Koniec koszmaru Richarda Lee
Sprawa Richarda Lee, głównego oskarżonego w sprawie o nielegalne zakłady bukmacherskie, zakończyła się ugodą. Lee pożegnał się z 2,2 mln dolarów.
Richard Lee wywalczy? szóste miejsce podczas Turnieju G?ównego WSOP w 2006 r. za które zainkasowa? 2.803,851$. Nie mia? jednak zbyt wiele czasu na ?wi?towanie swojego sukcesu, poniewa? nied?ugo potem, w ob?awie na jeden z jego domów w rejonie San Antonio straci? o wiele wi?cej. Policja zarekwirowa?a 2,7 mln $ w gotówce, samochody (Lexus LX470, Mercedes klasy S oraz Toyota 4Runner), sprz?t elektroniczny, bi?uteri? oraz… wiele torebek markowych projektantów. Lee us?ysza? zarzuty, jakoby owe przedmioty by?y powi?zane z nielegalnym prowadzeniem dzia?alno?ci bukmacherskiej. Co wi?cej, sam pokerzysta dowiedzia? si? od prokurator Reed, ?e jest najwi?kszym bukmacherem w San Antonio o pseudonimie „Chi?czyk”. Spór mi?dzy pani? prokurator, a prosem toczy si? o pochodzenie ogromnej gotówki znalezionej w domu Lee. ?ledczy s? zdania, ?e wszelkie dobra pochodz? z nielegalnych operacji hazardowych, czemu obro?cy pokerzysty oczywi?cie zaprzeczaj?. Dowody na „podziemn?” dzia?alno?? Richarda, prokuratura zbiera?a podobno przez 14 miesi?cy, a lini? obrony gwiazdora opieraj?ca si? na wykazaniu dochodu ze WSOP, zosta?a prze?amana. Lee stan?? przed widmem rozgrywania przez do?? d?ugi czas swoich partyjek pokera za kratkami w towarzystwie… w niezbyt mi?ym towarzystwie.
W takim wypadku, Richard, wraz z czterema innymi oskar?onymi w tej sprawie osobami, postanowi? pój?? na ugod? zaproponowan? przez pani? prokurator Reed. Okupili swoj? wolno?? za bagatela 2,2 mln $. Sam pokerzysta nie kryje swojej rado?ci, ?e wszystko si? ju? zako?czy?o. Zapytany o plany na przysz?o??, odpowiedzia? w sposób godny pokerzysty, któremu przytrafi? si? przykry Bad Beat – "Wygl?da na to, ?e musz? pojecha? do Los Angeles i wygra? jaki? pokerowy turniej." Czyli Re-load i gramy dalej.