Zaktualizowano 03 mar 26 przez

LAPT San Jose – dzień 2

Drugi dzień turnieju wyłonił skład stolika finałowego. Przed ostatnim rozstrzygnięciem, największym stackiem wylegitymował się Ryan Fee.


Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-priority:99;
mso-style-qformat:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:11.0pt;
font-family:"Calibri","sans-serif";
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;
mso-bidi-font-family:"Times New Roman";
mso-bidi-theme-font:minor-bidi;}


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

LAPT

Po pierwszym dniu zmagań na polu walki pozostało tylko 38
graczy, którzy podczas kolejnego starcia mieli wyłonić skład stolika
finałowego. Po niespełna pięciu godzinach gry było po wszystkim. Końcówka dnia
bez wątpienia należała do Ryana Fee, który właśnie wtedy podbudował swój stack
do poziomu 481 000 zostawiając w tyle Joela Micka'ego oraz Andy'ego Chena.
Joel wrzucił do zabezpieczanej koperty 336 500, natomiast Andy naliczył
się po ostatnim rozdaniu stacka w wielkości 313 000.

 LATIN AMERICAN POKER TOUR - San Jose
Buy-in:
3500 $ + 200 $, Graczy: 219, Pula  Nagród: 1 000 000 $
Dla zwycięzcy:
285 773 $

Rozpoczęli od 11. poziomu stawek w ciemno 800 / 1600 i ante
w wysokości 150. Tuż po upływie godziny gry Brent Sheirbon oraz Abraham
Rosenkrantz zbudowali największego pota, jakiego widzieliśmy do tej pory w
turnieju. Rozpoczął Sheirbon raisem do 4000, natomiast Rosenkrantz sprawdził.
Kolejnym graczem, który wmieszał się w to rozdanie był Joel Micka, który
postanowił zagrać raise do 12 000. Po tym fakcie Brent nie zastanawiał się
długo i wypchnął na środek stołu wszystkie swoje żetony o wadze 104 000.
Abraham z spokojnie wykonał call, natomiast skonfundowany Micka odpuścił.
Niestety, to była kolejna w tym turnieju nierówna walka pomiędzy asami, a
królami. Sheirbon pokazał bowiem . Board nie zmienił niczego w układzie
sił przed flopem i po zobaczeniu 4h 2c Brent Sheirbon zebrał ze stołu
pulę ważącą 220 000. Rosenkrantz natomiast znalazł się poza turniejem tuż
przed bezpośrednią walką na bubble'u. Po jego odejściu od stolika, mieliśmy
krótką przerwę. Zlikwidowano jeden tablet i teraz 30 graczy zasiadało przy
czterech stołach. Chwilkę później byliśmy świadkami kolejnego wielkiego
rozdania w tym dniu. Głównymi bohaterami byli Claus Rasmussen oraz Jeske
Macleod, którzy toczyli walkę o 55 000 znajdujące się w pocie na ostatnim
streecie, przy boardzie 2d . Rasmussen zagrał wówczas all-in za
swoje ostatnie 49 050, natomiast Macleod sprawdzał. Claus bardzo szybko
udowodnił przeciwnikowi, że wcale nie żartuje i pokazał Js 9s z full housem
złapanym na turnie. Jesse chwilkę jeszcze się zastanowił i w końcu odsunął
karty do mucka. Po tym rozdaniu Claus Rasmussen wystrzelił w górę klasyfikacji
z ponad 150 000 w żetonach.

Max Stern

Niedługo później pożegnaliśmy zdobywcę trzech bransoletek World Series of
Poker Maxa Sterna. Max był już na totalnym shorcie i z under the gun postanowił
wypchnąć wszystkie swoje żetony o wadze 9975 na środek stołu. Dostał
sprawdzenia od dwóch oponentów, Cartera Gilla oraz Marice'a Moliny. Żaden z
nich nie zdecydował się już na powiększanie pota w kolejnych rundach licytacji
i po obejrzeniu 6d 3c na decku Stern pokazał . To jednak był zbyt
mało na baby flusha Cartera, który uraczył go widokiem . Wystarczyło
również na Molinę, który przesunął swoje karty twarzami w dół do mucka. Stern
odszedł od stolika, aby kibicować swojej żonie Marii, która miała się całkiem
nieźle z 75 000 w stacku.

