Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Matematyka w pokerze - poker a inne zawody

Zapraszamy do siódmego artykułu z serii „Matematyka w pokerze” autorstwa PrawdziwyElBandito. W tej części zajmiemy się porównaniem zawodu pokerzysty z innymi zawodami oczami matematyka.

Etatowy hazardzista?

tesco

W ostatnim artykule odeszliśmy od matematyki i dzisiaj będziemy kontynuować ten trend. Tydzień temu zastanawialiśmy się nad tym, czy poker to hazard czy też nie. Niezależnie od tego, jaki kto sobie wyrobił pogląd na tę sprawę, musi przyznać, że istnieją na świecie zawodowi pokerzyści. A to już daje do myślenia… Czy są na świecie zawodowi gracze na automatach, w totolotka albo ruletkę (mówimy o graczach uczciwych - postępujących zgodnie z zasadami)? Czyli coś jednak odróżnia pokera od pozostałych gier hazardowych. Jest to sprawa fundamentalna - w pokerze rolę odgrywają umiejętności. Kwestię relacji przypadku do umiejętności przy grze w pokera szerzej omówiliśmy w czwartym artykule tej serii. Wróćmy jednak do zawodowych pokerzystów. Ciekawym zagadnieniem jest, dlaczego ludzie decydują się na tą krętą i niełatwą drogę, ale według mnie równie ciekawe jest, dlaczego tego nie robią, gdy wydaje się, że mają wszelkie predyspozycje. W tym artykule postaramy się rozważyć różne za i przeciw bycia pokerowym pro w kontraście z pracą na etacie.

Poker czy praca na etacie? Wydaje się, że wcześniej czy później takie pytanie zadał lub zadaje sobie każdy zawodowy gracz. W zasadzie w każdym kraju istnieje alternatywa pracy na etacie. Kwestia jej dostępności to osobny temat. Porównajmy więc te dwie możliwości pod kątem aspektów, które zwykle bierze się pod uwagę przy decyzji o podjęciu danej pracy. Obliczenia i przykłady będą stosować się do graczy cashowych, aczkolwiek można przytoczyć analogiczne dla turniejów. Konkretne liczby są brane albo z doświadczeń i przemyśleń autora oraz jego analiz baz danych, albo ze stron internetowych. Jeżeli wydają się niewiarygodne, proszę o uwagi.

Legalność

Podstawowa sprawa. Będąc zawodowym pokerzystą w Polsce łamiesz prawo, a pracując na etacie najprawdopodobniej nie. Dla ludzi z absolutnym poszanowaniem prawa albo których takich udają ten punkt zakończy dalszą dyskusję. Z tą kwestią również nierozerwalnie wiąże się kwestia opodatkowania i ubezpieczenia.

Zarobki

sknerus

Chyba nie ma osoby, która nie patrzy na tę kwestię przy proponowanej jej pracy, a dla większości jest to sprawa nadrzędna. Zresztą nie ma w tym nic dziwnego, bo przecież pracuje się przede wszystkim dla pieniędzy.

Praca na etacie - powołując się na dane z sierpnia tego roku można stwierdzić, że najlepiej zarabiają absolwenci kierunków technicznych. W swojej pierwszej pracy mogą liczyć na około 2170 zł netto (ok. 530 €). Średnio absolwenci wyższych uczelni w swojej pierwszej pracy zarobią 1800 zł netto (ok. 440 €). Jeżeli przyjmiemy, że w miesiącu mamy średnio 21 dni roboczych, to da nam to 168h pracy i winrate na poziomie 3,15€ / h dla absolwentów kierunków technicznych. Można przypuszczać, że bez wyższego wykształcenia średnie wynagrodzenie będzie niższe. Osobiście polecam najpierw zdobyć jakiś zawód (niekoniecznie studia - może być na przykład technikum), nim zostaniemy pokerowym pro.

