Najpierw zła ustawa, później poprawki dobre dla pokera
Przynajmniej taką wersję, uzgodnioną z ministrem Morawieckim, przedstawił w Sygnałach Dnia minister Gowin.
Będzie źle, a potem (może) lepiej
Dziś o godzinie 15:00 rozpocznie się posiedzenie Komisji Finansów Publicznych. Jednak już teraz wiadomo, że ustawa w obecnej formie zostanie przez komisję zaakceptowana.
W Sygnałach Dnia, minister Gowin został zapytany o nowelizację ustawy hazardowej. Odpowiedź jakiej udzielił nie napawa optymizmem osób, które już wielokrotnie zostały zawiedzione przez polityków różnych opcji.

"Nieopacznie podniosłem rękę za wprowadzeniem w życie tej ustawy. Polska poniosła gigantyczne, wielomiliardowe straty na skutek tej ustawy. Dlatego kilka miesięcy temu postanowiliśmy ustawę zmienić tak, żeby pieniądze płynęły do budżetu. Zwróciliśmy się do KE o notyfikację, to trwało wiele miesięcy, ale mamy tę notyfikację."
"Podjęliśmy z ministrem Morawieckim decyzję o tym, żeby już nie zmieniać tej ustawy, dlatego, że to by groziło tym, że cofnięta nam zostanie notyfikacja; na kolejne wiele miesięcy hazard pozostanie w szarej strefie, a Polacy tracić będą miesięcznie po 100, 200, 300 milionów złotych."
"Zaraz po przyjęciu tej ustawy, przygotujemy nową, która wyłączy zakłady wzajemne i grę w pokera, i zliberalizuje to tak, żeby można było wreszcie spokojnie obstawiać zakłady bukmacherskie, spokojnie grać w pokera, żeby to już nie była szara strefa."
"Już w tej ustawie, która, wierzę w to, zostanie w tym tygodniu przyjęta przez Sejm, będzie można reklamować zakłady bukmacherskie."
My również musimy wierzyć (bo co innego pozostało?). Musimy wierzyć w to, że uzgodnienia zawarte z ministrem Morawieckim okażą się wiążące!
Oby i tym razem nie okazało się, że pan minister Gowin nieopacznie i na wyrost okazał zaufanie kolegom z obozu rządzącego.
Więcej na interia.pl.