Zaktualizowano 03 mar 26 przez

LAPT Vina del Mar – Final Table i zwycięzca

Argentyńczyk Fabian Ortiz wygrywa turniej serii LAPT rozgrywany w Vina del Mar. Za zwycięstwo otrzymał czek na kwotę 141 426 $.





LAPT Banner

Po maratonie pokerowym, jaki gracze zafundowali wszystkim
podczas drugiego dnia rywalizacji, chyba każdy spodziewał się równie długiej
rozgrywki przy Final Table. Tym razem jednak poszło dość szybko, a podczas
samego finału nie brakowało niekonwencjonalnych zagrań i zwrotów akcji rodem z
Hollywood.

 LATIN AMERICAN POKER TOUR - Vina del Mar
Buy-in:
2500 $ + 200 $, Graczy: 216, Pula Nagród: 523 800 $
Dla zwycięzcy:
141 426 $

Andres Salas przystępował do finałowej rozgrywki jako chipleader turnieju. Tuż
po starcie wielkiego finału Salas starał się zdominować rozgrywki i szybko
wygrać ten finał. Jednak do tego przydałyby się dobre karty, a tych Salasowi
brakowało. Co prawda najpierw Salasowi udało się wygrać niezłą pulę, ale po tym rozdaniu
nie wyrobił on sobie zbyt dobrej opinii w oczach pozostałych rywali. Całą akcję
zapoczątkował Eduardo Camia, otwierając rozdanie podbiciem do 31 tys., które
natychmiast przebił Salas, proponując 64 tys. za obejrzenie flopa. Camia
dopłacił i na flopie dwaj gracze ujrzeli . Nikt nie zdecydował się na
podbijanie, podobnie jak po na turnie i na riverze. Czyżby obydwaj
panowie wystraszyli się boardu i dlatego zagrali checkdown? Wszystko wyjaśniło
się na showdownie, kiedy to Camia pokazał swoją parkę 7s , zaś Salas
odwrócił... 2s! Z taką kartą postanowił zrobić reraise przed flopem. Oj, chyba
takie zagranie nie spodobało się pozostałym graczom. W zasadzie widząc taką
akcję można zastanawiać się, czy to naprawdę finał turnieju LAPT? No ale to
były żetony Salasa, każdy może dysponować swoim stackiem tak, jak tylko uzna za
stosowne.

Salas
Damian Adnres Salas
3. miejsce - 52 380 $

To, co Salasowi udało się wygrać od Camii, przegrał do Ortiza. Minęło zaledwie
kilka rozdań i Salas znów wkroczył do akcji. I znów to właśnie on był agresorem
na preflopie, tym razem podbił do 32 tys. i dostał płaski call od siedzącego na
big blindzie Ortiza. I znów obydwaj rywale przeczekali flopa, na którym tym
razem ukazały się . Na widok na turnie Ortiz ponownie przeczekał,
zaś Salas zaatakował podbiciem za 40 tys.. Ortiz zmierzył rywala wzrokiem i
przebił do 85 tys., Salas dosyć szybko odpuścił. Chyba tym razem nie miał 9x 2x
w ręce. Kolejne dziwne zagranie miało miejsce kilka minut później. Vincenzo
Giannelli podbijał przed flopem do 32 tys. i dostał call od dwóch przeciwników.
W rozdanie weszli Fabian Ortiz i Fabio Escobar, wskutek czego na flopie w
postaci 3c było trzech graczy. Escobar i Giannelli przeczekali, zaś Ortiz
zaproponował 50 tys. za obejrzenie turna. Escobar szybko spasował, zaś Giannelli
natychmiast zagrał all-in za 65 tys.. Ortiz oczywiście dopłacił 15 tys.,
odwracając parę Tx Tx, ale chyba zdziwił się, gdy ujrzał 3d u Giannelliego.
Ile trzeba mieć szczęścia, żeby otworzyć rozdanie za 1/3 swojego stacka z 9-3
offsuit i trafić fulla na flopie? Po prostu niewiarygodne. Jakby tego było
mało, na kolejnym streecie pojawiła się , dając karetę dla Giannelliego. 2s
na riverze nie miała już żadnego znaczenia. Tyle wydarzyło się przez zaledwie
kilkadziesiąt pierwszych minut finału.

Na starcie 20. poziomu blindów stawki w ciemno wzrosły do wartości 6 tys. / 12
tys. oraz 1 tys. ante. Już na starcie tego poziomu miała miejsce dość zabawna
sytuacja. Rozdanie otwierał podbiciem Damian Salas. Wszyscy spasowali, zaś
będący w tym momencie na big blindzie Jyries Chiquitita Saba wyglądał, jakby zastanawiał się nad sprawdzeniem.
Po około 5 minutach kompletnej ciszy ktoś wreszcie szturchnął Sabę i uświadomił
mu, że to na jego ruch wszyscy czekają. Saba wyglądał tak, jakby właśnie został
wyrwany ze snu i szybko spasował swoje karty, przy towarzyszącym mu aplauzie
rozbawionej publiczności.

