszę przyjmować pierwszej lepszej oferty pracy po pożegnaniu z uniwersytetem, to jestem szczęśliwy. Nie chciałbym tego stracić. Reszta zależy już tylko od moich umiejętności oraz również od wariancji.
Myślę również, że bardzo pomocne jest jeszcze skupienie się wyłącznie na tym, aby zostać dobrym pokerzystą i ignorowanie innych czynników, w szczególności finansowych. Jeżeli grasz scary money, to jest wielce prawdopodobnym, że ci się nie powiedzie. Aktualnie, kłopocze mnie bardziej przegranie w WC3.
PokerStrategy.com: Czy są jeszcze jakieś inne czynniki, które sprawiają, że twoja strefa komfortu gry jest tak duża?
hasufly: Są dwa rodzaje BRMów: niektórzy wchodzą na wyższy limit bardzo późno, ponieważ są przestraszeni stawek. Z drugiej strony są również gracze, którzy wchodzą na limity bardzo szybko, ponieważ chcą poczuć dreszczyk gry za coraz większe pieniądze oraz znaleźć lepszych rywali przy stolikach. Ja definitywnie należę do tej drugiej grupy. Zdarzało mi się robienie shotów na wyższe limity, ale zawsze wiedziałem, że muszę znowu zejść niżej. Jeżeli jesteś zdolny do tego, wówczas stale powiększasz swoją strefę komfortowej gry. Myślę, że pokerzyści, którzy grają scary money nie wiedzą naprawdę, jak to zrobić.
PokerStrategy.com: W swoim wywiadzie z lipca powiedziałeś, że za dwa lub trzy miesiące będziesz grał z Philem Iveyem. Zaledwie tydzień później zasiadłeś z nim przy tym samym stoliku. Jak do tego doszło?
![]() |
| Hasufly przy biurku |
hasufly: Na niemieckim forum był wielki szum na temat Iveya, który miał status ostatniego wielkiego „bossa” w fixed-limit. Rok wcześniej wygrał ponad dwa miliony od Hoss_TBF, którego osobiście uważałem za najlepszego gracza FL. Dlatego też zawsze miałem wiele szacunku do Phila Iveya. Zawsze trzeba ustalać sobie nowe cele i jeżeli nie zmierzysz się z lepszymi od siebie, to nigdy się nie rozwiniesz. Dlatego też chciałem grać z najlepszym graczem, a moim celem było uzyskanie przewagi nad nim.
„Podczas mojego pierwszego meczu z durrrrem, czułem się dość mocno zdenerwowany i niepewny.”
PokerStrategy.com: Jak się czułeś, gdy pierwszy raz grałeś przeciwko wielkiej pokerowej gwieździe?
hasufly: Pierwszym sławnym profesjonalistą, z którym grałem był durrrr, który skupiał się wówczas na fixed-limit; akurat tracił tam nieco. Zasiadłem z nim do stolika i zapytałem, czy nie chce zagrać. Gdy zaczęliśmy, czułem się dość mocno zdenerwowany i niepewny. Im częściej oraz dłużej grasz, tym zdenerwowanie jest mniejsze. Nie grałem dużo przeciwko durrrrowi i nie wygrałem również za wiele, ale to pozwoliło mi się zaczepić na tym limicie.
PokerStrategy.com: Jak poszło przeciwko Iveyowi?
hasufly: W sumie rozegrałem z nim około 3000 rozdań i wychodzi mniej więcej break even, nie wygrałem za wiele. Jednakże to nie jest tutaj najważniejsze.
PokerStrategy.com: Czy po tym, jak w wakacje nie znalazłeś akcji, czy rozważałeś zejście na niższe limity, aby ją dostać?
hasufly: W żadnym wypadku. Po pierwsze, pewnie i tak bym nie znalazł wiele więcej akcji. Po drugie, mnie to już nie kusi. Osobiście: są wyłącznie dwa powody, dla których chcę grać przeciwko komuś. Po pierwsze, chce robić wielkie pieniądze, dlatego też muszę grać na high stakes. Ale z drugiej strony chcę grać przeciwko dobremu graczowi i aspekt współzawodnictwa jest tutaj moją główną motywacją. W takim wypadku limit nie gra różnicy, jednak też chcę grać na takie pieniądze, żeby duże straty bolały. W innym przypadku nikt nie będzie brał współzawodnictwa naprawdę poważnie.
„Przewagą naszej generacji jest to, że możemy spędzić cały dzień przed komputerem nie robiąc niczego konstruktywnego.”
PokerStrategy.com: Długi czas oczekiwania na grę jest nieodzowną częścią losu gracza high stakes. Jak spędzasz ten czas, kiedy nie dostajesz żadnej akcji?
hasufly: To zależy. Jeżeli mam rozdania do analizy, to jest to dobry sposób na to, aby się czymś zająć, ale również pozostać w pokerze. Poza tym, zawsze znajdziesz coś do roboty, przykładowo można oglądać seriale, szczególnie animowane, rozmawiać z przyjaciółmi albo przeglądać fora. Przewagą naszej generacji jest to, że możemy spędzić cały dzień przed komputerem, nie robiąc niczego konstruktywnego. Idealne mijanie się z time managmentem.(śmiech).
PokerStrategy.com: Grałeś heads-upy przeciwko Patrikowi Antoniusowi przez kilka ostatnich tygodni. Dlaczego aż tak długo?