Walkę na bubble'u w San Jose bez wątpienia można uważać za jedną z
najkrótszych w historii. Kiedy od stolika w pewnym momencie odchodził Jesse
Mcleod, który odpadł jako drugi przed kasą, przy stoliku obok, inny gracz
znalazł się na all-inie, którego niestety przegrał. Guillaume Noel, który
trzymał , wszedł za wszystko przed flopem. Dostał call od nabudowanego do granic
możliwości Ryana Fee, który uraczył go widokiem 2c. Noel potrzebował pomocy
na boardzie. Niestety dla niego, board był przeznaczony całkowicie dla Fee,
który już na flopie 2s 7s złapał bottom parę. Turn w postaci nie
zmienił niczego, tatomiast dzieła zniszczenia dokonał spadający na ostatnim
streecie . Tym właśnie sposobem Guillame Noel dostał niechlubny tytuł bubble
boya po jednej z najkrótszych walk w historii. Jednym z pierwszych graczy,
którzy znaleźli się na all-inie przed flopem był Jason Frazee, który podwoił
swój stan posiadania w big slickowym rozdaniu z chipleaderem z początku dnia
Robertem Woodcockiem. Frazee pokazał , natomiast Woodcock .
Beztwarzowy boad Ts 4h utrzymał w mocy K high Frazee i podwoił jego
stack do 80 000. Jason nie cieszył się długo z podwojenia. Tuż po podniesieniu
wielkości blindów do poziomu 13. znalazł się on poza turniejem. Po open raise chipleadera
Brenta Sheirbona, Frazee sprawdził i obaj gracze zobaczyli flopa w postaci 2c . Frazee wówczas postanowił zagrać piękną symulację bluffa z 2c. Poczęstował
Sheirbona check raisem do all-ina. Brent przez chwilkę się zastanowił, ale zbyt
duża ilość drawów skłoniła go do sprawdzenia z pocketem . Miał on zaledwie
dwa outy nadziei. Na turnie pojawiła się 7s, natomiast river był typowym bad
beatem, dała full boat chipleaderowi i wyrzuciła Frazee'a z turnieju. 

Po pożegnaniu się z turniejem gracza o polskobrzmiącym nazwisku Aarona
Kielesinskiego, stawka skróciła się do dwóch stolików. Kielesinski otworzył z
późnej pozycji za 7000 trzymając w ręce i dostał 3-bet do all-ina od
nabudowanego big stacka Joela Micka'ego, który po sprawdzeniu Aarona pokazał . Już na flopie spadły 2s 4h i Kielesinski miał zaledwie 2 outy nadziei na
pozostanie w turnieju. Żaden z nich nie zawitał na board, a na turnie
zobaczyliśmy 4s oraz 2d na riverze. Za swój udział w turnieju, Kielesinski
otrzymał niemal 10 tys. $ nagrody. Teraz w grze pozostało już tylko 16 graczy,
z których  jeszcze połowa musiała
pożegnać się z turniejem przed zakończeniem tego dnia rywalizacji. Blindy
ponownie poszły w górę. Poziom 14. 1500 / 3000 z ante w wielkości 300 okazał
się najciekawszą częścią drugiej odsłony turnieju.

Dwa ostatnie stoliki turnieju
Table #1
Seat Gracz
1 Maria Stern
2 Jesus Bertoli
3 Jeffrey Petronack
4 Ryan Fee
5 Earl Burklund
6 Alan Milesky
7 Robert Woodcock
8 Brent Sheirbon
Table #2
Seat Gracz
1 Claus Rasmussen
2 Tark Abboud
3 Carter Gill
4 Joel Micka
5 Michael Collins
6 Shawn Patrick Ryan
7 Andrew Chen
8 Michael DiGilio