Poker - tutaj, jak się domyślacie, sprawa jest bardziej skomplikowana. Podajcie dowolną rozsądną liczbę, a sądzę, że można znaleźć pokerzystę, który właśnie mniej więcej tyle średnio zarabia. Im jesteś lepszy, tym więcej zarabiasz. Mówimy tu tylko o dobrych pokerzystach - nie biorę pod uwagę, że ktoś się decyduje zostać pokerowym pro, gdy jego gra jest EV minus. Zazwyczaj zaczynamy swoją przygodę od mikro stawek. Sądzę, że z roku na rok coraz trudniej jest się przebić z micro wyżej, ale ciągle jest to możliwe. Ponadto nie jest to konieczne, żeby skutecznie konkurować z zarobkami „etatowców”. Jeżeli założymy, że rozgrywamy na godzinę 400 rozdań (5 stołów, 80 rozdań na godzinę na stół) i 25% czasu poświeconego na pokera przeznaczamy na inne rzeczy niż gra (doszkalanie się, analiza gry, itp.), to dostaniemy liczbę 300 rozdań na godzinę naszej pracy. Aby więc wyrównać wynik 3,15€ / h, potrzebujemy uzyskiwać winrate kwotowy na poziomie 1,05€ na 100 rozdań. Oczywiście wliczamy w to rakeback, bonusy itp., bo to też są nasze przychody. Daje to wynik rzędu około 5bb/100 na stawkach NL20€ bądź NL25$ po doliczeniu rb.

Czy to dużo czy mało, zależy od punktu siedzenia - na pewno są to wyniki realne dla kogoś, kto myśli o zostaniu pokerowym pro. Tym przykładem chciałem odpowiedzieć na często zadawane mi pytanie - od jakich stawek można zostać pokerowym pro w Polsce. Sądzę, że jest to właśnie NL20/ NL25 dla graczy, którzy stawiają jednocześnie na rozwój swojej gry, aczkolwiek przy dobrym dealu rakebackowym i sporym multitablingu (10+ stołów) NL10 też jest bardzo realne. Oczywiście podane granice to absolutne minimum, przy którym można zacząć myśleć poważniej o pokerze. Sądzę, że przychody powinny być wyższe, żeby pewną ich częścią stale zasilać bankroll.

Możliwość rozwoju i awansu

awans

Dla ludzi ambitnych, a sądzę że wśród pokerzystów są głównie tacy, to bardzo ważna kwestia.

Praca na etacie - to kwestia indywidualna dla każdej firmy. W niektórych firmach/instytucjach nie otrzymamy żadnej „ścieżki kariery”, w niektórych jej zarys, a mogą zdarzyć się i takie, które przedstawią nam bardziej szczegółowy plan - czego, po ilu latach pracy możemy się spodziewać w zależności od swoich wyników. Jeżeli chodzi o sprawy finansowe, to jednak rzadko kiedy możemy liczyć na podwojenia zarobków w ciągu pierwszych 5 lat. Przy pracy na etacie często będziemy „prowadzeni za rączkę” - niezbędne szkolenia przeprowadzi nam pracodawca lub za nie zapłaci, a dodatkowe może nam zasugerować lub również zasponsorować. Zwróćmy też uwagę, że kwestia naszego awansu nie zawsze będzie rozstrzygana obiektywnie - czasami górę mogą wziąć relacje interpersonalne.

Poker - ścieżka kariery jest jasno nakreślona, w myśl zasady „Sky is the limit”. Stawki do NL400 włącznie rosną zwykle dwukrotnie. Awans na wyższe stawki na początku kariery może się zdarzać nawet kilka razy w roku. Jeżeli jesteśmy dobrze przygotowani do przejścia na wyższy limit nie tylko finansowo (bankroll management), ale również mentalnie i przede wszystkim merytorycznie (posiadamy odpowiednie umiejętności), możemy liczyć przy takim awansie na podwyżkę rzędu 50-100%. Warto zwrócić uwagę, że nasza praca zawsze będzie oceniona obiektywnie z dokładnością do wariancji. Dbanie o rozwój swojej gry, a w tym dobór wartościowych szkoleń i pokrycie ich kosztów, to w tym wypadku część naszej pracy.

