Matematyka w pokerze - czy poker to hazard?
Zapraszamy do szóstego artykułu z serii „Matematyka w pokerze” autorstwa PrawdziwyElBandito. W tej części zajmiemy się odpowiedzią na pytanie, czy poker to hazard z punktu widzenia matematyka.
Trochę dalej od matematyki
![]() |
|
Choć spojrzymy na temat z punktu widzenia całej serii, czyli z punktu widzenia matematyki, to nie znajdziecie tutaj skomplikowanych równań i wykresów. Więcej będzie za to subiektywnych opinii autora, co może dla niektórych okazać się ciekawsze.
Tak się złożyło, że w naszej serii przyszedł czas na ten artykuł akurat, gdy niedawno pojawił się inny o zbliżonej tematyce, do którego lektury zachęcam.
Problem definicji
Jak już wspominałem w pierwszym artykule, ludzie do opisu różnych zjawisk używają różnych pojęć - inaczej mówiąc definicji. Sądzę, że największym problemem naszego środowiska jest to, że dla każdego „hazard” znaczy co innego. Pokerzyści definiują to słowo inaczej (a i tu nie ma absolutnej zgody), rząd inaczej, a słownik języka polskiego albo encyklopedia jeszcze inaczej. Spójrzmy np. na definicję z wikipedii:
Hazard – wszystkie gry pieniężne, w których o wygranej w mniejszym lub większym stopniu decyduje przypadek.
oraz na słownik języka polskiego PWN:
| Hazard – | 1) gry lub zakłady, w których stawką są pieniądze |
| 2) ryzykowne przedsięwzięcie, którego wynik zależy od przypadku. |
Możemy się z tymi definicjami zgadzać bądź nie, ale takie są. W świetle tego, o czym mówiliśmy od początku tej serii (szczególnie w czwartym artykule), widać, że choć rola przypadku w pokerze maleje wraz z upływem czasu (wzrostem liczby rozdań), to jednak nigdy nie jest zerowa. Nie ma więc wątpliwości, że w myśl tych definicji poker jest hazardem. Podobnie jednak jak totolotki, zdrapki, automaty, audiotele, niektóre teleturnieje i wiele innych. Znamion losowości doszukiwałbym się także w forexie i grze na giełdzie, choć pewnie znajdą się tacy, którzy będą twierdzić że wszystko dokładnie da się przewidzieć.
Sytuacja prawna
![]() |
|
W związku z taką definicją hazardu poker znalazł się w gronie gier hazardowych w myśl rozumienia ustawy antyhazardowej. Warto tutaj nadmienić, że został on „wyróżniony” razem z black jackiem i baccaratem spośród wszystkich gier karcianych. Dlaczego? Nie wiadomo. Zapewne ustawodawca uważa, że przegrywanie pieniędzy w remika bądź 66 jest mniej hazardowe niż w pokera.
Według mnie problemem nie jest pytanie, czy poker to hazard (bo to jest kwestia definicji), tylko jak jest traktowany. A jak pokazuje powyższy przykład, traktowany jest niesprawiedliwie. W myśl ustawy antyhazardowej niektóre gry spełniające przytoczone definicje są hazardowe, a inne nie. Co więcej - w obrębie samej ustawy pewne gry są dyskryminowane wobec innych - jedne mogą odbywać się tylko w kasynach, inne nie. Oczywiście poker należy do tych pierwszych jako skrajnie niebezpieczny, co więcej odbywać się mogą tylko turnieje (przy 25% podatku od wygranych) - gry gotówkowe zostały całkowicie zakazane.
Nasuwają się różne pytania, które pozostają bez odpowiedzi. Mnie szczególnie nurtuje jedno: dlaczego gry gotówkowe są gorsze od turniejowych? Nie znam odpowiedzi na to pytanie - gry cashowe można opodatkować podobnie.
Jednak hazard?
Spójrzmy jeszcze raz na tytuł tej sekcji. Brzmi groźnie i podejrzanie. Generalnie lepiej trzymać się od tego z daleka. A skoro w myśl obecnie panujących definicji, czy się nam to podoba czy nie, poker zalicza się do hazardu, to niestety dla przeciętnego Kowalskiego słowo „poker” ma podobny oddźwięk. Co możemy z tym zrobić?
1. Zmienić definicję hazardu. Sensowną wydaje się poniższa:
Hazard – wszystkie gry pieniężne obiektywnie niekorzystne dla gracza (niesprawiedliwe, o ujemnej wartości oczekiwanej), w których o wygranej w mniejszym lub większym stopniu decyduje przypadek.
![]() |
|
W myśl takiej definicji poker już hazardem nie jest i sądzę, że wielu pokerzystów przyjmuje domyślnie podobną definicję mówiąc „poker to nie hazard”. Paradoksem jest to, że gdyby zachować zapis o 25% podatku od wygranych, to właśnie ustawa antyhazardowa robiłaby z pokera hazard w myśl nowej definicji. Okazuje się bowiem, że aby pokryć podatek, gracze musieliby osiągać ROI na poziomie 33%! Gracze turniejowi wiedzą najlepiej, że jest to raczej niewykonalne w dłuższym okresie czasu. Oznacza to, że dla prawie wszystkich graczy poker stałby się grą EV minus. Należałoby wrócić więc do starego modelu, w którym kasyno płaci 50% od swoich zysków i to zamyka kwestie podatkowe (co zresztą obowiązuje w wielu krajach).
