Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Nowelizacja ustawy hazardowej weszła w życie - co się zmieniło?

Pierwszy etap nowelizacji ustawy hazardowej za nami. Kilka firm wyszło z polskiego rynku, giganci zostali.

Bukmacherzy rezygnują, poker roomy zostają

W momencie gdy prezydent RP podpisał nowelizacją ustawy hazardowej, wśród wielu osób zapanowały obawy, że wraz z wejściem jej w życie czeka nas pokerowa apokalipsa.

Nastroje te jednak były tonowane przez specjalistów z branży. I słusznie.

Nowelizacja ustawy hazardowej miała wejść w życie w dwóch etapach - część zapisów ustawy miała wejść 1 kwietnia, a pozostałe 1 lipca.

Przed pierwszym kwietnia, ze świadczenia pokerowych usług polskim graczom zrezygnowały między innymi Everest Poker, William Hill i bet365.

Najwięksi - PokerStars, 888poker, partypoker - pozostali! Podobnie wiele mniejszych poker roomów. Patrząc na to, z jakich rynków Unii Europejskiej wycofywał się wcześniej PokerStars, można domyślać się przyczyn pozostania na rynku polskim.

PokerStars wycofywał się tymczasowo z krajów, w których ustawy hazardowe umożliwiały ubieganie się o licencję zarejestrowanym w Unii Europejskiem podmiotom organizującym rozgrywki pokerowe (na przykład Portugalia, Czechy), po to, by móc aplikować po taką licencję! Pozostawał natomiast dostępny w tych krajach, w których rządzącym przyszło do głowy zmonopolizowanie rynku pokera (na przykład Szwecja).

Ustanowienie monopolu jest w Unii Europejskiej możliwe, gdy realizuje nadrzędne cele związane z ochroną społeczeństwa. Za taki cel raczej nie zostanie uznane zakazanie organizowania gier przez firmy prywatne, ale jednoczesna zgoda na organizowanie ich przez państwo.

Wątpliwe, by duzi operatorzy byli skłonni ryzykować problemy i hipotetyczne utracenie licencji w Unii Europejskiej, przez łamanie zgodnej z wytycznymi Komisji Europejskiej ustawy.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku bukmacherów. Zgodnie z nowelizacją, bukmacherzy, w przeciwieństwie do poker roomów, mogą ubiegać się o licencję!

Wprawdzie 1 lipca czeka nas wejście w życie drugiego etapu nowelizacji, czyli blokowania przez providerów internetu stron oferujących usługi niezgodnie z nowelizacją. Jednak cenzura i blokowanie stron, jak pokazuje praktyka wielu krajów, jest równie nieefektywne, jak prohibicja (i monopole).

Jak mówi Wikipedia:

Podstawową własnością cenzury internetowej jest brak międzynarodowych granic Internetu: mieszkańcy kraju blokującego pewne informacje, mogą je znaleźć na stronach internetowych hostowanych poza granicami kraju. Rząd może ograniczać obywatelom dostęp do tych treści, nawet jeśli znajdują się poza granicami kraju, jednak wymaga to ogromnego nakładu środków.

Monopol to zło

Wcześniej, jako przykład kraju z "monopolem na pokera" wspomniana została Szwecja. Minister Janczyk namiętnie powoływał się, między innymi właśnie na ten kraj, jako na wzór, na podstawie którego napisane zostało polskie "nowoczesne" prawo hazardowe.

Właśnie tu zaczyna się robić ciekawie - Szwecja kilka dni temu ogłosiła, że chce odejść od monopolu i stworzyć system licencji z 18% podatkiem GGR! Czyli... właściwie kalkę, tak forsowanego przez znających się na rzeczy analityków, modelu duńskiego!

W tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na to, że minister Gowin zacznie wywiązywać się z deklaracji i złoży nowelizację do nowelizacji, po to, by sytuację pokera rzeczywiście postawić z głowy na nogi! Czekamy.

Podziel się ze znajomymi