Niemieccy gracze przenoszą się na PokerStars.eu
Kolejny naród zawita dzisiaj na domenę .eu platformy PokerStars. Dzieje się to z powodu nowo wprowadzonej ustawy o zakazie gry online. Poker roomy nie martwią się nowym prawem i nie opuszczają niemieckich landów.
![]() |
|
Proces przeniesienia niemieckich pokerzystów na domenę .eu rozpocznie się dzisiaj. Po zbanowaniu wszystkich graczy z USA, Niemcy posiadają w tym momencie jeden z największych rynków pokera online na świecie. Platformy nie mają zamiaru zrezygnować z tak dużej liczby klientów, a jedynym operatorem, który do tej pory wycofał stamtąd swoje usługi, jest Paddy Power.
PokerStars.eu nie jest tylko klonem swojej światowej wersji. Owszem, posiadają wspólny player pool, metody depozytu pozostają te same, a w lobby oprogramowania nie znajdziemy wielu zmian. Różnica powstaje dopiero na gruncie prawnym.
Licencja dla światowej wersji została wydana na Wyspie Man, zaś europejska działa pod kontrolą Lotteries and Gaming Authority, który znajduje się na Malcie. PokerStars.eu działa więc według prawa Unii Europejskiej.
Nie był to jedyny powód stworzenia takiej platformy. W niektórych krajach, jak to opisywaliśmy w naszym newsie o regulacjach pokerowych w Europie, prawo nakazuje graczom płacić podatki za grę online na platformach licencjonowanych poza UE. Na nowej domenie nie muszą spowiadać się Urzędowi Skarbowemu ze swoich wygranych.
Już siedem nacji gra na PokerStars.eu. W lutym 2012 roku jako pierwsi zostali tam przeniesieni Szwedzi i Finowie. Później przyszła kolej na Polaków, Słoweńców i Rumunów. Holendrzy dołączyli w maju, a już dzisiaj w tej grupie znajdą się Niemcy.
Przedstawiciele PokerStars wydali serwisowi pokerfuse specjalne oświadczenie:
"Coraz większa liczba regulacji w państwach Unii Europejskiej spowodowała, że zaletą jest posiadanie bazy operacyjnej na Malcie. Wykonaliśmy transfer graczy z platformy na licencji światowej, by korzystać z wprowadzonego w Europie prawa."
Także PartyPoker zapowiedziało dalsze oferowanie usług niemieckim graczom. Wczorajsze oświadczenie wysyła jasną wiadomość: "nie zrezygnujemy w walce o legalnego pokera". To samo zdanie podziela reszta operatorów, gdyż jedynie Paddy Power odstąpiło z tamtego rynku. Ma jednak ku temu powody, gdyż jego głównym celem jest w tym momencie pozyskanie licencji w stanie Nevada.
Większość niemieckich graczy spokojnie przyjmuje wiadomość o wprowadzeniu ustawy zakazującej gry online. Poker pozostaje w szarej strefie, a sytuacja przypomina tę bardzo dobrze znaną w naszym kraju. Grinderzy pozostaną w zaciszu własnych domów, licząc na zmianę prawa lub osób u władzy.
by dlrzz