Bierzemy się więc do dzieła! Zaczynamy drukować nowe encyklopedie, słowniki i akurat z ustawą będzie najmniejszy problem. Obawiam się, że jednak nie dożyjemy efektów takiego przedsięwzięcia. Jakimś wyjściem pośrednim jest pozostawienie słowników i encyklopedii w spokoju i zmiana definicji w samej ustawie, bo to ona ma moc sprawczą.
2. Zmienić odbiór społeczny słowa hazard i jego negatywne nacechowanie. Podzielić hazard na dobry (EV plus), zły (EV minus) i neutralny (EV zero). W obcojęzycznych publikacjach spotykam się z określeniami „zawodowi hazardziści”, „najlepsi hazardziści”, a u nas nie. Poszliśmy w stronę, że „poker to nie hazard” i teraz słowa hazard i poker pojawiają się w jednym zdaniu tylko w ten sposób. Osobiście ten pomysł podobał mi się średnio - z jednej strony dobrze, bo trzeba mówić o pokerze pozytywnie, z drugiej zaś sama teza (w myśl panujących definicji) w moim odczuciu jest nie do obrony.
3. Nic nie robić. Co mnie obchodzi, co myślą inni? Moi najbliżsi i ci, którzy chcą zrozumieć, wiedzą, o co chodzi. Pozostali niech sobie myślą, co chcą. Jesteśmy przestępcami - trudno. Ja sumienie mam czyste. Polski wymiar sprawiedliwości raczej nie należy do najprężniejszych.
„Panie Premierze, jak żyć?”
Jak już pisałem w komentarzach pod wspomnianym artykułem, osobiście staram się w miarę możliwości uświadamiać rozmówców - oczywiście czasami cierpliwość się kończy. Na bardzo często stawiane mi pytania (albo wręcz stwierdzenia): „Czy ty przypadkiem nie wpadłeś w hazard?”, „Ale wiesz, że to hazard?”, „Co na to żona, że jesteś hazardzistą?” zawsze odpowiadam: „A czym według ciebie jest hazard?”. Po tym pytaniu często udaje się sprawę wyjaśnić. Choć często nie znaczy zawsze. Sądzę, że w zależności od rozmówcy można więc obrać drugą bądź trzecią z wymienionych opcji, czasami zaznaczając, że być może lepsza byłaby w ogóle inna definicja słowa „hazard”. Ryzyko mówienia prawdy pod względem odpowiedzialności karnej, podobnie jak autor ”Plus przed EV”, oceniam na niewielkie.
No to hazard czy nie?
![]() |
|
Tutaj mogę swobodnie powiedzieć, że w myśl panujących definicji uważam siebie za "hazardzistę" i dobrze mi z tym. Co więcej, jestem z tego dumny, bo taki zawód wymaga odwagi i pójścia „pod prąd”.
Natomiast, jak już wspomniałem, trzeba rozgraniczyć formalną definicję (albo ją zmienić) od tego, jak jest odbierana, bo ludzie jej nie rozumieją. Na przytoczone przeze mnie pytanie: „A czym według Ciebie jest hazard?” albo „Kto to jest hazardzista?” ludzie zaczną opowiadać o przegranych majątkach i wynaturzonych nałogowcach, którzy zrobią wszystko żeby „się odegrać”. Wtedy oczywiście odpowiadam: „W takim razie nie jestem hazardzistą, bo nie przegrywam (wpłacam) żadnych pieniędzy z rodzinnego budżetu”. Niektórzy z was pewnie mogliby powiedzieć, że w ogóle nigdy nic nie wpłacili, co spowoduje jeszcze większe zdziwienie u odbiorcy.
Reasumując - poker jest hazardem w świetle obowiązujących definicji i ciężko z tym polemizować, natomiast musimy „dawać świadectwo”, że nie jest hazardem w świetle powszechnie panującego stereotypu. Jak to zwykle bywa ze stereotypami, biorą się z pojedynczych przypadków i doświadczeń, a nie z procesu myślowego. W jaki bowiem sposób z przytoczonych definicji hazardu wynika, że jest to coś złego?
W kolejnym artykule postaram się przedstawić „plusy dodatnie” i „plusy ujemne” bycia pokerzystą na tle innych zawodów. Być może okaże się, że otacza nas dużo więcej hazardzistów, niż mogłoby się wydawać.
Zapraszam do wyrażania swojej opinii na temat tej serii w wątku na forum: Forum: Matematyka w pokerze - dyskusja
Poniżej znajdziecie odnośniki do poprzednich części: Matematyka w pokerze - bilans gry jako zmienna losowa
Matematyka w pokerze - wartość oczekiwana, wariancja i odchylenie standardowe
Matematyka w pokerze - właściwe zrozumienie EV
Matematyka w pokerze - dwie prawdy o grze w pokera
Matematyka w pokerze - ocena wiarygodności statystyk
by prawdziwyelbandito