Ryan Fee

Z całą pewnością nie będzie
on miło wspominany przez Michaela DeGilio. Po spasowaniu wszystkich graczy przy
stoliku akcja doszła do siedzącego na small blindzie Andrew Chena, który
próbował ukraść dużego blinda od siedzącego za nim DeGilio. Po all-inie Chena,
szczęśliwyMichael sprawdził natychmiastowo pokazując . Jego ręka wyglądała
niezwykle okazale przy 3d Chena. Flop 4s nie trafił żadnego z graczy. To
samo stało się na turnie, gdzie spadła 4h. Niestety dla krótszego DeGalio,
river odkrył 3c, która dawała bottom parę Chenowi. No cóż bywa, w końcu był to
coin flip. Za zajęcie 16. miejsca w turnieju Michael DeGalia otrzymał prawie 10
tys. $ nagrody. Natępnie ogromnego pota wygenerowali Jesus Bertoli oraz Brent
Sheirbon. Na flopie po całej serii raise'ów i re-raise'ów Bertoli
zagrał all-in z 3c za ponad 100 000 i dostał natychmiastowy call od
znacznie bardziej nabudowanego Brenta, który pokazał 2s z flush drawem. Na
dwóch ostatnich streetach nie zobaczyliśmy już żadnego pika, a dochodzące na
turnie oraz na ostatnim streecie utrzymały dotychczasowe prowadzenie
Bertoliego i podwoiły jego stan posiadania do 225 000. Dosłownie kilka
minut później mieliśmy kolejnego pota o znacznych rozmiarach. Rozpoczął Claus
Rasmussen open raisem z cut-offa do 11 000 i znalazł akcję u siedzącego na
small blindzie Joela Micka'ego. Na flopie zobaczyliśmy Td. Micka stuknął
w stół, natomiast Rasmussen kontynuował za 18 000. Gdy tylko Claus położył
swój zakład przed sobą, nabudowany Joel zapytał Ile tam jeszcze masz? Po policzeniu żetonów, Claus spokojnie
odpowiedział, coś około 70 000. Micka podbił, do 60 000 total, co
spotkało się z natychmiastowym pushem Rasmussena. Teraz Joel nie miał wyjścia,
musiał dołożyć resztę sprawdzając rywala. Joel raisował z Ts z top parą oraz
second kickerem. Niestety, nadział się na dwie pary z 8c u Rasmussena. Dwa
ostatnie streety były zupełnie nieistotne dla układu sił. Po zobaczeniu na
turnie oraz na riverze Rasmussen zgarnął ze stołu ponad 200 000 pota.
Na fali natomiast był Bertoli, który na 11. miejscu usunął z turnieju Alana
Milesky'ego. Rozpoczął Bertoli z middle position raisem do 11 500,
natomaist krótki już Alan sprawdzał ze small blinda. Na flopie 6c Milesky
z zaledwie 20 000 postanowił wejść all-in. Bertoli sprawdził pokazując
pocketa 8c, na parę 4s 4h Milesky'ego. Ten układ utrzymał się do końca
rozdania. Turn przyniósł Kd natomiast ostatni street 6s. To był koniec dla
Alana, który za swój udział w turnieju otrzymał ponad 14,5 tys. $.  Identyczną nagrodę za zajęcie 10. Miejsca w turnieju
otrzymał Earl Burklund. Rozdanie otworzył Robert Woodcock, który postawił przed
sobą 13 000. Gdy akcja foldem przebiegła do siedzącego na blindzie Earla,
ten zagrał push za 70 000 total z pocketem 6s 6d. Na swoje nieszczęście,
Burklund dostał instant call od Woodcocka, który odsłonił rakiety . Sprawa
praktycznie wyjaśniła się już na flopie, gdzie zobaczyliśmy 2s . Teraz
Burklund miał zaledwie nieznaczne szanse na cuda w postaci runner runner karety
albo backdoor flusha lub straighta. Gdy na turnie pojawiła się był już
drawing dead. na ostatnim streecie nie miała oczywiście żadnego znaczenia.

