Mieszkańcy USA i Australijczycy walczą o dobre zmiany, Czesi nie muszą
Mistrz Świata z 2005 roku oburzony australijskim prawem, amerykański nauczyciel ryzykuje więzieniem w imię zasad.
Amerykański wykładowca przyznaje się do "przestępstwa" - gry w pokera

W stanie Waszyngton, nauczyciel uniwersytecki - David Shick - zgłosił się na wysłuchanie dotyczące pokera online. W trakcie niego przyznał, że gra w tę grę online. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że w tym stanie grozi za to "przestępstwo" do 5 lat więzienia oraz do 10 000 $ grzywny.
Shick powiedział:
"Zdałem sobie sprawę, że prawo stanowe to absolutna kpina. Nikt nie został dotąd aresztowany. Więc jestem tu przed wami, przyznając się, że popełniłem przestępstwo. Jeśli będzie to powodem mojego aresztowania, no cóż... myślę, że będę pierwszym."
Shick pokazał swój wykres od 2009 roku z 214 000 rąk i powiedział.
"Jestem tutaj, przede wszystkim po to, by powiedziać wam, że z całą pewnością jest to gra umiejętności. Moja gra była pewna i bezpieczna. Mam talent, potrafię szybko liczyć, potrafię trzymać emocje na wodzy i dzięki temu zarabiałem pieniądze."
"Z czysto samolubnego punktu widzenia, czemu tu jestem? Tęsknię za moją drugą pracą. Chciałbym móc grać i używać mojego talentu, moich umiejętności, i móc dzięki nim zarabiać."
Davidowi Shickowi pozostaje pogratulować odwagi i życzyć mu powodzenia w jego krucjacie o zmianę tamtejszego absurdalnego prawa!
W Australii gracze również walczą o swoją ukochaną grę

Absurdalne prawo zostało również niedawno uchwalone w Australii. W listopadzie zeszłego roku, tamtejszy liberalny - deklarujący pochwałę wolności wyboru i walczący o prawa jednostki rząd - wydał ustawę regulującą hazard, która (najprawdopodobniej przypadkowo) banuje pokera online!
Wcześniej poker online w Australii funkcjonował w szarej strefie. Teraz teoretycznie będzie mógł być oferowany legalnie. Jednak w praktyce ustawa oznacza ban na pokera online. Otrzymanie licencji w Australii będzie bardzo ciężkie do uzyskania.
Joseph Del Duca - inwestor i miłośnik pokera, po przeanalizowaniu ustawy stwierdził, że jej celem nie było zbanowanie pokera - po prostu kilka źle sformułowanych zdań wywołało taki efekt.
Joseph stworzył organizację Australian Online Poker Alliance, która zrzesza australijskich pokerzystów (nie tylko zawodowych - a wszystkich, którzy lubią sobie po prostu pograć w karty).
Organizacja napisała petycję, która ma przekonać rząd do zmiany przepisów. W akcję zaangażowało się mnóstwo znanych i całkowicie anonimowych dla społeczności pokerzystów. jednym z głosów AOPA jest między innymi Mistrz Świata - zwycięzca Main Eventu World Series of Poker z 2005 roku - Joe Hachem.
"Jak o tym myślę, to dosłownie boli mnie żołądek. Fakt, że państwo umożliwia czysty hazard - obstawianie zakładów sportowych oraz wyścigi konne bez żadnych ograniczeń, a nie pozwala grać w pokera online jest naprawdę żenujące."
Nie pozostaje nic innego, jak podpisać się pod słowami świetnego pokerzysty z drugiej półkuli - żenujące jest prawo hazardowe umożliwiające rozgrywki w grach typowo losowych a w praktyce zabijające grę umiejętności, jaką jest poker.
Również w Polsce planowany monopol państwowy na pokera, nie ma prawa przynieść nic dobrego - nie przyniesie ani planowanych zysków do budżetu ani nie wpłynie na ilość uzależnionych od ciężkiego hazardu, takiego jak jednoręcy bandyci.
Pozostaje czekać na realizację deklaracji pana ministra Jarosława Gowina oraz jego współpracowników z Polski Razem - zgłoszenia poprawek dotyczących pokera do absurdalnej z punktu widzenia środowiska pokerowego i budżetu nowelizacji ustawy hazardowej, jeszcze przed jej wejściem w życie.
Panowie mogą podeprzeć się najświeższymi rozwiązaniami z Czech - gdzie dobrze skrojona ustawa umożliwia grę w pokera online u licencjonowanych operatorów. Podatek 23% GGR jest nałożony wyłącznie na operatorów, a pokerzyści są z niego zwolnieni. Takie rozwiązanie jest świetne zarówno z punktu widzenia budżetu państwa, jak i obywateli.