Pierwszy push tego finału miał miejsce w kolejnym rozdaniu. Eduardo Camia
zagrał za ostatnie 110 tys. i dostał call od Fabio Escobara. Camia miał ,
Escobar - . Na stole ukazały się 9s 6s i Camia podwoił stan
posiadania. Chwilę później Jaime Ateneloff jako pierwszy pożegnał się z
finałem. Rozdanie otwierał Salas, podbijając do 33 tys., Ateneloff pushował za
80 tys. i Salas sprawdził. Doszło do coinflipa, Salas miał Js, zaś Ateneloff
odwrócił parkę 7s . Na boardzie w postaci 4s Salas dostał oczekiwaną pomoc
i Ateneloff musiał zadowolić się kwotą 10 476 $ wypłacaną za 9. miejsce.

Damian Salas nie zwalniał tempa i po wyeliminowaniu jednego z rywali nadal grał
bardzo agresywnie na preflopie. W kolejnym rozdaniu otwierał on podbiciem do 33
tys., dostał reraise od Balotina, który zaproponował 87 tys., ale Salas w
odpowiedzi tylko upewnił się, że ma więcej żetonów od rywala i wstawił mu
all-ina. Balotin chwilę pomyślał i spasował swoje karty, kręcąc głową z
niedowierzaniem. Chwilę po tym rozdaniu nadeszła 15-minutowa przerwa, zaś po
niej blindy wzrosły do wartości 8 tys. / 16 tys. oraz 2 tys. ante.

Giannelli
Vincenzo Gianelli
2. miejsce - 78 570 $

Tuż po starcie nowego poziomu na dobre przebudził się Jyries Saba. Giannelli
otwierał rozdanie podbiciem do 44 tys., ale Saba zaproponował dwa razy więcej
za obejrzenie flopa. Giannelli płasko sprawdził i na stole ukazały się
6d. Saba w mgnieniu oka zagrał all-in i Giannelli szybko spasował. To
była słuszna decyzja, bowiem Saba z dumą odwrócił parkę 9s , dającą mu seta
na flopie. Coś jednak było nie tak tego dnia z Sabą, ku zdziwieniu wszystkich
obserwatorów z ust Saby nie padło po tym rozdaniu magiczne słowo Chiquitita...

Chwilę później skład finału ponownie się skurczył. Tym razem Eduardo Camia
pushował za 127 tys. i dostał call od Salasa, który to otwierał to rozdanie
podbiciem do 42 tys.. Po wyłożeniu kart okazało się, że Salas tym razem nie
blefował, jego zdominowało 9s rywala. Board w postaci w
żaden sposób nie pomógł Camii i w dalszej grze pozostało już tylko siedem osób.
Camia za 8. miejsce zgarnął 13 095 $ nagrody. Minęło kilka rozdań i kolejny shortstack walczył o swoje turniejowe życie. Był nim Hernan Villa, który to
pushował przed flopem za swoje ostatnie 57 tys. z parą króli. I znów Salas
próbował wyeliminować kolejnego rywala, sprawdzając tego pusha z big blinda z
Ax 7x. Jednak tym razem as nie pojawił się na stole i Villa podwoił stacka. Pod
koniec poziomu Salas stracił sporo żetonów po tym, gdy na flopie w postaci spotkał się z Ortizem i Escobarem. Ortiz podbijał przed flopem do 40
tys., zaś dwaj rywale płasko sprawdzili. Flopa wszyscy przeczekali. Po turnie w
postaci Ortiz i Escobar nadal nie mieli ochoty podbijać, ale Salas
postanowił zaatakować i zagrał bet za 60 tys.. Taki atak wygonił Ortiza z
rozdania, ale Escobar szybko sprawdził. Po 8c na ostatnim streecie obydwaj
rywale stracili ochotę na podbijanie, Escobar odwrócił parę , która dawała mu
strita. Salas przesunął karty twarzami do dołu i spora pula powędrowała do
Brazylijczyka.