LAPT San Jose
Top 10 po
1. dniu turnieju
Seat Gracz
1 Jeffrey Petronack
2 Andrew Chen
3 Brent Sheirbon
4 Robert Woodcock
5 Ryan Fee
6 Claus Rasmussen
7 Maria Stern
8 Jesus Bertoli
9 Joel Micka

Po odejściu Burklunda ostatnich
dziewięciu graczy przeniosło się do jednego stolika, który miał okazać sie
ostatnim miejscem spoczynku już tylko jednego gracza tego dnia. Walka na final
table bubblu okazał się niezwykle pasjonująca. W roli głównej zobaczyliśmy
Ryana Fee, który zadziwiał swoją agresją i rządzą niszczenia. Na szczególną
uwagę zwracają dwa rozdania. W pierwszym, akcję rozpoczął Jesus Bertoli open
raisem do 15 000 z early position. Fee sprawdzał ze small blinda przy
braku zainteresowania innych graczy. Na pierwszych trzech streetach pokazały
się . Fee stuknął w stół, natomiast Bertoli kontynuował za 21 000.
Ryan zastanowił się przez chwilkę i postanowił podsnieść koszt zobaczenia turna
do 50 000. Bertoli również nie podejmował decyzji pochopnie i po chwili
zastanowienia sprawdził. Na turnie spadła Ts, na którą obaj gracze zareagowali
niespodziewanymi checkami. Gdy na ostatnim streecie spadła 3d, Fee ustawił przed
sobą trzy kolumny żetonów warte  150 000
i z trzęsącymi się rękoma wypchnął je na środek stołu. Bertoli począł się
głęboko zastanawiać. Liczył swój stack, przerzucał żetony i w końcu zażenowany
zapytał Dlaczego uderzyłeś tak mocno? Po
około minucie Fee odpowiedział pytaniem na pytanie Masz asa z królem? Bertoli wtedy z uśmiechem postawił kolejne
pytanie  Czy as z królem jest wystarczająco dobry? Na
to pytanie, jak i na wszystkie wcześniejsze odpowiedzi nie było. W końcu Bertoli
przesunął swoje karty do mucka twarzami w dół. Na twarzy Ryana namalował się
szczery uśmiech, który przerodził się w dumę po pokazaniu bluffa z . To
chyba najładniejsze rozdanie tego turnieju. Po nim stack Fee liczył już ponad
400 000.  

Chwilkę później blindy powędrowały
na ostatni tego dnia, 15. Poziom 4000 / 8000 i ante 500. Tym razem Ryan wszedł
w podbicie Andrew Chena, który z early position ustanowił koszt zobaczenia
flopa do 15 000. Obaj gracze zobaczyli flopa w postaci 2c 4s . Chen
stuknął w stół do Fee, który postanowił z pozycji poczęstować przeciwnika betem
za 17 000. Po chwili namysłu Andy sprawdził i krupier pokazał 2d na turnie.
Tutaj zaden z graczy nie zdecydował się na podnoszenie wartości puli. Sprawa
dopiero uległa zmianie, kiedy Chen po stuknięciu w stół na riverze stanął przed
decyzją o sprawdzenie potężnego beta Ryana za 50 000. Andrew z całą
pewnością pamiętał poprzedni bet Ryana, gdy na riverze udało mu się bluffem
zrzucić Bertoliego. Powiedział tylko pod nosem Muszę to sprawdzić. Jeszcze chwilkę zastanawiał się nad zrzuceniem,
aż w końcu podjął męską decyzję - OK, I
call.
- powiedział tylko i tuż po zobaczeniu pocketa Js pokiwał głową przesuwając
swoje karty twarzami w dół do mucka.

LAPT San Jose
Top 10 po
1. dniu turnieju
Seat Gracz Stack
1 Ryan Fee 481 000
2 Joel Micka 336 500
3 Andrew Chen 313 000
4 Jesus Bertoli 265 000
5 Claus Rasmussen 254 000
6 Brent Sheirbon 186 000
7 Maria Stern 151 000
8 Jeffrey Petronack 122 000

Ostatnim graczem, który
tego dnia pożegnał się z turniejem był niespodziewanie Robert Woodcock. Po
otworzeniu przez Andrew Chena za 20 000, Woodcock po chwili namysłu
powiedział All-in! Reszta stołu
momentalnie spasowała, natomiast Chen z pocketem Js nie zamierzał odpuścić i
sprawdził. Robert miał , które potrzebowały pomocy na pięciu streetach.
Pomoc nie nadeszła. Flop przyniósł 4s, na turnie zobaczyliśmy kolejną ,
a na ostatnim streecie , która utrzymała w mocy pocketa Chena. Po tym
przegranym Big Slicku Woodcock został final table bubble boyem z nagrodą
przekraczającą 17 tys. $ za 9. miejsce, które zajął.