Stabilność

zwolniony

Dla ludzi mających rodzinę na utrzymaniu sprawa absolutnie priorytetowa. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że etat znokautuje tutaj pokera. Niech punktem wyjścia będzie zdanie obrazujące często postawę semi-profesjonalistów: „Zawsze jest szansa, że zbankrutuję. Moja rodzina potrzebuje stabilności - nie będę full time pro." Przez to zdanie przemawia przekonanie, że poker nie może być pracą dającą stabilność finansową. Co ciekawe, taką postawę przyjmują często osoby prowadzące własną działalność gospodarczą i nie pracujące na etacie. Według mnie istnieją metody organizacyjne oparte na odpowiednim bankroll managemencie i systemie wypłat, które gwarantują poziom stabilności dochodów na poziomie, którym cieszy się prywatny przedsiębiorca, niwelując ich „wzmożoną” wariancję. Na ten temat będzie osobny artykuł. Teraz przyjmijmy, że tak jest i porównajmy „spokój ducha” etatowca i przedsiębiorcy.

Wbrew pozorom, osoba pracująca na etacie pod względem posiadania pracy jest mniej bezpieczna niż jej pracodawca. Mogą ją spotkać dwie nieprzyjemne sytuacje - może zostać zwolniona lub jej firma może zbankrutować. Natomiast pracodawca traci pracę tylko w drugim przypadku. Pracownik etatowy, póki jest zatrudniony, otrzymuje w większości przypadków stałe wynagrodzenie, ewentualnie powiększone o jakieś premię lub dodatki, natomiast nie można tego powiedzieć o pracodawcy (przedsiębiorcy). Statystycznie wydaje się więc, że przedsiębiorca ma bardziej stabilną posadę, ale o mniej stabilnych zarobkach niż pracownik. Dodatkowo stabilność posady (nie zarobków) pokerzysty wydaje się jeszcze większa niż przedsiębiorcy - przy bardzo restrykcyjnym przestrzeganiu bankroll managementu oraz dywersyfikacji posiadanych środków ryzyko bankructwa w zasadzie spada do 0.

Kwestie etyczne

Często ci, którzy zaakceptują już, że na pokerze można zarabiać, podnoszą inny argument przeciw pokerzystom - zarabianie na cudzej krzywdzie i ludzkich tragediach. Owszem, nie można powiedzieć, że nasze dochody nie pochodzą także od ludzi ogarniętych nałogiem i rujnujących swoje rodziny. Ale to znikomy procent. Takie podejście do sprawy wydaje mi się wielce niesprawiedliwe. Jakoś nikt nie zarzuca pracownikom kasyn, przemysłu alkoholowego czy tytoniowego tego samego. I mam tu na myśli wszystkich pracowników począwszy od sprzątaczek - także one zarabiają dzięki temu, że alkoholicy, hazardziści i nałogowi palacze przepuszczają u ich pracodawców swoje pieniądze. Tak jak ludzie idą na piwo i nie ma w tym nic złego - i nie ma też nic złego w tym, że ktoś na tym zarabia - tak moim zdaniem nie ma też nic złego w tym, że ktoś przegrywa stosunkowo małe (pod względem własnych dochodów) kwoty, a ktoś inny czerpie z tego dochody.

Co jeszcze?

