Milion dolarów w 48 godzin!
To jest dobry tydzień dla Ilariego Sahamiesa. Może się on poszczycić profitem wynoszący 1 030 543 $. Wypracował go w dwie doby.
Jeszcze w niedzielę wieczorem Ilari Sahamies był w czołówce listy największych przegranych pokera online roku 2012. Jego bilans wynosił około 1,4 mln $ na minusie. Od wczoraj "Ilari FIN" jest tylko 370 000 $ pod kreską. Piszemy "tylko", bo jeśli jego dobry run będzie trwał, to odrobienie reszty strat jest kwestią kilku godzin.
Pokerzysta, co się swingom nie kłania
![]() |
|
| Ilari Sahamies |
Ilari Sahamies urodził się w 1983 roku w Helsinkach. Chęć rywalizacji od zawsze była w nim silna. Wśród dyscyplin sportu, których próbował były piłka nożna, koszykówka i zapasy. W końcu wziął się za grę w bilard (zdobył nawet dwa mistrzostwa Finlandii juniorów). Tak też poznał niejakiego Patrika Antoniusa. Razem zaczynali grać w pokera jako 15-latkowie.
Do helsińskich kasyn zawitał w momencie osiągnięcia pełnoletniości w roku 2001. Przerzucił się na wirtualne stoły, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. Zaczynał od stawek 0,25/0,5 $. Szybko piął się po szczeblach pokerowych limitów, ale pojęcie "rozsądnego bankroll managementu" było mu obce. Nieraz musiał zaczynać swoją wspinaczkę od nowa.
Sławę zyskał w dużej mierze dzięki grom na stołach nosebleedowych Full Tilt Poker, gdzie znany był jako "Ziigmund". Jeśli toczyła się gdzieś gra na wysokie stawki w pot-limit Omahę, to można było śmiało zakładać, że bierze w niej udział Ilari. To on nadawał terminowi "loose aggressive" nowe znaczenie. Jego styl gry przynosi mu duże wygrane, jak również spektakularne porażki.
Na przestrzeni lat przez konto Sahamiesa musiały przewinąć się miliony, jeśli nie dziesiątki milionów dolarów. Ogromne swingi to niemal jego znak firmowy. Pieniądze nigdy nie miały dla niego chyba wielkiego znaczenia. Tak opisywał jedną z przegranych sesji: "Właśnie skończyłem grę przeciwko Isildurowi. Przegrałem 1,3 mln w dwa dni i czułem się bardzo źle już w momencie, gdy straciłem 200 000... nie wiem czemu kontynuowałem, gdy byłem 500 000 na minusie... naprawdę nie wiem...".
Na szczyt, na dno i z powrotem
Po przeniesieniu się gier high stakes na PokerStars, Sahamies zakończył ubiegły rok jako największy wygrany pokera online. "Ilari FIN" osiągnął profit wynoszący 2,18 mln $, chociaż jeszcze w lipcu 2011 r. był prawie 900 000 $ pod kreską.
Bieżący rok zaczął się dla niego źle. W maju pojawiły się nawet plotki o bankructwie. Po przegraniu kolejnego buy-ina napisał na czacie: "Nie mam już pieniędzy". Zszedł z najwyższych stawek. Na pytania pokerzystów czemu gra tak nisko, odpowiedział lakonicznie: "no money". Kolejny raz zaczął się odbudowywać (900 000 € wygrane podczas EPT Barcelona musiały w tym wydatnie pomóc). Gdy już wydawało się, że wychodzi na plus, przyszedł kolejny downswing i straty liczone w setkach tysięcy dolarów. Trwało to do początku tego tygodnia.
21 469 $ na godzinę
![]() |
|
| Źródło: Forum 2+2 |
W przeciągu 48 godzin, które upłynęły od poniedziałkowego wieczoru, Ilari Sahamies wygrał 1 030 543 $. Statystycznie daje to 21 469 $ na godzinę, nawet kiedy spał. Trzeba przyznać, że milion dolarów zgarnięty przy wirtualnych stołach w dwie doby to wyczyn niecodzienny.
"Ilari FIN" osiągnął go grając głównie PLO na stawkach 200/400 $. Najpierw, wbrew zasadzie mówiącej o tym, że poniedziałki nie niosą ze sobą niczego dobrego, zainkasował 182 000 $. Świetną passę kontynuował we wtorek, który zamknął profitem wynoszącym 662 000 $ (w tym 373 000 $ wygrane zaledwie w półtorej godziny). Wisienką na torcie okazał się środowy poranek, który przyniósł 187 000 $ zysku.
Najbardziej spektakularną ofiarą Sahamiesa był "patpatman", który doznał porażek w trzech dużych rozdaniach tracąc pule wynoszące kolejno 205 900 $, 173 400 $ i 150 200 $. Jednak nie był on wcale przegranym największym. Tytuł ten przypadł Jensowi "Jeans89" Kyllönenowi, który stracił na rzecz Ilariego 414 000 $ (w tym 200 000 na jednym tylko stole).
Gwiazda rocka
![]() |
|
| Źródło: Forum 2+2 |
Jens chyba jednak nie chowa urazy, bo w imieniu rodaka zamieścił na forum 2+2 posta w temacie o październikowych grach high stakes: "Chciałem tylko wiedzieć, jak bardzo byłem nad lub pod EV w ostatnich sesjach... to dla haterów... dla cornflake'ów... i dla hackera Bena. Pozdrowienia od Ilariego".
Cechą charakterystyczną Sahamiesa jest specyficzne poczucie humoru i niewyparzony język. Jego maniery przy pokerowym stole obrosły już niemal legendą. Oskarżenie Bena "Ben86" Tollerene'a o bycie hackerem po tym, jak przegrał z nim rozdanie jest tylko przykładem. Oto co miał do powiedzenia Ilari, gdy "patpatman" podczas jednej z sesji zmienił miejsce przy stole na znajdujące się bezpośrednio po lewej od Fina:
![]() |
Co dokładnie miał na myśli Sahamies nazywając rywala płatkiem zbożowym - nie wiadomo. To i tak jedna z łagodniejszych obelg. Ilari znany jest z tego, że sam często wpada w tilt, ale też uwielbia wyprowadzać z równowagi swoich przeciwników nie przebierając w słowach i często wręcz wyklinając. Sytuacje, w których "Ziigmund" zasiadał do gry będąc pod wpływem używek również nie należą do rzadkości. Jego wiele udokumentowanych wybryków znajdziecie w tym wątku na forum 2+2.
Ostatnie wygrane Sahamiesa opisał nawet fiński tabloid. Podobno cieszy się on niemałą popularnością w swoim rodzinnym kraju. Nawet ludzie nie mający nic wspólnego z pokerem wiedzą tam, kim jest "Ziigmund".
Ilari bez wątpienia jest osobowością w świecie pokera. Umiejętności i podejście do gry sprawiają, że nie da się obok niego przejść obojętnie. Ostatni wpis na swoim blogu (zamieszczony ponad rok temu) zakończył słowami: "pier****, nienawidzę pokera". Widać, że jest to burzliwy związek, pełen wzlotów i upadków. Ciekawe czy obecny wzlot będzie trwał nadal?
by kennajj



