Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Komisja Europejska odpowiada na petycję - zbyt restrykcyjne prawo

Mamy bardzo dobre wiadomości z Brukseli. Po prawie półtorej roku Komisja Europejska odpowiedziała na petycję złożoną przez Izbę Gospodarczą Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, która poddała w wątpliwość zgodność polskiej ustawy hazardowej z prawem UE. Pojawiły się spore wątpliwości!

Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych to związek skupiający przede wszystkim operatorów automatów o niskich wygranych, dlatego też petycja złożona w dniu 30 lipca 2010 r. dotyczyła z znacznej mierze zapisów uderzających w tę branżę.

Jednakże jeden punkt, do którego właśnie odniosła się Komisja Europejska wydaje się być kluczowym w budowie polskiego prawa hazardowego. Jest to wymóg posiadania siedziby na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, który ciąży na operatorze chcącym oferować usługi hazardowe.

Swoboda przepływu towarów i usług

Flaga UEJedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Unii Europejskiej jest swoboda przepływu towarów i usług w krajach członkowskich. W bardzo uproszczonej formie oznacza to, że firma zarejestrowana w jednym kraju, może prowadzić działalność na terenie całej wspólnoty. Oczywiście ta zasada ma również zawór awaryjny w postaci zapisu, który mówi, że przepisy krajowe mogą nakładać ograniczenia, ale przy spełnieniu bardzo określonych warunków. Jednym z nich jest ochrona „nadrzędnych względów interesu publicznego”.

Komisja Europejska wysłała zapytanie do Rządu Polskiego w sprawie ograniczeń nałożonych w ustawie hazardowej na podmioty, które nie mają siedziby na terenie naszego kraju. Ministerstwo Finansów, które odpowiada za kształt ustawy, poczęstowało urzędników brukselskich starą śpiewką o ochronie społeczeństwa przed szkodliwymi skutkami hazardu.

Ten argument jednakże okazał się niewystarczający. Wszystko za sprawą Trybunału Sprawiedliwości, który jak się okazuje, orzekał niejednokrotnie w tej sprawie:

„Wymóg, by przedsiębiorstwo utworzyło stały zakład lub spółkę zależną w państwie członkowskim, w którym świadczy usługi, sprzeciwia się bezpośrednio istocie swobodnego świadczenia usług przez usługodawców mających siedzibę w innym państwie członkowskim.”

Komisja powołuje się na ostatni wyrok z dnia 9 września 2010 r. w sprawie C-64/08 Engelman. Tutaj mieliśmy do czynienia z pozornie podobnym wymogiem zapisanym w prawie austriackim – tylko firmy z siedzibą w Austrii miały możliwość ubiegania się o koncesję hazardową. Trybunał orzekł, że „bezwzględne wykluczenie podmiotów mających siedzibę w innym państwie członkowskim jest nieproporcjonalne, gdyż wykracza poza to, co niezbędne do zwalczania przestępczości. Istnieją bowiem różne środki służące kontroli działalności i księgowości tych podmiotów”.

Polskie prawo jest zbyt restrykcyjne

Komisja Europejska jest zdania, że wymogi oraz obostrzenia, które znalazły się w polskim prawie hazardowym są niewspółmierne z korzyściami. Zarzuca się Polsce, że „nie przeprowadzono pełnego testu proporcjonalności (...), zwłaszcza w celu sprawdzenia, czy inne, mniej rygorystyczne środki mogłyby mieć taki sam skutek”. Ponadto, KE zarzuca polskim ustawodawcom, że nie uwzględnili wyroku we wspomnianej wyżej sprawie C-64/08 Engelman.

Najważniejsze jednak dla nas, jest stwierdzenie:

„Dodatkowe informacje uzyskane przez Komisję nie przyczyniły się do wyjaśnienia tej sprawy. W związku z tym Komisja będzie zmuszona zdecydować o podjęciu odpowiednich działań zastępczych.”

Pomimo dość negatywnego nastawienia do polskiego prawa, Komisja Europejska nie określiła jeszcze jednoznacznie faktu niezgodności naszej ustawy z prawem Unii Europejskiej. Ten proces z całą pewnością trochę potrwa, ale najważniejszy dla nas jest fakt, że pojawiły się wątpliwości, a tłumaczenia naszego rządu nie przyniosły na ten moment żadnego efektu.

Zapis o konieczności posiadania siedziby w naszym kraju przez potencjalnego operatora jest fundamentem ustawy hazardowej. W przypadku negatywnej opinii KE, trzeba będzie ustawę pisać praktycznie od nowa, ponieważ wszystkie zawarte w niej sankcje bazują właśnie na tym zapisie. Miejmy nadzieję, że wkrótce polski rząd będzie zmuszony pod groźbą wysokich kar do zmianach w ustawie hazardowej, a wtedy będziemy liczyli na słowa Jacka Kapicy, który po wprowadzeniu w czerwcu 2011 r. nowelizacji, zapowiedział wyłączenie pokera z gier hazardowych.

by fizoloff