Koniec Polskiego CardPlayera
Ustawa ograniczająca hazard, która została przepchnięta przez parlament w zeszłym tygodniu, a która jeszcze nie weszła w życie, zbiera już swoje żniwo. Polska edycja CardPlayera przestaje istnieć.
CardPlayer jest chyba najbardziej
znanym wydawnictwem prasowym o tematyce pokerowej na świecie. Na
jego łamach swoje teksty zamieszczali najsławniejsi ze sławnych
oraz najbardziej poważani gracze. Tłumaczony na kilkanaście
języków, gości w rękach ogromnej ilości fanów pokera na całym
globie. W gazecie można przeczytać felietony takich tuz, jak Daniel
Negreanu, Doyle Brunson, czy Mike Sexton, który niedawno znalazł
swoje miejsce w The Hall of Fame.
Prezesem CardPlayera jest natomiast niedawny finalista World Series
of Poker Main Event Jeff Shulman.
Trzy lata temu
byliśmy dumni z tego, że dwumiesięcznik można było przeczytać w
języku polskim. Teraz niestety możemy się tylko zasmucić,
ponieważ ostatnie wydanie polskiego CardPlayera jest już w
kioskach.
Na oficjalnej stronie CardPlayer Polska wita nas
złowieszczy komunikat o zakończeniu wydawania polskiej wersji
dwumiesięcznika:
Zarząd wydawnictwa Infogame24 Ltd
informuje, że podjął decyzję o zakończeniu wydawania
dwumiesięcznika "Card Player Polska". Ostatnim wydanym
numerem pisma był nr 6 (25) - listopad/grudzień 2009. Decyzja ta
została podyktowana planowanymi zmianami przepisów dotyczących
zakazu reklamy hazardu i podmiotów organizujących gry hazardowe
oraz malejącymi wpływami reklamowymi.
Wszystkich czytelników
i sympatyków "Card Player Polska" serdecznie przepraszamy.
Jesteśmy przekonani, że przez niespełna trzy lata istnienia pisma
stało się ono ważnym elementem polskiej sceny pokerowej. Mamy też
nadzieję, że udało nam się wnieść znaczący wkład w
popularyzację pokera sportowego w naszym kraju, a także dostarczyć
miłośnikom tej gry miłej i pożytecznej lektury.
Stało
się. Ustawa, która jeszcze nie weszła w życie zbiera swoje
pierwsze żniwo. Cofamy się do epoki przedlodowcowej jeżeli chodzi
o pokerową świadomość wśród Polaków. Wyjście z naszego rynku
takich wydawnictw, jak CardPlayer to tylko początek tego, co
przyszykował nam obecny rząd. Nie chcemy uprawiać czarnowidztwa,
ale mamy nadzieję, że aby pograć sobie w naszą ulubioną grę,
nie trzeba będzie używać technik wprost z wojennego podziemia, czy
PRL-owskiej
konspiracji.
CardPlayerowi dziękujemy za trzy lata w Polsce. Szkoda, że
w taki sposób musiało się skończyć to, co dopiero zaczynało się
rodzić.