Kolejny poziom blindów to już stawki w ciemno na poziomie 10 tys. / 20 tys. i 2
tys. ante. Gra stawała się coraz szybsza. Jako pierwszy ofiarą wzrastających
blindów stał się Jyries Chiquitita Saba.
Ulubieniec publiczności odpadł po tym, gdy zagrał all-in na flopie .
Jego rywalem, a jednocześnie agresorem z preflopa, był w tym rozdaniu Fabian
Ortiz. Saba miał problemy, jego potrzebowało wsparcia w starciu z ,
z którymi rzecz jasna sprawdził go Ortiz. Jednam tym razem wołanie Chiquitita! Chiquitita! nie pomogło. Ani
na turnie, ani 6c na riverze nie mogły w żaden sposób pomóc sympatycznemu
Chilijczykowi i musiał on uznać wyższość kart rywala. Saba uścisnął dłoń
każdego z rywali i odszedł od stołu z nagrodą w kwocie 18 330 $. Pod koniec 22.
poziomu doszło do spotkania dwóch zupełnie różniących się od siebie graczy.
Mowa oczywiście o najaktywniejszym do tej pory Damianie Salasie, oraz o
najbardziej pasywnym graczu tego finału, Hernanie Villi. Salas otwierał
rozdanie podbiciem do 60 tys., Villa pushował za 113 tys. i Salas sprawdził,
odwracając . Herman Villa był z tyłu, jego Js potrzebowało wsparcia ze
strony boardu. Już na pierwszym streecie pojawił się król i to wystarczyło, aby
Villa mógł pozostać przy stole. W puli tego rozdania było 268 tys., Villa
jeszcze przed przerwą stracił trochę stacka, ale jego sytuacja była w miarę
bezpieczna.

Na starcie 23. poziomu Hernan Villa przeżył prawdziwy szok. Tuż po wznowieniu
gry po przerwie obiadowej Giannelli pushował za swoje ostatnie 126 tys. z
i dostał call od Villi, który to odwrócił . Giannelli trafił na
pierwszym streecie, as nie pojawił się na stole i po tym rozdaniu Villa miał na
swoim koncie jedynie 61 tys., co przy blindach na poziomie 12 tys. / 24 tys. i
3 tys. ante wyglądało wręcz dramatycznie. Jednak chwilę później Villa mógł cieszyć się
z podwojenia stacka, kiedy to jego 4s okazało się mocniejsze od 9s u
Escobara. Król pojawił się już na flopie i kolejny raz Villa został uratowany. Pod koniec 23. poziomu z
turniejem pożegnał się Fabio Escobar. Jego nie miało zbyt wielu szans w
starciu z u Giannelliego. All-iny poszły przed flopem i Escobar mógł
później już tylko patrzeć, jak krupier wykłada na stół pięć kart wspólnych.
Wśród tych pięciu kart nie było damy i Escobar musiał zadowolić się kwotą 23
571 $ wypłacaną za 6. miejsce.

Ortiz
Fabian Ortiz - zwycięzca turnieju
141 426 $

Kolejny poziom to już blindy w wysokości 15 tys. / 30 tys. i 3 tys. ante. Było
w zasadzie jasne, że przy takiej wysokości stawek w ciemno ostateczne
rozstrzygnięcia są tylko kwestią czasu. Na pierwszy ogień poszedł,
niezniszczalny do tej pory, Hernan Villa. W swoim ostatnim zagraniu Villa
bronił big blinda za swoje ostatnie 125 tys., odpowiadając wejściem all-in na
podbicie do 115 tys. ze strony siedzącego wtedy na small blindzie Ortiza. Ortiz
oczywiście dopłacił, pokazując . To jednak wystarczyło, bo Villa miał
zaledwie 6d 2d, zaś na stole gracze ujrzeli 7s 3c Ts . Ortiz miał dwie
pary, zaś Villa nie trafił nic i ostatecznie zakończył finał na 5. miejscu,
zgarniając przy tym 28 809 $. Po tym rozdaniu Ortiz został nowym liderem
turnieju, nieznacznie wyprzedzając Damiana Salasa. Chwilę później Ortiz przeżył
prawdziwy szok. W efekcie wojny na
przebicia na preflopie zadeklarował on all-in z . Drugim uczestnikiem
rozdania był Salas, który to odwrócił Js. A zatem coinflip, a na środku
stołu ponad milion w żetonach. Board tego rozdania to 9s 6c 6s i Salas
zgarnia gigantycznego pota, zaś Ortizowi na dalszą grę pozostaje jedynie 18
tys. w żetonach, co stanowiło równowartość small blinda plus ante.