Nie sposób w jednym artykule choćby pobieżnie omówić wszystkie aspekty. Natomiast warto choćby wymienić najważniejsze z pozostałych:

• Plusy bycia pokerzystą        • Minusy bycia pokerzystą
1) blisko do pracy        1) często nienaturalny system pracy (praca na noc, wieczorami, w weekendy)
2) brak zwierzchnika        2) bardzo ciężko wyzbyć się negatywnego samopoczucia (przygnębienia, smutku), kiedy trafimy na złą stronę wariancji
3) możliwość przerwy, urlopu w każdym momencie        3) za każdy moment dekoncentracji, każdy błąd odpowiadasz finansowo

Rzucić wszystko i przed monitor

Żeby sprawa była jasna - moim celem nie było nakłonienie wszystkich do profesjonalnej gry w pokera. Tym bardziej nie kosztem rozwoju własnej osoby w innych dziedzinach życia - sam, jak wiecie, najpierw zdobyłem zawód, mam też inne mało dochodowe zajęcia, które pozwalają oderwać się od pokerowej rzeczywistości dwa razy w tygodniu. Świadomość nie bycia skazanym na pokera jest bardzo ważna i to nawet nie dlatego, że poker to mało stabilne zajęcie, bo tak nie jest (nie musi być). Raczej dlatego, że po prostu można się nie sprawdzić, można okazać się za słabym za rok, za dwa, za 10 lat i co wtedy? Ale tyczy się to też sporej liczby innych zawodów - zawsze warto mieć alternatywę. Na pierwszą myśl przychodzi mi kariera sportowca wyczynowego.

Nie bez powodu duża część pokerzystów trafiła do pokera ze sportu (choćby Patrik Antonius czy „nasz” Marcin Horecki). Byli sportowcy odnajdują w pokerze to, czego brakuje im już na co dzień - adrenaliny związanej z rywalizacją. Wyczynowy sportowiec w Polsce? To dopiero jest hazard! Często zaniedbujesz edukację i życie osobiste, by 5-6 razy w tygodniu być na treningu. Wszystko w imię wymarzonego sukcesu. To bardzo ryzykowne, tym bardziej w Polsce, gdzie często medaliści świata i Europy zarabiają grubo poniżej średniej krajowej, a pozostali nie zarabiają nic. To nie tak jak w pokerze, że wystarczy być na w miarę przyzwoitym poziomie, żeby znośnie zarabiać. Często też wyniki sportowe zależą od takich rzeczy jak pogoda, przychylność sędziów i dyspozycja dnia. Ten rodzaj hazardu cieszy się jednak większym szacunkiem społecznym i legislacja prawną - czemu z pokerem ma być inaczej?

wykres

Podsumowując, uważam że zawód pokerzysty ma bardzo dużo wspólnego z zawodem prywatnego przedsiębiorcy, wyłączając niestety kwestię legalności. Ma za to dość mało podobnych cech do pracy na etacie - czy to dobrze, każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Sądzę, że nie należy też przedstawiać pokera jako bardzo ryzykownego przedsięwzięcia, bo wypada całkiem nieźle na tle innych „wolnych” zawodów, gdzie jako przykład podałem sportowca. Można to jednak także odnieść do innych - choćby muzyków, malarzy, pisarzy itp.

Jeżeli więc masz niezłe wyniki na przyzwoitych stawkach, może warto rozważyć spróbowanie swoich sił jako pro? Tym bardziej jeżeli masz szerokie horyzonty i powrót do „zwykłej” pracy nie będzie stanowić problemu w razie niepowodzenia.

W kolejnym artykule przedstawię propozycję jak to zrobić z matematyczno-organizacyjnego punktu widzenia.

Zapraszam do wyrażania swojej opinii na temat tej serii w wątku na forum:
arrow Forum: Matematyka w pokerze - dyskusja

Poniżej znajdziecie odnośniki do poprzednich części:
arrow Matematyka w pokerze - bilans gry jako zmienna losowa
arrow Matematyka w pokerze - wartość oczekiwana, wariancja i odchylenie standardowe
arrow Matematyka w pokerze - właściwe zrozumienie EV
arrow Matematyka w pokerze - dwie prawdy o grze w pokera
arrow Matematyka w pokerze - ocena wiarygodności statystyk
arrow Matematyka w pokerze - czy poker to hazard?

by prawdziwyelbandito