![]() |
| hasufly przy stoliku |
hasufly: Od kiedy grałem z nim po raz pierwszy, zawsze był moją osobistą Nemezis. Każdy z nas myślał, że ma nad drugim niewielki edge, jednakże wszystko szło po myśli Patrika od samego początku. Heads-up fixed-limit jest grą, w której głównie karty, jakie dostajesz decydują o tym, czy sesja będzie uwieńczona sukcesem, czy też nie. Tylko w long runie możesz zobaczyć, kto wygrywa.
Jeżeli gracz dostaje dobre karty, wówczas wygrywa, szczególnie, gdy obaj rywale grają na podobnym poziomie. Każda ręka bardziej przypomina coin flip z equity 51 do 49. To jest wielki hazard z ogromnymi swingami.
Jeżeli jestem z tyłu, to nieco mnie to kłopocze, szczególnie dlatego, że nie zdarzało mi się to zbyt często. Dlatego też byłem bardzo zmotywowany grając przeciwko Patrikowi Antoniusowi. Pojedynek potrwa jeszcze pewnie długo.
Fakt, że jest to coin flip, oznacza również, że musisz zmienić swoje podejście do pieniędzy w pokerze na dłuższą metę. Oczywiście tracenie pieniędzy jest denerwujące i to nie jest tak, że ja mam to gdzieś. Ale jeżeli stale podejmujesz ryzyko, to nie możesz być zły, kiedy czasami przegrasz kilka tych coin flipów. Wygrywanie i przegrywanie są sobie bardzo bliskie. Jeżeli wygrasz dużo, są szanse, że czasami również wiele przegrasz.
„Jeżeli wygrasz dużo, są szanse, że czasami również wiele przegrasz.”
PokerStrategy.com: W tym kontekście, co myślisz o artykułach oraz statystykach HighstakesDB? Wygląda na to, że oni wspominają wyłącznie o tych momentach, kiedy tracisz, dlatego mogą cię nazwać chłopcem do bicia.
hasufly: (śmiech) To jest właśnie najbardziej niedorzeczne, ale dlaczego miałoby mnie to wprawiać w zakłopotanie? Mogę sobie z tym poradzić bardzo dobrze. Nie rozumiem po prostu, co motywuje ludzi do pisania takich rzeczy, ale decyzja już należy do nich. Czy chcą podkładać swoją reputację, czy chcą pisać reportaże w obiektywny sposób. Poza tym, nie każda sesja jest śledzona, wiele z nich, przykładowo na stawkach 1000 $ / 2000 $ nie jest. Oczywiście, że jest to niesprawiedliwe, ale to nie ma zupełnie żadnego znaczenia.
PokerStrategy.com: Kto twoim zdaniem jest najsilniejszym obecnie graczem fixed-limit?
hasufly: Patrik Antonius, bez dwóch zdań. Poza nim, to ciężko stwierdzić, ponieważ jest tylko kilku, którzy grają między sobą. Niemieccy pokerzyści przykładowo nie grają między sobą wcale. To niekiedy prowokuje plotki, że konta są dzielone, czy że gracze w jakiś sposób oszukują. Dlatego też ja jestem zwolennikiem tego, aby wszyscy grali przeciwko sobie. Ale oczywiście nie możesz zmuszać ludzi.
PokerStrategy.com: Co myślisz na temat użytkowników z 2+2, którzy podejrzewają spisek między niemieckimi graczami?
![]() |
| hasufly i jego plac zabaw |
hasufly: Cóż mogę powiedzieć, ludzie, którzy podzielają tę opinie, nie przemyśleli jej do końca. Chodzi mi o to, że nie bardzo wiem, jak to niby miałoby działać? Nie byłoby to możliwe z technicznego punktu widzenia, jeżeli tylko gramy heads-upy. Nie ma powodu, aby wierzyć w tego typu rzeczy. Ktoś kto zdaje sobie sprawę z tego, co mówi, nie wygłosi takiej teorii. Niestety, najgłupsi ludzie są zawsze najgłośniejsi i to również tyczy się 2+2.
„Wypłacić wszystko? Za bardzo lubię pokera, aby to zrobić.”
PokerStrategy.com: Czy myślałeś kiedyś o tym, aby wypłacić wszystkie pieniądze po jakiejś złej sesji i zająć się czymś innym zamiast pokerem?
hasufly:(śmiech) Nie, nigdy. Za bardzo lubię pokera, aby to zrobić. To jest chyba pierwszy i podstawowy warunek sukcesu.
PokerStrategy.com: Jak wyszło z twoimi nickami, o których można powiedzieć, ze są dość kontrowersyjne?
hasufly: (śmiech) Mogę powiedzieć, że to jedno wielkie nieporozumienie. Moje nicki są zawsze lekko prowokacyjne. Moja nazwa na Full Tilt Poker ma wiele różnych znaczeń i jest całkiem zabawna. Czasami mogą nawet wprowadzić rywali w lekki tilt, co nie jest złe.
PokerStrategy.com: To działa świetnie w szczególności na 2+2. Czy wypowiadałeś się kiedyś na zarzuty, jakie były czynione pod adresem twoich nazw użytkownika?
hasufly: Oczywiście. Jestem bardzo tolerancyjny i otwarty na nowe kultury. Dlatego też nie mam absolutnie żadnego problemu z braniem poważnych tematów z przymrużeniem oka. Co mnie denerwuje, to z drugiej strony są ludzie, którzy nie mogą żyć bez stworzenia sobie wroga.
PokerStrategy.com: hasufly, dziękuję za wywiad.