Ale Ortiz nie poddał się i w kolejnym rozdaniu zagrał rzecz jasna all-in z . Prócz niego do gry weszli również gracze z blindów - Balotin i Giannelli.
Przy boardzie w postaci Ortiz trafił fulla i potroił stacka. W
kolejnym rozdaniu Ortiz znów grał all-in i tym razem tylko Balotin zdecydował
się sprawdzić. Jednak i tym razem Ortiz wygrał. Jego Ts pokonało 8c
Balotina przy boardzie w postaci 6d 6c . Wystarczyły dwa rozdania i stack Ortiza przekroczył wartość 100 tys.. Na tym jednak nie koniec
marszu Ortiza po końcowe zwycięstwo. Chwilę później to właśnie on wyeliminował
z turnieju Balotina, który to zagrywał all-in z , wypychając na środek
stołu swoje ostatnie 55 tys. w żetonach. Ortiz sprawdził z i już po
flopie w postaci 2d w zasadzie wszystko było jasne. Najmłodszy finalista
turnieju musiał zadowolić się 4. miejscem i wygraną w kwocie 39 285 $.

Po tych wydarzeniach gra nieco siadła, przynajmniej jeśli chodzi o akcje po
flopie. Wszystkie rozdania kończyły się przed wyłożeniem kart na stół i taka
sytuacja utrzymywała się do połowy kolejnego poziomu blindów. W międzyczasie
stacki wszystkich graczy mocno się do siebie zbliżyły, a przed opisywanym
rozdanie chipleaderem turnieju był Giannelli. On tez otwierał rozdanie
podbiciem do 124 tys. z buttona. Siedzący na big blindzie Salas odpowiedział
wejściem all-in za 520 tys, ale Giannelli odpowiedział tylko I call! I'm not stealing!, po czym
wyłożył na stół . To wystarczyło, by zdominować rękę Salasa, ten bowiem
pokazał jedynie . Flop to 3d 6s i układ sił z preflopa nie ulega
zmianie. Na turnie pojawiła się , dająca sporo dodatkowych outów na strita
dla Salasa, ale na riverze ostatecznie zakończyła występy Argentyńczyka. Za
3. miejsce otrzymał on nagrodę w kwocie 52 380 $.

Ostateczne rezultaty turnieju
LAPT Vina del Mar

Miejsce
Gracz
Wygrana
1.
Fabian Ortiz 141 426 $
2. Vincenzo Giannelli 78 570 $
3. Damian Andres Salas 52 380 $
4. Leandro Balotin 39 285 $
5. Hernan Villa 28 809 $
6. Fabio Escobar 23 571 $
7. Jyries Aguad Saba 18 330 $
8. Eduardo Camia 13 095 $
9. Jaime
Ateneloff
10 476 $
 

Wreszcie nadszedł heads-up. Na jego starcie Giannelli miał przed sobą ponad 1,5
mln w żetonach, zaś Ortiz dysponował stackiem w wysokości 637 tys.. Pierwsza
pula pojedynku jeden na jeden powędrowała do Ortiza. Ortiz tylko limpował przed
flopem, Giannelli nie zdecydował się na żaden atak i na stole obaj gracze
ujrzeli 2c. Giannelli przeczekał, Ortiz podbił za 40 tys. i w odpowiedzi
dostał raise od Giannelliego, który to zaproponował 100 tys. za obejrzenie
turna. Ortiz poprosił o czas, po czym zaatakował potężnie, przebijając do 240
tys.. Show me your poker face! -
rzekł Giannelli, próbując rozczytać zagranie rywala. Ortiz w odpowiedzi
zasłonił twarz, zaś Giannelli szybko spasował. Ortiz pokazał Ax 8x i pojedynek
potoczył się dalej. Kilka minut później Giannelli otwierał rozdanie podbiciem
do 120 tys., ale w odpowiedzi usłyszał all-in
padające z ust Ortiza. Giannelli szybko sprawdził z 6c. Ortiz miał zaledwie
, na flopie w postaci Ortiz dostał dodatkowo draw na strita,
który skompletowała na turnie. Na riverze pojawiła się 9s i Ortiz
szczęśliwie podwoił stacka, jednocześnie obejmując prowadzenie. Chwilę później
turniej dobiegł końca. Znów all-iny na preflopie, tym razem Ortiz miał w ręku
i zdominował Td, z którymi zagrywał Giannelli. Board ostatniego
rozdania to 8c 6c. Na widok ostatniej karty wspólnej Ortiz tylko
podskoczył, krzyknął Vamos! i mógł
już świętować swoje niesamowite zwycięstwo. Niesamowite głównie dlatego, że
zdołał wygrać turniej pomimo tego, że w pewnym momencie na swoim koncie miał
jedynie połowę big blinda. Jeśli chodzi o samego pokera, to żadnych fajerwerków
nie było.

Winner
Nowy mistrz LAPT, zwycięzca turnieju w Vina del Mar, Fabian Ortiz

Tyle relacji z Vina del Mar, następnym przystankiem na trasie cyklu Latin
American Poker Tour
będzie Punta del Este w Urugwaju. Turniej ten zostanie
rozegrany w dniach 18-20 marca 2009 roku.