"Ograj fisza, oddaj biednym - to moje motto"
Świat pokera jest bezlitosnym środowiskiem, w którym gracz graczowi wilkiem, a celem każdego poważnego pokerzysty jest wygranie żetonów swoich przeciwników. Mimo tego, nawet, gdy rozgrywka toczy się o setki tysięcy dolarów, są tacy, którzy nie grają wyłącznie dla siebie - pragną też wspierać potrzebujących i działać charytatywnie.
Choć wielu z początkujących lub średnio zaawansowanych pokerzystów koncentruje się wyłącznie na swoim bankrollu, oglądając z każdej strony każdego dołożonego do puli dolara, to ci, którzy już osiągnęli pokerowe szczyty i mogą pochwalić się dużymi sukcesami oraz uznaniem środowiska często zwracają uwagę także na potrzebę pomocy bliźniemu. Charytatywne zaangażowanie gwiazd pokera jest czymś, o czym często słyszymy bądź czytamy w mediach związanych z naszą ulubioną grą. Kim są najwięksi darczyńcy pokerowego świata i jakie pobudki nimi kierują?
Barry z sherwoodzkiego lasu i jego wesoła kompania
![]() |
|
| Beznamiętna mina Barry'ego przy stoliku to tylko maska - kryje się pod nią chęć pomocy najbardziej potrzebującym. |
Jeśli podejmujemy temat społecznego zaangażowania profesjonalnych pokerzystów to siłą rzeczy musimy wyjść od przedstawienia profilu Barry'ego Greensteina, który jest absolutnym "królem polowania", jeśli chodzi o działalność charytatywną pośród graczy.
Ten urodzony w Chicago profesjonalista to żywa ikona pokera, nie tylko dlatego, że ma w swoim dorobku m.in. 3 bransoletki WSOP, ale także ze względu na to, że wszystkie swoje wygrane turniejowe przeznacza niezmiennie na cele charytatywne.
Greenstein, nazywany także "Robin Hoodem pokera", zaczął pomagać potrzebującym, gdyż chciał dać swoim dzieciom przykład, jak należy postępować i jak traktować bliźnich.
Od samego początku swojego społecznego zaangażowania, pokerzysta ten współpracował z fundacją Children Inc., zajmującą się pomocą dzieciom z biednych rodzin. W 2003 roku, po wygraniu eventu w Studa z pulą 1 mln. $, zdecydował się przesłać po 1000 $ każdemu z ponad 440 pracowników wspomnianej organizacji, co dla wielu z nich było bardzo dużą kwotą - nie byli oni zbyt dobrze opłacani, a cześć z nich pracowała w krajach "trzeciego świata". "Robin Hood pokera" kontynuuje swoją działalność charytatywną do dziś.
![]() |
|
| Wygrywanie turniejów charytatywnych ma swoje liczne plusy... |
Greenstein nie jest jedynym pokerzystą, który angażuje się społecznie i wspiera cele charytatywne. Jedną z bardziej znanych postaci, celebrytą pokerowego świata, który także znany jest ze swojej działalności charytatywnej jest Kanadyjczyk Daniel Negreanu.
Choć nie oddaje on tak jak "Robin Hood pokera" wszystkich swoich wygranych na cele dobroczynne (de facto Greenstein jest jednym z wyjątków w tej kwestii), to regularnie bierze udział, bądź sam organizuje różnego rodzaju akcje związane z gromadzeniem środków na tego rodzaju projekty.
Znamy go chociażby z występów w "Ante Up for Africa", jest też założycielem dorocznego charytatywnego turnieju golfowego (!) "Big Swing", a ostatnio podjął się m.in. zbierana pieniędzy na rzecz St. Jude's Childern Research Hospital - udało mu się w 7 dni zgromadzić na ten cel ponad 158 000 $.
Daniel Negreanu mówi o swoim niedawnym projekcie charytatywnym
Wśród innych znanych pokerzystów, którzy podążają śladami Barry'ego Greensteina jest wielu profesjonalistów "z najwyższej półki" m.in. Jonathan Duhamel, który wspiera swoje rodzinne Quebec oraz inne kanadyjskie miasta, Jamie Gold, regularnie angażujący się w działalność charytatywną od czasu swojego triumfu w WSOP w 2006 roku, czy nawet Phil Hellmuth (uczestniczący w różnych akcjach i turniejach dobroczynnych, m.in. przekazał 50 tys. $ fundacji Hiefer International oraz organizacji Doctors Without Borders, po tym jak... przegrał ponad 500 tys. $ w chińskiego pokera z Philem Ivey).
Business is profit - ale czy tylko?
![]() |
|
| David Einhorn przy pokerowym stoliku prezentuje bardziej "wyluzowany" image. |
Świat finansjery oraz pokera są ze sobą nierozerwalnie połączone a wielu bogatych biznesmenów lubi zasiadać przy pokerowym stole i stała się na dobre częścią karcianego środowiska. Często jednak nie kieruje nimi wyłącznie chęć zysku, gdyż ten mogą osiągnąć gdzie indziej, a m.in. właśnie charytatywne pobudki. Wielu z nich sponsoruje własne projekty, fundacje bądź specjalne turnieje pokerowe, mające na celu gromadzenie środków na potrzebujących.
Jedną z najbardziej znanych takich postaci jest Guy Laliberté, założyciel Cirque du Soleil, który zaczynając od bycia akordeonistą i połykaczem ognia zbudował biznes warty ponad miliard dolarów.
Laliberté w 2007 roku powołał do życia fundację ONE DROP, mającą na celu umożliwienie wszystkim ludziom na świecie dostępu do wody pitnej. Kanadyjski biznesmen jest zapalonym pokerzystą i organizatorem turnieju Big One For One Drop, w którym 111 111 $ z każdego 1 mln. $ wpisowego przeznaczone było na wsparcie jego fundacji.
Warto także wspomnieć o nazwiskach takich jak Bill Klein czy David Einhorn. Ten pierwszy nie jest może wybitnym pokerzystą, ale za wzór do naśladowania przyjął sobie nikogo innego, jak Barry'ego Greensteina - z tym, że Klein przekazuje pieniądze na cele dobroczynne zarówno wtedy, kiedy zarabia przy stoliku, jak i gdy przegrywa, w kwocie równej jego wygranej bądź porażce.
Einhorn to także nazwisko znane i szanowane w świecie finansów - jest założycielem oraz szefem Greelight Capital, firmy zajmującej się funduszami hedgingowymi, a jego majątek wyceniany jest na ponad 1,1 mld. $. Swoją miłość do biznesu przeniósł także na pokera, biorąc co jakiś czas udział w dużych turniejach, w tym we wspomnianym wcześniej Big One For One Drop, gdzie zajął 3. miejsce, wygrywając 4 352 000 $. Już przed tym eventem obiecał jednak, że całą swoją wygraną przeznaczy na rzecz fundacji City Year, organizacji non-profit zajmującej się krzewieniem edukacji także wśród najbiedniejszych.
All-in dla potrzebujących
![]() |
|
| Finansowo EV-, ale życiowo EV+... Źródło: www.pokergives.org |
Wydaje się, że pokerowe środowisko coraz chętniej i w coraz większym stopniu chce angażować się w działalność charytatywną. Wielu znanych graczy przekazuje pieniądze na różnego rodzaju cele społeczne, a wsparcie dla potrzebujących staje się czymś normalnym dla najbogatszych przedstawicieli naszej ulubionej gry.
O społecznym zaangażowaniu pokera świadczyć mogą także liczne turnieje mające na celu gromadzenie środków na cele dobroczynne oraz specjalne organizacje powołane przez ludzi z karcianych kręgów, np. Poker Gives, w którą zaangażowani są m.in. Mike Sexton, Linda Johnson, Jan Fisher i Lisa Tenner - jej głównym założeniem jest właśnie nakłanianie najbogatszych pokerzystów do pomocy potrzebującym.
Wszystko to pokazuje nam, że pokerzyści mogą być także osobami, których nie należy jedynie postrzegać przez pryzmat ich wielkich wygranych i image'u "hazardzisty", który często pokutuje wśród niezaznajomionych z tą dyscypliną osób. Często są to osoby, które chcą, i co ważne, mogą pomagać innym, przyczyniając się do walki z różnymi problemami dzisiejszego społeczeństwa.
W końcu ważne jest to, aby pamiętać, że wielkie pieniądze to nie tylko przywilej, z którego można korzystać, to także duża odpowiedzialność...
by toluvel
//



